nastepna niechciana zona

25.07.08, 16:17
No i niestety dolaczylam do grona niechcianych.
Jestesmy 8 lat po slubie i 10 razem.Na koncie dwojka dzieci i
nieudany seks.
Sprawa przytlacza mnie do tego stopnia ,ze zaczynam myslec o
odejsciu.
Seks w wykonaniu mojego meza nigdy nie byl rewelacyjny.
Zero seksu oralnego, zero dzikiego sciagania ubran,seks lagodny i
spokojny. Czasami male problemy z dojsciem.
Nie pytajcie mnie po co w to weszlam poprostu go kochalam.
Myslalam ,ze z czasem wszystko sie jakos ulozy, poza tym w pierwszym
roku naszego bycia razem mielismy zapal, ktorego teraz brakuje.
Potem pojawily sie dzieci i moja chec seksu ustabilizowala sie na
nizszym poziomie.
Czasami brakowalo mi pozadliwych spojrzen meza ale zmeczona
macierzynstwem wolalam sie porzadnie wyspac niz myslec o tym czego
nie ma w naszym zwiazk.
Potem przeszlismy przez smierc i zalobe bliskich nam osob i nasze
zycie seksulane ustalo na 8 dlugich miesiecy a rok odkrylam na
nowo ,ze mam ochote na seks.
Seks raz w miesiacu przestal mi wystarczac i jakos tego seksu tez
pozostawiala wiele do zyczenia.
Myslalam ,ze wszystko pojdzie prosta ja teraz gotowa na rozkwit
naszego zycia seksualnego pelna zapalu a tu nic.Spotkalam sie z
totalna obojetnoscia malzonka.
No i weszlismy w kolowrotek awantur i odrzucenia , obiecania
poprawy , obiecanych wizyt u lekarza.
Czuje ,ze jestem na skraju depresji.Nasze zycie seksualne wyglada
tak ,ze po miesiacy nie kochania ja robie wymowki mojemu mezowi
wtedy on przymierza sie przez 4 dni aby w koncu zaspokoic wkurzona
malzonke, obiecuje poprawe i zapewnia o swoim pozadaniu.
Po czym mija nastepny miesiac i szopka zaczyna sie od poczatku.Czuje
sie niechciana, nieatrakcyjna i malo kobieca.Kiedy rozmawiam z
kolezankami , ktorych mezowie "napastuja" je seksualnie poprostu
czuje zazdrosc.
Maz jest wspanialym czlowiekiem pod wszystkimi innymi wzgledami
dobry ojciec,dobry i cierpliwy czlowiek .Jest dla mnie partneremi
dotychczas mysle ,ze byl przyjacielem.
Pisze "mysle ,ze byl" bo zaczynam watpic w jego przyjaz.
Ja naprawde cierpie potrzebuje seksu a w zamian dostaje mnostwo
obietnic poprawy a malo konkretow.
Pomozcie
    • lukas50 Re: nastepna niechciana zona 25.07.08, 18:27
      Mam dokładnie ten sam problem, tyle że role się zamieniły. Przed
      urodzeniem dziecka ( 4 lata temu ) moja żona nie wypuszczała mnie z
      łóżka - czasem była to nawet dla mnie pewna przesada. Od czasu jego
      narodzin unika mnie na wszelkie możliwe sposoby. Nie dba o swoje
      owłosienie jak dawniej, ubiera się do łóżka tak, że człowiekowi
      opadają nie tylko ręce, ale wszystko co mu jeszcze opaść może. Jest
      osobą inteligentną i sądzę, że robi to świadomie. Twierdzi, że nie
      czuje potrzeby i raz na trzy tygodnie, na odczepnego, to wszystko
      czego można po niej oczekiwać. Jestem na skraju cierpliwości ...
      • bugbuddy Re: nastepna niechciana zona 26.07.08, 00:51
        lukas50 napisał:

        > Jest
        > osobą inteligentną i sądzę, że robi to świadomie. Twierdzi, że
        > nie
        > czuje potrzeby i raz na trzy tygodnie, na odczepnego

        Jak to było w 'seksie w wielkim mieście'?

        'Odbębnijmy to i miejmy już za sobą'
    • fajnynowy Re: nastepna niechciana zona 26.07.08, 07:31

      • lukas50 Re: nastepna niechciana zona 26.07.08, 12:18
        Ja już w zasadzie straciłem nadzieję na poprawę i tylko nie bardzo
        wiem co dalej. Z jednej strony kilka przeżytych wspólnie lat i
        wspaniały syn, a z drugiej perspektywa takiego życia jeszcze przez
        wiele wiosen. Zastanawiam się już nawet nad znalezieniem kogoś na
        boku, ale to też nie jest radykalne rozwiązanie problemu tylko
        jakieś cholerne kombinowanie. Nie wiem co robić ...
        • fajnynowy Re: nastepna niechciana zona 26.07.08, 12:25

    • miedzianakonefka Na marginesie tematu 26.07.08, 13:57
      >Kiedy rozmawiam z kolezankami , ktorych mezowie "napastuja" je >seksualnie
      poprostu czuje zazdrosc.

      Wiesz ja znam takich co to mówią kolegom że prawie codziennie wyrywają nową
      laskę i spędzają upojną noc. Barwne opisy ich możliwości i wielogodzinnych
      wyczynów mogły by zawstydzić nawet buhaja. Bo to fajniej brzmi w gronie
      znajomych i powoduje właśnie zazdrość oraz wzrost pozycji, niż jeżeli się
      przyzna że się spędza wieczory w łazience z kolorową gazetą w jednej a z
      interesem w drugiej ręce. Głowa do góry i nie słuchaj co ci tam znajome
      ściemniają bo pewnie połowa ma podobne problemy jak Ty.

      Alleluja i do przodu...
      • ktoj-akto Re: Na marginesie tematu 26.07.08, 15:08
        Buhaja by zawstydziły, bo buhaj załatwia TO w ciągu sekund. Nie należy lać z pustej konewki, nawet jeśli jest miedziana.
        • miedzianakonefka Re: Na marginesie tematu 26.07.08, 15:19
          No to kopulują jak wąż japoński (Elaphe climacophora Boie) panie zoolog. Zresztą
          nie o to chodziło :P

          Alleluja i do przodu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja