sara.pl
30.10.08, 08:33
Jak sobie radzicie z tą kwestią?
Załóżmy, że chodzi o Kochanka w prawdziwym tego słowa znaczeniu - do
wspólnego przeżywania seksu. Mamy rodzinę, czy partnera, ułożone
zycie. Nie chcemy tego burzyć. Wcale nie zależy nam, aby się
zakochać. Chodzi o to, żeby nie angażować się emocjonalnie.
Jak sobie z tym radzicie?
Przypuszczam, że Panom łatwiej się nie zaangażować, Paniom trudniej.
Czy można zapobiec zaangażowaniu się emocjonalnemu? Jakie macie
doświadczenia w tej kwestii?
Jakieś rady?
A może rozwiązaniem jest wybór osoby atrakcyjnej dla nas seksualnie,
ale za to nieodpowiadającej nam pod innymi względami - tylko, co to
za frajda wtedy...?
Podpowiedzcie coś. Może Panowie nam coś podpowiedzą...:)
Sara