mamuska777
03.06.08, 23:43
przykre ale prawdziwe;/
jestem tu przypadkiem i nie wiem jak to opisac
jestesmy ze soba prawie 8 lat a 3 lata jestesmy po slubie mamy 2
dzieci.
Pare razy rozmawialam o tym z mezem ale to nic nie dalo stwierdzil
ze robie problem tam gdzie go nie ma , albo zebym nie wymyslała
bredni ze przeciez mnie kocha i bla bla bla .i nic te gadki nie daly
!!tyle ze jak sie kogos kocha to sie chce z nim byc blisko - proste!
Mam 23 lata maz ma 27 lat i w zasadzie nie potrzebuje seksu
wystarczy mu raz na miesiac czasem nawet rzadziej czasem sie zdarzy
ze sie kochamy pare dni pod rzad a potem znowu miesiac nic i trwa to
juz jakis rok. moge powiedziec ze seks jest z mojej incjatywy . maz
tlumaczy mi ze jest zmeczony nie wyspany,ze ma taki czy siaki
problem... myslalam juz na wszystkim i musze wykluczyc kochanke no
chyba ze mialaby to byc kolezanka od szybkich numerkow -bo nic sie
nie zmienilo w porach wracania po pracy lub pojscia do pracy,
telefon zawsze odbiera a nawet jak nie odbierze to odrazu oddzwania
wiec jakos kochanka mi nie pasuje...
i zastanawiam sie co jest grane i mecze sie juz zta mysla jakies 3
miesiace i nic nie wymyslilam wielkiego.
rzadko sie zdarza zebym miala orgazm ale to chodzi o bliskosc nie
zawsze mam szczytowanie ale i tak to lubie i jest toprzyjemne itd
nie wiem co robic i nie wiem co myslec co jest grane??