libid0
26.05.08, 21:50
Czesto sie zdarza, ze macie jakies fantazje, pragnienia, w sferze
seksu, o ktorych sie wstydzicie powiedziec partnerowi, w obawie, ze
pomysli o Was, ze jestescie zboczone etc? "Numery", ktorych
chcialybyscie bardzo sprobowac, ale pozostaja w sferze marzen, ze
wzgledu na stereotypy w stylu: Matce dwojga dzieci nie wypada o tym
myslec, nie mowiac juz o wprowadzaniu takich bezecenstw w zycie.
Czesto przez tego typu myslenie wpadamy w pulapke, bo byc moze
mezowi zalezy akurat na tym samym, ale z podobnych powodow boi sie
wam powiedziec, czego pragnie. W ten sposob kolko sie zamyka i
czesto omija nas cos fajnego. Co Wam tam kobitki siedzi w glowkach?