kruchy28
17.11.08, 23:55
Wielu z was pewnie uzna to za dziwaczny problem. Wiec tak poznałem nietakt
dawno fajna dziewczyny. Na początku byłem nieco sceptyczny(nieudany poprzedni
związek), miałem okres ze dobrze było mi będąc klasycznym singlem. Po pewnym
czasie zaczęła nalegać na sex jednak ja (zabrzmi to dziwnie jak na faceta) nie
byłem do tego jeszcze przygotowany (pewne obawy fobie nie wiem odrzucenie
itp.), oraz to ze kilka dni przed jej poznaniem przespałem się z laska na
imprezie i jakoś nie byłem usatysfakcjonowany sexem jaki i cała tą sytuacja
(zazwyczaj nie sypiam z nieznajomymi). Wracając do głównego wątku jak można
się domyśleć wszelkie jej próby bliskości związane z sexem mówiąc kolokwialnie
olałem odrzuciłem jednak, że starałem się nieco jej wytłumaczyć (może nie
wprost) dlaczego nie chcę się z nią kochać. Nasza znajomość jednak mimo
wszystko rozwijała się(stałem się jej bardziej pewny chyba zacząłem patrzeć na
nią jak na ta jedyną upragnioną ) i teraz doszło do paradoksu, że ja bardzo
chętni chciałbym z nią cos więcej natomiast ona pacyfikuje wszystkie moje
próby. Jednocześnie dużo na ten temat rozmawiamy i z rozmów wynika, iż nie
jest dla niej tematem tabu sex wręcz przeciwnie lubi go równie tak jak ja
przed nieudanym związkiem.
Teraz zachodzi pytanie jak zadziałać na nią albo, co zrobić (rozmowa o
całej tej sytuacji czy coś innego) ażeby wytłumaczyć jej, że mi bardzo na niej
zależy a co za tym idzie również chciałbym dodania do naszego związku sexu,
który byłby miłym jego dopełnieniem.
Co ostatnio zauważyłem w jej zachowaniu, co mnie lekko niepokoju (boje
się ze może myśleć o innym) to, iż przed moim odrzuceniem jej zalotów
sexualnych nie przeszkadzało jej ani miejsce ani czas wręcz była gotowa zrobić
to wszędzie i nie kryła się z tym, natomiast teraz neguje każda lokalizacje i
czas. Sytuację mamy akurat taką, iż mamy ograniczone pole manewru do tego
rodzaju przyjemności, ale przedtem zgłaszała pewne awersje do tego, jednak że
byłą gotowa zrobić to, natomiast teraz niema nawet o tym mowy wręcz obraża się
na mnie jak tylko zaproponuję tą formę (miejsce). Również niedawny weekend
wprowadził mnie w niepokój, kiedy to mieliśmy coś zaplanowane a Ona w
ostatniej chwili wybrała inna obcję oczywiście be zemnie.
I co ja teraz mam zrobić ? HELP ME!!!!