tamirr
23.11.08, 10:47
...od dobrych trzech miesięcy.
Niby nic nowego na tym forum ale... Uwielbiam seks, mam
przeogromny temperament i do tej pory mogłam kochać się kilka razy
dziennie.
Co się stało?
Problemy z moim partnerem odebrały mi całą chęć do figli. Potrafię
łyknąć tabletkę na sen, żeby uniknąć zbliżenia.
I tak sobie pomyślałam, że część Pań i Panów stroniących od
wspólnego łoża, tak naprawdę nie mają problemów z własną
seksualnością, tylko mają problem z osobą "poszkodowaną" przez owy
brak seksu.
Tak, jak ja.
I sama czekam na zmianę zachowania mojej połowy (rozmów i obietnic
było tysiące). Jeśli nic się jednak nie zmieni, to odejdę.
Pozdrawiam