pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc

03.11.08, 18:38
sie przełamać?
...on się chyba boi, że się skompromituje, nie raz nie dwa była już
okazja, sprzyjajace warunki i nic, widzę jak patrzy, widzę, że
chciałby, wszystko ładnie pięknie, po czym się u lubego czerwona
lampka zapala i twierdzi, że mamy czas..... już dosyć długo
spotykamy...
ja już byłam w dłuższym związku, on nie
wiem, że doświadczenia zbyt dużego nie ma, nie wypytywałam go o
szczegóły z jego życia, ale z tego co wiem, to się mogę domyslać, że
pierwszy sex w jego życiu to dopiero przed nim:)
a tak wogóle to super facet:)))
    • yoric Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:42
      Uważaj, w co się ładujesz...
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 19:53
        yoric napisał:

        > Uważaj, w co się ładujesz...
        a co masz na mysli??
        • weisefrau Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 20:51
          Jeśli długo oznacza trzy tygodnie, to może on ma rację, ale jeśli długo to ponad
          pół roku sytuacja jest niepokojąca.
          Może ma jakieś zaskakujące metody uprawiania seksu i nie chce Cię nimi zrazić?
          Może jakieś wady fizyczne? A może bez ślubu ani rusz? Albo go nie kręcisz.
          • basia172 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 13:37
            może ma liszaje na ptaszku?
            • hegemon72 gejem na pewno nie jest 07.11.08, 14:09
              geje nie maja problemu zeby sie kochac z kobieta(tak mi sie wydaje)
              to nie jest tak ze hetero facet zbiera sie na wymioty na mysl o innym facecie mysle,
              wiec nawet jak go podniecaja chlopcy to i tak nie ma przeszkod zeby zaliczyc panienke

              jesli erekcja jest to jedyne co mi przychodzi do glowy to kompleks malego czlonka

              bo nawet jakby byl krzywy, szybki bil, stulejka, obrzezany itp itd to jedynie moglby miec z tego powodu opory ale sam by chcial je przelamac i na pewno jak nie za pierwszym razem to przez pol roku znalazlaby sie sprzyjajaca sytuacja aby wylozyc kawe na lawe

              wiec albo jest naprawde maly albo nalezy wiac
              • kitek_maly Re: gejem na pewno nie jest 07.11.08, 14:23

                kompleks malego czlon
                > ka

                A czym się różni ten kompleks (małego członka), od tego:

                > bo nawet jakby byl krzywy, szybki bil, stulejka, obrzezany itp

                ?
                Może to być tak samo poważny problem jak rozmiar.
                • hegemon72 Re: gejem na pewno nie jest 07.11.08, 17:28
                  tym ze stulejka nie jest czyms czego sie nalezy wstydzic

                  idzie sie do lekarza, operacja i po miesiacu z hakiem jestes gotowy do akcji

                  a obrzezanie ma wiele plusow

                  sam, nie wazne z jakich powodow poddalem sie obrzezaniu w wieku 30lat i powiem ze krotko ze jest zajebiscie

                  partnerka jest wniebowzieta i ja tez posrednio dzieki temu

                  niesamowita roznica i ulatwienie w utrzymaniu sprzetu w czystosci, nie ma miejsca gdzie zbiera ci sie miastka, penis staje tak samo czysty jak np palec, nie musze chyba wyjasniac jakie przyjemne konsekwencje tego ponosze

                  dragal stal sie bardziej wrazliwy na bodzce i staje w zasadzie non-stop, nawet dziewczyna sie smieje ze wystarczy mnie polaskotac a maly sie rwie do akcji

                  i wiele, wiele innych plusow ktorych jak sam nie doznasz to niezrozumiesz

                  • kitek_maly Re: gejem na pewno nie jest 07.11.08, 21:18

                    > tym ze stulejka nie jest czyms czego sie nalezy wstydzic

                    A jednak niektórzy panowie się wstydzą i nic na to nie są w stanie poradzić. Tak
                    ciężko zrozumieć, że inni mają kompleksy inne niż my? :-)
                    • hegemon72 Re: gejem na pewno nie jest 07.11.08, 22:52
                      jak sie ma kompleksy malego/krzywego/innego to sie poprostu nie chodzi na plaze dla naturystow

                      zachowanie opisane w tym przypadku to juz problem powazniejszy z psychika

                      a nie poprostu kompleks jakikolwiek by nie byl
                  • wilk.w.owczej.skorze Re: gejem na pewno nie jest 07.11.08, 23:25
                    "stulejka nie jest czyms czego sie nalezy wstydzic"

                    30latek, który nic z tym faktem dotąd nie zrobił, pwinien się
                    wstydzić.
      • ylfeth Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 12:46
        amen! kobieto, kiecka do góry i nogi za pas!
    • yoric Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 03.11.08, 20:59
      Brak doświadczeń seksualnych = albo nie potrafił ich zdobyć, albo mu na nich nie
      zależało. U 30-letniego faceta ta pierwsza możliwość to fatalne świadectwo, ta
      druga - co najmniej dziwna sprawa.
      • zdanka1 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:45
        >30-letniego faceta ta pierwsza możliwość to fatalne świadectwo

        Fatalniejsze jest licytowanie sie 15 czy 20 partnerkami...To jest
        naprawdę fatalne.
        • krzysztof-lis Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 15:12
          > Fatalniejsze jest licytowanie sie 15 czy 20 partnerkami...To jest
          > naprawdę fatalne.

          Najlepiej jest mieć te 15 czy 20 partnerek i się nimi nie licytować
          • porshe Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 21.01.09, 17:59
            tak, jeżeli bierzemy pod uwagę klasę 'dziwki portowej'. Ja bym z taką kobietą do
            łóżka nie poszedł niezależnie od tego, jak szałowa by nie była. Odógrna granica
            'przydatności' to seks max z 4 partnerami przede mną. Nie więcej. Sam też nie
            idę do łóżka z pierwszą lepszą (JAK CO PO NIEKTÓRZY TUTAJ) i uważam to za zdrowe
            podejście (patrz zalety monogamii, kultury poligamiczne), a osoby 'zaliczające'
            na prawo i lewo tracą w moich oczach zarówno szacunek jak i prestiż. Tak po
            prostu. Dotyczy przede wszystkim mężczyzn.

            Albo jesteś wierny albo skaczesz z kwiatka na kwiatek. Jak chcesz sobie skakać
            to wiedz, że w pewnym momencie swojego życia zorientujesz się, że takie stosunki
            to tylko 'przygodna znajomość' i brak ci naprawdę czułego seksu, niestety w
            momencie jak zdasz sobie z tego sprawę będzie już zbyt późno, bo prawdziwie
            kochającej żony, która dopieści jak młoda sarenka na pewno nie znajdziesz (albo
            poleci na twoją kasę, albo na co innego, ale nie będzie to miłość). Także -
            sorry, zmień siebie, albo przegraj życie.

            Chociaż umawiałem się z bardzo wieloma kobietami, to jednak nie każdą (a
            właściwie tylko trzy z około 50) wpuściłem do sypialni. I to nie dlatego, że w
            końcu miałem okazję (chętne to wszystkie były), po prostu taką mam zasadę, że
            wolę dokładnie sprawdzić, w co wkładam. Lecę na jakość, nie na ilość. To też
            zdrowsze podejście. Raz dobrze wybrana partnerka zadowoli cię wielokrotnie (a ty
            ją), więc nie będziesz musiał szukać następnej.
            Jestem szczęśliwie żonaty.

            Osoby, które miały wielu partnerów odpadają u mnie m.in dlatego, że nie potrafią
            dokonać właściwych wyborów w odpowiedniej chwili. Jak mówię - ich życie.
            Natomiast ja takich ludzi w swoim otoczeniu tolerował nie będę i bardzo mi
            przykro. Jest jak jest i spróbować kilka razy można. Ale bez przesady, żeby
            15-20 razy się pomylić! Toż to trzeba partnera po pijaku na jedną noc wybierać,
            a taki seks to ja wolałbym sobie odpuścić. Ni z tego przyjemności ni
            satysfakcji. Sport dla sportu to się na boisku uprawia a nie w sypialni.
    • maja_sara Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 02:35
      Trzydziestolatek - zdrowy, mający sprzyjające warunki do seksu,
      swoją dziewczynę - do tego chetną na seks z nim i...i nic?

      Dobrze Ci radzą-uważaj w co się pakujesz.
      Kryptogejem mi to pachnie. Bo normalne zachowanie to nie jest,
      bynajmniej.
      • gosiadzika Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 08:08
        a do jakiego momentu doszliście razem w poznawaniu siebie?
        widziałaś go już nago? może coś z nim nie teges?
        • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 09:19
          no właśnie nie widziałam, gatek nie chce ściągnąć
          różnie sobie tłumaczę: kompleksy, przekonania religijne, brak
          doswiadczenia i się boi

          sama nie wiem
          • kachna79 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 09:23
            adrianna26 napisała:

            > no właśnie nie widziałam, gatek nie chce ściągnąć
            > różnie sobie tłumaczę: kompleksy, przekonania religijne, brak
            > doswiadczenia i się boi
            >
            > sama nie wiem

            A nie możesz go wprost zapytać? Przecież jeśli wynika to z jego
            zasad to nie powinien się z tym kryć. Powinien Cię poinformować, że
            np. nie zamierza współżyć przed ślubem...
            • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 09:38
              pytałam, zawsze to samo: nie musimy się spieszyć, cieszmy się
              chwilą, itp
              obstawiam, że ma kompleksy
              mam za sobą długi związek i akurat w tym temacie nigdy nie było
              żadnych problemów, a tutaj dokładnie odwrotnie, wszystkie inne
              aspekty super, za wyjątkiem sypialnianego
              • kachna79 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 09:57
                > wszystkie inne aspekty super, za wyjątkiem sypialnianego

                To chyba nic dobrego nie wróży, chyba że odpowiada Ci związek bez
                seksu... Zresztą poczytaj forum - może przykład innych ułatwi Ci
                podjęcie dalszych kroków.
                • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 10:06
                  kachna79 napisała:

                  > > wszystkie inne aspekty super, za wyjątkiem sypialnianego
                  >
                  > To chyba nic dobrego nie wróży, chyba że odpowiada Ci związek bez
                  > seksu... Zresztą poczytaj forum - może przykład innych ułatwi Ci
                  > podjęcie dalszych kroków.

                  nie odpowiada, zreszta zacutuję moją babcię: podstawą związku jest
                  seks
                  cały czas mam nadzieję, że to blokada, bo jeszcze nigdy sie kochał,
                  jego mogę porównać do rozpędzonego samochodu, który nagle hamuje
                  • a.lex Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 11:06
                    Zupełnie poważnie - to wygląda dziwnie. Nie znam "normalnego" faceta, który w
                    tym wieku pozostaje prawiczkiem. Każdy z tych "bez doświadczeń" ma jakiś problem
                    - chorobliwa nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy, albo zahamowania. Nie
                    oceniam Twojej sytuacji, to tylko moje spostrzeżenia - ale jest to dziwne.
                    • teklana Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 11:23
                      Z całym szacunkiem do Twojej osoby adrianna.Zachowanie tego pana
                      nie jest codziennym zachowaniem 30 letniego mężczyzny.Co znaczy ,że
                      jest prawiczkiem-ano w tym sensie to,że napewno coś nie jest
                      halo.Nie wiem,ale raczej ma jakiś poważniejszy kłopot z
                      sobą.Przyjżałąbym się dokładniej,albo wyłozyłą kawe na ławę.Twoja
                      babcia miała racje,choc uważam ,że sex to nie wszytko,ALE MUSI BYĆ ;-
                      )Czasem bywa udany,czasem mniej udany albo bywa totalną klapa,ale
                      przy za łozeniu ,że wogóle jest.
                      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 11:31
                        nie chcę, żeby teraz ktoś to odebrał, że mi tylko na seksie zależy i
                        jakaś niewyżyta się trafiła - bo to nie tak, ja się obędę jeszcze i
                        nastepne pół roku, po to zostalismy obdarzeni seksualnością, żeby z
                        niej korzystać, szkoda mi chłopaka, bo się męczy i patrzy jak pies
                        na kiełbasę, a nie ruszy

                        • kinkygirl Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 06.11.08, 13:42
                          nie uprawialas seksu od pol roku i sie martwisz, ze nie daj boze
                          wyjdziesz na niewyzyta? a jakze inaczej po pol roku bez seksu?

                          moim zdaniem, powinnas z nim porozmawiac o tym jak ty sie czujesz w
                          takim zwiazku i jak to na ciebie wplywa. tylko bez przesady, zeby
                          sie nie zdolowal. ale teksty, ze macie czas to moglby sobie odpuscic.

                          poza tym, skoro on sie ciebie nie boi rozebrac, to chyba pare rzeczy
                          da sie zrobic bez tego nieszczesnego sciagania jego gatek?
                          a moze chociaz wspolna kapiel w basenie/jeziorze/morzu dla
                          rozkrecenia atmosfery. w ogole podziwiam Cie, ze tyle wytrzymalas.
                          ja bym chyba posunela sie do gwaltu po 3 tygodniach max :)
                          • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 10:29
                            kinkygirl napisała:

                            > nie uprawialas seksu od pol roku i sie martwisz, ze nie daj boze
                            > wyjdziesz na niewyzyta? a jakze inaczej po pol roku bez seksu?

                            nie uprawiałam dwa lata, od kiedy skończyłam poprzedni związek,
                            dlatego nie mam zamiaru dłużej "pościć":)
                            • stefan99999 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 17:12
                              Przepraszam za bardzo niestosowne pytanie. Ale jak sobie z tym postem radzisz?
                              Tzn. co robisz zamiast? Słuchasz muzyki?

                              Moje pytanie nie jest złośliwe, tylko jestem tak po ludzku ciekaw.

                              adrianna26 napisała:

                              > nie uprawiałam dwa lata, od kiedy skończyłam poprzedni związek,
                              > dlatego nie mam zamiaru dłużej "pościć":)
                    • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 11:24
                      wiem, że dziwne, chociaż z drugiej strony patrząc najpierw siedział
                      w książkach (taki mol książkowy, a do tego niesmiały), wiem, że
                      jakaś na studiach wpadła mu w oko, ale zanim się zakrecił, to
                      znalazła sobie chłopaka i wyszła za mąż, potem skończył drugi
                      kierunek,
                      znamy się od 4 lat, ale parą pół roku jestesmy - od jego rodziny
                      wiem, że przy mnie się zmienił, "znormalniał": na imprezkę pójdzie,
                      piwko czasem wypije, na kurs tańca chodzilismy, na ryby - do ludzi
                      go wyprowadziłam jednym słowem, wczesniej był bardzo niesmiały
                      • teklana Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 11:42
                        Adrianno26!!!!!!!!
                        Błagam Cię ,czy Ty naprawde nie dostrzegasz tu nieprawidłowosci?
                        Ksiązki ksiązkami,ale jedno drugiemu nie przeszkadza?Dziwię sie
                        Tobie ,ze tak lekko traktujesz temat.Dlaczego traktujesz siebie po
                        macoszemu?Sex jest bardzi przyjemny,nie rozumiem dlaczego rezygnować
                        z tego?Ja bym nie gdybała tylko się wzieła za faceta,albo zmieniła
                        na innego.4 lata znajomości to nie mało,a czas który
                        jestescie "razem" -nie za długo by bawić się aż tak w podchody.
                        • maja_sara Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 18:22
                          Dokładnie.
                          Adrianno, w sytuacji którą opisujesz powinno Ci się przed oczami
                          zapalić duże czerwone światło i włączyć głośna syrena alarmowa. A
                          Ty z uporem maniaka udajesz daltonistkę i na czerwone
                          mówisz "zielone".
                        • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 00:43
                          dlatego tutaj jestem:(
                          • aluchelek Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:29
                            A ja Ci wcale nie doradzę ucieczki, tylko szczerą, otwartą na to co możesz
                            usłyszeć, rozmowę.

                            Sama się spotykam od pół roku z mniej więcej takim gościem jak Twój. Jest
                            różnica, bo my czekaliśmy z seksem chyba ze dwa tygodnie tylko ;-) Ale jest
                            jedna ważna rzecz: dla niego to był 1 raz (ma 28 lat), i wcale nie dlatego, że
                            krzywy, mały, co tam jeszcze. Chodzi o religię. Nie zrobił tego do tej pory, bo
                            chciał poczekać do ślubu. No to jest jakby jedna sprawa -nie udało się za moją
                            przyczyną i jest super ;-)

                            Ale tu docieramy do innej, nie mniej ważnej kwestii, jaką jest restrykcyjne
                            wychowanie. On za każdym razem jak się kochamy, ma wyrzuty sumienia. Rozmawiamy
                            o tym, ja jestem cierpliwa, etc. Ale to jest tak mocno wbite w jego psychikę i
                            to od dziecka, że nie da się tego ot tak wyciąć. Niesamowite wprost jak ten
                            chłopak jest skrzywdzony przez takie podejście do ciała, do seksu, do miłości.
                            Uczy się na nowo. Robimy małe kroki, ale do przodu.

                            Znamy się od 8 lat, parą jesteśmy od pół roku. Uwielbiam się z nim kochać ;-)

                            Uszy do góry i naprawdę, zanim zwiejesz, szczerze porozmawiaj. Jak trzeba to go
                            upij!
                            někdy fajn a někdy je to v háji
                            • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:45
                              dodałaś mi otuchy...

                              zapytałam go dzisiaj czy widzi się w roli ojca, od razu mi
                              odpowiedział, że tak, dopytał ile chciałabym mieć dzieci i kiedy:)

                              zapytałam też, dlaczego tak długo trwało, nim zostalismy parą:
                              jest pewien, że chce być ze mną, ze długo czekał na taką kobietę i
                              że bardzo bał się odrzucenia, bo na oku miał mnie od początku
                              znajomości (wtedy jeszcze byłam w poprzednim związku, potem z nikim
                              się nie spotykałam, poza koleżeńskimi spotkaniami z obecnym), że nie
                              wierzył, że będę chciała byc z nim

                              powiedział, że potrzebuje jeszcze trochę czasu...

                              wątku religijnego jeszcze nie poruszyłam w rozmowach
                              • artur737 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 11.11.08, 15:59
                                a moze to jest jakis odpal religijny, ze musi by dopiero po slubie bo inaczej
                                grzech. Tez nalezy zwiewac w te pedy.
                                • porshe Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 21.01.09, 18:09
                                  ty chyba w oświęcimiu się urodziłeś z tak radykalnymi poglądami wpojonymi do głowy.
                                  Zawsze należy szanować decyzje/przekonania drugiej osoby. Niezależnie jak bardzo
                                  są durne. W podejściu tego faceta widać pewną logikę, ale na jego miejscu
                                  ożeniłbym się w wieku 24-25 lat (zaraz po studiach, a nie drugi kierunek).

                                  Tak czy inaczej, skoro facet chce czekać do ślubu jego sprawa. Wiem, że nie
                                  każda kobieta (a raczej żadna) kota w worku nie kupi i nie stanie do ołtarza bez
                                  'sprawdzenia' tego czy owego w przyszłym mężu.
                                  Ostatnio słyszałem, jak się współpracownicy przedrzeźniali i jeden powiedział,
                                  że wyrwał żonę na tekst '50 kilo żywego seksu'. Cóż.... ja wyrwałem żonę na swój
                                  charakter i wykształcenie, on chyba tylko trafił na 'chcice'. Inaczej mówiąc -
                                  szanuj poglądy innych, niezależnie od tego jak durne by nie były.
                        • zakletawmarmur Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 06.11.08, 12:28
                          > Błagam Cię ,czy Ty naprawde nie dostrzegasz tu nieprawidłowosci?

                          Dziewczyna za krótko to forum podczytuje. Człowiek jest w stanie
                          przyzwyczaić się do wszystkiego. Jeśli nie ma kontaktu
                          z "normalnością" to ta "nienormalność" się nią staje.

                          Facet na pewno ma jakiś problem... Jednak nie koniecznie na tyle
                          poważny żeby kończyć znajomość. Może to te głupie męskie kompleksy?
                          Ja, olałabym sprawę seksu na kilka miesięcy. Zaczęła ładnie się
                          ubierać, flirtować i ZERO dobierania się do jego majtek, ZERO
                          rozmów, dopytywania, proszenia, narzekania...
              • maja_sara Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 18:17
                A ja obstawiam, że to na bank nie kopmpleksy!
                Facet najwyraźniej nie ma ochoty na seks z kobietą i już.
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 09:16
        kiedyś taka plotka chodziła za nim...
        • songo3000 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 11:38
          Facet, który jest nieśmiły, ma kompleksy i nie ma powodzenia u płci przeciwnej ale jednak FACET, szybciej pójdzie ze swoimi potrzebami do prostytutki niż zostanie 30-sto letnim prawiczkiem. "jeszcze mamy czas", i inne odkładanie seksu aż do ślubu, kiedy ciało wyraźnie mówi, co i kiedy jest odpowiednie IMHO oznacza wyraźne problemy z głową.
          Tak poza tym, nawet jeśli w końcu zaczniecie się bzykać on ma już swój 'szczyt napalenia 20-sto latka' dawno za sobą. Ba, najwyraźniej nigdy nie będzie miał nawet pojęcia jak to jest. Pomyśl o tym...
      • wmraf Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 15:50
        żaden kryptogej. Kryptogej szybko przestałby być "krypto".

        Wyjaśnienia mogą być dwa: Względy religijne lub defekty fizyczne - np. impotencja.
        • wilk.w.owczej.skorze Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:30
          Oj, nie byłbym taki pewien.
          Nie w naszym kraju.
          Może być "krypto" i kilkadziesiąt lat za wszelką cenę
          udawać "normalność".
    • gomory Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 12:07
      Jesli prawidlowo rozopoznalas jego doswiadczenia zyciowe to jego
      zachowanie jest niejako naturalne. Z jakichs tam powodow
      (najprawdopodobniej) psychicznych jest seksualnie zablokowany.
      Skoro nie ma doswiadczen to i jego wiara we wlasne erotyczne
      umiejetnosci musi byc raczej na zenujaco niskim poziomie. Skoro masz
      zamiar dobrac sie do jego gatek to musisz dazyc do budowania
      przyjaznej atmosfery. No takiej, ze wiesz - nie musi niczego
      udowadniac, stawac na wysokosci zadania, po to by rozwiac jego
      obawy.
      Skoro to w nim lokujesz swoje uczucia to musisz miec tez swiadomosc
      wysilku jaki Cie czeka.
      Wielce prawdopodobne, ze zblizenie naklada na niego stres jakiemu
      nie potrafi w tej chwili podolac. Musisz byc gotowa na przyjecie z
      usmiechem tego, ze on moze miec poblemy z erekcja (dltago nie pali
      sie do obnazania). Nie potrafi zbyt dlugo utrzymac swojego
      podniecenia na wodzy itd. No takie zwyczajowe problemy jakie maja
      mlodzi ludzie. Jesli chce dorosnac na tej plaszczyznie to musi
      przejsc to co przechodza wszyscy mlodzi chlopcy ;).
      Miej tez swiadomosc, ze nie znasz jego prawdziwej seksualnosci.
      Zakladajac optymistyczny scenariusz, ze wasze pozycie rozkwitnie to
      jednoczesnie rozbudzi sie w nim ta sfera i wyjda na wierzch aspekty
      ktore dzisiaj nie istnieja.
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 14:49
        leczy się na tarczycę, bierze hormony, może to ma jakis wpływ?

        a z tym jego pierwszym razem to sobie tłumaczę, że to tak jakby 15-
        latek uczył się jeździć na rowerze, z każdym razem coraz lepiej:)
        • arronia Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 15:21
          > leczy się na tarczycę, bierze hormony, może to ma jakis wpływ?

          Zdecydowanie może mieć. Działanie tarczycy ma wpływ i na potencję, i na libido.
          Albo sama choroba może tak działać, albo jej leczenie. Jeśli jest pod opieką
          lekarską, pewnie da się zminimalizować problemy? Chyba, że to i soma i psyche.
          No ale pewnie i na to znalazłaby się rada, jeśli jest wola.
          • amarika Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 15:46
            Spytaj się czy bierze Prioprianolol (dość często stosowany jako
            wspomaganie w leczeniu tarczycy). Jeżeli tak to wiele wyjaśnia -
            jak odstawi (jezeli może) będzie lepiej....
        • gacusia1 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 15:28
          Ja bym postawila sprawe jasno-albo szczerosc albo zegnaj. Twoje
          latka leca. Pol roku spedzilas na niewiadomym. Spedzisz kolejne 5 bo
          facet "ma czas" i nie ma sie do czego spieszyc. Moze i nie ma? Chce
          Cie rozkochac w sobie.Chce spowodowac,ze Twoje uczucie bedzie tak
          silne,ze nie bedziesz w stanie odejsc nawet jak sie okaze,ze jest
          impotentem,bezplodny,gejem...czy cholerka wie co jeszcze...
          Twoja cierpliwosc jest godna podziwu ale Twoja naiwnosc juz nie
          bardzo...Wez Ty sie za faceta solidnie,bo zycia szkoda.
          • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 15:35
            bezpłodność bym była w stanie zrozumieć
          • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 15:37
            gacusia, śliczny bobas:)
    • manahmanah77 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 17:02
      Generalnie niestety zgadzam się z przedmówcami, ale...

      Mam przykład z własnego podwórka, mój bliski przyjaciel - tak kompletnie
      zablokowany nadopiekuńczą matką i beznadziejną platoniczną miłością z liceum, że
      pierwszy raz uprawiał seks dopiero w 28 roku życia.

      A facet zdrowy, hetero, sprawny, całkiem przystojny, etc. Teraz ma żonę,
      córeczkę, działa całkiem normalnie.

      Oczywiście Twój przypadek jest inny i to o niczym nie świadczy, ale NIE MUSI być
      tak, że jak do trzydziestki zero seksu, to utajony gej, impotent, nieuleczalna
      ciamajda itp. Seksualność to sprawa osobista i delikatna.

      Tym niemniej doradzam, żebyś dogłębnie zbadała na czym stoisz, bo Twoje
      szczęście od tego zależy. I jeśli masz jakiekolwiek libido nie pakuj się w
      związek z założenia prawie bez seksu, bo jak miną Ci motyle w brzuchu, to przez
      następne kilkadziesiąt lat będziesz niespełniona.
    • yoric Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 17:33
      Ja bym się mniej martwił o sam seks, a bardziej o późniejszą jakość związku.

      Nieśmiałość, kompleksy, brak inicjatywy - nie brzmi to za ciekawie. Czy to jest
      facet, który po roku czy dwóch będzie w stanie wykrzesać w Tobie jakąkolwiek iskrę?
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 19:38
        o to się nie martwię, kompleksy ma tylko z tej nocnej strony, z
        nieśmiałości do kobiet powoli go wyleczyłam:)
        brak inicjatywy - to nie tak, pracuje na dwóch etatach + dodatkowe
        zlecenia, w czasie wolnym: kino, teatr, operetki, koncerty, on ma
        tylko zahamawania w sferze seksualnej, tak jak pisałam wczesniej,
        dochodzimy do pewnego monemtu sie kochany blokuje
        • anula36 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 21:10
          to moze chociaz sprobuj wymacac przez te gatki czy jest szansa na erekcje, czy pozostanie wam oral, a tobie wibrator.
      • wilk.w.owczej.skorze Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:31
        Dobrze rzeczesz, yoric.
    • avide Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 22:46
      Facet może mieć kompleks na punkcie swojego fiuta, pisząc wprost.
      Może być tak, że coś z nim jest nie tak, np. stulejka lub coś jeszcze innego
      odbiegającego od normy.
      Kiedyś może jakaś laska go zobaczyła, czy może nawet kumple na lekcji WF w
      szkole i wyśmiali. Facet wpadł w mega kompleks i dlatego niegdzie się nie spieszy.

      Co bym zrobił na Twoim miejscu.
      Przede wsyzstkim podczas pocałunków i pieszczot wybadał przez spodnie czy ma
      erekcje. Jeśli z potencją jest w ok powinien mu stać jak drąg ;-)). Jeżeli nawet
      przy bezpośrednich pieszczotach w miejscu intymnym, (nawet przez spodnie) nie
      wyczujesz zdrowej męskiej erekcji,znaczy się że facet ma poważniejszy problem.
      Wtedy wiej w te pędy.
      Zakładając jednak, że wyczujesz erekcję jak należy, idę o zakład że z wyglądem
      jego penisa jest coś nie tak.
      Mam kumpla z podobnym problemem. Dopóki jedna dziewczyna go nie rozprawiczyła
      miał facet giga-kompleks. Później zaś, jak nabrał pewności siebie.... ;-)))
      działo się oj działo...
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 23:38
        tyle juz wybadałam - erekcję ma, czyli kompleks fiuta...
        • anula36 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 04.11.08, 23:54
          a moze pana sztywnego troche upic - bo to dobre jest na smialosc?
          • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 00:05
            on nie pozwala upić ani jego ani siebie

            do mojego ciała ma śmiałość, tylko do niego dobrać się nie mogę
            • anula36 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 00:10
              a kto w ogole zaczal ten zwiazek po tak dlugiej platonicznej znajomosci?
              • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 00:41
                tak jakoś wyszło, że coraz częściej się spotykaliśmy i coraz
                częściej wyjeżdżalismy na coraz dłużej, w domu mi pomieszkiwał (tak
                po parę dni albo na weekend przyjechał), no i raz się go zapytałam
                czy my jesteśmy razem czy nie, bo się zaczynałam w tym gubić (jestem
                raczej energiczna), przyjaźń przyjaźnią, ale skoro tak dobrze sie
                dogadujemy, to może warto spróbować
                no i wtedy sie zaczęło, nawet nie wiedział jak mnie pocałować (teraz
                juz mu całowanie świetnie wychodzi), ale po tym się zorientowałam,
                że on do tej pory żadnej nawet nie całował !!!(tak szczerze pisząc)
                teraz niedawno powiedział mi, że tak od dwóch lat za mną chodził,
                ale bał się, że dostanie kosza (niestety kiedyś widział, jak jednego
                zbyłam)
                wiem, że z nim wszystko ok, że gejem nie jest, tylko praktyki mu
                brak, cierpliwa jestem, więc damy radę, tylko nie wiem jak mu pomóc
                pokonać strach przed rozpoczęciem współżycia
                • anula36 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 00:55
                  trzymam kciuki,napisz jak sie sytuacja rozwiazala.
                  A moze pogadalby z jakims terapeuta,zeby mu troche strachu udalo sie
                  upuscic,moze sa rzeczy ktore go drecza, a z toba nie chce o nich rozmawiac.
                  • bi_chetny Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 09:27
                    a ta erekcja, spora ?
                    • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 09:43
                      erekcja bez zarzutu:))) byleby z niej użytek zrobił
                      zauważyłam, że krępują go rozmowy o seksie, w żartach przez telefon,
                      to tak, ale oko w oko unika


                      ps.
                      właśnie Twój post czytałam:) o relacjach z żoną
                      • anula36 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 09:49
                        a moze czas skonczyc zarty i powiedziec wprost ze jak na razie to
                        tylko on ma dobrze,a ty tez bys chciala.
                        Nie macie po 15 lat,zeby po paru latach znajomosci macac sie tylko
                        przez ubranie.
                      • bi_chetny Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 10:35
                        pytam też o rozmiar, jeśli mogłaś ocenić. to często też przyczyna kompleksów.
                        weź go kobieto rozgrzej porządnie i zrób co trzeba. sprawdź go oralnie, że tak
                        powiem :)

                        czytałaś? i co ? :)
                        • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 10:56
                          bi_chetny napisał:
                          >
                          > czytałaś? i co ? :)
                          >
                          muszę przeczytać jeszcze raz,jutro wieczorem Ci napiszę co o tym
                          myślę (taki dłuższe przemyslenia, bo na kobietkę na pewno jest
                          sposób)

                          a dziś się z moim posiłuję, może, może sie cos uda:)
                          • teklana Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 13:07
                            Cieszę sie ,że sie wszystko wyjaśniło ;-)Podziwiam Twoją postawę-ja
                            jestem mniej cierpliwa.;-)Bierz sie za faceta,bo od niego
                            jakiejkolwiek inwencji nie zobaczysz i nie poczujesz,nie zanosi się
                            w kazdym razie na to .;-)
                            Się naczytałam ,aż mnie nerwy biorą na tak bierną postawę mężczyzny.
                            Ale to Twój "cyrk..........";-)
                            • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 13:44
                              teklana napisała:

                              >Podziwiam Twoją postawę

                              dziękuję, jestem cierpliwa, bo wiem, że chcę z nim spędzić resztę
                              życia i to w dodatku zaspokojona pod każdym względem:)

                              > Ale to Twój "cyrk..........";-)
                              hihihih - naprawdę tak się poczułam, jak się okazało, że on nawet
                              całować się nie umie, wtedy to miałam ochotę zwiewać

                              teraz juz bosko całuje, az się wieczora doczekac nie mogę, ale jak
                              się znów na tym samym skończy to mnie chyba do psychiatryka wpędzi
                              • glamourous Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 14:56
                                Moim zdaniem :
                                - Facet ma jakis spory kompleks : wielkosci lub WYGLADU czlonka.
                                Rozne potrafia byc anomalie, niestety niewyczuwalne przez ubranie :
                                spodziectwo, stulejka, prawo/lewoskret itp. A moze jest obrzezany i
                                sie tego wstydzi...
                                - Kiedys probowal z jakas kobieta, mial problemy, moze zostal
                                wysmiany - wiec sie chlopina wzial i zablokowal. A teraz sie boi ze
                                sytuacja sie powtorzy.
                                - Jezeli widac slychac i czuc ze ma ochote oraz erekcje, to
                                ewentualne gejostwo raczej bym wykluczyla...

                                A tak w ogole to na czym dokladnie polega ten jego opor?? Jak
                                reaguje, kiedy - powiedzmy - probujesz dobrac mu sie do rozporka?
                                Bije cie po lapkach? Bo jesli tylko niesmialo
                                protestuje "nie...prosze, nie..." to moze da sie go jakos przekonac
                                zeby przynajmniej te nieszczesne gatki sciagnal... Wtedy
                                wykluczylabys przynajmniej wady fizyczne i wiedzialabys na czym
                                mniej wiecej stoisz ;-)
                                • nawrocona5 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 15:00
                                  Namawiacie kobitę do gwałtu?!?!
                                  Za podżeganie też można beknąć...:)))))))))
                                  • glamourous Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 16:25
                                    nawrocona5 napisała:

                                    > Namawiacie kobitę do gwałtu?!?!
                                    > Za podżeganie też można beknąć...:)))))))))


                                    :-D
                                    Mialam nie tyle na mysli sciagniecie mu tych gatek na sile ;-)) ile
                                    takie zmyslowe podroczenie sie z nim, w wyniku ktorego moze sie
                                    zlamie i udostepni "towar" przynajmniej do pieszczot (i dyskretnych
                                    ogledzin ;-)) No bo rozumiem, ze samego seksu facet moze sie
                                    obawiac, skoro to bylby jego debiut (lek przed niesprawdzeniem sie,
                                    kompromitacja itp). Ale w niezobowiazujacym lodziku nie ma chyba
                                    przeciez dla faceta nic niebezpiecznego ani stresujacego?? W koncu
                                    przeciez lodzik to totalny relaks, facet nic nie musi robic i ryzyko
                                    fiaska zerowe... Wiec moze skusic go na seks oralny - jezeli to
                                    tylko lęk przed niesprawdzeniem sie, to nie powinien miec chyba
                                    oporow. Jesli natomiast nawet na perspektywe lodzika wyrazi
                                    kategoryczny sprzeciw - to wtedy chodzi moze o jakas anomalie
                                    fizyczna, ktorej on sie wstydzi...

                                    A moze to praktykujacy katolik i to jego "mamy czas" oznacza w
                                    praktyce "jakakolwiek forma seksu dopiero po slubie"...
                                    • avide Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 06.11.08, 21:41
                                      glamourous napisała:

                                      > nawrocona5 napisała:
                                      >
                                      > > Namawiacie kobitę do gwałtu?!?!
                                      > > Za podżeganie też można beknąć...:)))))))))
                                      >
                                      >
                                      > :-D
                                      > Mialam nie tyle na mysli sciagniecie mu tych gatek na sile ;-)) ile
                                      > takie zmyslowe podroczenie sie z nim, w wyniku ktorego moze sie
                                      > zlamie i udostepni "towar" przynajmniej do pieszczot (i dyskretnych
                                      > ogledzin ;-))


                                      Glam, jak dla mnie to ciągle podżeganie do czynu zabronionego ;-)). 2 lata wg
                                      kodeksu karnego jak nic ;-))).


                                      "Ale w niezobowiazujacym lodziku nie ma chyba
                                      > przeciez dla faceta nic niebezpiecznego ani stresujacego??"

                                      Widać, iż waćpanna w skórze facet siedzieć okazji nigdy nie miała. ;-)) Stres
                                      jak cholera być potrafi, ;-)).
                                      Wyobraź sobie, jak taki seksowny kocur dobiera ci się do klejnotów rodzinnych,
                                      robi to z prawdziwą pasją i zaangażowaniem, itp.. na samą myśl można "dojść" w
                                      kilka sekund (zwłaszcza przy braku doświadczenia) a cóż dopiero podczas akcji w
                                      realu ;D
                                      Stres by nie skończyć za wcześnie i dać się kobiecie "wyżyć" a jednocześnie
                                      zachować "twarz" poprzez odpowiednią wytrzymałość, nie za długą, nie za
                                      krótką... cholerka jest się czym stresować :D:D:D:D:D
                                      Wy nawet po orgazmie jesteście w stanie dalej się kochać, z facetami różnie bywa :D.
                                      Pzdr.
                                      Avi. ;-)
                                    • gomory Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 06.11.08, 22:50
                                      > Ale w niezobowiazujacym lodziku nie ma chyba
                                      > przeciez dla faceta nic niebezpiecznego ani stresujacego??
                                      > W koncu przeciez lodzik to totalny relaks, facet nic nie musi
                                      robic i ryzyko fiaska zerowe...

                                      Lodzik moze byc jak najbardziej stresujacy dla faceta.
                                      Jesli trapi go lek przed niesprawdzeniem sie to i przy tej technice
                                      raczej nie zniknie. Nadal bedzie mial w glowie, ze jest za maly/za
                                      krzywy/obrzezany/nie ma erakcji/za szybko skonczy itd.
                                • arronia Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 21:36
                                  A kolejna opcja to jednak te problemy z tarczycą. Jeśli zakłócały libido - brak
                                  doświadczeń nie dziwi. Nie było napędu, nie było szukania, próbowania. Jeśli
                                  choroba zaburzała erekcję, jakieś niefajne doświadczenie męsko damskie mogło się
                                  zdarzyć. Może wpływy choroby tarczycy są już zneutralizowane prochami, może nie.
                                  A może sam zainteresowany tego nie wiedzieć. Cykanie się przed próbą by nie
                                  dziwiło. Zwłaszcza, że jak coś się odwleka, to rośnie, rośnie, rośnie...

                                  Ja co prawda mam doświadczenia tylko ze swoją, babską, niedoczynnością tarczycy,
                                  ale wiem, że ja z prochami i ja bez prochów to są dwie mocno różne osoby. O
                                  różnych temperamentach. Temperamentach w ogóle, nie tylko seksualnie.
                                • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 10:33
                                  nie bije po łapkach, protestuje, ale raczej stanowczo albo zmyka do
                                  łazienki
                                  • wilk.w.owczej.skorze Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:32
                                    adrianna26 napisała:

                                    > nie bije po łapkach, protestuje, ale raczej stanowczo albo zmyka
                                    do
                                    > łazienki

                                    facet najwyraźniej nie ma na ciebie ochoty, zrozum to.
                                    • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:55
                                      zgadza się, chciałam poznać męski punkt widzenia, ale na tym forum
                                      uzyskałam więcej rad:)
                                      wczesniej wyjeżdzalismy, ale na stopie koleżeńskiej, za bardzo
                                      ceniłam sobie go jako przyjaciela, żeby go podrywać, on bał się
                                      odrzucenia (tak mi dziś powiedział),potem trudno było te ralacje
                                      określić, ponieważ wykraczały poza przyjaźń, a parą nie byliśmy,
                                      teraz jestesmy parą, tylko musimy dopracować szczegóły

                                      ps. nie myslałam , że można kogoś tak pokochać (zrozumiałam to jak
                                      po wypadku trafił do szpitala), jak trzeba będzie to pójdę do
                                      seksuologa z nim (ale to tak trochę jakbym go klejnotów rodzinnych
                                      pozbawiła, więc szukam innych sposobów:)
                              • teklana Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 06.11.08, 22:34
                                Faceta na gwałt to Ty nie potrzebujesz,ale do kochania napewno,we
                                wszystkich znaczeniach tego słowa.;-)Czekasz już tak dłuuuugo(A MOŻE
                                JUŻ SIE TO WYDAŻYŁO?) Nie obawiasz się ,że nie będzie tak jak sobie
                                to wymarzyłaś,wyczekiwałaś,oczekiwałaś..........?
                                Nie szkoda Ci czasu?Nie namawiam do gwałtu,ale do "stanowczości" i
                                głebszych pocałunków........Zaszalej juz wreszcie;-)
                                • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 10:24
                                  nie obawiam się rozczarowania, wiadomo, że będzie potrzebowal czasu,
                                  żeby nabrać umięjętności, czekałam tak długo to jeszcze trochę
                                  mogę:)
                                  a co do "stanowczości" to masz całkowitą rację
                                  • zdanka1 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:53
                                    Na chłopski rozum, skoro ten facet i jego majtki to jednosc, to mze
                                    trzeba zrobić najprostszą rzecz pod słońcem - wziać wspólną kąpiel?
                                    Chyba w majtkach nie bedzie się kąpał? :))))

                            • maja_sara Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 05.11.08, 17:36
                              cyt:"Cieszę sie ,że sie wszystko wyjaśniło ;-)"

                              Hmm, tak naprawdę, to nic się nie wyjaśniło.
            • amarika Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 15:48
              No i się zgadza - jak ma kłopot z tarczycą to niepecjalnie też
              wypić może...
    • zaniedbywany_maz0 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 06.11.08, 14:53
      ja proponyje prosto! Zrob mu lodzika, moze pod prysznicem? albo
      poprostu rozepnij mu rozporek i to zrob !!!! Moze jest niesmialy do
      kobiet! Powodzenia
    • alexy3 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 06.11.08, 16:56
      Sprobuj tak: rozgrzej, zgas swiatlo w pokoju, uzyj dla siebie
      kajdanki albo szaliczek. Niech wie, ze na pewno go nie bedziesz
      dotykac. To moze wtedy sie odwazy i zrobi swoje. A na ogledziny
      i inne egzaminy przyjdzie jeszcze czas, jak sie przyzwyczai do tego,
      ze sie sprawdza.
    • avide Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 06.11.08, 21:31
      podpisuję się pod przedmówcami.
      Skoro taki cudny ten facet, ze chcesz z nim resztę życia itepe, to WEŹ GO
      PRZELEĆ KOBIETO i miej to z głowy.
      Skoro całować się nauczył to jest szansa że i bzykać się nauczy po mistrzowsku.
      ;-)))

      Sprawa będzie jasna. "Albo rybki, albo akwarium", jak to mawiają w moich
      stronach ;-))).
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 10:26
        avide napisał:

        > Skoro całować się nauczył to jest szansa że i bzykać się nauczy po
        mistrzowsku.
        > ;-)))

        na to liczę:)))

    • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 10:45
      napiszę, co luby wymyślił:
      1. zgodził się ze mną, że powinniśmy wykonać następny krok, jak
      najbardziej był za, atmosfera też była, ale przypomniało mu się, że
      ma dużo pracy
      2.padła propozycja z jego strony, że wyjedziemy sobie gdzieś na
      weekend i wtedy poznamy się lepiej, ale najpierw musi zaległości w
      pracy nadrobić, dokończyć ileś tam rzeczy itd (wyjazd ma być
      listopadzie)
      3. !!! ma zamiar się do mnie przeprowadzić (jezeli tylko po to, żeby
      dalej patrzeć sobie w oczy, to nie ma mowy)
      4. poza tym, on cały czas chciał, tylko ja byłam oporna
      hmmm, aż zaniemówiłam

      ogólnie, chciał się umówić na jakąś datę (wyjazdu), ale bez sensu
      wyznaczać sobie dzień na seks, już mu powiedziałam, że grafików nie
      przewiduję, bo wolę spontaniczność, a tak cały nastrój szlag trafi

      chyba faktycznie wezmę sprawy w swoje ręce, bo się miły za mocno tym
      stresuje i coraz to lepsze rzeczy wymyśla
      • kachna79 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 10:51
        Będę brutalna: gośc nie chce się z Tobą kochać i tyle. Ne wiem czy
        chodzi o Ciebie osobiście, czy o kobiety w ogóle.

        > chyba faktycznie wezmę sprawy w swoje ręce, bo się miły za mocno
        tym
        > stresuje i coraz to lepsze rzeczy wymyśla

        Tzn. co zrobisz? Zgwałcisz go? Ktoś tu proponował kajdanki, ale
        chyba nie o to chodziło... Ty już chyba wystarczająco dobitnie dałaś
        mu do zrozumienia, że chcesz seksu. On nie skorzystał i jak sama
        zauważyłaś wymyśla kolejne wymówki. Nie wiem na co liczysz.
        • a1901a Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 12:09
          Młode jesteście, nie wiecie, co może nieśmiałość zrobić. Obawy mogą być takie:
          - z seksu dzieci się biorą ;)
          - wszyscy piszą, że seks najważniejszy, więc jak nie ma doświadczenia, to może
          nie wyjść i straci dziewczynę, na której mu zależy,
          - ponieważ zależy mu na dziewczynie obawia się, czy się sprawdzi, bo jak nie, to
          jak powyżej,
          - rozmawiać ze sobą ze zrozumieniem, bo inaczej można tylko gdybać.
      • 737ng Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 11:06
        Nie pozwol na wprowadzenie sie do Ciebie. Cos w tej sprawie brzydko pachnie i
        moim skromnym zdaniem powinnas wszystko wyjasnic zanim zdecydujesz sie na
        wspolne zamieszkanie.

        A z samczego punktu widzenia: juz juz mial sie kochac i przypomnialo mu sie, ze
        ma duzo pracy? I teraz musi popracowac, a seks kiedys tam jak sie obrobi? Wiesz,
        zdarza mi sie pracowac i myslec o seksie, ale jeszcze nie zdarzylo sie seksic i
        myslec o pracy. Cos tu nie tak.

        Powodzenia,

        K.

        • sajetan_tempe Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 11:19
          737ng napisał:

          > A z samczego punktu widzenia: juz juz mial sie kochac i >przypomnialo mu sie, ze
          > ma duzo pracy? I teraz musi popracowac, a seks kiedys tam jak > ?obrobi? Wiesz,zdarza mi sie pracowac i myslec o seksie, ale
          > jeszcze nie zdarzylo sie seksic i myslec o pracy. Cos tu nie tak.

          Święta prawda!
      • tuptek_z_eire Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 11:27
        Gdzieś napisałaś, że facet ma problemy z tarczycą i łyka jakieś hormony. I tutaj
        też może być dodatkowy "kamyk" do ogródka. Poza kompleksami może i właśnie tu
        leżeć problem. Wiem to z własnego doświadczenia. Kiedy poznałem swoją obecną już
        żonkę, to prawie z łóżka nie wychodziliśmy ;-) Przez kilka lat małżeństwa było
        super ;-D Potem, nagle, jakoś mi się "odechciało" - i nie wiedzieć czemu. Po
        prostu, nie czułem potrzeby. Zaniepokoiło mnie to, ale tłumaczyłem to sobie
        zmęczeniem, przepracowaniem, potrzebą urlopu itp. Wkrótce okazało się, że mam
        problemy i to dość poważne właśnie z tarczycą. Zacząłem brać leki a wtedy to już
        w ogóle seks mógł przestać dla mnie istnieć. Byłem w szoku, bo temperament to
        jakoś zawsze duży miałem... Po jakimś czasie, kiedy mogłem zmniejszyć dawki
        leków bo zacząłem wracać do zdrowia, libido powróciło. Ale jednak nie jest
        jeszcze tak dobrze jak przed chorobą. Wciąż biorę leki. Niby nie powinno się to
        zdarzyć, ale jednak... Tu też może być część tej przyczyny.
      • kitek_maly Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:17

        > 2.padła propozycja z jego strony, że wyjedziemy sobie gdzieś na
        > weekend i wtedy poznamy się lepiej, ale najpierw musi zaległości w
        > pracy nadrobić, dokończyć ileś tam rzeczy itd (wyjazd ma być
        > listopadzie)

        Czekaj, czekaj.
        Przecież u siebie pomieszkujecie. I mimo 'nawału pracy' spotykacie się i to
        pewnie nie na 15 min na kawę a spotkania są dłuższe. Więc nie rozumiem dlaczego
        musicie wyjeżdżać, żeby dokonać aktu penetracji. ;-)

        > 4. poza tym, on cały czas chciał, tylko ja byłam oporna
        > hmmm, aż zaniemówiłam

        Tzn on chciała a Ty nie chciałaś tym razem??

        Coś jest nie tak...
        • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:28
          1. mieszkam z rodzicami (duży dom, swobodne warunki), więc żeby
          stworzyć komfortowe warunki, to możemy nawet wyjechać
          2.no własnie tego nie zrozumiałam i wątek będę drążyć
          • kitek_maly Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:42

            Aaa to nieco zmienia postać rzeczy.
            Jak on jest prawiczkiem to może bardzo stresuje go fakt, że mógłby Was ktoś
            przyłapać. I to przy pierwszym razie. Mnie, mimo że nie jestem prawiczką,
            mogłoby to zniechęcić.
            • wilk.w.owczej.skorze Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:38
              Na forum "mężczyzna" autorka watku zamieściła ten sam wątek i tam
              napisała, że z facetem wyjeżdżała już kilkakrotnie na wspólne
              eskapady i...dalej nic, mimo nieobecności rodziców, braci i
              sióstr...Więc nie o warunki,lub brak takowych, sie tu rozchodzi.
    • cantatrice_chauve Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 10:54
      o kurczę, chyba bym uważała na tego typu znajomość.. może to nie
      zabrzmi dobrze, ale jest to dość kuriozalna sprawa, że gość w wieku
      30 lat nie wie jak się zabrać za dziewczynę mimo sprzyjających
      warunków.. zwlaszcza jezeli, jak mniemasz, może być wyposzczony lub
      wręcz "nienapoczęty" a kobieta mu leży i stygnie.. hmm..
      zadziwiające.. BTW gdzie on się uchował? co robił w wieku 17-
      dwudziestu paru lat kiedy to ludzie nawiązują w szkole, na studiach,
      w pracy mnóstwo różnych konktaktów, znajomości, poznają sex.. Znasz
      jego przeszłość? może się za nią kryje jakaś mroczna tajemnica:)))))
      żarcik. generalnie- byłabym ostrożna..
    • katgraf Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 11:04
      On nie potrzebuje pomocy by się przełamać.
      Zorganizuj jakąś kolację przy świecach, zrób odpowiedni nastrój,
      ubierz się seksownie. Jeśli to nie pomoże to twój wybranek (wybacz
      ale tak może być) jest gejem.
      Życzę sukcesu na niwie pożycia seksualnego.
      • jackie71 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 11:40
        mam identyczne zdanie w tej kwestii. A jakas tam chwilowa erekcja o niczym nie
        świadczy.
        Adrianno, sprawdź faceta szybko i o ile nasze przypuszczenia sie potwierdzą-
        zwiewaj. Ja się juz przyzwyczaiłam do związku bez seksu, zajmuję się cudownym
        trafem "zrobionym" dzieckiem, ale uwierz- bywa frustrująco, gdy małżonek wybiera
        TV i gry komputerowe, bo oczywiście jest zmęczony pracą ( w co wierzę, ale...).
        Młoda jesteś i szkoda życia.
    • danziger73 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 11:26
      Pierwszy sygnal alarmowy: facet w tym wieku nie byl jeszcze w "dlugoterminowym"
      zwiazku.
      Drugi: nie chce nawet wyskoczyc z gatek. Pozbycie sie ich nie musi wszak
      oznaczac od razu stosunku, jest przeciez cala piekna droga "do".
      Trzeci: pytasz go i dostajesz nic nie mowiaca odpowiedz.
      Czwarty: jest prawiczkiem, czy nie?
      Wybacz ale to wszystko jest mocno podejrzane...
      Moja rada: przeprowadz z nim powazna rozmowe i dowiedz sie konkretow. Jesli sie
      nie uda: odwróć się i wiej w przeciwnym kierunku.
      Powodzenia.
      • la.bruja Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 12:02
        Przeczytałam uważnie cały wątek i zgadzam się z przedmówcami. Tzn.
        tymi, którzy wyrazili głębokie zaniepokojenie postawą Twego pana.
        Dla mnie podejrzane jest to, że on NIC nie robi, aby zmienić
        sytuację. Nie boi się, że stracisz cierpliwość? Na co liczy? że
        będziesz stawiała kreski na ścianie i czekała dalej? ZAchowuje się
        egoistycznie. Poza tym, podstawą związku jest szczerość. Nie stać go
        na otwartą rozmowę o swych potencjalnych problemach?
        Nie podoba mi się to.
        I odnośnie wprowadzenia się do Ciebie: nie radziłabym.

        pozdrawiam i życzę powodzenia
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:31
        jest prawiczkiem, do tego już się przyznał
      • malpieldzekson Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 16.11.08, 02:59
        heh...hardkor...bez kitu coś jest na maksa podejzane...wyglada na to ze rozmowa
        juz nic nie da bo by sie dogadali dotychczas, a i moze ostro sciemniac. ja
        uwazam ze wasz zwiazek z gory jest skazany na niepowodzenie skoro nie mozecie
        takiego problemu rozwiązać chocby normalna rozmową. nie no, masakra. to ze ma 30
        lat i nie bzykal mnie nie dziwi ani nie żenuje, żenuje mnie ze tak sie starasz a
        on ciagle kręci i problemy robi. śmierdzi tu cos jak cholera...
    • hm_powiem_tak W A Ż N E 07.11.08, 12:13
      Droga pani Adrianno.
      Czytam wypowiedzi forumowiczów.
      Niestety nic nie mają one wspólnego z rzeczywistością.
      Sam pierwszy seks mialem z kobietą w wieku 30 lat.
      To moja obecna żona.
      A dlaczego wcześniej nie uprawiałem seksu? Bo wcześniej nie kochałem.
      Taki prosty powód.
      Powód, o którym tutaj wszyscy zapomnieli.
      Miałem okazje, ale to nie było to czego chciałem.
      Tak więc pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia.
      Skoro to super facet jak pisałaś, to w końcu odda Ci siebie.
      • kachna79 Re: W A Ż N E 07.11.08, 12:48
        Dla mnie nie byłby problemem wiek faceta. Dziwi mnie to,
        że "omawiana" para nie może dojść do porozumienia w kwestii: kiedy i
        czy wogóle.
        Rozumiem, że ktoś nie chce się spieszyć (sama z seksem czekałam do
        ślubu), ale nie rozumiem czemu facet nie potrafi jasno podać swoich
        motywów.
      • kitek_maly Re: W A Ż N E 07.11.08, 14:21

        > A dlaczego wcześniej nie uprawiałem seksu? Bo wcześniej nie kochałem.
        > Taki prosty powód.
        > Powód, o którym tutaj wszyscy zapomnieli.

        Ale przecież on ją kocha. Nie jest to jakaś przelotna znajomość.
      • adrianna26 Re: W A Ż N E 07.11.08, 14:34
        mam nadzieję, że umojego było tak samo ja u Ciebie, a teraźniejsza
        sytuacja jest spowodowana tylko brakiem doświadczenia i obawą przed
        inicjacją
    • madziaq Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 12:15
      Mówiąc wprost, to nie jest normalne, żeby zdrowy heteroseksualny
      trzydziestoletni facet był prawiczkiem. Przecież w wieku 17-20 lat by go chyba
      rozsadziło. Tym bardziej jak młody facet ma obok siebie napaloną kobietę ;) o
      której twierdzi, że mu się podoba i NIC??? Czarno to widzę...
      • smutny_facet Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 08.11.08, 03:57
        >Przecież w wieku 17-20 lat by go chyba rozsadziło.

        Wiesz ja tez mam 30 lat i nie mialem swojego pierwszego razu. Masz racje ze w wieku 17-20 rozsadza. Mnie rozsadzalo ale co z tego jak zadna dziewczyna nie byla i nie jest mna zainteresowana. Czasem mam ochote podciac sobie zyly...
    • daniel_gd Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 12:17
      E tam, miłość ;) Po dogłębnej analizie wątku, na podstawie własnych
      przemyśleń i doświadczeń (proporcje zachowam dla siebie;), uważam
      że... Twój facet regularnie i systematycznie się masturbuje. To
      prawdopodobnie jedyna forma seksualnego zaspokojenia jaką zna, stąd
      te reakcje.
    • agnisia1231 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 12:19
      Rozumiem, że sprawa jest poważna, ale nie moge się powstrzymać przed
      zacytowaniem piosenki: Ratunku niestety, nie widziałem nigdy gołej
      kobiety...

      pl.youtube.com/watch?v=wd-_Q05v2_4
    • turbo-liberal Mozliwe, ze jest po prostu chory. 07.11.08, 12:40
      Ja tez jestem.
      Mialem kiedys stulejke, to powinno byc zoperowane w wieku 2 lat, tymczasem ja mialem operacja w 16 roku. Efekt jest taki, ze majac 29 lat nie mialem nigdy orgazmu. Mam uszkodzone nerwy na skorze i prawie nic nie czuje, mimo ze erekcje moge utrzymac godzinami. Nie potrafie sie sam zaspokoic, i nie potrafi tego zadna dziewczyna.
      Dlatego nie szukam kobiet, jest to bezcelowe w moim wypadku.
      moze ten twoj koles ma to samo?
      • kitek_maly Re: Mozliwe, ze jest po prostu chory. 07.11.08, 14:31

        > Mialem kiedys stulejke, to powinno byc zoperowane w wieku 2 lat, tymczasem ja m
        > ialem operacja w 16 roku. Efekt jest taki, ze majac 29 lat nie mialem nigdy org
        > azmu. Mam uszkodzone nerwy na skorze i prawie nic nie czuje, mimo ze erekcje mo
        > ge utrzymac godzinami. Nie potrafie sie sam zaspokoic, i nie potrafi tego zadna
        > dziewczyna.

        No cóż, smutne to. Jednak też dużo satysfakcji można osiągnąć widząc satysfakcję
        partnera wynikającą z naszych działań. :-) Tak sądzę. No i co mają powiedzieć
        kobiety, które nie osiągają orgazmów a to bardzo częsta przypadłość i co gorsza
        problem nie tkwi w ograniczeniach fizycznych a psychicznej blokadzie, której
        czasem po prostu zdjąć nie można.

        > Dlatego nie szukam kobiet, jest to bezcelowe w moim wypadku.
        > moze ten twoj koles ma to samo?

        Kobiety są Ci potrzebne tylko do seksu??
      • hegemon72 Re: Mozliwe, ze jest po prostu chory. 07.11.08, 17:35
        ale wiek w ktorym zostala przeprowadzona operacja stulejki nie ma zadnego znaczenia

        sam mialem ja przeprowadzona w wieku 30lat, wczesniej przez kilkanascie normalnie korzystalem z sexu w pelnym 'rynsztunku' i jednoznacznie moge stwierdzic ze nie tylko w niczym to nie przeszkadza ale jest duuuuzo lepiej

        i dla mnie i dla partnerki
    • ylfeth Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 12:57
      Ja powiem tak:
      Miałam takiego super faceta. Wykształcony, elokwentny, otrzaskany, wygadany,
      obeznany. Mówił że chce ale "nie teraz", "nie śpieszmy się", "liczy się
      uczucie". Byłam normalną, lubiąca seks dziewczyną. Od początku byłam z nim
      szczera i mówiłam że dla mnie skes jest ważny Zrobiłam wszystko, WSZYSTKO co
      mogłam żeby nas do siebie zbliżyć i brak efektu wpędził mnie w poważne
      kompleksy. Zerwałam po 1,5 roku.
      Moja rada - oszczędź sobie tego roku, który ja straciłam. Lepiej być samemu, bo
      nigdy nie wiadomo kiedy się trafi okazja do zbudowania prawdziwego związku
      opartego na bliskości w każdej z życiowych sfer.
      • pit-or Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 17:09
        Moim zdaniem, sytuacja jest dość oczywista. Jeśli facet jest normalny, to
        prawdopodobnie ma przedwczesny wytrysk, a na to najlepsza rada - często
        probować. Nic dziwnego, że nie chce sie obnażać, jeżeli albo już jest mokry,
        albo boi się, że zaraz będzie. Masz dwa wyjścia:
        1) Spytać go wprost, mowiąc, że to zupełnie normalne u mężczyzn, którzy się nie
        kochali albo mieli długą przerwę, i radząc częste próby. Namów go, żeby wkrótce
        po takim epizodzie spróbował.
        2) Jeżeli uważasz, że wstydziłby się przyznać, możesz mu pozwolić zanocować
        przez weekend albo zamieszkać na parę dni i wtedy wciągnąć go w grę krótki czas
        po epizodzie z pójściem do łazienki (godzinę, pół, dwie? Nie wiem - każdy innego
        czasu potrzebuje na regenerację). Jeśli będzie u Ciebie nocował, to będzie miał
        się w co przebrać, więc dużo łatwiej mu będzie niż przy krótkim spotkaniu.
        Powodzenia!
    • grydzewski2 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 13:08
      Czytam co tu wypisujecie i nie mogę uwierzyć. Przypisujecie mu wszystko co
      najgorsze - choroby weneryczne, stulejkę, impotencję itp. A ten facet mógł się w
      nikim nie zakochać ze wzajemnością i to już wystarczyło żeby pozostał
      prawiczkiem. Dlaczego dwoje ludzi, którzy nic do siebie nie czują mieliby iść ze
      sobą do łóżka? Dlaczego miałby iść do prostytutki, która będzie go traktowała
      jak kolejnego klienta? Pomyślcie zanim coś napiszecie.

      I drobna uwaga - badania psychologiczne pokazują, że introwertycy (na takiego z
      opisu wygląda on) prowadzą statystycznie mniej bujne życie erotyczne - mają
      mniejszą ilość partnerów, a w związkach mniejszą częstotliwość zbliżeń niż
      ekstrawertycy. Możecie się nie dopasować pod względem temperamentów, ale może
      się mylę ;)
      • maja_sara Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:29
        No nie do końca jest tak, jak Ty to widzisz. Zauważasz chyba tylko
        jedną stronę medalu, a wiekszość forumowiczów wypowiadających się w
        tym wątku zauważa/ lub przynajmniej stara się dostrzec/ obie strony
        zaistniałej sytuacji. Dziewczyna wyraźnie pisze, że facet CHCE z
        nią być, że ona nie jest jakąś tam koleżanką z podwórka tylko JEGO
        DZIEWCZYNĄ. Chłopak chce z nią zamieszkać, mówi, że seksu też chce
        i to z nią...ale na tym się kończy. Na obietnicach i ucieczce,
        kiedy czuje się przyciśnięty do muru. Nie widzisz tych
        rozbiezności? Skoro to taki uczciwy typ, Twoim zdaniem, to czemu
        nie powie wporost "słuchaj, nie kocham cię, ba! nawet się w tobie
        nie zakochałem i seksu nie będzie miedzy nami" za to proponuje
        wspólne weekendy odroczone w czasie i wspólne mieszkanie?
        To nas zastanawia, bo zachowanie faceta -tego konktretnego-do
        uczciwych nie należy.
        • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:49
          co do tego, że mnie kocha, to nie mam żadnych wątpliwości, potrafi
          udownić mi to w każdy inny sposób, seks ma być dopełnieniem związku,
          bo obecnie tylko tego nam (a przynajmniej mi) brakuje, mimo to
          jestem z nim szczęśliwa, chcę tylko, żeby związek był takim
          związkiem w pełnym tego słowa znaczeniu, z wszystkimi urokami

          • canaris1 Weź mu do buzi 07.11.08, 14:51
            Na pewno wtedy sie przełamie.
          • tomalamas Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 16:56
            Kwestia formalna: Kocha czy jest zakochany? Bo zaufanie to jeden ze składników miłości, a skoro tak to powinnaś wiedzieć dlaczego nie chce sie z tobą kochać.
            Ponadto, intro- czy ekstra- porozmawiać musicie szczerze i tyle. Jeśli będzie unikał rozmowy to przewiduję problemy w dalszym wspólnym współistnieniu.
          • wilk.w.owczej.skorze Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:46
            Seks jest dopełnieniem związku, jak najbardziej. Ale-poczytasz to
            forum, pożyjesz troszkę i zrozumiesz, że dobry seks stanowi
            zaledwie kilka procent związku, zaś zły seks lub jego brak, stanowi
            dziewięćdziesiąt kilka procent tego związku. No niestety, zły seks
            rzutuje na wszystkie inne dziedziny życia i bycia we dwoje. I staje
            się zmorą związku, a nie jego dopełnieniem.
    • kingfish79 moze ma juz chlopaka... 07.11.08, 13:11
      ...tylko o tym nie wiesz. Moze i kiepski zart ale nie rozumiem dlaczego nie
      porozmawiacie wprost. Bez szczerosci zwiazek nie ma szans.
      • mruff Re: moze ma juz chlopaka... 07.11.08, 13:17
        wypowiedź o bezseksiu z powodu braku miłości-ok, rozumiem. Nawet
        fajna:)
        ale...jakieś pieszczoty bez wielkiej miłości ( bazujące na uczuciu
        wyhodowanym przez te 6 m-cy)to chyba nic strasznego i płytkiego???

        Abyś nie wpędziła sie w lata bezseksia-zrób extra wieczór,alkohol,
        bądź słodka,ponętna...i rób wszystko żeby jego fiutek wyszedł poza
        gatki

        nie musi być zaraz seks...grunt,żeby fiutka zobaczyć i wykluczyć
        wady.

        A jak nie będzie chciał rozebrać się-ubierasz się momentalnie i
        przyciskasz rozmową do muru.
    • arim Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 13:16
      Przeczytałem praktycznie cały wątek i wychodzi mi, że facet może się bać utraty kontroli. Ściągnięcie gatek oznacza, że padły ostatnie bastiony samokontroli i władzę przejmują instynkt, żądza i namiętność. Niektórzy mogą tego nie lubić, wolą kontrolować sytuację od początku do końca. Zastanów się, czy on kiedykolwiek zrobił cokolwiek spontanicznie. Czy jeździł rollercoasterem, czy skakał ze spadochronem, czy lubi emocjonujące filmy lub gry - cokolwiek, co pompuje duże ilości adrenaliny w żyły. Spróbuj postawić go w sytuacji, gdzie przestanie mieć totalną kontrolę.
      • anula36 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 13:48
        nauczona gorzkim doswiadczeniem nigdy w zyciu nie pozwole sie wprowadzic facetowi do mnie przed slubem i nie wzielabym slubu przed sprawdzeniem towaru. Penis na oglad bez wad to malo, trzeba jeszcze miec chciec i umiec go uzyc.
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:41
        tutaj masz rację ,jest raczej z tych co od początku do końca czuwają
        nad całością,

        tak z nim jest, juz chyba to pisałam, juz się rozpędzi, widzę, że go
        ponosi i nagle stop, moze sie to łączy z tym, że orientuje się, że
        traci kontrolę i znowu "zaczyna czuwać"

        często pamięta o rzeczach sprzed kilku lat co powiedziałam czy
        zrobiłam, gdzie ja juz nawet nie pamiętam, że cos miało miejsce

        jak bylismy na urlopie tydzień namawiałam go skutery wodne, na
        początku nawet słyszeć o tym nie chciał, ale potem był zadowolony
        • wilk.w.owczej.skorze Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 23:50
          > często pamięta o rzeczach sprzed kilku lat co powiedziałam czy
          > zrobiłam, gdzie ja juz nawet nie pamiętam, że cos miało miejsce
          >

          Uuuuu, uciekaj, dziewczyno, gdzie pieprz rośnie. To pamiętliwość, a
          nie dobra pamięć. Rozróżnij te dwa pojęcia, bo one nie są
          bliskoznaczne.
      • canaris1 Weź mu do buzi 07.11.08, 14:53
        i po kłopocie
    • norton2 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:03
      Czyżby jarek Kaczyński szukał pomocy u ludzi - a jola Szcz.chce mu
      się oddać i dać mu swoje dziewictwo?????????????????
      • adrianna26 Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:23
        ooo, wątek humorystyczny:)
        na szczęście o innego pana chodzi:)

        dziś z nim porozmawiam, zobaczę co wyniknie z tej rozmowy

        już myslałam, ze to ja jestem "inna", dlatego tym bardziej dziękuję
        za wszystkie komentarze i uwagi

        a jeśli chodzi o wspólne zamieszkanie, to jestem przeciwna,
        przynajmniej nie na tym etapie związku
        • marr30_pl Re: pierwszy seks trzydziestolatka- jak mu pomóc 07.11.08, 14:44
          Twoja sytuacja przypomina mi moją sprzed paru ładnych lat... Kiedyś sam byłem
          trochę zablokowany, chyba z powodów światopoglądowo-religijnych że tak powiem,
          chociaż ochotę na seks miałem i mam zawsze :) Też długo nie mogłem się przełamać
          z moją dziewczyną (która teraz jest moją żoną). Pomogło, kiedy powiedziała mi
          kawę na ławę, jakie ma obawy, a ja doszedłem do wniosku, że już nie ma na co
          dłużej czekać, bo inaczej ją stracę prędzej czy później. Miałem wtedy 24 lata,
          gdybym miał 30, to przypuszczam że jeszcze trudniej byłoby się odblokować

          Potem stopniowo posuwaliśmy się coraz dalej... i teraz od paru ładnych latek
          wszystko gra super, chociaż jak się ma trójkę dzieci to nie zawsze łatwo znaleźć
          sposobność.

          Myślę, że Twój facet po prostu się wstydzi i boi nowej nieznanej sytuacji. Myślę
          że musisz mu powiedzieć, albo dać do zrozumienia czego się boisz, i jednocześnie
          dać sposobność, żeby się przełamał. On chyba też na to liczy i stąd ten (bardzo
          dobry) pomysł na wspólny wyjazd. Nie musicie od razu iść na całość, możecie
          posuwać się (w przenośni ;) do przodu stopniowo.

          I jeszcze jedno - jak znika w łazience, to przyczyną może być to, że miał
          wytrysk ;) Jak nie miał jeszcze poważniejszych doświadczeń seksualnych, to
          pewnie niewiele mu trzeba :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja