kmoczar
20.10.08, 06:42
witam, zaglądam na forum od jakiegoś czasu ale piszę pierwszy raz.
forum tak wyspecjalizowane, że nie muszę specjalnie przedstawiać
sytuacji, generalnie moja żona nie chce, ja chcę, i choć kochamy się
czasem to zdecydowanie ze względu na moje potrzeby, co powoduję formę
która nie jest satysfakcjonująca jak i dodatkowe napięcia.
pytanie z jakim się do was zwracam a które nasunęło mi się podczas
przeglądania masy postów na forum - czy komuś udało się pokonać
problem tzw. niedopasowania nie uciekając się do rozwiązań na
zasadzie zmień partnera, znajdź kochankę etc.? moja sytuacja jest
taka, że po 6 latach męczenia się nawzajem i przerzucania
odpowiedzialnością za tarcia - nagle, po serii poważnych rozmów żona
'zaskoczyła' i teraz chce na ile się da rozwiązać problem po mojej
myśli (czyt. zrobi cokolwiek aby się jej bardziej chciało)
pytanie - są szczere chęci - czy są możliwości? wiem, wiem seksuolog.
- nie przeczytałem tu ani jednego postu osoby której pomógł seksuolog
- czy jest w ogóle taka para?