a ja mam problem z piersiami...

09.07.08, 01:20
Witam.
Piszę po raz pierwszy i jeśli mi wyjdzie trochę niezdarnie, to z
góry sory. Mój problem dotyczy piersi, może zacznę od tego że kilka
lat temu miałam piersi w rozmiarze D (może nie jakieś super duże,
ale koledzy zawsze zwracali na nie uwagę), później schudłam dośc
dużo i teraz jestem bardzo szczupła,wyglądam bardzo ładnie,ale
niestety schudnięcie nie pozostawiło tylko dobrych skutków.
Znacznie zmniejszyły mi się piersi,ale nie w tym rzecz. Nie chodzi o
rozmiar, tylko o to, że mam na nich teraz więcej skóry niż
zawartości,a przez to są obwisłe. Nie wiem może wydać wam się to
śmieszne,ale to straszna ujma dla mojej kobiecości, nie mogę ubrac
bluzki z dekoltem,jak patrzę na rówieśniczki, to żal mi serce
zalewa, a jak mam sie rozebrać przed chłopakiem to robię wszystko
żeby je zasłonić. To okropne jak one wiszą, są totalnie aseksowne!
Przecież to najpiękniejszy atrybut kobiety, a ja nie mogę się nim
pochwalić. Jak widzę niektóre kobiety po 40 z piersiami stojącymi to
aż sie boję pomyśleć co będzie z moimi w tym wieku, jak mam zaledwie
dwadzieścia parę lat.
Nie wiem co mam zrobić, czy istnieją jakies kremy albo cokolwiek,
oprócz operacji plastycznej. Co myślicie o takich piersiach?
    • maja_sara Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 02:07
      Dziewczyno, uszy /piersi / do góry!
      Myślę, że to zdecydowanie nie jest problem na to forum;-) Zapraszam
      do miejsca, w którym wszystkie dziewczyny/kobiety lubią i kaceptują
      swój biust. nawet jesli wczesniej mysłały o nim tak, jak Ty teraz o
      swoim.
      Zapraszam, koniecznie kliknij w link poniżej, przeczytaj wszystko
      co jest napisane u góry, wpisz się do wątku rozmiarowego wcześniej
      mierząc się wg. podanej tam dokładnej instrukcji. Będzie dobrze,
      dziewczyny Ci tam pomogą:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32203
      • maja_sara Re: jeszcze coś... 09.07.08, 02:11
        Żebys się nie zrażała słowami, które przeczytasz tam na poczatku-że
        to forum dla dziewczym Z DUŻYM BIUSTEM. Niekoniecznie, dla tych ze
        średnim też. I są tam naprawdę fajne dziewczyny, chetne do pomocy
        takim jak Ty ;-)) Jeszcze mi podziękujesz, że Cię tam skierowałam ;p
        • gacusia1 Re: jeszcze coś... 09.07.08, 03:30
          Taa...ale dziewczyna musialaby kochac sie zawsze w DOBRZE DOBRANYM
          STANIKU. Nie o to chyba jej chodzilo,no nie?
          • maja_sara Re: jeszcze coś... 09.07.08, 10:52
            Dobrze dobrany stanik zmienia wyglad nie tylko piersi, ale calej
            sylwetki. A to juz duuuży plus dla każdej kobiety. To raz.
            A dwa-jeśli nie dobrze dobrany biustonosz, to pozostaje tylko
            operacja plastyczna, a ilu chirurgów plastycznych siedzi tu na
            forum, żeby ulżyć w cierpieniu autorce wątku?? Chyba niewielu,
            jeśli w ogóle jakiś...
            Trzy-nie wyczytałam, że dziewczyna chce nago paradowac po ulicach?
            raczej wyczytałam cos pieknych o dekoltach innych kobiet. A do tego
            potrzebny jest JEDYNIE dobrze dobrany stanik!
            A poza tym może byc tak, jak autorka wątku posłucha co opwiadają
            inne dziewczyny, obejrzy zdjęcia przed i po operacjach
            plastycznych/bo takie tez są tam prezentowane/, na których gołym
            okiem widać jak wiele kobiet miało piękne naturalne piesri, ale z
            powodu wyimaginowanych lub wyolbrzymionych komppleksów, dały się
            oszpecić na zawsze cud-chirurgom.Może sie przekona, że nie taki
            straszny jej biust, są na całym świecie brzydsze i bardziej obwisłe.
      • kajsija Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 07:45
        Dziękuję, obiecuję, że jak najszybciej rozpocznę lekturę:)
        A napisałam tego posta na tym forum z tego względu, że przez moje
        piersi seks też trochę na tym cierpi, bo non stop myślę o ich
        wyglądzie,np w pozycji od tyłu, wiszą okropnie (tak wiem ze jak on
        na mnie patrzy od tyłu to niby ich nie widzi, ale czasem robimy to
        przy lustrze bo chcemy na siebie popatrzeć,a wtedy już je widać w
        całej okazałości) i nie mogę się czasem skupić na przyjemności, a
        przez to mam też totalnego schiza na punkcie "o Boże! żeby tylko
        nikt mnie nie zobaczył!" Serio, nie pisałabym tutaj gdybym sie tak
        tym nie dołowała, szczególnie w lato.
    • gacusia1 Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 03:36
      Wiem co czujesz.Kiedys-po pierwszym dziecku(po 8 latach) schudlam
      znaczaco.Cwiczylam jak oszalala.Figura rewelka...oprocz piersi.W
      staniku-super,mniammm...bez....szkoda gadac.A dodam,ze nigdy
      wczesniej nie mialam miseczki D.Potem druga ciaza i 10kg na
      plus...Porazka ale za to jaki biust ,-)))))) Miseczka D za mala ,-)
      No ale badz tu madry...Tak wiec-schudlam znow ok 7-8kg,piersi sa
      ok,sylwetka calkiem,calkiem...
      Moze wlasnie kilka kg zrobi swoje? Moze trzeba zeby "wilk syty i
      owca cala"? W kremy nie wierze. Silikonow tez nie popieram,co
      najwyzej korekcje piersi,ale to kosztuje...
      Trzymaj sie!
      • kajsija Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 07:54
        hhmm, no tak, tylko że jak się tak tyje i chudnie to skóra się
        strasznie rozciąga i już poptem nie wraca do stanu sprzed. Gdybym
        przytyła, to myślę że by się powiększyły,ale kurcze szkoda mi mojej
        figury. Wiem wiem, jedno trzeba woleć,nie można mieć wszystkiego..
        A co Ci mówił na piersi Twoj partner jak schudłaś wtedy?
    • krissdevalnor100 Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 08:08
      Hmm...ja tam nie jestem ortodoxem i nie popierając operacji
      plastycznych in general, akurat piersi bym sobie poprawiła gdyby
      mi "wisiały". Nie chodzi o silikon, bo co innego włożyć im coś do
      środka a co innego skorygowac skórę, której jest za dużo. Wiem,
      drogie i sma idea nie zachwyca, ale lepszego nic nie istnieje.
      Trochę (podkreślam: trochę) może sytuację poprawić drakoński reżm
      kosmetyczny, gdzie, najlepiej 2xdziennie przez rok-dwa będziesz im
      robić naprzemienne natryski (gorące-zimne), nacierać specjalnymi
      kremami i co drugi dzień nakładać maseczki (ujędrniające i
      regenerujące jak na twarz). Ja się tylko obawiam, że po roku czy 2
      efekt będzie taki sobie (choć IMO będzie) a kwota wydana bliska
      korekcji plastycznej.
    • driadea Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 09:05
      Jak dobrze dobierzesz stanik, to piersi same, przynajmniej trochę, się podniosą.
      Ale musisz najpierw się uświadomić na Lobby, więc szybko, szybko! :)
      • gomory Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 10:14
        Zgadzam sie, ze kobieta powinna zadbac o to by miec wlasciwie dobrany stanik - chociazby dla wlasnego komfortu.
        Prawidlowo dobrany stanik besz watpienia moze powstrzymywac nadmierne rozciaganie sie skory, ale nie wiem jakim cudem mialby chociazby troche ja na powrot sciesniac? Jak niby piersi mialyby sie podniesc?
        No chyba, ze masz na mysli optyke - tutaj faktycznie nie tylko troche lecz wrecz cuda moze zdzialac. Tam zebrac, tu podtrzymac, a to i owo uwypuklic ;).
        • maja_sara Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 11:25
          Na forum LB poczytasz jeszcze o czymś takim jak "migracja piersi".
          To ona, między innymi, powoduje, że po miesiacach chodzenia w
          idealnym staniku kondycja biustu się poprawia. I zapewniam Was, że
          żaden krem, masaże, żadne super drogie serum i zimne natryski nie
          zdziałają tyle, co dobry stanik. Tez w to nie wierzyłam, jak
          czytałam wypowiedzi dziewczyn na LB, dopóki sama sie nie
          przekonałam na własnej skórze/ własnym biuście. Czasem warto mieć
          tez oddzielny biustonosz do spania, o tym wszystkim poczytasz na
          LB.

          A poza tym-co to znaczy "mam miseczkę D" lub podobne
          stwierdzenie "nigdy nie miałam D"?? Rozmiar biustu podajemy w 2
          wartościach. Sama literka A, B, D, czy nawet K / tak, tak są takie
          rozmiary i wcale nie są to ooooogromne biusty, jakby się niektórym
          mogło zdawać/ jeszcze nic nie mówi. Trzeba też podać ilość cm pod
          biustem, rozmiar 60D, to nie to samo co 85D, to są 2 różne biusty;-)
          Ja jako nastalotka i "wczesna dwudziestolatka" też tkwiłam w
          przekonaniu, że mój biust jest bleee, bo jest duży /chociaz wtedy
          nosiłam 75 D - źle dobrane oczywiście, bo mając wóczas 73 cm pod
          biustem, obwód 75 szalał po moich plecach i zapięcie mialam na
          karku zamiast idealnie na środku pleców, ale po dziś dzień
          wiekszość pań w bileiźniakach twarto twierdzi, że na 73 pod biustem
          75 bedzie ideałem, nie, nie bedzie /. Koleżanki miały małe piersi,
          ja się na ich tle wyróżniałam i to już był powód do załamki.

          Zaden chłopak ani żaden mężczyzna nie dał mi NIGDY do zrozumienia,
          że coś jest nie tak z moim biustem, wręcz przeciwnie. Problem był
          w mojej głowie, podobnie jest z Tobą.
          Dopiero po latach, kiedy zaczęłam nosic idealnie dobrane staniki i
          mam za sobą obejrzanych wiele różnych biustów w zblizonym do mnie
          rozmiarze / a dziś noszę brytyjskie 30J, które w polskiej
          rozmiarówce NIE ISTNIEJE!! / zrozumiałam, że mam fajne cycki;-) A
          spojrzenia obcych panów w moja stronę i komplementy mojego M tylko
          mnie w tym utwierdzają.

          Skoro mąż ma ochotę na seks z Tobą, to chyba jest to duży dowód na
          to, że nadal jestes dla niego atrakcyjną kobietą, zrozum to;-)
          Prawda jest taka, że gdyby kobiety od zawsze nosiły dobrze dobrany
          biustonosz, chirurgia plastyczna piersi w zatrważajacej większości
          nie miałaby racji bytu;-)
          • al9 Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 17:08
            maja oczywiście masz rację...
            ale..
            obwisły biust po duzym schudnięciu to masakra..
            dwa wyjścia
            - jednak nieco przybrać na wadze..'
            - skorygowac skalpelem
            Nie oszukujmy się - trzeciego wyjścia nie ma :-(
            pozdr
            al
          • kajsija Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 18:58
            Zapewniam Cię, ze problem nie jest w mojej głowie,tylko na klatce
            piersiowej:( To nie żaden wymysł typu mam za małe,one dosłownie
            wiszą i naprawdę wyglądają mało apetycznie. Ale faktycznie powinnam
            chyba spróbować innego stanika, lepiej dobranego.
        • driadea Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 17:59
          A, bo to jest tak, że większość (jak podają statystyki - 98%) kobiet nosi źle
          dobrany stanik, czyli za mały w misce, za luźny w obwodzie. Łatwo poznać po tym,
          że zapięcie stanika zamiast pod łopatkami, jest na karku, a piersi, zamiast dwie
          piękne, są cztery, albo dwa zwisy w okolicy pasa. Zazwyczaj... Dobry stanik
          trzyma w ten sposób: 90% obwód, 10% ramiączka - zazwyczaj jest odwrotnie.
          I jak się taki stanik nosi (źle dobrany), to za luźny obwód "rozsmarowuje"
          piersi - głównie pod pachy, ale zdarza się, że i na plecy.
          Stanik powinien trzymać w ryzach głównie dzięki obwodowi (no i miskom - dobrym,
          nie za małym!), ramiączka są tylko pomocniczo (wyobraź sobie, że niesiesz ciężki
          plecak - jakimż odciążeniem jest wówczas pas biodrowy! - na tym właśnie polega -
          analogicznie, rzecz jasna - funkcja stanika).
          I jak już jest dobrze dobrany stanik (i tutaj zaczynają się schody - jak ktoś ma
          72 pod biustem, to nie może mieć stanika z obwodem 75 - ten jest na kobiety z
          obwodem 85 cm - , bo nigdy w życiu nie będzie dobrze wyglądać! Na 72 pod biustem
          są staniki 65 - należy się mierzyć bardzo ciasno na wydechu i zawsze zaokrąglić
          w dół), to rozsmarowywane przez lata niedobranym stanikiem piersi wrócą na swoje
          miejsce, wypełnią skórę, jaka po nich została. Efekt? Mniejszy obwód pod biustem
          (ostanikowanie to proces etapowy i powoduje stopniową zmianę wymiarów.), więcej
          w biuście.
          Ja przed ostanikowaniem nosiłam polskie 75F (brytyjskie 34D), miałam pod 70,w
          biuście 96. Teraz mam 68/99 i noszę brytyjskie 28HH/26J, w Polsce takich
          rozmiarów nie ma (tzn. rozmiarów staników, bo biusty są jak najbardziej, tylko
          albo ostanikowane bardzo źle, albo na Wyspach).
          • urquhart Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 18:33
            Rany dziewczyny znęcacie się chyba nad tymi chłopami co to czytają!
            75F, 75D, po takim PR wyjdzie że nie tylko chętne, ale do tego mega cycate, normalnie sex machiny i chłopy zasnąć nie będą mogły myśląc o Was :)
            • femme.fatale1978 Re: a ja mam problem z piersiami... 24.09.08, 11:34
              75D czy 75F to wcale nie są (jak się niektórym wydaje) wielkie mielony. Noszę
              65F, a piersi mam standardowych rozmiarów.
            • mujer_bonita Re: a ja mam problem z piersiami... 24.09.08, 11:52
              urquhart napisał:
              > Rany dziewczyny znęcacie się chyba nad tymi chłopami co to czytają!
              > 75F, 75D, po takim PR wyjdzie że nie tylko chętne, ale do tego
              mega cycate, nor
              > malnie sex machiny i chłopy zasnąć nie będą mogły myśląc o Was :)

              Popieram przedmówczynię - to takie rozmiary ja codziennie mijasz na
              ulicy i nawet nie zwracasz większej uwagi:
              stanikomania.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?361780

              --
              Hobby czy uzależnienie?
          • maja_sara Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 20:55
            Świeta racja Driadea, o tym samym efekcie pisałam-dobry
            stanik/czytaj idealnie dobrany!/ po jakimś czasie na pewno poprawi
            stan piersi.
          • glamourous Re: a ja mam problem z piersiami... 24.09.08, 11:38

            driadea napisała:

            > Ja przed ostanikowaniem nosiłam polskie 75F (brytyjskie 34D), miałam pod 70,w
            > biuście 96.


            O kurcze, ja mam prawie identyczne wymiary : 70 pod biustem i 97 w biuście. A
            nadal nosze 75D. Może tez sobie wejdę na to forum o stanikach, ale niestety tu
            gdzie mieszkam mogę sobie tylko pomarzyć o kupnie stanika HH czy J ;-)) Już
            widzę miny sprzedawczyń w moich ulubionych sklepach z bielizna ;-) Tu kobiety są
            antropologicznie drobne, szczupłe i z niewielkimi piersiami, nie to co w UK.
            Obawiam się ze w takim rozmiarze miseczki dostane tylko olbrzymie staniki dla
            grubasek - w hipermarkecie ;-// No cóż, na szczęście mamy zakupy przez internet,
            chociaż ja bym wolała najpierw przymierzyć...
            • mujer_bonita Re: a ja mam problem z piersiami... 24.09.08, 11:58
              glamourous napisała:
              > O kurcze, ja mam prawie identyczne wymiary : 70 pod biustem i 97 w
              biuście. A
              > nadal nosze 75D.

              Zgroza! ;) Dopisz się na początek do wątku rozmiarowego:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=85075268

              > No cóż, na szczęście mamy zakupy przez internet,
              > chociaż ja bym wolała najpierw przymierzyć...

              Ale kto mówi, że bez przymierzania. Kupujesz, mierzysz spokojnie w
              domu przy normalnym oświetleniu, możesz sprawdzić jak leży z różnymi
              ubraniami a jak nie pasuje to odsyłasz :)

              --
              Hobby czy uzależnienie?
            • driadea Re: a ja mam problem z piersiami... 24.09.08, 13:05
              Ja szyję staniki na miarę, bo nawet angielskie na mnie nie pasują, a naprawdę
              nie wyróżniam się niczym szczególnym, biust duży, ale naprawdę wiele kobiet
              miewa większy. Mam wąski obwód pod biustem i stąd problem. Noszę polskie 55N,
              angielskie 28HH->26JJ
              Ale biust już wygląda naprawdę dużo lepiej (nie tylko w staniku!), niż za
              haniebnych czasów 75F :) Polecam, polecam (LB) :)
              • driadea *ja nie szyję - zamawiam szyte na miarę :) nt 24.09.08, 13:10

            • femme.fatale1978 Re: a ja mam problem z piersiami... 24.09.08, 14:20
              glamourous napisała:


              > Może tez sobie wejdę na to forum o stanikach, ale niestety tu
              > gdzie mieszkam mogę sobie tylko pomarzyć o kupnie stanika HH czy J ;-)) Już
              > widzę miny sprzedawczyń w moich ulubionych sklepach z bielizna ;-) Tu kobiety s
              > ą
              > antropologicznie drobne, szczupłe i z niewielkimi piersiami, nie to co w UK.
              > Obawiam się ze w takim rozmiarze miseczki dostane tylko olbrzymie staniki dla
              > grubasek - w hipermarkecie ;-// No cóż, na szczęście mamy zakupy przez internet
              > ,
              > chociaż ja bym wolała najpierw przymierzyć...


              Większość Polek z Lobby buściastych (i nie tylko) zaopatruje się w zagranicznych
              sklepach internetowych. Polecam www.bravissimo.com oraz www.figleaves.com.
              Przymierzać można do upadłego. Zamawiam np: 7 szt. w sąsiednich rozmiarach, te
              które mi nie pasują odsyłam, a sklep zwraca mi pieniądze. To całkowicie legalny
              i niezwykle wygodny proceder ;) Na takim stanikowym bezrybiu jak Polska Mekka
              dla biuściastych ;) Pozostaje kwestia zamrożonych na jakiś czas pieniążków ale
              naprawdę warto.
    • archiwalda Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 19:18
      a przepraszam, te kobiety po 40 ze stojącymi piersiami to widziałaś
      ubrane czy rozebrane??:)):)):)

      pozdrawiam 40 -tka prawie
      • kajsija Re: a ja mam problem z piersiami... 09.07.08, 19:33
        Widziałam ostatnio zdjęcie kobiety w wieku 50 lat(znajomej mojej
        mamy) na naszej klasie w bluzce na ramiączkach bez stanika z
        piersiami jak 18-letnia dziewczyna, kształt dokładnie widać bo
        bluzeczka jest obcisła. Aż mnie zatkało.
        • maja_sara Re: kajsija 09.07.08, 20:58
          A z jakiego jestes miasta? Jeśli z Trójmiasta lub okolic, to już w
          sobotę mogłybyśmy coś zaradzić na Twoje zmartwienie. Organizujemy
          spotkanie ;-)
          • nupik Re: kajsija 10.07.08, 08:44
            w zyciu bym nie poświęciła ładnego dużego biustu dla rozmiaru XS. przede
            wszystkim dlatego, ze to własnie biust podoba się w nas facetom. maja gdzies 4
            kilo więcej tu i tam. uwierz mi:) nie zauwazyłas ze mniej zwracająna ciebie
            uwagę niz wtedy gdy miałas fajne piersi? ja schudłam po porodzie (nie
            chciałam,rozchorowałam sie powaznie), piersi praktycznie znikły (z ładnego
            jędrnego C). koledzy przerazeni, mąż niezadwolony, a kolezanki zachwycone - rany
            jaka super chuda jestes. nigdy już nie wrociłam do zdrowej wagi (taka dynamika
            mojego schorzenia). żałuję, bo wole robic wrazenie na mężczyznach niż na
            babkach. a robiłam spore. ech.... teraz jestem w drugiej ciąży, szósty miesiąc,
            58 kilo i nareszcie widzę moje dawne cycki. moge tylko powiedziec, ze pozycie
            intymne baaaaardzo na tym korzysta:))))
            • maja_sara Re: kajsija 10.07.08, 11:23
              A kto mówił o schudnięciu? raczej radzono kajsiji przytyć pare
              kilo;-)
        • kawitator Re: a ja mam problem z piersiami... 10.07.08, 10:47
          Widziałam ostatnio zdjęcie kobiety w wieku 50 lat(znajomej mojej
          > mamy) na naszej klasie w bluzce na ramiączkach bez stanika z
          > piersiami jak 18-letnia dziewczyna, kształt dokładnie widać bo
          > bluzeczka jest obcisła. Aż mnie zatkało

          A o photoshopie ty słyszała hę ?

          Ty nie masz problemu z cyckami
          Ty masz problem ze swoją głową i tu jest piesek pogrzebany

          Jak tego nie przerobisz w sobie to jak naprawisz sobie cycki w dowolny sposób proponowany przez koleżanki to będziesz płakała nad pomarańczową skórka lub pieprzykiem na dupie który tak cię szpeci, że tylko się pochlastać

          Jak przerobisz to cuś w sobie co nazywa się samoocena i akceptacja to nawet cycków nie będziesz musiała podnosić bo nagle okaże się to bez znaczenia a i twemu facetowi mogą się podobać właśnie takie
          • maja_sara Re: a ja mam problem z piersiami... 10.07.08, 11:25
            Dokładnie tak.
            Nie twierdzę, że Twoje piersi nie zmieniły się po ciąży i porodzie.
            Ale na pewno nie jest aż tak źle, żeby nie mogło być jeszcze
            gorzej.
            • kajsija Re: a ja mam problem z piersiami... 10.07.08, 12:27
              Niestety nie załapię się na spotkanie, bo jestem z drugiego końca
              Polski, ale dziękuję za propozycję:)

              Odpowiadając na post Kawitatora, chciałam zaznaczyć, że to nie jest
              jakieś tam moje wymyślanie czy doszukiwanie się w swoim ciele na
              chamca niedoskonałości, a z moją głową wszystko jest ok. Piszę o tym
              co widze na własne oczy. Wyobraź sobie, że jak leże na wznak to
              piersi dosłownie mi spływają po pachy. Moim zdaniem nie jest to zbyt
              podniecające.

              A co do zdjęcia, to nie sądzę, by było poprawiane przez jakiekolwiek
              programy.
              • kaachna1 Re: a ja mam problem z piersiami... 10.07.08, 14:44
                Świetne na podniesienie biustu są ćwiczenia z hantlami,bardzo dobry zestaw
                ćwiczeń proponuje Cindy Crowford,które wykonuje z trenerem jeszcze przed
                ciążą,możesz je wykonywać sama w domu,kup sobie kasetę,ale musisz ćwiczyć
                regularnie
          • kukike Re: a ja mam problem z piersiami... 24.09.08, 10:27
            kawitator napisał:

            > Ty nie masz problemu z cyckami
            > Ty masz problem ze swoją głową i tu jest piesek pogrzebany

            Święte słowa!
            Posiadaczce takiej głowy nie przyjdzie nawet do głowy, że facetwoi mogą się podobać wiszące piersi! Nie tam żeby jakieś masakrycznie wiszące, wyschłe piersi 80-letniej babci ale piersi kobiety, która urodziła i wykarmiła dziecko.
            Mnie na przykład nigdy, od małego chłopaka (kiedy jeszcze byłem na etapie zbierania niegrzecznych obrazków) nie podobały się sterczące "kozie" cycki, ten archetyp ciała nastoletniej dziewczyny. Zawsze pociągały mnie biusty niżej osadzone, trochę rozlane, z fałdką widoczną z boku, takie "dłuższe".
            Piersi, tak jak człowiek mają różne etapy życia. Jest etap młodzieńczy ale jest i dojrzały. Dlaczego niby dojrzała pierś, ta, która zdała swój życiowy egzamin ma się nie podobać?
            Bo tak piszą kolorowe gazety, ilustrując to arcydziełami obróbki Photoshopem?
            Bardzo przytomna była uwaga którejś z forumowiczek o zbawiennym wpływie kilku kilogramów wagi. Wy ogólnie dziewczyny jesteście o kilka kilogramów za chude. Jak się czasem człowiek przejdzie trotuarem w letni dzień to sam sobie się dziwi dlaczego nie jest pederastą.
            No bo własciwie co za różnica?
            • mujer_bonita Re: a ja mam problem z piersiami... 24.09.08, 11:31
              kukike napisał:
              > Posiadaczce takiej głowy nie przyjdzie nawet do głowy, że facetwoi
              mogą się pod
              > obać wiszące piersi!

              Bo takie są 'niemodne'. Widujesz takie w gazetach na billbordacch?

              > Wy ogólnie dziewczyny jesteście o kilka kilogramów za chude. Ja
              > k się czasem człowiek przejdzie trotuarem w letni dzień to sam
              sobie się dziwi
              > dlaczego nie jest pederastą.
              > No bo własciwie co za różnica?

              Dobre!

              --
              Hobby czy uzależnienie?
              • kukike Re: a ja mam problem z piersiami... 24.09.08, 13:38
                mujer_bonita napisała:

                > Bo takie są 'niemodne'.

                Do diabła z tym!
                Ja, Kreatorem Mody Przyszłości, Prorok Mody na Cycek Dyndający powiadam wam: te obecnie lansowane przez żałosnych dekadentów więźniarki Auschwitz-Birkenau przeminą rychło!

                > > Wy ogólnie dziewczyny jesteście o kilka kilogramów za chude. Ja
                > > k się czasem człowiek przejdzie trotuarem w letni dzień to sam
                > sobie się dziwi
                > > dlaczego nie jest pederastą.
                > > No bo własciwie co za różnica?
                >
                > Dobre!

                Ja bym raczej powiedział, że smutno.
                Serio.
                • songo3000 Re: a ja mam problem z piersiami... 25.09.08, 22:37
                  kukike napisał:


                  > > > Wy ogólnie dziewczyny jesteście o kilka kilogramów za chude. Ja
                  > > > k się czasem człowiek przejdzie trotuarem w letni dzień to sam
                  > > sobie się dziwi
                  > > > dlaczego nie jest pederastą.
                  > > > No bo własciwie co za różnica?
                  > >
                  > > Dobre!
                  >
                  > Ja bym raczej powiedział, że smutno.
                  > Serio.

                  Jeżeli dla Ciebie to żadna różnica to rzeczywiście ... dobre :D
            • kajsija Re: a ja mam problem z piersiami... 25.09.08, 22:51
              kukike napisał:

              > Mnie na przykład nigdy, od małego chłopaka (kiedy jeszcze byłem na
              etapie zbier
              > ania niegrzecznych obrazków) nie podobały się sterczące "kozie"
              cycki, ten arch
              > etyp ciała nastoletniej dziewczyny. Zawsze pociągały mnie biusty
              niżej osadzone
              > , trochę rozlane, z fałdką widoczną z boku, takie "dłuższe".
              > Piersi, tak jak człowiek mają różne etapy życia. Jest etap
              młodzieńczy ale jest
              > i dojrzały. Dlaczego niby dojrzała pierś, ta, która zdała swój
              życiowy egzamin
              > ma się nie podobać?


              No to mnie pocieszyłeś, że są jeszcze faceci którym sie takie piersi
              podobają:)
              • nawrocona5 Re: a ja mam problem z piersiami... 26.09.08, 07:26
                Nie słuchaj dobrych rad, żeby przytyć koniecznie, bo niby panowie zwracaja uwagę
                wyłącznie na piersi a nie na figurę. Tak sie właśnie pocieszają posiadaczki
                wielkich biustów i nadwagi- i dobrze, jakoś pocieszać się zawsze trzeba.
                Ale z przeważajacej większości wypowiedzi panów wynika, że rola biustu jest
                troche demonizowana.
                Dołączam do opinii tych poprzedników, którzy sugerowali, że problem tkwi w
                twojej głowie. Należy zaakceptować to, że mamy niedoskonałości, zarówno kobiety,
                jak i mężczyźni. Mało kto wygląda nago jak modele(ki) na plakatach.
                No a poza tym jest dużo fajnych pozycji "od tyłu" niekoniecznie na pieska, kiedy
                piersi wiszą :)))
                • joasiek75 Re: a ja mam problem z piersiami... 26.09.08, 22:44
                  ja mam dośc duże piersi, nosze 80 G nie sa moze stojące ale nie
                  wiszą mi...kiedyś zastanawiałam się czy zrobiłabym sobie operacje
                  plastyczną, tzn tylko samo podniesienie bez sylikonów i stwierdziłam
                  że te blizny sa dla mnie nie do przyjęcia!
                  Dziewczyny nie martwcie sie!!!
                  przeciez nie kaza bedzie zaraz robić ich plastyke...
                  A jak facet ma małego to co ma sobie go wydłużyć?

                  mój facet jest nimi zachwycony...hmm narazie nic nie mówił że cos
                  nie tak czy wisza lub coś tam, dodam że jestem sporą babką ...ale
                  nie wstydze sie...;)
                  • mpingo Re: a ja mam problem z piersiami... 27.09.08, 19:47
                    joasiek75 napisała:

                    > kiedyś zastanawiałam się czy zrobiłabym sobie operacje
                    > plastyczną, tzn tylko samo podniesienie bez sylikonów i stwierdziłam
                    > że te blizny sa dla mnie nie do przyjęcia!

                    Blizny też ale biust po takiej operacji często wygląda w moich oczach gorzej niż przed!
                    Oglądając zdjęcia "reklamowe" na stronach klinik chorurgii plastycznej często się dziwię po co ta czy inna kobieta szła pod nóż?

                    Zarówno silikony, jak i lifting dają nienaturalny look. Taki za wysoko umieszczony i jakiś twardy... bleee.

                    > A jak facet ma małego to co ma sobie go wydłużyć?

                    Ciiii.. lepiej żeby nie padła odpowiedź. :P

                    > mój facet jest nimi zachwycony...hmm narazie nic nie mówił że cos
                    > nie tak czy wisza lub coś tam, dodam że jestem sporą babką ...ale
                    > nie wstydze sie...;)

                    Lucky dog, jak mówią Rosjanie! ;)
    • mpingo Re: a ja mam problem z piersiami... 27.09.08, 19:42
      kajsija napisała:

      >Co myślicie o takich piersiach?

      Ja właśnie takie uwielbiam najbardziej!
      Serio, nie potraktuj tego jako szczeniacki wygłup.

      Jeśli piersi nie potrafią zadyndać gdy panna się pochyli i przechodzą pozytywnie tzw. test ołówkowy, to są dla mnie totalnie nieatrakcyjne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja