Pytanie do kobiet.

03.05.08, 02:09
Jak "głośno" przeżywacie orgazm. Pytam się dlatego, gdyż moja zona bardzo
"cichutko". Zdarzyło mi się kiedyś tam słyszeć, za ścianą hotelowego pokoju
'odgłosy', które by świadczyły, że orgazm był "totalny".
    • jackussi Re: Pytanie do kobiet. 03.05.08, 07:27
      A dlaczego tylko do kobiet? Faceci też to wiedzą!
    • gomory Re: Pytanie do kobiet. 03.05.08, 08:55
      > Zdarzyło mi się kiedyś tam słyszeć, za ścianą hotelowego pokoju
      > 'odgłosy', które by świadczyły, że orgazm był "totalny"

      Najglosniej krzycza chyba profesjonalistki ;).
      Ja bym tam zupelnie nie laczyl dzikich wrzaskow z intensywnoscia kobiecego orgazmu (ale to juz moze panie niech mnie naprostuja).
      Dla mnie kobiety maja zdumiewajaco rozne zachowania "okolorgazmowe". Mezczyzni wydaja mi sie pod tym wzgledem bardziej jednorodni - jak jeden maz robimy wtedy glupie miny i pojekujemy z rozna glosnoscia ;).
      Nie mam szczegolnie imponujacej liczby partnerek seksualnych. Jednak same "akustyczne" bodzce byly tak zupelnie rozne. Pojekiwanie polaczone ze spazmatycznym oddechem, wykrzykiwane wulgaryzmy, wzywanie Mamy, lzawy placz. Taki wachlarz, a przeciez z jak minimalnym promilem kobiet sie w zyciu zetknalem.
      Najglosniejsza znana mi kobieta jest moja kumpela. Mieszkala na 3p. w wiezowcu - jak otwieralem drzwi to wiedzialem, ze jest u niej chlopak. Echo jej krzykow na korytarzach robilo wrazenie :). Teoretycznie tego nie kontrolowala, ale uspokoilo sie jej po urodzeniu dziecka wiec chyba jednak troche nad tym panuje. W kazdym badz razie ja z az tak wrzeszczaca pania nie mialem przyjemnosci.
      • eeela Re: Pytanie do kobiet. 06.05.08, 12:12
        Echo jej krzykow
        > na korytarzach robilo wrazenie :). Teoretycznie tego nie kontrolowala, ale uspo
        > koilo sie jej po urodzeniu dziecka wiec chyba jednak troche nad tym panuje.


        To nie jest tak, że nad odgłosami nie da się zapanować. Podczas wizytowania
        rodziców moich czy lubego potrafiłam się zachowywać cicho :-) Ale jest trudno i
        bardzo niewygodnie powstrzymywać się od naturalnych reakcji.
    • menk.a Re: Pytanie do kobiet. 03.05.08, 09:22
      Wrzaski o niczym nie świadczą. :DD
      • juzia214 Re: Pytanie do kobiet. 03.05.08, 20:37
        jak nie świadczą jakświadczą :D
        świadczą o tym ,ze dziewczyna sie wyluzowuje,bo albo nie ma oporów ,ze ktos
        usłyszy albo ma ten kmfort ,ze prócz nich obojga nikt nie usłyszy.
        i tylko tyle.
        reakcja na super doznania zalezy od miliona czyników.
        jednego dnia krzyczę innego placzę.a za kazdym razem bylo kosmicznie...
    • szklany_klosz Re: Pytanie do kobiet. 04.05.08, 14:57
      Hradoku, pomiędzy jakością orgazmu a głośnością jego przezywania prostego
      przełożenia nie ma. Oczywiście, są kobiety, w przypadku których orgazm równa się
      głośny krzyk i jęk, ale na to naprawdę nie ma reguły.
    • krissdevalnor100 Re: Pytanie do kobiet. 04.05.08, 20:56
      A tak głośno, jak mi sie akurat podoba.
      Nie wierzę w "przymus" krzyczenia, to nie poród (a i tam można się
      opanować), jeśli natomiast pani ma ochotę być ekspresyjna (czemu
      nie? to całkiem zabawne) lub (uwaga, uwaga) dowartościować partnera
      to się drze. Tylko niech on błagam nie mysli, ze to bezpośrednio
      świadzcy o totalnosci orgazmu.
      • wiktoriada111 Re: Pytanie do kobiet. 05.05.08, 10:57
        U mnie bywa różnie... nie wiem od czego to zależy, na pewno nie od
        intesywności czy jakości, czasami płaczę, czasami krzyczę, czasami
        jestem cicho, czasami to sprawa szybkiego oddechu... ale zauważyłam,
        że najcześciej jestem głośno w domu, to chyba kwestia tego, że w
        domu rzeczywiście czuję się spokojnie, pewnie i jestem wyluzowana :)
        A faceci rzeczywiście jeśli chodzi o dodatki dźwiękowe do orgazmu to
        nam kobietom do pięt nie dorastają, ale męska orgazmowa mimika
        twarzy to studnia bez dna :-))))
        • alicja_z Re: Pytanie do kobiet. 05.05.08, 11:06
          Ja - podobno b. głośno. Czy to oznacza (gomory ?) że jestem
          profesjonalistką ? ;-) Podobno - bo potem nic nie pamiętam...ale
          kiedyś zostałam podstępnie nagrana więc fakt jest potwierdzony.
          Jakoś z tym żyję ;-)
          • yoric Re: Pytanie do kobiet. 05.05.08, 12:26
            > ale kiedyś zostałam podstępnie nagrana

            daj linka :)
            • alicja_z Re: Pytanie do kobiet. 05.05.08, 12:46
              yoric napisał:

              > daj linka :)

              Nie chcę Cię rozczarować... Naprawdę nic ciekawego ;-). Wyję jak
              modulowana syrena strażacka, rzucam słowami uznawanymi za
              niecenzuralne, grożę dekapitacją i urwaniem męskich narządów (w
              przypadku gdyby on śmiał wcześniej skończyć) no i nieudolnie kończę
              wokal próbując cytować alfabet co sprowadza się do bezsensownego,
              małointeligentnego i długotrwałego powtarzania pierwszej litery ..
              (jakbym nie znała dalszych...) trzeba przyznać, że z różnym
              natężeniem...
              Opis jest dość dokładny - więc już mp3 Ci nie potrzeba :-)
              • eeela Re: Pytanie do kobiet. 05.05.08, 13:21
                Dekapitacją, powiadasz :-))) Ja czasami usiłuję wydać z siebie jakiś
                artykułowany komunikat, kiedy jest specjalnie atrakcyjnie i życzę sobie, żeby w
                ten sposób i w danej pozycji rzecz przez jakiś czas jeszcze trwała, ale
                artykułowana mowa przychodzi mi z pewną trudnością - czasami udaje mi się
                sklecić jedno słowo, ale to by było na tyle ;-)
                • alicja_z Re: Pytanie do kobiet. 05.05.08, 13:32
                  Pełna zgoda :-)). Szczególnie w końcowej fazie budowa zdań zgodnie z
                  zasadami składni i poprawnej polszczyzny przerasta moje możliwości...
          • eeela Re: Pytanie do kobiet. 05.05.08, 12:33
            Mój luby śmieje się ze mnie i mówi, że w promieniu pięciu kilometrów wszyscy mi
            zazdroszczą ;-) Ale myślę, że to tylko takie gadki. Cichutka na pewno nie
            jestem, ale staram się to kontrolować - wcale to nie takie proste!

            Są kobiety, które przeżywają swoje bez czynienia nawet jednego dźwięku - i też
            dobrze, nie wszystkie jesteśmy takie same :-)
    • zelm71 Re: Pytanie do kobiet. 05.05.08, 17:46
      Każda kobieta jest inna. Jedne wyją, drapią, gryzą,płaczą inne
      całują, mruczą, ściskają za rękę itp. Generalnie wszystkie wyją na
      filmach porno. To że nie wyje nie znaczy że nie jest OK. Taki masz
      model. Nie martw się.
      PS. To że nie wyje jest dużym pewnikiem, że nie udaje.
      • dzuliana27 Re: Pytanie do kobiet. 05.05.08, 23:30
        U mnie jest bardzo różnie raz głośno a raz cicho, nie wiem od czego
        to zależy. To pytanie bardziej kojarzy mi się z porodem - jedna
        rodzi po cichu a jedna krzyczy.
        • hradok Re: Pytanie do kobiet. 06.05.08, 02:04
          Miło jest przeczytać tyle odpowiedzi na postawione przeze mnie pytanie.
          Myślę, że mężczyźnie jest miło, kiedy jego ukochania przeżywa z nim rozkosz i on
          to czuje i do tego słyszy. Nawet gdy to jest cichy szept.
          Pozdrawiam miłe Panie i życzę radosnego przeżywania rozkoszy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja