seks w małzenstwie a może jego brak??

03.06.08, 23:43
przykre ale prawdziwe;/
jestem tu przypadkiem i nie wiem jak to opisac
jestesmy ze soba prawie 8 lat a 3 lata jestesmy po slubie mamy 2
dzieci.
Pare razy rozmawialam o tym z mezem ale to nic nie dalo stwierdzil
ze robie problem tam gdzie go nie ma , albo zebym nie wymyslała
bredni ze przeciez mnie kocha i bla bla bla .i nic te gadki nie daly
!!tyle ze jak sie kogos kocha to sie chce z nim byc blisko - proste!
Mam 23 lata maz ma 27 lat i w zasadzie nie potrzebuje seksu
wystarczy mu raz na miesiac czasem nawet rzadziej czasem sie zdarzy
ze sie kochamy pare dni pod rzad a potem znowu miesiac nic i trwa to
juz jakis rok. moge powiedziec ze seks jest z mojej incjatywy . maz
tlumaczy mi ze jest zmeczony nie wyspany,ze ma taki czy siaki
problem... myslalam juz na wszystkim i musze wykluczyc kochanke no
chyba ze mialaby to byc kolezanka od szybkich numerkow -bo nic sie
nie zmienilo w porach wracania po pracy lub pojscia do pracy,
telefon zawsze odbiera a nawet jak nie odbierze to odrazu oddzwania
wiec jakos kochanka mi nie pasuje...
i zastanawiam sie co jest grane i mecze sie juz zta mysla jakies 3
miesiace i nic nie wymyslilam wielkiego.
rzadko sie zdarza zebym miala orgazm ale to chodzi o bliskosc nie
zawsze mam szczytowanie ale i tak to lubie i jest toprzyjemne itd
nie wiem co robic i nie wiem co myslec co jest grane??
    • mamuska777 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 04.06.08, 10:30
      moze jakis pan by sie wypowiedzial jako ta sama płec??? czy to
      mozliwe??? czy poprostu maz nie chce ze mna byc lub juz mu SIE nie
      podobam nie pociagam??
    • eeela Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 04.06.08, 13:16
      A jak było na początku? Czy coś zapowiadało problemy? Jesteście oboje młodzi, a
      już osiem lat razem i już z dziećmi, wnioskuję więc, że byliście dla siebie
      pierwszymi partnerami. Kiedy rozpoczęliście współżycie? Jak się ono układało na
      przestrzeni tych ośmiu lat? Od kiedy są problemy?
      • mamuska777 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 04.06.08, 14:19
        bylismy ze soba rozchodzilismy sie i tak lata mijaly w czasie kiedy
        sie rozstawalismy mielismy inne kruciutkie milosci .
        procz mojego meza bylam tylko z jednym chlopakiem jesli chodzi o
        seks - potem czulam sie podle bo wiedzialam ze to byl wybryk poza
        tym zero przyjemnosci a i tak kochalam wtedy mojego (obecnego
        meza) ... rozstawalismy sie bo lylismy mlodzi ja lubilam dyskoteki
        on nie !!, byl bardzo szalenie zazdrosny czasem nawet mnie sledzil
        jak gdzies szlam kiedy nie bylismy para...
        szanowal to jak nie mialam ochoty nigdy nie wymuszal na mnie seksu,
        czekal na ten pierwszy raz - nie nalegał !!
        potem wojsko - rozstanie czasowe bardzo nas do siebie zblizylo wtedy
        przyjezdzal na przepustki i mieszkal w zasadzie od wtedy ze mna ,
        potem slub i dzieci - podczas ciazy tez niewolno bylo sie kochac bo
        lekarz nam zabronil , nie mowil nigdy a moze nic sie nie stanie nie
        pytal lekarza czy juz wolno czekal cierpliwie az urodze , potem
        polug itd, w tej kwesti zawsze liczyl sie z moim zdaniem i nie byl
        niewiadomo jak wy7magajacy... jezdzilismy na wczasy czy weekendy
        gdzies poszalec kochalismy sie jak wariaci ile popadlo czasem z
        lozka nie wychodzilismy , ale nasz zwiazek byl oparty na
        wazniejszych sparwach niz seks !! Maz nigdy nie byl typem mezczyzny
        pokaz ze mnie kochasz,daj dowud milosci i chodz sie zemna przespac !!
        milosc, wiernosc,zaufanie...
        kiedy mowie mu ze moze teraz troszke grubsza po urodzeniu 2
        dzieci,mu sie nie podobam albo ze nie ma ochoty na mnie lub juz mnie
        nie kocha, a moze ma inna - obraza sie niesamowicie i mowi ze mu
        przykro ze moge tak myslec , ze moge choc przez sekunde poimyslec o
        tym ze ma inna -a to u niego niedopuszczalne zdrada - niema mowy w
        obydwie strony i tak bylo zawsze...przykro mu ze nie biore pod
        uwage ze spi po 4 godziny, ze mamy problem finansowy (trzeba bylo
        wrocic pieniazki za szkody w pracy 8000 zł dla nas to duzo)ze
        charuje jak wol, ze nie sypia, itd powiedzil ze jak bede lepiej sie
        z tym czula ze codziennie na odwal sie na szybkiego sie pokochamy to
        trudno bedzie tak jak chce , ale ze woli sie pokochac rzadziej ale
        pokochac prawdziwie a nie ze odrazu usypia itd. chce zeby mi bylo
        milo i dobrze a to wymaga wiecej czasu niz 4 minutowy numerek zeby
        oproznic malego... zawsze liczyl sie ze mna a nie tylko ze swoim
        zaspokojeniem - i wlasnie poszedl spac bardzo bardzo smutny i zly...
        poprostu ciezko mi wierzyc ze mlody facet nie potrzebuje seksu
        czesto pare razy w tygodniu...moze maz mnie nie klamnie i mowi
        prawde ale ja poprostu nie umiem w to uwierzyc ;/;/ teraz bardzo
        zwiekszyla sie moja potrzeba doznan milosnych ...
        • eeela Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 04.06.08, 14:33
          Jezeli nie bylo zlych objawow od samego poczatku, jezeli
          rzeczywiscie on tyle pracuje i sypia po 4 godziny na dobe, to moze
          naprawde nie ma sily? Facet to nie maszyna, nawet jesli jest to
          mlody, zdrowy 27-letni byczek, to w takich warunkach nie ma sily,
          zeby to sie nie odbilo na jego mozliwosciach seksualnych. Mowisz, ze
          seks jest raz na miesiac przez kilka dni pod rzad. Moim zdaniem to
          wyglada tak, ze facet po lekkim zregenerowaniu sil nabiera ochoty, a
          potem znow w wirze pracy traci sily na jakis czas. Rozumiem, ze raz
          na miesiac, nawet jesli przez kilka dni z rzedu, to ilosc
          niesatysfakcjonujaca, ale moze i on tez potrzebuje odrobine
          zrozumienia. Jesli zyje pod takim cisnieniem, to nie jest chyba
          dobrze jeszcze mu dokladac zmartwien i podkopywac meskosc. A jesli
          sprawdzilas, ze nie ma rowniez kochanki, jesli on przedtem nie mial
          zadnych problemow ze stawaniem na wysokosci zadania w seksie, no to
          chyba wlasnie wychodzi na przemeczenie.

          Moze warto byloby wspolnie z nim zastanowic sie, jak mozesz mu
          pomoc, zeby go odciazyc, i wtedy sprawdz, czy ochota na seks mu
          wroci czy nie :-)
    • kaachna1 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 04.06.08, 14:21
      U mnie jest podobnie,seks jest tylko wtedy kiedy ja zainicjuję,ale najpierw kilka razy spotykam się z odmową,mąż mi powiedział,że po prostu nie ma ochoty i już,rozmowy nic nie pomagają,ciągle stoimy w miejscu,mówi,że się postara,ale nic nie robi,przyznał,że już go nie kręcę jak kiedyś,dodam tylko,że staram się dbać o siebie,codziennie robię makijaż,układam włosy mimo,że nie pracuję chwilowo bo zajmuję się dzieckiem,mam mnóstwo obowiązków,ale i tak mam ochotę,myślę,że trzeba po prostu odpuścić i przestać inicjować,wiem,że to trudne,ale pracuję nad tym może kiedy ja przestanę to zauważy,że czegoś mu brakuje,to jedyne co mi przychodzi do głowy,bo próbowałam już wszystkiego i nic nie działa
      • kaachna1 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 04.06.08, 14:29
        mogę tylko dodać,że może w waszym wypadku spowodowane to jest stresem i mąż faktycznie jest zmęczony,poczekaj trochę,bądź cierpliwa może to minie,nie rozmawiaj o tym przez jakiś czas i zobaczysz co będzie dalej,wiem,że to trudne i masz potrzeby,ale czasami dla miłości trzeba się poświęcić,ja też czekam i czekam,ale może wam się uda życzę ci tego
      • katia818 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 08:35
        u mnie jest IDENTYCZNIE!!! to tragedia dla mnie. Nie wiem, co się dzieje z
        libido mego męża. Ja mam potrzeby seksualne o wiele większe, a on?? - jak raz na
        tydzień jest seks to jest dobrze. porażka. też nie wiem co mam robić.
    • renebenay Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 04.06.08, 20:28
      Glownym problemem jest brak umiejetnosci rozmawiania z mezem,on ma swoj
      charakter z ktorym mimo wszystko przy odrobinie dyplomacji mozna sobie poradzic.
      • mamuska777 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 04.06.08, 22:37
        mozliwe ... tyle ze po rozmowie ze mna dzisiaj wolal mnie pod
        prysznic nie poszlam wkurzyl sie .. ale dla mnie teraz to takie
        zagranie na sile i tak to odbieram ... jakos wczesniej wczoraj czy
        tydzien temu nie wolal a dzis nagle prysznicu mu sie zachcialo ze
        mna???
        juz powoli glupieje wszyscy mi mowia ze musi miec inna albo mnie nie
        kocha a on upiera sie przy swoim zmeczeniu i ttym ze nie jest na
        baterie bo sypia po 3-4 godziny na dobe a ja jeszcze chce zebysmy
        mieli odlotowy czesty seks...
        • romulus11 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 04.06.08, 23:42
          W soboty,niedziele tez sypia po 3 godziny?To szybko sie facet
          skonczy i bedziesz wdowa i problem zniknie,czego oczywiscie Ci nie
          zycze.
        • eeela Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 00:05
          > juz powoli glupieje wszyscy mi mowia ze musi miec inna albo mnie nie
          > kocha a on upiera sie przy swoim zmeczeniu i ttym ze nie jest na
          > baterie bo sypia po 3-4 godziny na dobe

          Czy on naprawdę tyle sypia?
          I jeśli tak, to czy ci 'wszyscy', co ci mówią, że na pewno cię zdradza i już cię
          nie kocha, poupadali jak jeden mąż na głowę?

          Facet się przy takim trybie życia niedługo zajeździ jeśli nie na śmierć, to w
          ciężką chorobę.
    • najlepszyszatan24 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 09:25
      witam ja jestem w tej samej sytuacji tylko ze to ja mógłbym sie
      kochac z żoną codziennie ale ona nie.niewiem jak mam tobie pomuc [a
      moze razem sobie pomożemy]a moze tw€j mąż niema kochanki tylko
      kochanka?mozna dużo zeczy wymyslac.
      • mamuska777 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 10:11
        nie no mysle z tak mu nie odbilo mysle ze nie ma kochanka napewno na
        10000% he he ale mnie rozbawiles...

        nie chce wymyslac chcialam tylko wiedziec czy faktycznie mozna byc
        tak zmeczonym zeby nie potrzebowac seksu
        • lilyrush Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 11:24
          mamuska777 napisała:


          > nie chce wymyslac chcialam tylko wiedziec czy faktycznie mozna byc
          > tak zmeczonym zeby nie potrzebowac seksu

          wnioskując z Twojego pierwszego postu i małżeństwa 3 letniego macie 2 małych
          dzieci...
          W świetle tego Twoje niedowierzanie, że można byc tak zmęczonym,zeby nie chcieć
          seksu jest mocno podejrzane.
          Nawet Ci z nas, którzy libido maja wysokie nie zadaliby takiego pytania przy 2
          małych dzieci i kłopotach finansowych
          coś marna ta historyjka
          • eeela Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 11:29
            Masz chyba rację, i za dużo nowych nicków pod nią.
            • mamuska777 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:02
              cos sugerujecie to powiedzcie - moze jestem walnieta i robie z igly
              widly co??
              pytanie zadane dlatego w ten sposob i to do faceta bo kazdy inny
              odpisuje ze zdrada albo mnie nie kocha albo jest chory -chory nie
              jest bo mamy 2 malych dzuieci i jeszcze nigdy mnie nie zawiodl w tej
              kwestii , ale martwi mnie to ze ostatnio jest bardzo rzadko
              a jestemy mlodzi a najczesciej jest tak ze mlodzi duzo czasu
              poswiecaja na seks , a u nas cos sie bardzo obnizylo !!
              • najlepszyszatan24 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:05
                sory ze tak powiem ale może już sie ciebie nakożystał i mu sie
                znudziłaś moze nie dostarczasz mu tego naco on oczekuje
              • najlepszyszatan24 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:11
                jak tak bardzo potrzebujesz seksu to warto poszukac kochanka na
                jakis czas bo poco sie meczyc z brakiem witaminy H w twojej c....
                albo kup sobie WIBRATORA jak on go zobaczy to moze doniego dotsze ze
                ciebie zaniedbuje
        • najlepszyszatan24 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:01
          powiem tobie ze ja jako facet moge byc totalnie zrypany a wtedy sex
          jest czyms relaksującym i zawsze mam na niego ochote
      • najlepszyszatan24 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:08
        a jeszcze jedno ja kiedys miałem romans z inna dziewczyna wracajac
        do zony idac spac to nawet nie myslalem o bzykaniu sie z nia moze on
        tez jest w takiej sytuacji
        • mamuska777 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:18
          zona sie kapla ze miales romans???
          wiesz co wszystko gra moze nie miec ochoty itd mi chodzi o prawde i
          szczerosc i przyczyne tylko tyle bym chciala wiedziec a on upiera
          sie na zmeczenie i brak snu bo sypia po 3-4 godziny.
          dlaczego jak cos sie zje... nie stac mezczyzn na szczerosc??

          ja tez nieraz nie sypialam bo dzieci mialy goraczke , gardelko,
          zabkowanie - ale nigdy nie odmowilam mezowi jesli chcial !!
          i oto wlasnie chodzi ze nie odmowilam mu!!

          kochanka nie chce i nawet nie bylabym w stanie - zwiazalam sie z
          czlowiekiem na dobre i zle zalozylam rodzine wiec musze brac co jest
          na swoje barki a nie isc na latwizne i rozbijac rodzine tylko
          dlatego ze nie jestem zaspokojona... - nie umiem zyc z klamstwem i
          jesli cos by zaistnialo mniedzyu mna a kims innym niz moj maz
          musialabym rozejsc sie z mezem !!

          ale dzieki za odzewy
          • najlepszyszatan24 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:23
            powiedzialem jej i od tamtej pory jest super kocham sie z nia kiedy
            mam ochote i przyznala sie ze przez jakis czas mnie zaniedbywala
          • mamuska777 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:28
            choroba tez nie wchodzi w gre
            kladsziemy sie do lozka da mi buziaka na noc i sie przytulimy i wiem
            ze jest drowy bo wszystko ,,staje w gotowosci" a on poprostu zasypia
            albo udaje ze spi nie wiem ale nie nacieram juz i wytrzymuje nic nie
            robie nie rozpoczynam gry wstepnej ani nic czekam jak trusia lezac
            spokojnie kolo niego ze moze cos wyniknie ale niestety nic nie
            wynika oprocz ,,baczność" no a potem juz opada no bo co ma niby sie
            dziac nie bedzie ciagle w gotowosci...
            nie jest tak ze wogole sie nie kochamy poprostu jest to bardzo
            bardzo rzadko!!!
            wczoraj cos moglo by byc bo wolal pod prysznic ale zlapalam takiego
            schiza ze wydaje mi sie teraz ze jak juz cos bedzie to dlatego ze
            byla rozmowa na ten tema i poprostu nie poszlam z nim pod
            prysznic ...
            zobaczymy co sie wyklaruje po paru dniach albo za parte dni bo juz
            bedziemy miec wakacyjny urlop tzn. on bedzie mial bo ja nie pracuje
            tylko zajmuje sie domem i dziecmi..
            • mamuska777 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:30
              najlepszyszatan - i powiedziales jej o romansie o tym ze miales inna
              kobiete i twoja zona tak poprostu to puscila w niepamiec????
              wow co za kobieta
              • najlepszyszatan24 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 12:46
                nie moje małzeństwo sie rozpadało ale dążyłem do tego zeby nie
                rozsypało sie dokonca i było warto bo teraz jestesmy szczesliwi ona
                to pamieta i cały czas mi dogryza ale ja ja dalej bede zdradzal z
                jeszcze inna bo tacy sa faceci bez wyjątków nawet twój mąż chociarz
                myslisz ze tak niejest
            • kaachna1 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 05.06.08, 14:12
              bardzo dobrze,że twój mąż będzie miał urlop,daj mu się porządnie wyspać,odpocząć
              i zobaczysz seks wróci,trochę głupio,że nie poszłaś z nim pod prysznic kiedy
              proponował,bo może on potrzebuje urozmaicenia,następnym razem idź z nim bo może
              głupio mu ,że kiedy się kładzie od razu zasypia
    • mezatka1971 Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 06.06.08, 17:29
      widzisz, powiem tak , witamy w klubie, tylko co to za klub, ja mam
      3ke dzieci, małżenstwo od lat 12, meza starszego o 10 lat...
      czekałam mówiłam, były kłótnie, awantury, obietnice, całe noce
      przegadane...nawet zanim zdecydowałam się na zdradę na odnalezienie
      kobiecości , rozkwitu w innych ramionach, po zdradzie był zimny
      prysznic, dla mnie, dla męża, długie rozmowy, strach co będzie, jak
      będzie, po czasie zrozumiałam, że jestem mieszkańcem domu...z
      obowiązkami...bez prostego prawa do intymności i sexu, namiętności,
      pożadania...nei licząc oczywiście zaliczenia raz na
      miesiąc ...sprintu 15-30 minut...nie umiem doradzic, rozmowy jak
      czytam posty innych nic nie daja, oni zawsze wracają do swoich
      kryjówek, spokoju, zmęczeni, pokazując nam palcem , że mamy rodziny
      więc jak nam może być tyle sexu w głowie...
    • bety_sue Re: seks w małzenstwie a może jego brak?? 07.06.08, 00:43
      czasem myślę,że to różnica wieku, może pracy, może stresów , 6 lat
      tłumaczyłam sobie postępowanie męża, potem , poszukałam spełnienia się i
      zrealizowania poza związkiem, nie myśląc o odejściu,potem był okres kolejnej
      szansy dla naszego związku, nie miną kwartał roku a ja poczułam się
      znowu odtrącona, bo jak nazwać sex raz na miesiąc, no czasem 2 razy ,z
      szybkością pociągu expresowego,byle do stacji....on skończył nim zdążyłam
      poczuć cokolwiek...przyznam Ci się, mam męża i kochanka, może to
      nieprzyzwoite ale przynajmniej jest spokój i równowaga, życie obok
      "życia", kochanie obok "kochania"...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja