agi50
20.05.08, 16:28
Witam, pierwszy raz postanowiłam zabrać głos. Jestem szczęliwą
mężatką. Mam wspaniałe dzieci i dobrego kochającego męża. Do pełni
szczęścia brakuje mi tylko satysfakcji płynącej z seksu z ukochanym
mężem. Tu już nawet nie chodzi o wszedzie sławiony orgazm, ale o to,
że moje ciało zdaje się być drętwe, martwe, nie reaguje na jego
piesczoty. Odkąd są z nami dzieci jest jeszcze gorzej bo w ogóle nie
odczuwam żadnego podniecenia nawet takiego wywołanego czystą
biologią organizmu. Nie miewam snów erotycznych, nie wywołują we
mnie dreszczyku emocji sceny łóżkowe w filmach.
Przy autostymulacji jestem w stanie doprowadzić się chyba do orgazmu
łechaczkowego, ale mam poczucie, że to jeszcze nie to...
Kupiliśmy sobie książki, których lektura również nie pomogła. Dziś
wypróbowałam kulki gejszy i już nie wiem czy jestem nienormalna? Nic
nie poczułam, żadnych drgań, wibracji a co dopiero stymulacji.
Prawdę mówiąc płakać mi się chce, bo zależy mi na mężu i naszej
bliskości. Nie potrafię jednak zmuszać się do seksu, który nic mi
nie daje...
Zastanawiam się co mogę, co możemy zrobić. Czy ktoś mnie rozumie?