fantazje kobiet - czy zawsze występują ?

26.11.08, 14:35
moja żona twierdzi, że nie ma fantazji erotycznych. Drogie panie, czy są wśród
was takie ? A jeśli nie, to dlaczego nie przyznałybyście się do takowych ?
    • twardycukierek Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 14:45
      Mam. Kiedy juz partner pyta, to go ciekawi, podnieca, dlaczego mialabym sie nie
      przyznac?
      Chetnie poczekam z Toba, moze ktos nam to wytlumaczy :-)
    • satoofka Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 15:05
      Fantazji mam kilka, jednak to co w nich najbardziej podniecajace to
      to, ze sa w sferze marzen...i ciagle jeszcze do spelnienia.Jak juz
      bedzie po to co mi zostanie??;))Pare z nich spelnilam calkiem
      niedawno, ale cos niecos jeszcze sobie zostawilam na deser;))
      • bi_chetny Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 15:08
        co mogłoby być powodem nie ujawnienia że masz fantazje ?
        • satoofka Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 15:24
          Hmm...moze jakas forma zaklamania??sama nie wiem, ale chyba cos w
          tym rodzaju.
    • messalina2.dwa Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 15:32
      Chyba wiekszość kobiet ma fantazje. A te, które się do tego nie
      przyznają zwyczajnie się wstydzą partnera, lub boją ośmieszenia w
      jego oczach.
      • bi_chetny Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 17:10
        tylko widzisz, ja jestem bardzo otwartym facetem w tych sprawach i naprawdę nic
        mnie nie zdziwi. dlatego ten powód jest raczej nie na miejscu.
        • ideallistka Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 17:21
          A ja myślę, że to właśnie jest powód. Jeśli np dotychczas
          kochaliście się przy zgaszonym świetle, bez specjalnych udziwnień i
          eksperymentów, a ty nagle pytasz o fantazje to myślę, że ona po
          prostu się wstydzi.
    • twardycukierek Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 17:11
      A Ty jak myslisz, ma fantazje ale nie chce o nich mowic? Odpowiedz jest zawsze
      'nie mam' i koniec dyskusji?
    • gomory Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 17:47
      Kiedys rozmawialem z dziewczyna ktora jak twierdzila - nie
      fantazjowala. To znaczy seks jako taki w roznych formach chodzil jej
      po glowie, ale fantazje nie takie jak to sobie wyobrazalem. Ze
      bierze do reki wielki wibrator a w glowie wlacza play z jakas tam
      historyjka ;). Jak sie zabawiala/uprawiala seks to skupiona byla na
      doznaniach, a oczami wyobrazni widziala "blyski i kolory". No chyba,
      ze za fantazje uznac skojarzenia jakie wzbudzali w niej jacys
      podniecajacy faceci.
      Czy w glowie nie roily jej sie bardziej realne historyjki to ja sila
      rzeczy wiedziec nie moge. Dopuszczam mozliwosc, ze sie z nimi nie
      zdradzala bo to jej intymnosc.
      To, ze partner sie deklaruje jako otwarty nie upowaznia do
      pokazywania mu swoich skrytych sekrecikow. Tym bardziej gdy czuje
      zawod jesli sie nie spelni jego oczekiwan - przed zbyt dociekliwymi
      najczesciej sie zamyka. Tak samo jak dla zadnych nie wiadomo jakich
      sensacji tam gdzie ich nie ma ;).
    • cyjanokobalamina Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 18:20
      Wiekszosc kobiet pewnie miewa fantazje erotyczne, ale podejrzewam,
      ze nie wszystkie.

      Jesli ktos je ma, a nie chce sie do nich przyznac to albo sie
      wstydzi (badz obawia reakcji drugiej strony), albo fantazje dotycza
      np. innego mezczyzny. Znam to.
    • nomistake Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 18:35
      Własciwie wszystkie moje fantazje dotyczą innego mężczyzny
      (niespełnione), więc gdyby mój mąż się o nie pytał, w życiu bym sie
      do nich nie przyznała.
      • avide Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 18:54
        Ja to rozgraniczam w ten sposób.
        Dopóki fantazje dotyczą OBCYCH, NIEDOSTĘPNYCH realnie osób, to nie
        ma problemu o nich fantazjować, gdyż zawsze pozostaną w sferze
        fantazji.
        Co z tego, że zafantazjuje mi się Olga Kurylenko, jak to osoba nijak
        dla mnie osiągalna.
        Dlatego też o takich fantazjach spokojnie można wg mnie rozmawiać.
        Powiem więcej, takie rozmowy mogą nawet wprowadzić szczyptę
        pikanteri. Oczywiście wszystko zależy od partnera. Jak jakiś wariat-
        zazdrośnik to nie przejdzie.

        Sprawa się miewa zupełnie inaczej w przypadku fatazji o osobach
        REALNIE będących w naszym zasięgu. Jakbym się dowiedział, że żona
        fantazjuje o sąsiedzie spod 4-ki to bym się chyba wściekł. Nic by mi
        to nie dało, ale oczywiście zazdrość by mnie zjadła żywcem. Takie
        rewelacje myślę, że lepiej pozostawić sobie.

        Ostatnio jak wyszliśmy z kina, z ostatniego Bonda, żona stwierdziła
        że z taką laską (wspomniana Kurylenko) to sama by się przespała.
        Uśmiechnąłęm się i powiedziałem, że ja też ;-)). Tak
        sobie "pofantazjowaliśmy".
    • aire1 Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 26.11.08, 18:41
      Ha ha! Jak ma niskie libido, brak ochoty na seks, małe potrzeby to
      chyba normalne że nie fantazjuje.
    • kachna79 Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 27.11.08, 09:02
      Może chodzi o definicję określenia "fantazje erotyczne". Ja pamiętam
      tylko jedną sytuację kiedy fantazjowałam o seksie w sensie
      wyobrażania sobie krok po kroku jak by miał on wyglądać. Zwykle jak
      mam ochotę to po prostu szukam okazji żeby "przydybać" męża, ale nie
      snuję szczegółowych planów. Natomiast jak już się kochamy to moja
      wyobraźnia zaczyna szybko pracować i wtedy nie mam oporów żeby
      opowiadać mojemu M różne "historyjki".
    • murakami2 Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 27.11.08, 21:47
      Mam fantazje, pewnie w określonych okolicznościach bym je ujawniła, a Twoja żona
      po prostu Cię zbywa w tej kwestii.
    • red_darshan Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 27.11.08, 22:49
      Ja mam i tylko jeden powód potrafię sobie wyobrazić jako taki, który
      powstrzymałby mnie od podzielenia się nimi z moim partnerem.
      Mianowicie gdyby te fantazje mogły go w jakiś sposób dotknąć. Np.
      dotyczyły "sąsiada spod 4-ki", o czym pisał avide, albo fizyczności,
      na którą nie ma się wielkiego wpływu. Bo jak tu powiedzieć facetowi,
      że marzy ci się seks z mężczyzną lepiej wyposażonym przez naturę niż
      on sam? Kastracja psychiczna chłopa niemal pewna.
      • bi_chetny Re: fantazje kobiet - czy zawsze występują ? 28.11.08, 15:59
        no fakt. na szczęście kompleksów jeśli o to chodzi nie mam. ale masz rację,
        jeśli fantazja tego dotyczy, to jej się nie dziwię.
        Zresztą, odpuściłem temat - w sumie ideałów nie ma, a seks jest naprawdę niezły,
        a bez parcia to już w ogóle super :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja