eeela
29.04.08, 17:35
czyli nic nie warty artykuł jako wstęp do rozważań ;-)
www.gazetawyborcza.pl/1,76842,5163318.html
Nic nie warty i wkurzył mnie, bo przeczytawszy tytuł, liczyłam na jakąś
ciekawą analizę, a tutaj wyrywki z forum społecznościowego. Autor się
specjalnie nie wysilił, 'pisząc' ten tekst ;-)
O wiele ciekawsze i więcej dające do myślenia są komentarze do artykułu panów
korzystających z płatnych usług.
Jeden z nich napisał, że 'mężczyźni w tym kontekście dzielą się na:
1. Tych, co jeszcze nie próbowali
2. Tych, którzy korzystają
3. Tych, którzy się boją (żon, teściowych) albo brakuje im na to pieniędzy
Dość to cyniczne i trudno mi w to do końca uwierzyć, ale może idealizuję?
Naginam rzeczywistość do swojego kobiecego postrzegania świata? Mój luby
powiedział mi kiedyś, że nie podoba mu się idea płatnego seksu, bo to
poniżające dla obu stron. A zaznaczam, że jest on typowym mężczyzną, który
otwarcie przyznaje się do tego, że nie uważa seksu za nierozerwalnego z
uczuciem. To, że nie robi na bokach, wynika z szacunku do moich uczuć, a nie
wewnętrznej potrzeby.
Panowie, jak to jest? Co można odbierać jako poniżające w płatnym seksie,
nawet jeśli oddziela się go od uczuć? Czy to prawda, że większość mężczyzn
odczuwa potrzebę spróbować choć raz? A może któryś z panów spróbował i
chciałby podzielić się wrażeniami? :-)