Ewa Drzyzga i inne...

20.06.08, 07:40
Tak się zastanawiałem bo udało mi sie trafić ostatnio na rozmowy w kroku. Czy
to jest takie pasjonujące zajmować się cudzymi ludźmi i udzielać im porad
samemu zapewne mając nieuporządkowane sprawy ? Może fajnie jest nie radząc
sobie z sobą skupić się na kimś innym i jemu udzielać porad przez duże "P"
przy okazji czując sie ważnym i bohaterskim ? No i to forum też :P Pani domu i
inne duperszwance.
Sorry tak mnie naszło bo jak wstaję o 5:40 to nienawidzę ludzi a szczególnie
ich wynurzeń i problemów. Fak ju and daj.O dziesiątej mi przechodzi

Alleluja i do przodu...
    • prosty_facet Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:20
      miedzianakonefka napisał:

      > Tak się zastanawiałem bo udało mi sie trafić ostatnio na rozmowy w kroku. Czy
      > to jest takie pasjonujące zajmować się cudzymi ludźmi i udzielać im porad
      > samemu zapewne mając nieuporządkowane sprawy ? Może fajnie jest nie radząc
      > sobie z sobą skupić się na kimś innym i jemu udzielać porad przez duże "P"
      > przy okazji czując sie ważnym i bohaterskim ? No i to forum też :P Pani domu i
      > inne duperszwance.
      > Sorry tak mnie naszło bo jak wstaję o 5:40 to nienawidzę ludzi a szczególnie
      > ich wynurzeń i problemów. Fak ju and daj.O dziesiątej mi przechodzi
      >
      > Alleluja i do przodu...


      No zgadza się - porad na tym forum udzielają jedni niedopieszczeni innym
      niedopieszczonym ;-) Może powinniśmy zaprosić na to forum ludzi , którzy seksią
      się jak króliczki :-) Z jakiegoś innego forum, coby poradzili ........
      • sylwiamich Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:24
        Ja myślę że problemami z łózkiem można się zajmować TYLKO pod swoją
        kołdrą;)))
        • flamenco_night Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:25
          Można zanieść do tapicera..
          • sylwiamich Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:27
            flamenco_night napisała:

            > Można zanieść do tapicera..


            Męża? Żeby jakąkolwiek funkcję pełnił? A potem na wystawkę!!!1:))
            • flamenco_night Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:28
              Nie męża, tylko to łóżko, z którym są problemy ;)
              • sylwiamich Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:30
                Taaa...to taki głęboki środek stylistyczny był.Bo jak są problemy z
                łóżkiem to można gdzie indziej:))
                • flamenco_night Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:45
                  Nom.. a jak będą kłopoty z łazienką, to nawet hydraulika sobie można
                  zawezwać.. ;))
            • lunatic_ann Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 23:36
              meza do tapicera (uprzednio upatrzonego jurnego bogacza) niech go wypcha a
              pozniej pocieszy stroskana zonke na uprzednio naprawionym lozeczku
    • flamenco_night Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:25
      Ja w innym temacie - co to są "cudze ludzie" ??
      • sylwiamich Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:28
        "cudze ludzie", to nie "swoje ludzie"
        • kaachna1 Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:43
          A ja myślę,że ludzie chcą po prostu się wygadać,szczególnie,że jest się
          anonimowym,zawsze to jakieś pocieszenie,że nie jesteśmy sami z takimi
          problemami,że są inni,którzy mają jeszcze gorzej...miłego dnia:)
        • flamenco_night Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 09:43
          Na podstawie aktu własności, czy uwłaszczenia?;)
          • sunrise2006 Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 10:14
            a tak z innej beczki, z beczki "uswajania" ludzi:
            nr. 1 . akt właśności - ślub (np. mąż uważa że żona to już nie cudze
            ludzie i co wtedy - wtedy szuka cudzych bo swoje jak wiadomo szybko
            się nudzi).
            nr 2. uwłaszczenie - chyba Flamenco miałaś na myśli
            przywłaszczenie???? różnica jednak w znaczeniach, moja droga, jest
            bo uwłaszczenie - wyrażałaoby się w tym, że tym "cudzym", by się
            dawało do dyspozycji prawa i majątek (chyba że w rozumieniu - że
            kupujemy kochance mieszkanie i ona nim zaczyna dysponować ;))))
            • flamenco_night Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 10:18
              Skopiuję i wkuję na pamięć ;)))
          • sylwiamich Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 12:41
            flamenco_night napisała:

            > Na podstawie aktu własności, czy uwłaszczenia?;)


            Przez zasiedzenie zazwyczaj:))
            • motmot Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 12:48
              Dokladniej to chyba przez zalezenie (a moze nawet zaleganie:))...
    • sunrise2006 Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 10:08
      Tak , myślę, że o wiele łatwiej jest zająć się czyimś problemem niż
      siąśc na dupie nie chodzić po forach ani po programach Ewy Drzyzgi i
      rozwiązać swój problem. Trafiłeś w sedno - człowiek doradza, ocenia,
      krytykuje, lub chwali czuje się jak bohater, a jednocześnie jak
      cenzor, wydaje przecież oceny (i to dotyczącego tak ważnych spraw)
      to podwyższa jego mniemanie o sobie - i kółko się kręci. I dzięki
      temu jest takie np. Forum Brak Seksu w Małżeństwie ;)
      Inni z kolei wchodzą by się pożalić, wylać pomyje, dać upust swojej
      złości (tak np. ja ;))), aczkolwiek czy to jest satysfakcjonujący
      sposób ? no własnie chyba nie. Zaczynam tro rozumieć. Może czas
      zapisać się na jakieś sztuki walki, uprawiać sport, proozmawiać z
      kimś w realu?
      ps. A nie uważasz Miedzanakonefka, że to że jest tu tyle osób i
      potrzebuje tej anonimowaośc świadczy tez o tym,że dalej dulszczyzną
      zalatuje . Ludzie boją się rozmawiać o swoich problemach z rodziną,
      ze znajomymi, boją się że zostaną wyśmiani?? nie zrozumieni?? że
      trzeba prać brudy w czterech ścianch??
      • ferro2 Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 10:26
        W zasadzie jestem za praniem brudow w czterech scianach, kazdy ma od
        metra swoich problemow, czy bedzie zwracal uwage na moje sprawy??
        ale czasem, jak juz tutaj ktos napisal, czlowiek lubi sie anonimowo
        wyzalic, potem jakos lzej na serduchu:)))
      • eeela Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 11:47
        Trafiłeś w sedno - człowiek doradza, ocenia,
        > krytykuje, lub chwali czuje się jak bohater, a jednocześnie jak
        > cenzor, wydaje przecież oceny (i to dotyczącego tak ważnych spraw)
        > to podwyższa jego mniemanie o sobie - i kółko się kręci.

        A nie przyszło ci do głowy, że może są i tacy, którzy całkiem nieźle sobie radzą
        z własnym życiem i doradzają oraz oceniają po to, aby komuś pomóc i go wesprzeć
        rozwiązaniami, które podziałały w jego życiu?
        • anija77 Re: Ewa Drzyzga i inne... 20.06.08, 23:31
          zgadzam sie z eeelą..osoby które doradzaja to równiez takie które nie chcą czuć
          sie bohatersko lecz chcą z czystej życzliwości wesprzeć w podobnych
          problemach..ja sama taka pomoc otrzymałam i jesli ktos mnie o nią poprosi-
          równiez pomogę..i wcale nie chce nikogo skrytykowac czy poczuć sie jak
          bohater..przykre jest to ze niektórzy tego nie rozumieją..pozdrawiam wszystkich
          zyczliwych
        • sunrise2006 Re: Ewa Drzyzga i inne... 21.06.08, 21:34
          wyobraź sobie, że przyszło. Tylko przyszło też jeszcze coś innego -
          to co oni robią na forum o problemach z seksem, lub czymkolwiek
          innym, jak sobie tak świetnie radzą ?????
          A poza tym, ja pisałam o tych co tak wspaniale umieją sądy wydawać,
          krytykować, doradzać, by się poczuć - a tych, jak w życiu, chyba
          przyznasz mi rację, jest zawsze od groma. Więc wyjrzyj zza tych
          różowych okularów, gdzie wszyscy niosą ulgę, bo wszyscy biegną by
          cię utulić i ci pomóc. Są tacy i tacy. Poza tym nieraz w jednym
          człowieku - te dwie opcje na przemian się włączają ;)
          • eeela Re: Ewa Drzyzga i inne... 21.06.08, 21:42
            Tylko przyszło też jeszcze coś innego -
            > to co oni robią na forum o problemach z seksem, lub czymkolwiek
            > innym, jak sobie tak świetnie radzą ?????

            Niektózy - profilaktycznie. Inni - ze względu na problemy z przeszłości. Wszyscy
            - bo lubią pogadać z inteligentnymi ludźmi na ciekawy temat, jakim jest seks.

            Więc wyjrzyj zza tych
            > różowych okularów, gdzie wszyscy niosą ulgę, bo wszyscy biegną by
            > cię utulić i ci pomóc.

            Nie napisałam, że wszyscy niosą ulgę. Napisałam, że są tacy, którzy chcą nieść
            ulgę. Zanim zabierzesz się za wytykanie, przeczytaj uważnie, czy jest co wytykać.
            • malafide Re: Ewa Drzyzga i inne... 21.06.08, 21:46
              Zgadzam się! z wami to forum może istnieć bez względu na temat.
              pozdrawiam ;)
          • anija77 Re: Ewa Drzyzga i inne... 26.06.08, 21:22

            Sunrise, nie rozumiem dlaczego masz takie złe do nas nastawienie ..przecież
            jesli chcesz porozmawiac ze specjalistą w tej dziedzinie to możesz udać się do
            niego..swoją drogą skąd Twoja wizyta na forum skoro tu wszyscy są tacy źli..

            sunrise2006 napisała:
            > Więc wyjrzyj zza tych
            > różowych okularów, gdzie wszyscy niosą ulgę, bo wszyscy biegną by
            > cię utulić i ci pomóc. Są tacy i tacy. Poza tym nieraz w jednym
            > człowieku - te dwie opcje na przemian się włączają

            Sunrise,znasz to z autopsji??

            Nawet opinie osób (wg Ciebie mniej życzliwych) mogą byc drogowskazem, moga pomóc
            otrząsnac sie niektórym ludziom, więc również te opinie sa ważne.. Ja nie czuję
            sie na tyle mądra żeby samej poradzić sobie ze swoim problemem, więc czekam na
            opinie tych mądrusiów, bohaterów, cenzorów którzy wskażą drogę..
      • out23 Re: Ewa Drzyzga i inne...masówki 21.06.08, 12:52
        >Ludzie boją się rozmawiać o swoich problemach z rodziną,
        > ze znajomymi, boją się że zostaną wyśmiani?? nie zrozumieni?? że
        > trzeba prać brudy w czterech ścianch.

        Z jaką rodziną, skąd wiadomo, że fakt bycia rodziną daje obiektywizm
        i życzliwość..
        Jacy znajomi są przygotowani...?? Tak szacunkowo na 10 JEDEN
        Nie zrozumieni.. prawie na bank i wyśmiani.. możliwe..
        I jeszcze staną się tematem poprzekręcanych rozpowszechnianych plotek
        Uprać samemu brudy.. a kto ma podstawy umożliwiające rozpoznanie
        osobowości swojej i partnera, umiejętnosci rozwiązywania konfliktów
        tzw komunikacji interpersonalnej..
        To nie dulszczyzna, forum to swobodna wymiana opinii, niektóre
        bywaja trafne, definicje podstawowych pojęć są na necie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja