co znaczy nie być bierną?

13.11.08, 16:11
w jednej z kolejnych rozmów mąż zarzucił mi brak aktywności, tak
naprawdę nie bardzo to rozumiem w moim mniemaniu nie rozłożę sie jak
przysłowiowa kłoda i nic, on chyba uznaje, że jest mega aktywny więc
wszystko co źle to przeze mnie, ja mam żal bo seks w jego wykonaniu
nie zawsze zaspokaja moje potrzeby, na sugestie jest głuchy,
przebolałam i dalej to ciągnę, jego super męskość, mówiąc że jest
ok, bo tak myślę, że w końcu i tego nie będę miała, jak wy jesteście
aktywne? zmiana pozycji co 10 sek to jest to? bo na brak "loda"
narzekać nie może, ma go przy każdym stosunku, pozycje które mi
odpowiadają do wymagających nie należą, choć nie wiem czy coś
zmieniła by wyrafinowana bądź też wyuzdana pozycja
    • bi_chetny Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 16:36
      zapytaj go. dla mnie to oznacza, że kobieta zaniedbuje ciało mężczyzny, nie
      pieści go całego. nie wykazuje inicjatywy, tylko robi o co się ją poprosi. oboje
      macie oczekiwania, których nie spełniacie. porozmawiajcie o tym.
      • to_ja76 Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 16:48
        byloby super gdyby wyłożył kawę na ławę, ale on stwierdził, że to
        powinno wystarczyć, a reszty mam sama się domyślać, w związku że
        widocznie mam ubogą wyobraźnię nie potrafię dlatego pytam może coś
        przeoczyłam, coś banalnego acz nad wyraz ważnego
        • mujer_bonita Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 16:54
          to_ja76 napisała:
          > byloby super gdyby wyłożył kawę na ławę, ale on stwierdził, że to
          > powinno wystarczyć, a reszty mam sama się domyślać,

          A o czym była ta rozmowa? Bo być może była to zwykła reakcja obronna
          faceta (zrzucenie winy na Ciebie - czytaj wątek obok
          o 'reglamentujących).
          • to_ja76 Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 17:17
            rozmowa dotyczła oczywiście naszego seksu, właściwie to jego braków
            i niedociągnięć ja pytałam męża co jest jego zdaniem nie tak to mi
            powiedział, wyjaśnić nie chciał, tylko ciekawe dlaczego nigdy nie
            przyjdzie mu do glowy spytać co według mnie mogłoby nasze współżycie
            poprawić, a wątek czytałam ;-)
            • mujer_bonita Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 17:26
              to_ja76 napisała:
              > powiedział, wyjaśnić nie chciał, tylko ciekawe dlaczego nigdy nie
              > przyjdzie mu do glowy spytać co według mnie mogłoby nasze
              współżycie
              > poprawić, a wątek czytałam ;-)

              No to masz prawdopodobne wyjaśnienie ;)
            • bi_chetny Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 17:26
              mujer ma rację, może spychać na ciebie odpowiedzialność. koniecznie powiedz mu
              że nie jesteś zadowolona z jego wkładu w wasz seks. od tego zacznij.
              • gomory Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 22:34
                Podpowiadane przez was zachowanie najprawdopodobniej zacznie postrzegac jako odwetowe. Facet jest raczej lekko zblokowany w wyrazaniu potrzeb. Moze to go zamknac jeszcze bardziej i ugruntowac ocene zony jako seksualnego betona do ktorego nie potrafi dotrzec ;).
                W swoim przekonaniu usilowal przeciez dac znac, ze w pozyciu cos jest nie w porzadku. Rozmowa pewnie nie potoczyla sie po jego mysli - ale widac, ze probowal.
                Z oczekiwaniem tych konkretow to tez spokojnie i nie ma co liczyc na wszystko od razu. Tego sie nie uniknie w delikatnej materii seksu, ze pewnych rzeczy musimy sie czasem domyslec. Gdy partner wreczylby swoja instrukcje obslugi (lubie tu i tam, tyle a tyle minut) to odfajkowywanie tych punktow raczej nie byloby dla niego czadowe.
                • mujer_bonita Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 22:58
                  gomory napisał:
                  > W swoim przekonaniu usilowal przeciez dac znac, ze w pozyciu cos
                  jest nie w por
                  > zadku. Rozmowa pewnie nie potoczyla sie po jego mysli - ale widac,
                  ze probowal.

                  Widać? Gdzie?
                  • gomory Re: co znaczy nie być bierną? 14.11.08, 09:23
                    Na moim monitorze:
                    "w jednej z kolejnych rozmów mąż zarzucił mi brak aktywności"
                    Na Twoim tego nie bylo ;)?
                    • mujer_bonita Re: co znaczy nie być bierną? 14.11.08, 09:41
                      gomory napisał:
                      > Na moim monitorze:
                      > "w jednej z kolejnych rozmów mąż zarzucił mi brak aktywności"
                      > Na Twoim tego nie bylo ;)?

                      To tylko zdanie, które samo niewiele mówi. Ty to interpretujesz
                      jako 'próbę' zasygnalizowania czegoś. Ja jako odbicie piłeczki na
                      zarzuty żony. Z moją opcją przemawia dalsze 'domyśl się'.
                      Rozmowy o seksie owszem są delikatne ale oboje są dorośli i są
                      małżeństwiem. Miał na tyle odwagi żeby zarzucić coś żonie ale już
                      zabrakło jej na konkrety? A może po prostu poczuł się urażony i
                      chlapnął byle co więc nie miał już argumentów kiedy padło pytanie o
                      szczegóły?
                      • gomory Re: co znaczy nie być bierną? 17.11.08, 13:36
                        > To tylko zdanie, które samo niewiele mówi.

                        Mi jednak pokazalo taki dialog:
                        - maz zarzuca zonie brak aktywnosci
                        - w odpowiedzi otrzymuje komunikat "nie bardzo Cie rozumiem o co chodzi, ale Ty myslisz, ze jestes nie wiadomo jak aktywny? Przeciez JA, MI, MOJE, MNIE itd.
                        To brzmi jak kontratak, taka atmosfera nie prowadzi do checi intymnych wynurzen. Gdyby czul sie z zona swobodnie i nie czul presji, to nie mieliby problemow komunikacyjnych. Za to odpowiadaja obie strony - nie tylko mezczyzna ;).
                        Teraz sytuacja jest jak w dowcipie:
                        - Kochanie może dziś na jeźdzca?
                        - Jaki najeźdzca?
                        - GERMAŃSKI KURWA OPRAWCA!!!!

                        A przeciez mogl wytlumaczyc :D
                        • mujer_bonita Re: co znaczy nie być bierną? 17.11.08, 16:25
                          gomory napisał:
                          > Mi jednak pokazalo taki dialog:
                          > - maz zarzuca zonie brak aktywnosci
                          > - w odpowiedzi otrzymuje komunikat "nie bardzo Cie rozumiem o co
                          chodzi, ale Ty
                          > myslisz, ze jestes nie wiadomo jak aktywny?

                          A mu pokazało się tak - żona zaczeła rozmowę a on poczuł urażoną
                          dumę więc przeszedł do kontrataku. Zapytany o kontrety nie potrafił
                          na prędce niczego wymyśleć.

                          Jak widać to samo zdanie zależnie od kontekstu rozmowy może być
                          zupełnie inaczej rozumiane, a kontekst znają tylko oni ;)
                    • aandzia43 Re: co znaczy nie być bierną? 14.11.08, 15:14
                      gomory napisał:

                      > Na moim monitorze:
                      > "w jednej z kolejnych rozmów mąż zarzucił mi brak aktywności"

                      Wygląda mi na to, że rozmowy były z inicjatywy żony. To ona zadawała pytania i
                      drążyła temat. To ona była zainteresowana poprawą jakości pożycia. Jest szansa,
                      że mąż rzucił coś na odczepnego. Ona w każdym razie stara się rozgryźć temat i
                      szuka niedoskonałości w sobie. Moze słusznie, a może jest tak, jak w wątku obok:
                      żeby stanęła na rzęsach, nic nie zmieni, bo facet tylko przerzuca winę.
    • kiribat Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 20:38
      Tylko pozazdrościć Twojemu facetowi bo nie jeden facet by tak chciał.
      Może po prostu się go zapytaj,czego konkretniej od Ciebie "wymaga" i wtedy może dojdziecie do porozumienia :)
    • sagittka Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 21:19
      A może chodzi nie o aktywność w łózku (bo to jest), tylko poza nim,
      czyli o inicjowanie seksu, o uwodzenie i zachęcanie do niego.

      A może chodzi nie o spełnianie jego zachcianek w łózku (bo to ma),
      tylko o twoją pomysłowość, zaskakiwanie go nieoczekiwanymi
      pieszczotami, itp.

      A może chodzi o ....
      ... i tu można wpisać jeszcze wiele rzeczy, bo jego postawa "nie
      podoba mi się, ale domyśl się co" jest dziecinna i świadczy o tym,
      że on nie potrafi sprecyzować oczekiwań, ale czuje niedosyt (a
      takiej osobie najtrudniej dogodzić).
    • gomory Re: co znaczy nie być bierną? 13.11.08, 22:21
      Rozmowy ktore przedstawilas wygladaly jak wzajemne wylewanie zalu.
      W takiej atmosferze trudno oczekiwac intymnych wyznan. Za to latwo rozkrecic spirale obustronnych zarzutow.
      Jakich zachowan brakuje mezowi wie tylko on. Jesli naprawde zalezy Ci by je poznac to zadbaj by mogl obdarzyc Cie takim zaufaniem, ze w koncu to wydusi z siebie. Akceptacja + wyrozumialosc + cieplo + zainteresowanie a powinno sie udac.
      Potraktuj to jako kwestie oddzielna od:
      "ja mam żal bo seks w jego wykonaniu nie zawsze zaspokaja moje potrzeby"
      Bo to jest druga sprawa. Niekiedy udaje sie handel wymienny moje potrzeby za spelnianie Twoich ;). Ale kluczem jest poznanie ich. Przyjecie postawy "bo Ty cos chcesz a sam to..." grozi raczej impasem.
      • to_ja76 Re: co znaczy nie być bierną? 14.11.08, 16:20
        chodziło mi o to, aby on powiedział co jego zdaniem jest nie tak, co
        można poprawić, generalnie jak to wygląda z jego strony, odpowiedź
        dostałam, wyobraźni nie mam, denerwuje mnie natomiast to, że jego
        nigdy nie interesuje jak to wygląda od mojej strony, sumując sam
        mówi niewiele, ale też niewiele go interesuje, tak to odbieram,
        takie koło zmaknięte, które ciężko przerwać, za jakiś czas być może
        kolejna rozmowa nic nie wnosząca itd
        • femme.fatale1978 Re: co znaczy nie być bierną? 14.11.08, 22:23
          to_ja76 napisała:

          > chodziło mi o to, aby on powiedział co jego zdaniem jest nie tak, co
          > można poprawić, generalnie jak to wygląda z jego strony, odpowiedź
          > dostałam, wyobraźni nie mam, denerwuje mnie natomiast to, że jego
          > nigdy nie interesuje jak to wygląda od mojej strony.


          Pewna jesteś, że jego nie interesuje twoja opinia? Być może on nie potrafi
          otwarcie i szczerze o seksie rozmawiać? Stąd wybiegi w stylu - domyśl się oraz
          ucieczka przed rozmową.
          • bi_chetny Re: co znaczy nie być bierną? 17.11.08, 09:46
            tego typu rozmowy sa zawsze trudne. Ludzie boją się tych tematów, nie chcą
            urazić, a z drugiej strony próby zmian są odbierane przez drugą stronę jako
            atak/oskarżenie etc.
    • axe11 Re: co znaczy nie być bierną? 17.11.08, 16:44
      A moze brak aktywnosci to brak inicjowania seksu przez Ciebie?
      Wziecia sprawy w swoje rece - doslownie i w przenosni?;) Najlepiej
      pewnie byloby jednak jego zapytac, co autor mial na mysli:).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja