yoric
28.06.08, 14:23
Wszyscy wiemy o istotności zapachu w pożądaniu. Wiemy, ale może nie doceniamy?
Ostatnio zastanawiałem się nad kilkoma przypadkami, kiedy kobieta mnie nie
kręciła - w sensie, że była ogólnie ładna, ale jakoś 'nie w moim typie', nie
śliniłem się na myśl o seksie z nią. Za każdym razem przeszkadzał mi, a wręcz
drażnił, zapach perfum. Z drugiej strony, zapach niektórych perfum kojarzy mi
się z seksem :).
Stąd taka hipoteza, że radykalna zmiana zapachu na jakiś zupełnie inny -
począwszy od perfum, przez dezodoranty, mleczka do kąpieli, do ciała i co tam
jeszcze Panie na siebie nakładają - może prowadzić do poprawy (pewnie
chwilowej, ale zawsze). Koszta w sumie względnie niewielkie, może warto spróbować?
A może ktoś już próbował?
Pozdrawiam