z facetami jak z drzwiami

25.06.08, 07:58
swoje w zyciu przezylam teraz zrobilam sie zgrzedna baba ,bo przez
wiela lat bylam wierna,bo nie potrzebowalam skokow w bok i
pozwalalam mojemu facetowi na bardzo wiele ja naiwna myslalam ze to
wystarczy i ze zawsze bedzie mnie kochal jak zapewnial a tu sie
okazuje ,ze juz od dluzszego czasu nosze takie rogi jak jelen
poprostu brakowalo mu adrenaliny teraz staram sie jakos pozbierac do
kupy co wcale nie jest latwe i nie mowcie mi ,ze w zwiazku wystarcza
szczere rozmowy bo to g.....prawda pozdrawiam
    • best_gigi88 Re: z facetami jak z drzwiami 25.06.08, 08:30
      A widzisz?żałuj ,że mu wcześniej nie przyprawiłaś rogów.
      "Lepiej żałować za grzechy ,niż żałować,że się nie grzeszyło"
      Ale nic straconego
    • flamenco_night Re: z facetami jak z drzwiami 25.06.08, 08:46
      Pewnie, że nie wystarczą.Jeśli ktoś chce zdradzać, to zdradza - NIC
      nie stanie mu na przeszkodzie. Naiwną jest wiara i zakładanie, że
      istnieje jakiś "zawnętrzny" sposób na to, by Partner nie chodził na
      boki. To on musi chcieć figlować w jednym łóżku.

      Zapewnienia.. wybacz, ale zapewnienia są głównym sygnałem, że jest
      dokładnie odwrotnie. Mężczyźni w większości z natury nie zapewniają -
      to my lubimy słowa, oni wolą czyny. Jeśli zapewniają, to.. można z
      dużym prawdopodobieństwem założyć, że w celu uśpienia czujności ;)

      Trzymaj się!

      A.. jeszcze coś: o co z tymi drzwiami chodzi? :D
    • driadea Re: z facetami jak z drzwiami 25.06.08, 15:02
      Ale co to znaczy, że z facetami jak z drzwiami? Należy ich otwierać? Trzaskać
      nimi? Wykopać? Patrzeć przez judasza, zanim się wpuści..?
    • glamourous Re: z facetami jak z drzwiami 25.06.08, 15:34
      Ale o co chodzi z tymi drzwiami, bo nie lapie analogii...
      Trzeba je kopnac, zeby sie otworzyly?
      trzasnac z hukiem?
      walnac w nie z czuba??
      "glowa drzwi nie przebijesz" ?;-)))

      (to jedyne mozliwe odniesienia do facetow jakie przychodza mi do
      glowy ;-)
    • new.one Re: z facetami jak z drzwiami 25.06.08, 15:34
      Z twojej wypowiedzi nie wiele rozumiem, chociaż domyślam się, że
      przyszłaś się tu wyżalić i wyrzucić z siebie to cię boli..
      Jednak jeśli zrobiłaś się "zgrzebna baba" to wybacz, ale facet
      czasmi traci zainteresowanie związkiem kiedy kobiet się zaniedbuje i
      naturalnie żadne rozmowy tego nie zmienią tylko działania w celu
      rozruszania związku...
      Jeśli nie podsycałaś namiętności w małżeństwie tylko pozostałaś na z
      góry upatrzonych pozycjach okazało się to pewnie zbyt mało dla
      Twojego męża... Kobieta powinna o sobie pamietać i zadbać dlatego,
      że nie zawsze pociągają nas wyciągnięte podkoszuli i dresy z którymi
      się czasami obnosicie (nie mam na myśli wszystkich!), ale chcemy
      widzieć zadbane atrakyjne kobiety. Takimi kochankami się
      interesujemy i to nas pociąga...
      Jeśli chodzi o te drzwi to tak jak reszta... kompletnie nie wiem co
      miałaś na myśli...
      Zresztą nie wiem tak odnośnie całości tylko tak zgaduję..., że może
      gdzieś tu twić przyczyna Twoich kłopotów...?
      • sowisia Re: z facetami jak z drzwiami 25.06.08, 19:08
        no wlasnie ,bo tak sobie pomyslalam ,ze z facetami jest jak z
        drzwiami kazdy jest inny i trzeba sie inaczej obchodzic z
        drzwiczkami w aucie a inaczej z mosieznymi drzwiami
        a wracajac do porosciaganych swetrow czy dresow to wieszcie mi
        zawsze sie staralam w miare mozliwosci zadbac o siebie
        czesto slyszalam niby w zartach ze jestem super tylko zebym jeszcze
        byla CIUT OBCA faceta jest do zycia potrzebna adrenalinka moze jakos
        to przezyje pozdrowionka dla wszystkich
        • flamenco_night Re: z facetami jak z drzwiami 26.06.08, 09:00
          No w takim sensie, to my jesteśmy tym bardziej "jak drzwi" ;)

          A żona zawsze jest super.. cudza ;D
    • aleafera.pl Re: z facetami jak z drzwiami 28.06.08, 15:28
      Do każdych drzwi jest odpowiedni kluczyk. Jak umiejętnie się nim
      posłużysz....
    • kachna501gazeta.pl Re: z facetami jak z drzwiami 28.06.08, 21:21
      Tak, to g.. prawda, wszystko zależy od tego na jakiego trafisz człowieka i jakie
      ma podejście do sexu, i czy zaakceptuje fakt, że ognisty seks zazwyczaj kończy
      się po 10 latach małżeństwa, potem należy skupić się na czymś innym i tu wielkim
      darem są dzieci. Dojrzały człowiek zrozumie, że życie nie opiera się tylko na
      seksie. Nie powinnaś być z kimś kto cię zdradza, nawet jak wmawia sobie i Tobie,
      że Ty jesteś tą jedyną, to nie jest wart zachodu.
      • kaachna1 Re: z facetami jak z drzwiami 28.06.08, 21:34
        kachna501gazeta.pl napisała:

        Tak, to g.. prawda, wszystko zależy od tego na jakiego trafisz człowieka i jakie
        ma podejście do sexu, i czy zaakceptuje fakt, że ognisty seks zazwyczaj kończy
        się po 10 latach małżeństwa, potem należy skupić się na czymś innym i tu wielkim
        darem są dzieci. Dojrzały człowiek zrozumie, że życie nie opiera się tylko na seksie

        Może i życie nie opiera się na seksie,ale jest to bardzo ważny element i bez
        niego jak widać nie można się obejść,najgorsze,że ty może tak uważasz,ale twój
        partner ma prawo do innego zdania!i to też trzeba uszanować,jeśli dla ciebie
        seks nie jest ważny to nie znaczy,że dla męża też nie jest,jeśli tego nie
        rozumiesz to nie jesteś "warta zachodu":)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja