rozbudzenie

20.05.08, 16:28
Witam, pierwszy raz postanowiłam zabrać głos. Jestem szczęliwą
mężatką. Mam wspaniałe dzieci i dobrego kochającego męża. Do pełni
szczęścia brakuje mi tylko satysfakcji płynącej z seksu z ukochanym
mężem. Tu już nawet nie chodzi o wszedzie sławiony orgazm, ale o to,
że moje ciało zdaje się być drętwe, martwe, nie reaguje na jego
piesczoty. Odkąd są z nami dzieci jest jeszcze gorzej bo w ogóle nie
odczuwam żadnego podniecenia nawet takiego wywołanego czystą
biologią organizmu. Nie miewam snów erotycznych, nie wywołują we
mnie dreszczyku emocji sceny łóżkowe w filmach.
Przy autostymulacji jestem w stanie doprowadzić się chyba do orgazmu
łechaczkowego, ale mam poczucie, że to jeszcze nie to...
Kupiliśmy sobie książki, których lektura również nie pomogła. Dziś
wypróbowałam kulki gejszy i już nie wiem czy jestem nienormalna? Nic
nie poczułam, żadnych drgań, wibracji a co dopiero stymulacji.
Prawdę mówiąc płakać mi się chce, bo zależy mi na mężu i naszej
bliskości. Nie potrafię jednak zmuszać się do seksu, który nic mi
nie daje...
Zastanawiam się co mogę, co możemy zrobić. Czy ktoś mnie rozumie?
    • mary4 Re: rozbudzenie 21.05.08, 14:21
      rozumiem Cię, bo sama mam miliony obowiazków i myśli na głowie i
      czesto jak juz dobiegnę do łóżka to padam i zasypiam odrazu... smutne
      rada? hmm wyłaczyć myślenie jak zbliżasz sie łozka i męża cięzki ale
      mozliwe(staram sie to robić) i myśleś tez o jego potrzebach, co
      jeszcze jak wiem kiedy mam dni płodne (przewaznie wtedy mam wieksza
      ochote na miłośc) to sama sie podkrecam myslami i zastanawiam sie na
      co mam ochote (pomijajac wszystkie ograniczenia) wszystko kwestia co
      byś chciala moze w sumie świety spokój w jakies wybrany dzień by
      pomógł, z wyspaniem sie poczytaniem pomysleniem czy poleniuchowaniem
      pozdrawiam
      • tanahoe Re: rozbudzenie 21.05.08, 14:56
        Może porozmawiaj o tym z ginekologiem.
        Różne rzeczy mogą mieć wpływ na popęd. Hormony na przykład. Wiem z
        doświadczenia, że pigułki antykoncepcyjne mogą tak działać. Wiek. To święta
        prawda :) Jestem po 40 i jak sobie pomyślę jak to było kiedyś :) No wiesz mój
        mąż miał ochotę a ja nie bardzo. Robiłam to dla niego a nie z potrzeby. Teraz
        jest odwrotnie :) We mnie buzuje jak w starym ognistym piecu a on nie staje
        kompletnie na wysokości zadania. Kiedyś słyszałam w telewizji taką rozmowę w
        której wyciągnięto wnioski, że starzy faceci powinni mieć młode kochanki i na
        odwrót. Ich potrzeby erotyczne są na tym samym poziomie więc najlepszy byłby
        taki układ :P
        • dylon123 Re: rozbudzenie 21.05.08, 15:20
          >Teraz
          > jest odwrotnie :) We mnie buzuje jak w starym ognistym piecu a on nie >staje
          > kompletnie na wysokości zadania.
          tak mi się wydaje, że on może stanąć na wysokości zadania, ale ma w pamięci
          dawne dzieje.
          A poza tym nawet jeśli ma problemy to pewnie tez by dał radę, ale sygnały które
          przekazujesz swojemu mężowi są mało czytelne. Pracować nad związkiem i próbować
          coś zmienić, a nie czekać i narzekać, powinno dać efekty o ile jest jeszcze
          uczucie. Pozdrawiam
    • agi50 Re: rozbudzenie 26.05.08, 12:26
      dziękuję bardzo za wszystkie odpowiedzi.
      Antyki odstawiłam jakieś pół roku temu mając nadzieję, że może to
      coś zmieni na lepsze... nie zmieniło :-(

      na pewno jest coś w tym co piszecie, o wyłączeniu myślenia... ja
      strasznie dużo spraw biorę na głowę... do tego dochodzi brak
      akceptacji swojego ciała po cc i ciąży mnogiej. Poza tym chyba
      trudno mi czerpać przyjemność. Strasznie trudno mi się podniecić.
      Już nie pamiętam kiedy czułam takie pełne podniecenie :( podczas
      naszego przedostatniego zbliżenia zwyczajnie się popłakałam z powodu
      swojego odrętwienia, oderwania duszy/głowy od ciała...
      a że obowiązków ogrom i ciągle się jest na pełnych obrotach to też
      fakt...
Pełna wersja