do Facetów -ulotki agencji w aucie

05.08.08, 12:31
mąż mówi ,że nie ma ochoty na seks bo mu sie nie chce, natomiast w
samochodzie od jakiegoś czasu widze ulotki z agencji towarzyskich.
zapytany wprost czy był w agencji zaprzecza- mówi ,że nie będzie
śmiecił na ulicy ale wydaje mi sie to troche podejrzane. czy jeśli
facet nie chodzi do agencji to takie ulotki mu by nie przeszkadzały
w aucie?
    • glamourous Re: do Facetów -ulotki agencji w aucie 05.08.08, 12:52
      U mojego eksa odkrylam kiedys taka ulotke... w portfelu ;-) Zarzekal
      sie wlasnie tak jak Twoj, ze "nie chcial smiecic na ulicy". Wiec coz
      mial biedny zrobic? Ano pieczolowicie wlozyl do portfela ;-))
      Potem okazalo sie, ze jednak korzysta ;-)

      No, ale portfel to nie samochod. Sama kiedys parkujac na
      warszawskich ulicach niechcacy "zbieralam" takie ulotki. Wiadomo, ze
      kosze na smieci nie stoja na ulicach co pol metra, wiec sila
      rzeczy "skladowalam" je w samochodzie. Uzbieralam niechcacy niezla
      kolekcje, ktora potem wprawiala w oslupienie moich przypadkowych
      pasazerow, bo lezala na widoku ;-)

      Nie ma wiec co panikowac. Nie znam Twojego faceta i trudno mi
      wyrokowac, ale wydaje mi sie, ze gdyby korzystal, toby sie z tymi
      ulotkami bardziej kryl ;-)
    • nico_priv Re: do Facetów -ulotki agencji w aucie 05.08.08, 12:58
      Też nie śmiecę, ani na ulicy, ani nigdzie. Zbieram te śmiecie do
      samochodu i przy najbliższej okazji wyrzucam (bo w samochodzie też
      nie lubię śmieci ;-)
      Pytanie jest, czy Twój mąż kolekcjonuje je, czy pozbywa się szybko...
      • sarisz Re: do Facetów -ulotki agencji w aucie 05.08.08, 13:35
        widziałam w bocznej kieszeni i chyba na siedzieniu ,i może czywiście
        nie wzbudziłyby moich podejrzeń -ale , mąż ostatnimi miesiącami na
        seks ze mną nie ma ochoty - twierdzi że mu sie nie chce. a przed tem
        zawsze sam inicjował sex. nie wiem czy to znudzenie wieloletnim
        związkiem czy zadawala się skokiem w bok?
        • nico_priv Re: do Facetów -ulotki agencji w aucie 05.08.08, 14:09
          1. Jakby chodził często do agencji, toby się nie afiszował.
          2. Jeśli seks był często, to raczej agencyjnie go nie zastąpi (raz w
          tygodniu do agencji? Zauważyłabyć (zapewne). Jeśli był rzadko (raz
          na miesiąc) - to niewłaściwy jest termin "znudzenie". Bo niby czym?
          3. Kładziesz nacisk na "inicjował". Być może jestem przewrażliwiony,
          ale to może wskazywać, że nie jesteś stroną aktywną.

          Zatem:
          raczej daje Ci znak, że coś jest nie tak. Nie znak "znużenia". Może
          raczej dość formy, która dla niego jest np. niesatysfakcjonująca.

          Przy tak małej ilości danych, jakie podałaś, można tylko gdybać.
    • lubie.gazete Re: do Facetów -ulotki agencji w aucie 05.08.08, 14:18
      Przede wszystki spokojnie.Słyszałaś choćby raz,że mąż odszedł do
      prostytutki?Nie,no właśnie.Bardziej na twoim miejscu obawiał bym się atrakcyjnej
      koleżanki z pracy,młodej sąsiadki itp.
      Agencje są niegroźne i nawet niespecjalnie drogie (jak dobrze poszukać to nawet
      za 120zł za godzinę),panie używają prezerwatyw,więc niespodzianki do domu też
      nie przyniesie,słowem nie ma się co martwić.
      • raffi73 Re: do Facetów -ulotki agencji w aucie 05.08.08, 14:38
        na zachodzie nie wciskaja ulotek tylko prostytutki reklamuja sie w realu.kiedy
        wsiadalem wieczorem do swojego auta zaparkowanehgo np. w Niemczech to wrecz
        musialem odganiac panienki ktore opieraly sie o samochod oferujac swe uslugi.To
        samo jest w Holandii.U nas to wersja
        soft i tak.Tam nie ma sladow..Ale osobiscie nie skorzystalbym z takich uslug,po
        co ryzykowac,nie lepiej bezpiecznie ze swoja sprawdzona partnerka lub jesli
        wolny rozejrzec sie za jakas?
      • sarisz Re: do Facetów -ulotki agencji w aucie 05.08.08, 14:49
        nie jestem kobieta nieaktywną i nieatrakcyjną wręcz przeciwnie,nasze
        małżęństwo trwa 10 lat ale powiem Ci ,że obrzydzenie mnie bierze na
        myśl o pani za 120 zł.z moim osobistym mężem .
        inna rzecz która też mi przychodzi do głowy to nadużywanie przez
        męża alkoholu- Panowie czy to może wam obniżać pociąg sexualny?
        • nico_priv Re: do Facetów -ulotki agencji w aucie 05.08.08, 15:11
          Za obniżenie chęci na seks z żoną raczej wpływ ma przyczyna
          nadużywania alkoholu.
    • miedzianakonefka Weź ochłoń. 05.08.08, 14:48
      Takich ulotek wyciągam z za wycieraczki setki w miesiącu. Porażka. Albo trollizm
      bo nie uwierzę żeby ktoś naprawdę z takiej pierdoły problem sobie robił.

      Alleluja i do przodu...
      • el_kommendante4 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 15:34
        to raczej swiadczy ze na pewno tam nie chodzi. Gdyby chodził to by
        sie raczej krył z tymi ulotkami a nie upychał je po samochodzie.
        • sarisz Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 15:58
          w takim razie o co chodzi,że 38letni facet po półtotramiesiącu bez
          seksu z zoną - na pytanie kiedy będziemy się kochac mówi - nie chce
          mi się
          • miedzianakonefka Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:12
            Chodzenie na dziwki ma się nijak do ulotek w samochodzie. Zresztą "dziwka" to
            nieładne określenie. Raczej to coś w rodzaju pogotowia dla tych co nie maja
            bliskości w domu z różnych przyczyn. Podobno panowie się zwierzają
            profesjonalistkom z różnych kłopotów i rozmawiają o swoich problemach, można z
            tego wysnuć wniosek że w domu nikt ich nie słucha.

            Alleluja i do przodu...
            • aandzia43 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:35
              Podobno panowie się zwierzają
              > profesjonalistkom z różnych kłopotów i rozmawiają o swoich
              problemach, można z
              > tego wysnuć wniosek że w domu nikt ich nie słucha.

              Jak się słyszy codziennie od lat te same żałosne żale na szefa,
              podatki, spisek żydowsko-masoński i wszstkich ONYCH tego świata, to
              można w nerwach złapać za tasak i łeb idiocie urżnąć, a nie tylko
              wyłączyć się ze słuchania;-)
              A takie panie z agecji wysłuchujące niektórych panów to powinny mieć
              dodatek za pracę w szkodliwych dla zdrowai warunikach.
        • kaachna1 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:00
          A może twój mąż chce ci coś w ten sposób zakomunikować?Sama mówisz,że nadużywa
          alkoholu więc problem tkwi głębiej i nie umie sobie z tym poradzić.Po 10 latach
          małżeństwa u większości wkrada się rutyna i znudzenie partnerem,może twój mąż
          nie może sobie poradzić ze świadomością,że już go nie kręcisz i dlatego unika
          seksu i zapija alkoholem bo myśli,że z nim coś nie tak,trochę to bolesne,ale
          prawdziwe,w każdym razie ulotki nie świadczą o tym,że korzysta z takich usług
          • sarisz Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:13
            no tak,zawsze może zaistnieć tak możliwość,że go juz nie kręce, choć
            wprost tego nie usłyszałam.ale alkoholem raczej tego by nie zapijał,
            bo wówszas gdy sex był ok tez nie stronił od alkoholu - oczywiście
            rozrywkowo. natomiast wciąż jest pytanie co z jego seksem - bo mi
            się che zdecydowanie częściej - proszę o odpowiedź raczej Faceta
          • nico_priv Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:13
            Eeee, raczej faceci nie pija z powodu, ze zona przestala krecic.
            Powod pewnie jest niedotyczacy zony. Pije sie, jak zona zolza,
            jedza, nie daje d..., zdradza, nie szanuje. Faceci nie szukaja w
            sobie winy.
            Trzeba rozgryzc powod picia i byc moze bedzie znany powod braku
            chceci (lub twierdzenia o braku checi) na seks.
            • sarisz Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:21
              jego picie to relaks i na wesoło a nie zapijanie na smutno czy
              jak.tak wyciągnęłam ten fakt bo szukam przyczyny znacznego obniżenia
              częstotliwości naszego sexu, czemu mówi że mu sie nie chce??????
              i zgadzam sie z nico_priv , on nie szuka w sobie winy.a może jest
              tak ,że rzeczywiście sie mną znudził już tak na amen ?
              • raffi73 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:34
                no wiesz z wiekiem to naturalne ze czestotliwosc sie obniza a nie
                wzrasta,dochodzi rutyna ale mozesz sprobowac jakies odmiany typu nowa
                fryzura,nowe perfumy,nowa czarna bielizna, na nas takie rzeczy dzialaja.
              • nico_priv Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:35
                Jeśli facet całe życie był temperamentny, to nie mógł znudzić się
                nagle. Albo konkretny impuls gdzie indziej ukierunkował pożądanie (i
                niekoniecznie z powodu znudzenia) albo konkretny problem odebrał mu
                ochotę na seks albo proces znudzania trwał długo i jeśli się
                wgłębisz w historię, to zauważysz.
                Najbardziej podejrzana jest forma, w jakiej Ci komunikuje: "nie chce
                mi się". Widzisz, facet nie robi takich rzeczy bez powodu. Coś może
                mu zrobiłaś, a nieuświadamiasz sobie? Może tak właśnie mu
                odpowiadałaś?
                • aandzia43 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:37
                  Albo osiągnął taką fazę picia (dla relaksu, oszywiśśście...), że
                  stracił dawną ochotę na seks, lub mu po prostu nie staje.
                  • nico_priv Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:46
                    Myślę, że takie zmiany osiąga się przy konkretnym alkoholiźmie.
                    Jeśli codziennie wali 3-5 piw, to zgoda. Ale w takim razie autorka
                    pisałaby o problemach w pracy, dużym brzuchu, brzydkim zapachu,
                    rozleniwieniu w domu. Kuśka objawiałaby się od dłuższego czasu coraz
                    mniejszą sprawnością. Takie rzeczy nie dzieją się nagle, przecież.
                    Autorka zauważyłaby, że jest coraz gorzej i gorzej.

                    A jesli on pije na wesoło, to marnie mi to pasuje do faceta nie
                    lubiącego innych uciech życia niż owo picie.
                • sarisz Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:49
                  nie, w sferze seksu nigdy tak mu nie powiedziałam - że mi się nie
                  chce. choć w życiu różnie między nami bylo od euforii po nienawiść .
                  ale teraz te stany emocjonalnych przepychanek i wybuchów ucichły.
                  nie wiem już sama może ma kogoś na boku, na ulicy patrzy jak
                  normalny facet za atrakcyjna laską. dodam że ja jetem raczej
                  atrakcyjną osobą
                  • raffi73 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:53
                    tp pewnie raczej w sferze mentalnej niz seksualnej,po tylu przepychankach i
                    wybuchach to czasem moze sie mniej chciec.
                    • sarisz Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:58
                      raffi73 -czy jesteś facetem ?
                      • raffi73 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 17:05
                        yes,why?
                  • nico_priv Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 16:53
                    A widzisz, koniec przepychanek powiadasz. Razem z odpowiedzią "nie
                    chce mi się" - to już podejrzane.
                    A nie ciągnęłaś za język bardziej, co to znaczy, że nie chce mu się?
                    Co robi wieczorami? Ogląda telewizję, czyta książki? Ma jakieś hobby?
                    • sarisz Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 17:07
                      jest biznesmenem ,pracuje bardzo dużo. wieczorem raczej jest w
                      domu , oglądamy filmy, słuchamy muzyki. czasem wychodzi na imprezy
                      ale częściej chce iśc z kumplem niż tak jak kiedyś ze mną- nie
                      zabraniałam mu -rozumiem to że ma prawo pojść do klubu ze
                      wspólnikiem a wiem że ze wspólnikiem. czuje że sie ode mnie oddalił,
                      ale mie jest na tyle odważny ,żeby odejść czy zrobić coś ,sama nie
                      wiem co. nie wiem jak mam się zachować. wie że go kocham.
                      • nico_priv Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 17:16
                        W jego sytuacji znaleźć sobie kogoś i spotykać się na seks to
                        najłatwiejsze pod słońcem. A czy tak jest? Podrąż, co to znaczy,
                        że "nie chce mu się". Spytaj, co myśli o Twoich potrzebach. Zakłada,
                        że jak masz sobie radzić?
                        Chyba dalej musisz sama sobie pomóc.
                      • raffi73 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 17:19
                        jest jeszcze taka mozliwosc ze jak mowisz jestes atrakcyjna i on glownie z tego
                        powodu sie zwiazal a jak z czasem sfera seksualna slabnie to moze nie macie
                        wielu innych wspolnych sfer,inaczej i bardziej brutalnie mowiac moze ty jestes
                        lub bylas do kochania a do rozmawiania itp. woli innych,moze jako biznesmanowi
                        podobalas sie jako ladna twarz i stad preferowanie innego towarzystwa,moze sie
                        nudzi bo jest inteligentniejszy,bystrzejszy,ma inne potrzeby.to tylko
                        hipotezy.Ale zony biznesmenow zwykle maja przesrane i dlugo nie kreca swoich
                        mezow majac potezna konkurencje.
                        • sarisz Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 18:16
                          kilkanaście lat tem zakochał sie we nie szaleńczą miłością, także i
                          ja pokochałam i kocham go do dziś . przez lata pracowaliśmy wspólnie
                          na podobnych stanowiskach.biznes otworzył kilka tat temu i świetnie
                          mu się udało, ale nigdy mnie nie utrzymywał bo ja także dobrze
                          zarabiam- oczywiście nie tyle co on teraz . nie jest tak że ja
                          jestem żoną na utrzymaniu, mieliśmy zawsze tematy do rozmów , mamy
                          je do dziś,a jednak czuje że chce czegoś innego. chyba nic nie trwa
                          wiecznie
                          • raffi73 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 18:45
                            masz racje,nic nie trwa wiecznie,pamietam taka piosenke z dziecinstwa 'nothing
                            lasts forever even cold november rain' spiewali Guns and Roses,sie w tym
                            prawdy..sam sie przekonalem w swoim zwiazku.
                            • sarisz Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 19:04
                              i ta scena w kościele;)
                              zajebista, ale moja historia jest inna
                              • raffi73 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 19:23
                                kazda historia jest inna,i co jest dobre w jednej totalnie nie sluzy w drugiej.Life.
                                • sarisz Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 20:20
                                  ta
                                  • raffi73 Re: Weź ochłoń. 05.08.08, 20:59
                                    jezeli moglbym ci na koniec dac jakakolwiek rade,jesli jej chcesz, to nie buduj
                                    swego zycia w oparciu jedynie o to co czujesz do swojego partnera biznesmana lub
                                    czy duzo zarabiasz,czy ladnie wygladasz, bo jak sama powiedzialas wszystko sie
                                    kiedys konczy,atrakcyjnosc,nawet dobre zarobki,ale zainwestuj w siebie np. w
                                    dobre wyksztalcenie,magisterium dobrej uczelni itp. bo to jest czyms
                                    trwalym,otwierajacym umysl i dajacym poczucie swojej wartosci.pzdr
                                    • woman-in-love kto to smieci? 06.08.08, 11:59
                                      chyba roznosiciele ulotek. Kilka razy dziennie w centrum Wwy, mimo że płacę za
                                      parking muszę to paskudztwo wyrzycać zza szyb i wycieraczek. Do głowy by mi nie
                                      przyszło chować do samochodu a tymbradziej do portfela. No, ale ja jestem
                                      heteroseksualną kobieta :-)
                                      • miedzianakonefka Re: kto to smieci? 07.08.08, 14:48
                                        No i to wyczerpało temat. Wszystkiemu winni są roznosiciele ulotek ;)

                                        Alleluja i do przodu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja