pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po

07.09.08, 19:53
był już tu kiedyś wątek o tym, jakie znaczenie miał dla Was pierwszy raz, ale
ja nie o tym. ciekawi mnie jak się zmieniło Wasze postrzeganie seksu po
pierwszym stosunku czyli takie porównanie wyobrażeń - byliście
rozczarowani?zawiedzeni? zdziwieni, że seks wygląda inaczej niż sobie
wyobrażaliście? ja mogę powiedzieć, że pomimo braku wiary w romantyczny
pierwszy raz i natychmiastowe orgazmy, byłam dosyć mocno rozczarowana,
myślałam sobie " ee, to tak to wygląda? o co w tym tyle szumu?". pierwszy raz,
choć nie był najgorszy, na dosyć długo zablokował mnie przed kolejnymi. a jak
to było u Was? interesują mnie w szczególności opinie kobiet, bo chyba one
mają z tym więcej problemów.
    • eeela Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 07.09.08, 20:04
      ja mogę powiedzieć, że pomimo braku wiary w romantyczny
      > pierwszy raz i natychmiastowe orgazmy, byłam dosyć mocno rozczarowana,
      > myślałam sobie " ee, to tak to wygląda? o co w tym tyle szumu?"

      Ja mogę powiedzieć to samo :-) W sumie to tak bardzo byłam zaskoczona brakiem
      jakichkolwiek mocno pozytywnych odczuć, że zaczęło mnie zdumiewać, jak to się
      dzieje, że ludzie tak chętnie się angażują w czynności seksualne ;-)
      • agatar-m Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 07.09.08, 21:01
        a ja mialam niesamowity pierwszy raz, ten jedyny, cała noc razem...
        i po nim własnie byłam bardzo otwarta na sex, rózne propozycje, może
        i dlatego łatwo mogę dojśc do orgazmu, z tym facetem byłam rok i
        bardzo fajnie było przez ten cały okres jeżeli chodzi o doznania, to
        czego próbowaliśmy itd.
      • murakami2 Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 26.10.08, 10:32
        Tak, to jedno z większych rozczarowań w życiu :)
    • wiek_chrystusowy Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 07.09.08, 21:31
      Rozczarowanie bylo spore i to zarowno pozytywne (nie bolalo), jak i negatywne
      (nic fajnego nie czulam).
      • jakniejatokto Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 07.09.08, 21:58
        Pierwszy raz z mężczyzną (chłopakiem) w łóżku był baaaardzo pozytywny choć nie
        doszło wtedy do stosunku. Pierwszy stosunek wspominam bardzo niemiło i raczej do
        tego nie wracam. "Po" postanowiłam sobie jednak, że jedno negatywne wydarzenie
        nie może przecież rzutować na całe moje życie seksualne i byłam zdeterminowana
        do osiągnięcia satysfakcji z mojego pożycia seksualnego, co w sumie mi się
        udało, choć z innym partnerem :)
        • renebenay Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 07.09.08, 22:23
          Te pierwsze razy mialem w wieku 15 lat z malym hakiem i byla to troche starsza
          mezatka po dosc krotkim czasie lotow,nasza historia trwala pare lat a wrazeniem
          po pierwszym zblizeniu bylo rozczarowanie bo wyobrazalem sobie cos
          innego.Pozniej juz bedac z kobietami w lozku zawsze staralem sie i robilem
          wszystko aby mialy jak najlepsze wspomnienia a dodatkowo z wieloma mam do
          dzisiaj kontakt.
          • eeela Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 07.09.08, 23:26
            Właśnie, bardzo jestem ciekawa, jak to pierwsze wrażenie wypadło u panów :-)
            Nigdy w zasadzie nie miałam okazji o tym z panami rozmawiać, no bo ze swoimi to
            raczej się nie gada szczegółowo o byłych uniesieniach, a z kolegami w realu
            jakoś tak głupio wypytywać ;-) A chciałabym uwiarygodnić bądź obalić swoje
            wewnętrzne przeświadczenie, że pierwsze razy u panów generalnie pozostawiają
            lepsze wrażenia niż u pań :-)
            • krzysztof-lis Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 08.09.08, 08:12
              > A chciałabym uwiarygodnić bądź obalić swoje wewnętrzne
              > przeświadczenie, że pierwsze razy u panów generalnie pozostawiają
              > lepsze wrażenia niż u pań :-)

              U mnie było to jedno wielkie rozczarowanie. ;)
            • loppe Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 08.09.08, 08:46
              Otworzył się przede mną nowy cudowny świat, w którym zapragnąłem
              zameldować się na stałe
            • avide Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 08.09.08, 08:56
              Pierwszy raz ??? o kurde kiedy to było.
              hymmm.... 1 klasa szkoły średniej. Dziś z perspektywy czasu uważam że zdecydowanie za wcześnie. Wtedy, wiadomo jak to młody chłopak. Trafiła się okazja, grzechem było by nie skorzystać. ;-))).
              Wrażenia ???
              Wtedy ? Rewelacja. Samo doznanie cóż... trafiła mi się doświadczona, rozbudzona już, starsza ode mnie dziewczyna. Nie było problemów z podnieceniem, wilgotnością, wejściem, czy samym aktem. W dodatku była z tych "łatwych w obsłudze" więc generalnie była łatwizna.
              Po wszystkich czułem ogromna dumę z całości aktu, z siebie że wreszcie to zrobiłem oraz inne takie tam. Na pewno zachęciło mnie to do dalszych razów. Tej samej nocy jeszcze chyba ze dwa razy.

              Dziś jak sobie wspomnę tamten raz zaś ;-))) jak przypomnę jaki byłem "zielony", surowy i nie miałem pojęcia o różnych podstawach to mi normalnie wstyd przed samym sobą ;-))). Ale człowiek się uczy ;-))).

              Osobiście uważam, że jeżeli facet nie ma jakiegoś "defektu" to w większości przypadków pierwszy raz będzie pozytywnym doznaniem.
            • gomory Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 08.09.08, 09:21
              Bylem molestowany przez starsza ode mnie dziewczyne i na dlugo
              powstala u mnie zaleznosc: seks=tajemnica ktora sie skrywa.
              Jako nastolatek czulem w stosunku do rowiesniczek emocjonalny chlod,
              co kladlem na karb ich niedojrzalosci. Ze starszymi kobietami
              romanse nawiazywaly mi sie prosciej. Na poczatku mialem przypadlosc
              mlodego chlopaka - czesto i krotko. Frustrujace doswiadczenie, wiec
              mam ambiwalentne odczucia. Niby milo i przyjemnie - ale ;).
            • maciejka_04 Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 08.09.08, 10:32
              Czy seks oralny to też pierwszy raz? Ja niespełna 16 latek (kiedy to było ponad
              15 lat temu...), ona 3 lata starsza, poznaliśmy się na wakacjach spędziliśmy ze
              sobą ponad miesiąc, najpierw jadąc w góry, potem nad morze, następnie do niej i
              do mnie. Któregoś wieczoru zaczęliśmy mocno się całować z "połykaniem" nawzajem
              języków, etc. włożyła rękę w moje spodenki i zaczęła nią ruszać. Takich zdarzeń
              było więcej. Utrzymujemy kontakt (już nie fizyczny, do dziś)
              Jednak prawdziwy pierwszy raz nastąpił 2 lata później, też latem, z mężatką. Po
              pierwszym razie byłem oszołomiony i zdziwiony że trwało to tak krótko. Kolejne
              razy z tą samą partnerką trwały jeszcze blisko rok. Z czasem seks trwał coraz
              dłużej. Ale ten pierwszy raz to zaskoczeniem, że krótko ;/
              • bi_chetny Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 08.09.08, 10:39
                zdecydowanie bardziej wspominam pierwszy raz jako wzajemny seks oralny w pozycji
                6/9. Potem dopiero był ten właściwy, który wspominam miło, bo było zabawnie
                [mieliśmy duży dystans] i wesoło.
              • eeela Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 08.09.08, 10:41
                Ale to jednak przynajmniej u forumowych panow wychodzi na to, ze
                uczucia raczej pozytywne - a u kobiet to jednak nie takie oczywiste
                ani naturalne.

                Natura nie jest sprawiedliwa, do diaska ;-P
          • intothesun Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 26.10.08, 15:21
            U mnie podobnie, pierwszy raz klapa, jakoś nie byłem zadowolony... spodziewałem
            się fajerwerków a był tylko niewypał.

            Później spotkałem kogoś właściwego, za wszelką cenę chciałem dać jej tyle ile
            potrafiłem, no i się udawało :-) Jej pierwszy raz ze mną był czymś wyjątkowym
            dla nas. Później również, dużo rozkoszy i orgazmów :) Akurat w tych sprawach
            daję z siebie 10x tyle ile otrzymuję - bardziej zależy mi na niej i tym co czuje
            niż na sobie, to chyba ok ? Do teraz żałuję, że ten mój pierwszy raz nie był z
            nią - ale po czasie i wielu rozmowach doszliśmy do wniosku, że jednak był - bo
            dopiero z nią poznałem przyjemności z tym związane ;-)

            Do tej pory była tylko ona, mam nadzieję, że tak zostanie. Nie potrzebuję
            więcej. A minęło już ponad 6 lat :))
    • glamourous Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 08.09.08, 12:00
      Mialam 17 lat, stalego chlopaka z ktorym juz od roku przymierzalismy
      sie do prawdziwego seksu. Przez pare miesiecy jednak przy probie
      wprowadzenia czlonka czulam tak potworny bol, ze nie dawalo rady.
      Tak jakbym za ciasna byla ;-) Ktoregos razu jednak sie udalo.
      Orgazmu wprawdzie nie mialam, ale klimat erotyczno - emocjonalny byl
      tak oblędny, ze do dzis uwazam moj pierwszy raz za rewelacyjny.
      Zwlaszcza, gdy slysze/czytam opowiesci innych kobiet o ich niezbyt
      udanych poczatkach.

      A co czulam potem? Dlugo jeszcze na wspomnienie tego pierwszego razu
      przechodzily mnie milutkie ciarki. Zachecilo mnie to do dalszych
      eksperymentow z seksem i utwierdzilo mnie w tym, co przeczuwalam juz
      od wczesnych lat nastolęckich : ze bardzo będę lubila ten sport ;-))
    • tracja4 Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 25.10.08, 22:03
      Jak pisał ktoś wyżej:
      miłe rozczarowanie - bo nie bolało, a nastawiłam sie na ból (nawet
      zastanawiałam się, czy wcześniej nie rozdziewiczył mnie palcami,
      skoro prawie nie bolało)

      A niefajne było to, że nie było wielkich doznań. Spodziewałam się po
      seksie więcej. Myślałam też, że po tym pierwszym razie wszystko się
      zmieni, będe kims innym, będe inaczej myśleć itd... Heheheheheh.

      Następne razy pod względem intensywności odczuć były diametralnie
      inne.
      • kila-cherish Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 25.10.08, 22:14
        Mnie również nie bolało i czekałam na silniejsze doznania.On był
        sporo starszy ja 17 lat,nie stosował nic poza przerywanym
        stosunkiem,więc bardziej mnie kręciły macanki,dopiero kolejny
        partner nauczył mnie czerpać przyjemność z seksu.
        Utrzymuje kontakt(nie fizyczny)do dziś z oboma.
        • arronia Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 25.10.08, 23:01
          Było nawet przyjemnie (mniej więcej tak, jak się spodziewałam, nie oczekiwałam
          ani nieczucia, ani czucia wielkiego), bolało (też się spodziewałam). Wieczorne
          podejście się nie udało, więc było na raty. Rano "dokończyliśmy dzieła". Nie
          było źle, skoro po krótkim odpoczynku miałam ochotę na powtórkę. Generalnie to
          było z uczucia (no i chuci też, rzecz jasna), więc się przekonałam, że seks też
          jest fajną formą bycia z kimś bardzo blisko. Podobało mi się. Wcześniej (chyba,
          nie pamiętam dokładnie) wydawało mi się, że seks będzie nudniejszy - a tu cała
          gama wrażeń. No i było dłużej, niż sądziłam, że "zwykle jest". Czyli pozytywnie.
    • murakami2 Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 26.10.08, 10:30
      Pierwszy raz - rozczarowanie lekkie, przede wszystkim tym, że żadnych rewelacji
      nie było, nic nie spadło z nieba i nie sięgało legendy.
      Na jakiś czas odechciało mi się myślenia, że jest to rewelacja i uważałam, że
      ludzie przesadzają z opisywaniem doznań.
      Chyba trzeba dojrzeć do seksu i do czerpania przyjemności, kiedy się jest
      kobietą. A może tylko niektóre tak mają.
      • mimozynka Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 26.10.08, 19:23
        Pamiętam ze bardzo się zdziwiłam że wszystko tak idealnie pasuje ,jakby szyte na
        miare :)
        • kimmay Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 02.11.08, 21:07
          Moj pierwszy chlopak byl strasznie szybki (30sek i koniec).. wowczas
          nie wydawalo mi sie to zle..po prostu myslalam, ze ze wszystkimi tak
          jest/bedzie.. zdziwilam sie kiedy poznalam takich, przy ktorych
          trzeba sie zdrowo napracowac (tylkiem) :-)
          • przemek.plywak Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 03.11.08, 10:06
            Mój pierwszy raz był dosyć późno. Miałem 21 lat, gdy podjąłem
            pierwszą próbę. Byłem strasznie wstydliwy, więc gdy pierwszy raz w
            życiu stanąłem nagi przed dziewczyną, od razu z wrażenia dostałem
            wytrysku, znim jeszcze dotknęlismy się, a ponieważ ona też była
            niedoświadczona, to... na tym skończyliśmy. Przez dwa lata bałem
            sie, że znów się skompromituję. Dopiero gdy miałem 23 lata przeżyłem
            własciwą inicjację. Pierwszy raz był cudowny, choć szybki. Nie
            pamietam go jednak zbyt dokładnie, bo pamiętam całe wakacje
            intensywnego seksu, jak już odkryłem, co to jest seks, to
            rozkoszowałem się na całego.
            • blacky80 Re: pierwszy seks - spostrzeżenia przed i po 03.11.08, 12:35
              Hm... pierwszy seks... ja byłem w niebie, ona chyba nawet nie dotarła do czyśćca
              ;))) Na szczęście to były dawne czasy...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja