Facet w saunie

30.11.08, 14:30
Mam pytanie do mezczyzn chodzacych na saune.Jak postrzegacie kobiety w tej
sytuacji?Czy naprawde jest to takie totalnie aseksualne? Przyznam,ze mam duzy
problem z soba,ktory probuje przezwyciezyc,ale niestety mam jak to okresla moj
maz chora wyobraznie i jest mi naprawde ciezko.Maz chetnie chodzi na
saune.Sama mu mowie tat racjonalnie,zeby poszedl,bo to dla zdrowia.A z drugiej
strony siedze wtedy i rycze,ze on tam z golymi babami siedzi i sie
relaksuje.Nie wiem co mysli,a ja w domu obiad mu pyszny pichce.Nie mowcie,ze
mam isc z nim,bo ja primo nie mam natury ekshibicjonisty i latac nago przed
obcymi nie mam ochoty.Secundo maz nie chce ze mna chodzic,bo czuje sie
skrepowany moja obecnoscia.Bylismy kilka razy-ja w reczniku owineta i sledzaca
jego reakcje.Tak wiem,to podlega zlinczowaniu.Do tych co chca mnie
zlinczowac-od razu dziekuje,ale to nic nowego nie wnosi.Bo to juz z mezem
przerobilismy.Nie jestem idiotka.Kocham meza i wiem,ze teoretycznie nic mi nie
grozi.Rozmawialismy na ten temat 1000 razy.Zawsze konczy sie kiepsko.Ale nie
jestem tez bezmyslna trzpiotka,zeby we wszystko wierzyc np.to ze sauna i plaza
to miejsca aseksualne.Moja wyobraznia mnie zabija.
    • mujer_bonita Re: Facet w saunie 30.11.08, 14:38
      remenica napisała:
      > sauna i plaza
      > to miejsca aseksualne

      Nie, no padłam trupem normalnie na ten tekst :) :) :)
    • remenica Re: Facet w saunie 30.11.08, 14:58
      Owszem tez jestem tego zdania.Dlatego mnie to tak boli.A ze sa to miejsca
      aseksualne to jest poglad powszechny,nie moj.Bo moj jest taki,ze normalne to nie
      jest,ze sie paraduje nago przed obcymi tylko i wylacznie w celach
      zdrowotno-relaksacyjnych.Ze jednak cos w tem z seksualnego aspektu jest.Ale moj
      poglad jest widocznie niszowy.
    • remenica Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:02
      Dodam tylko jeszcze,ze moj maz chodzi na saune rzedko i jak ja (o ironio!)go do
      tego namowie,zapewniajac,mi to nie przeszkadza.A przeszkadza i to bardzo.I
      wiem,ze chodzi z pobudek zdrowotnych,a te gole panie niestety tam sa i dzialaja
      na moja wyobraznie.
      • nawrocona5 Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:06
        Jak dla zdrowia, to niech chodzi- ale do kiosku po gazety juz bym nie puściła.
        Bo tam można pooglądać takie gołe bez ręczników i to na wystawie leżą czasem:DDD
      • krzysztof-lis Re: Facet w saunie 01.12.08, 15:40
        Mam propozycję.

        Wyobraź sobie naładowany pistolet. I wyobraź sobie, że przykładasz go do głowy i
        naciskasz spust.

        Nie rozumiem
    • remenica Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:19
      No widzisz,dla niektorych to jest smieszne,dla mnie nie.Zastanawialam sie na
      jakim forum zadac to pytanie.Wypadlo mi,ze na tym zostanie potraktowane
      powaznie.Ludzie maja roze problemy w tej dziedzinie.
      • eeela Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:36
        Przepraszam, rozumiem, że jest ci z tym ciężko, ale trudno twoje rozterki
        poważnie traktować :-) Dokładnie tak jak ktoś wyżej powiedział: nie boisz się,
        kiedy mąż chodzi do kiosku? Wiesz, że tam się może naoglądać dużo ciekawszych
        widoków niż w saunie? :-)
        • mujer_bonita Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:44
          eeela napisała:
          > Dokładnie tak jak ktoś wyżej powiedział: nie boisz się,
          > kiedy mąż chodzi do kiosku? Wiesz, że tam się może naoglądać dużo
          ciekawszych
          > widoków niż w saunie? :-)

          Strach nie jest zjawiskiem do końca logicznym. To tak jak z
          lataniem. Statystycznie masz większą szansę zginąć w wypadku
          samochodowym a mimo to zdecydowana większość ludzi boi się latać :)
          • eeela Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:56
            Ależ ja to rozumiem. Ale też nikomu nie każę śmiertelnie poważnie traktować
            mojego lęku przed pająkami. Boję się ich, nie życzę sobie kontaktu z nimi i
            płaczę, jak taki drań wejdzie mi pod prysznic, ale jak chłop po usunięciu pająka
            spod prysznica nabija się ze mnie przez tydzień, nie mam mu tego za złe, bo
            rozumiem, że mój strach jest absurdalny :-)
            • mujer_bonita Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:16
              Prawda Eeelu. Ale z drugiej strony to facet Ci tego pajaka spod
              prysznica usuwa (nawet jak się śmienie) a nie drze się, że pająk to
              zwykłe stworzenie więc nie potrzebnie cyrk odstawiasz :)

              To jest to o czym często mówię, zrozumienie, że inny ludzie mają
              swoje fobie, lęki etc. nawet te najbardziej absurdalne. Wsparcie nie
              oznacza przecież od razu hołubienia :)
              • eeela Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:29
                No ale zobacz, mąż autorki też się nie drze, tylko bierze pod uwagę jej lęki i
                nawet do sauny chodzić nie chce bez specjalnego przyzwolenia. Ale jakby przy
                okazji trochę się z niej pośmiał, to może by odrobinę dotarło, że lęk jest
                absurdalny :-)

                Zapewniam Cię, ja też jestem zazdrośnicą. O, te nasuwające mi się obrazy
                gorących Włoszek, Turczynek, Brazylijek, a nawet Skandynawek, w zależności od
                tego, gdzie odbywa się kolajna konferencja/koncert/warsztaty mojego chłopa! Ale
                nie robię z tego rabanu. Wręcz przeciwnie, śmieję się z siebie trochę, bo to
                przecież nie chłopa wina, że mam fioła, no i mnie samej trochę lżej, jak się
                sama z siebie ponabijam ;-)
          • remenica Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:03
            mujer_bonita napisała:

            >
            > Strach nie jest zjawiskiem do końca logicznym. To tak jak z
            > lataniem. Statystycznie masz większą szansę zginąć w wypadku
            > samochodowym a mimo to zdecydowana większość ludzi boi się latać :)
            > bardzo trafne;)bo logicznie rzecz ujmujac niczego sie tak nie
            boje(gazetek,filmikow i calej tej zabawy z porno)jak zywej baby na saunie,chocby
            nawet nie wiem jak wygladala.
        • loppe Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:46

          Istotna różnica sauniarki i "kioskarki". Tę pierwszą można poklepać
          po pupie (jeśli nie od razu to po kinie i kolacji)
          • loppe Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:48

            Zgadzam się z autorką że przynajmniej w naszej romantycznej kulturze
            nagi mężczyzna i naga kobieta, w cztery oczy w saunie, to spory
            potencjał romantyczny
            • eeela Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:59
              Moim zdaniem - wręcz przeciwnie. W naszej pełnej skrępowania kulturze sytuacja,
              w której obok siebie występuje dwoje nagich, obcych sobie ludzi, buduje tylko
              dodatkową barierę.
              • loppe Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:03

                a ja myślę że miło by nam się gawędziło
                :)
              • remenica Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:06
                Ja nie mieszkam w Polsce i chodzenie na saune jest tu czyms zupelnie
                normalnym.Niestety nie dla mnie.
                • loppe Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:09
                  chodzenie na saunę w Polsce jest normalne, jak w USA, może nie tak
                  normalne jak w Szwecji, ale dobre tańczenie u nas z kolei jest
                  normalniejsze niż tam
      • murakami2 Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:42
        Drugiej dziś kobiecie napiszę - trzeba czasem młotkiem w głowę się stuknąć. CO Z
        TEGO, ŻE CHODZI? Czy coś tam zrobił strasznego? Za dziewczynami na ulicy pewnie
        się też ogląda. Może filmiki z sieci ogląda. Czy wydaje ci się, że jest aż tak
        atrakcyjny, że się wszystkie na niego rzucą?
        Zastanów się, czy nie możesz czegoś zrobić, by tę obsesyjną zazdrość pogrzebać.
        Sama zauważasz, że destrukcyjnie na ciebie wpływa. Nasze rady nie trafia do ciebie.
    • loppe Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:23
      Panie skromnie się nosiły w saunach w których ostatnio bywałem, tzn.
      nie obnażały się, a faceci goli - rozgorączkowany pedał mnie zaczął
      adorować. A więc owszem, jest pewne zgrożenie.
      • loppe Re: Facet w saunie 30.11.08, 17:01

        a najgorzej gdyby partner uległ w saunie wdziękom nie kobiet, a
        mężczyzn
        • loppe Re: Facet w saunie 30.11.08, 19:57

          Tak więc z moich doświadczeń w saunie - najważniejsze to nie ulec
          osobnikom tej samej płci co my, mężczyźni
    • remenica Re: Facet w saunie 30.11.08, 15:59
      Nie jestem obsesyjnie zazdrosna.Gazetki?Hmmm...photoshop,plaski kolorowy
      papier.Nie przeszkadzaja mi wcale.Meza nie interesuja.Wiem.Sprawdzone.Filmiki to
      samo.Nie dziala to na nas.Dobre dla malolatow.Wszystko sztuczne.A gola baba w
      saunie na zywo to cos wsolnego z seksem chyba ma?Jaka by nie byla.Na wyobraznie
      dziala.Moze i podswiadomie.Poza tym to dla mnie pewne odarcie sie z
      intymnosci.Nie trzeba koniecznie kogos bzykac.Sama sytuacja pobudza
      wyobraznie.Dlatego trudno mi sie z tym pogodzic,bo za duzo mysle na ten temat.I
      nie robcie ze mnie rozhisteryzowanej panny podpadajacej pod znany standard.Swoje
      lata mamy,a problem jest jak kazdy inny w tej dziedzinie.Mnie akurat przeszkadza
      to wlasnie.Poza tym nie mam wiekszych problemow.
      • nawrocona5 Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:09
        A więc chwała bogu,że nie jesteś żoną lekarza:)
        • remenica Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:13
          nawrocona5 napisała:

          > A więc chwała bogu,że nie jesteś żoną lekarza:)

          a co to za komentarz?Rownie dobrze nie moglabym byc zona artysty malarza,bo akty
          maluje i kobietami sie otacza.Gratuluje blyskotliwosci.Sadzilam,ze tu na
          madrzejsze wypowiedzi mozna liczyc.
          • nawrocona5 Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:24
            Jakich mądrych wypowiedzi oczekujesz?
            Nie możesz znieść, że twój mąż widzi nago (lub prawie nago) inne kobiety poza tobą.
            Sama wiesz, że to irracjonalne. Czy szukasz forum, na którym ktoś będzie się
            roztkliwiał nad tym, że dorosła kobieta tak reaguje?
            Ja cię nie chciałam obrazic, raczej zachęcam do tego, abys sama spojrzała na to
            wszystko z odrobiną poczucia humoru i z dystansem.
            To jedyna rada, jaką możesz otrzymać.
      • eeela Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:37
        Nie trzeba koniecznie kogos bzykac.Sama sytuacja pobudza
        > wyobraznie.Dlatego trudno mi sie z tym pogodzic,bo za duzo mysle na ten temat.I
        > nie robcie ze mnie rozhisteryzowanej panny podpadajacej pod znany standard.

        Przepraszam, ale tą własnie wypowiedzią podpadasz pod ten standard najbardziej.
        Żaden facet nie ogranicza się w swojej wyobraźni do jednej (swojej) kobiety.
        Patrzą na kobiety ubrane i rozebrane, częściowo ubrane/rozebrane, zaglądają
        dyskretnie w dekolty i patrzą na nóżki. Twój mąż, zapewne jak każdy inny facet,
        jest tobie wierny cieleśnie, ale wzrok ma dla innych i inne też działają na jego
        wyobraźnię, i niejednokrotnie bywa tak, że (nawet nieświadomie) pobudzony innymi
        wdziękami, wynik pobudzenia oddaje właśnie tobie. To jest normalne. Młode
        dziewczeta lubią się samooszukiwać i myśleć, że są jedynymi, dla których ich
        mężczyzna ma oczy, i żadna inna poruszyć go nie może czy wręcz nie powinna. U
        dojrzałej kobiety trudno rozumieć taki tok myślenia.
    • eeela Re: Facet w saunie 30.11.08, 16:58
      Hm, no ja zrozumiałam, że autorka wątku nie boi się, że mąż zacznie wyciągać do
      nich rękę, ale że zagrają mu na wyobraźni. Tak to zostało sformułowane.

      A jeśli boi się, że zacznie wyciągać rękę - to moim zdaniem szwankuje tu
      wzajemna komunikacja i zaufanie. Ja rozumiem, że tego lęku nie da się ot tak
      wyłączyć. Ale jeśli nie ma do niego podstaw, dobrze byłoby spróbować nabrać do
      niego (tego lęku) i samej siebie (ten lęk odczuwającej) dystansu. Moim zdaniem
      przynajmniej zdrowiej jest nauczyć się autodystansu niż jeszcze podkarmiać i
      hołubić chorą wyobraźnię.
    • hradok Re: Facet w saunie 30.11.08, 17:00
      Nie widzę żadnego powodu do obaw. Sam chodzę do centrum saun bez żony.
      Żona nie ma nic przeciwko temu.Mogę Cię zapewnić, że bardziej zależy mi na
      odpoczynku niż na "gołych babach". Mimo, że jestem miłośnikiem kobiecego ciała.
      Jeśli ktoś jest przypadkowym "saunowiczem", to nagość wzbudza u niego sensację.
      W saunie nie powinno się być w stroju kąpielowymi i koniec. Bez zbędnego
      filozofowania.
    • gacusia1 Re: Facet w saunie 30.11.08, 19:02
      Niech by mi tylko maz sprobowal z golymi kobietami w saunie
      siedziec,chyba bym mu oczy wydrapala .-)))))))))))
      A tak na serio,to nie wiem skad wzielas taka opinie,ze sauna jest
      miejscem aseksualnym-chyba maz Ci nawciskal bajerow? Wiadomo,ze sexu
      tam nie uprawia ale co sie na zywca cyckow i cipek naoglada to
      jego,no nie? No a tak swoaja droga,jak chodzilam do sauny to zawsze
      KAZDY siedzial w reczniku!!! Chyba,ze bylysmy same kobitki i faceci
      nie mieli prawa wejsci,to wszystkie na golasa i pelen relax.
      • nawrocona5 Re: Facet w saunie 30.11.08, 19:08
        Ja tez widziałam w saunie ludzi zawiniętych w ręczniki.
        Poza tym, jesliby faceci napalali się tak na kobiety, jak sugerujecie, to te
        ręczniki są wręcz konieczne:DDD
        • gacusia1 Re: Facet w saunie 30.11.08, 19:32
          Konieczne do wytarcia spermy?.-P
          • kila-cherish Re: Facet w saunie 30.11.08, 20:15
            Ale mnie rozbroiłyście:)siedzę i się śmieję,bo ja mam podobny
            problem hehe,tylko z moim mężem, w zeszłym tygodniu zaczęłam zabiegi
            w szpitalu:masaż i laser no i zaczęły się schody...
            Mąż jest zazdrosny o Pana Masażystę jak cholera,przestał się do mnie
            odzywać,a w piątek mi uniemożliwił wyjście,bo facet mnie masuje! W
            dodatku jest młody,przystojny i jesteśmy oboje za parawanem,a masaż
            mi robi aż pół godziny!!!!
            Sorki,ale dla mnie takie zachowanie jest chore i wkurzające.
            • remenica Re: Facet w saunie 30.11.08, 22:15
              No to fajnie,ze ty sie smiejesz i uwazasz to za chore i wkurzajace.Kazdy ma swoj
              wlasny prog tolerancji.Widocznie twoj maz ma taki,ja tez mam wlasny.I pewnych
              rzeczy za normalne nie uwazam
              • eeela Re: Facet w saunie 30.11.08, 22:19
                Czyli chodzenie do sauny to dla ciebie zboczenie? :-D
                • remenica Droga eeelu;) 30.11.08, 22:44
                  Ja sadzilam,ze ty tu z tej wyzszej polki komentatorow i ekspertow,wiec prosze
                  Cie trzymaj sie zasady,ze mowa jest srebrem,a milczenie zlotem.Jesli naprawde
                  nie wiesz o co mi chodzi to po co te prowokowanie dyskusji?

                  Dziekuje tym,ktorzy zrozumieli,ze gola baba + goly facet w jednym
                  pomieszczeniu,zachowujacy pozory aseksualnosci zjawiskiem normalnym nie
                  sa.Przynajmniej dla mnie.Ze swoich obserwacji dodam jeszcze,ze sa kobiety,ktore
                  ewidentnie kreci rozbieranie sie na saunie pod pozorem naturalnej nagosci.Mnie
                  to nie kreci.Troche sie cenie i zartem mezowi mowie,ze za ogladanie striptisu to
                  sie zazwyczaj placi,wiec swoich wdziekow nie mam ochoty pokazywac za friko;)Maz
                  mi NIGDY nie dal odczuc,ze cokolwiek jest nie tak.Za teksty uszczypliwe
                  dziekuje.Znam swojego meza.On mnie tez.Zadnych bajerow mi nie wciska.Ja tez nie
                  z tych,co we wszystko wierza.Liczylam na troche glebsze potraktowanie tematu i
                  wieksza umiejetnosc czytania ze zrozumieniem,a co za tym idzie dyskusje,a nie
                  dzielenie wlosa na czworo nad moja osoba,bo tego mi akurat nie
                  trzeba.Pomyslalam,ze moze ktos tez ma takie wydumane problemy jak moj.Bo ja
                  jakas nienowoczesna jestem.Moj maz tez,bo te baby rozneglizowane na saunie go
                  nie interesuja.Mnie natomiast interesuje taki czysty real-jak to jest,ze gola
                  baba,goly facet i nic rzekomo sie nie dzieje? Nie wierze.
                  • eeela Re: Droga eeelu;) 30.11.08, 23:30
                    Jesli naprawde
                    > nie wiesz o co mi chodzi to po co te prowokowanie dyskusji?

                    Widzisz, ja uważam, że wiem, o co ci chodzi. Napisałam wyżej, ja tez mam
                    przesadną wyobraźnię. Usiłuję ci jeno przekazać, co sama na ten temat sądzę - że
                    jedyną zdrową reakcją na wytwory tej wyobraźni to posmiac się z samej siebie, a
                    nie wkręcać się w durne jazdy.
                  • loppe Re: Droga eeelu;) 01.12.08, 12:11
                    Remenica napisała:

                    gola baba + goly facet (nieznajomi) w jednym pomieszczeniu


                    Tak jest, oby nigdy nie spotkało nas ziewanie w w/w sytuacji
            • gacusia1 Do Kila-cherish i Autorki 01.12.08, 04:44
              Wiesz co? Jak dla mnie to masazysta nie ma nic wspolnego z nagoscia
              w saunie. Ale przypomnialo mi sie,jak bylam w zaawansowanej ciazy i
              poszlismy razem z mezem na kontrolne badanie do kliniki i akurat
              mial mnie badac facet.Maz wyszedl z gabinetu gdy lekarz kazal mi sie
              polozyc na kozetce ,-))))) Potem tylko powiedzial,ze wolal wyjsc bo
              bal sie,ze temu gosciowi rozkwasi to i owo .-)))
              Nie sadze by rowniez maz byl szczesliwy gdybym poszla sama,bez niego
              do sauny(nie poszlabym!!!).
              Autorko watku-zrob test mezowi,powiedz,ze teraz Ty idziesz SAMA,bez
              niego do sauny(klam,jak z nut!!! bo wiem,ze i tak nie pojdziesz)
              Zobaczysz,jaka bedzie jego reakcja. Nawet udawaj,ze bylas i wtedy
              sie przekonasz,czy Twoj maz faktycznie saune traktuje jako miejsce
              aseksualne czy moze jednak cos jest na rzeczy,ze Ty biedulko wlosy z
              glowy rwiesz?
          • nawrocona5 Re: Facet w saunie 30.11.08, 20:22
            gacusia1 napisała:

            > Konieczne do wytarcia spermy?.-P

            Najpierw do przysłonięcia erekcji:)
            • gacusia1 ,-)))))) n/t 01.12.08, 04:35

            • yoric Re: Facet w saunie 01.12.08, 12:51
              > Najpierw do przysłonięcia erekcji:)

              u szympansów tylko samce niższe w hierarchii muszą zasłaniać erekcję przed
              samcem dominującym - dominujący nie musi :)))
    • bia_my Re: Facet w saunie 30.11.08, 22:35
      my (Ż i ja) chodzimy do znajomych na saunę - nagość obowiązkowa.
      Jest o frajda...
      Poza tym na plaże N - też frajda...
      Kiedy do publicznych sauny: nigdy babeczki nie były nagie.
      Ale za każdym razem "zero" wzwodu, chyba że lekkie podrażnienie na
      początku...za to potem w sypalni to ...
      Powiem inaczej: jakbym miał "zainicjować" spotkanie z koleżanką to
      sauna jest dobrym wstępem..hihi
      • gacusia1 No to teraz dales czadu autorce .-))) 01.12.08, 04:37
        Biedna sie zalamie .-)
        No ale to jest to,ze w publicznej saunie tez nie widzialam zupelnie
        nagich LUDZI.
        • mipik Re: No to teraz dales czadu autorce .-))) 01.12.08, 05:16
          Najprostsze rozwiazanie to w domu sobie saune zainstalowac.
          • bia_my Re: No to teraz dales czadu autorce .-))) 01.12.08, 21:16
            > Najprostsze rozwiazanie to w domu sobie saune zainstalowac.

            I tutaj dotykamy sedna:
            czasem sauna jest formą eksibisjonizmu...
            i wtedy sauna w domu to jak aktor bez publiczności - odradzam ;)
            chyba że znajomi zaczną się schodzić, a wtedy po saunie to może być
            niezła imprezka...hihihi sprawdzone ;)
    • sagittka Re: Facet w saunie 01.12.08, 08:54
      > Secundo maz nie chce ze mna chodzic,bo czuje sie skrepowany moja
      obecnoscia

      a to dlaczego? nie może się relaksować w twoim towarzystwie (czyt.
      napawać widokami)?
      • mujer_bonita Re: Facet w saunie 01.12.08, 12:03
        sagittka napisała:
        > > Secundo maz nie chce ze mna chodzic,bo czuje sie skrepowany moja
        > obecnoscia
        > a to dlaczego? nie może się relaksować w twoim towarzystwie (czyt.
        > napawać widokami)?


        W sumie to bardzo dobre pytanie. Skoro sauna to dla niego miejsce
        aseksualne to czemu krępuje się tam chodzić z żoną?
        • gacusia1 Bo zona w reczniku 01.12.08, 16:36
          no i obciach no nie,skoro te wszystkie golusienkie,jak P.B.
          stworzyl ,-))))
          • songo3000 Sauna to relaks, nie miejsce dla chorych z zazrośc 02.12.08, 00:00
            Autorka sama przyznała, że by nie zdzierżyła sytuacji i robiła większe lub mniejsze sceny. Sauna to relaks a nie pilnowanie, czy chora zazdrośnica zaraz czegoś nie wykręci.

            A koleżanki to od kiedy czytają wybiórczo?
            • sagittka Re: Sauna to relaks, nie miejsce dla chorych z za 02.12.08, 12:33

              > Autorka sama przyznała, że by nie zdzierżyła sytuacji i robiła
              większe lub mnie
              > jsze sceny. Sauna to relaks a nie pilnowanie, czy chora
              zazdrośnica zaraz czegoś nie wykręci.

              Jakby pan sobie siedział i się relaksował (patrząc w sufit lub
              żonine oczy) to by niczego nie wykręciła, a jedynie utwierdziła się,
              że mąż przychodzi tu wyłącznie dla zdrowia.
            • mujer_bonita Re: Sauna to relaks, nie miejsce dla chorych z za 02.12.08, 13:01
              songo3000 napisał:
              > Autorka sama przyznała, że by nie zdzierżyła sytuacji i robiła
              większe lub mnie
              > jsze sceny. Sauna to relaks a nie pilnowanie, czy chora
              zazdrośnica zaraz czego
              > ś nie wykręci.
              >
              > A koleżanki to od kiedy czytają wybiórczo?

              A kolega to gdzie takie sensacje wyczytał? Bo ja przewertowałam
              jeszcze raz wypowiedzi autorki i jakichś 'scen i numerów' nie
              zauważyłam.

              IMO jak facet rzeczywiście uznaje to miejsce za aseksualne to nie
              powinien się krępować żoną, nawet zazdrosną ;)
    • aniorek Re: Facet w saunie 01.12.08, 11:47
      W Finlandii, czy w Niemczech, nagosc jest zupelnie normalna i bez podtekstow, a
      sauny najczesciej nie koedukacyjne. Powiedz mezowi, zeby chodzil do meskiej,
      jesli Ci to tak bardzo przeszkadza.

      W Finlandii na imprezach domowych, na ktorych bywam prawie co tydzien, zawsze
      jest czas na saune i najczesciej panowie i panie chodza osobno. To samo na
      imprezach pracowych.

      Ale nawet w przypadku sauny koedukacyjnej, przy ponad 100 stopniach raczej nie
      ma miejsca na podniecenie, szczegolnie jak ktos Cie smaga goracymi galazkami po
      plecach (to Finnish tradition). ;)
      • loppe Re: Facet w saunie 01.12.08, 12:01
        Rzeczywiście, Niemcy doprowadzili do zupełnej deromantyzacji nagości.

        W końcu w Finlandii jak jest?? bo piszesz że osobno chodzą do sauny,
        gdy wcześniej..., o co im chodzi? dlaczego osobno skoro nagość
        zupełnie normalna??
      • loppe Re: Facet w saunie 01.12.08, 15:44
        Byłem kilka razy w saunie w Finlandii i - co dla mnie korzystne -
        nie była to sauna fińska lecz ta fajniejsza mokra, steamroom.
        Niestety byłem tak zakatarzony że całe libido mi nosem wyleciało.
        • loppe Re: Facet w saunie 01.12.08, 15:46
          a było kilka fajnych....Polek (rzeczywiście, Finki nie koedukowały w
          tej saunie)
    • loppe Re: Facet w saunie 01.12.08, 12:30
      Reasumując, to kobiety i gayowi mają dziś najseksowniej w polskich
      saunach, ponieważ w koedukacyjnych saunach aż kłębi się od nagich
      mężczyzn :)
    • galia29 Re: Facet w saunie 01.12.08, 15:17
      Teraz rzadziej ale kiedyś całkiem często chodziłam na saunę, do tego
      koedukacyjną. Ja i moja przyjaciółka zawsze siedziałyśmy w ręcznikach, natomiast
      mężczyźni, zwłaszcza im starszy i mniej atrakcyjny eksponowali swoje wątpliwe
      wdzięki na potęgę. Najmilszy był tak na oko 70 letni staruszek opowiadający nam
      historie ze swojego życia łażąc za nami nago nawet po szatni:))))) Był uroczy i
      drobniutki (w sensie wzrostu;)), więc rozmawiając z nim siłą rzeczy musiałam
      patrzeć w dół- co ja się nagimnastykowałam żeby patrzeć w dół i nie widzieć:))))
      Od tamtej pory sauna to dla mnie rzeczywiście aseksualne miejsce:)))) Widziałam
      tam rzeczy których wolałabym nigdy nie widzieć:)))))- nagiej kobiety chyba
      jednak nigdy:)
      • gacusia1 Galia .-) 01.12.08, 16:40
        Jesu...to w saunie mozna sie traumy nabawic i pewnie w skutek tego
        niemoznosci wspolzycia ,-)))) Wspolczuje widokow i doznan .-P
        • al9 widać nie chodzicie do sauny 01.12.08, 16:52
          jak mysleć o seksie skoro:
          -jest gorąco nie do wytrzymania
          -wszyscy ledwie zipią i z trudem oddychają
          -gołe baby są całe czerwone i podobne do raka we wrzątku a nie
          atrakcyjnej kochanki
          -3/4 ludzi pękaja naczyńka i wyglądają jak potwory...
          -wiekszość jest nago, ale genitalia przesłania ręcznikiem (jesli
          sauna jest koedukacyjna)

          al
          • gacusia1 My tu o SAUNIE a nie o piekle 01.12.08, 17:16
            dyskutujemy .-)))
            Gdy ja chodzilam do sauny to nie zauwazylam,by komus naczynka
            popekaly a czerwien widac,owszem po wyjsciu bo w srodku wszyscy
            wygladaja tak samo,czyli jakby pomaranczowo .-)
            • eeela Re: My tu o SAUNIE a nie o piekle 02.12.08, 13:55
              Cholera, nigdy nie byłam w saunie, MARZĘ o tym, żeby pójść (uwielbam gorąc i
              wilgoć), ale mam strasznie słabe naczynka właśnie i boję się, że wyjdę stamtąd
              cała w siatkę.
    • glamourous :-) 02.12.08, 16:17
      A czy w ogole w takiej saunie to jest chociaz na kogo popatrzec?????
      Moze tam nawet nie ma o kogo byc zazdrosna ;-)? Moze nie taki diabel
      straszny jak go maluja? ;-)

      Ktos wyzej opowiedzial historie o lubieznym staruszku (Galia chyba).
      Do sauny wprawdzie nie chadzam, ale zdarza mi sie w sezonie letnim
      uczeszczac wraz z mezem lub z przyjaciolka na plaze naturystow (mamy
      taka niedaleko miejsca zamieszkania) i rzeczywiscie regula jest, ze
      bywalcy to zazwyczaj spory turpizm oraz podrecznik do gerontologii.
      Mezczyzni i kobiety, zazwyczaj bardzo leciwi, pomarszczeni i
      spieczeni na raka, i rzeczywiscie jest nagminne, ze im ktos mniej
      wygledny, tym skwapliwiej prezentuje swoje walory ;-) Malo
      atrakcyjny widok, maz zawsze przyznaje, ze pod wzgledem wizualnym
      lepsza jest normalna plaza, gdzie notabene wiekszosc kobiet opala
      sie topless. Mi z kolei jakos nie przyszlo nigdy do glowy zeby byc
      zazdrosna o te wszystkie cialka i gole biusty. A niech sobie maz
      kontempluje (oby dyskretnie, bez demonstracyjnego slinienia sie), w
      koncu co to za roznica kim lub czym sie podnieca - aby tylko efekt
      tego podniecenia wykorzystal na nasze malzenskie pozycie.

      A w ogole to nie rozumiem kobiet, ktore najchetniej zalozylyby swoim
      mezom klapki na oczy...Tworzy sie wtedy efekt zakazanego owocu,
      ktory tym bardziej faceta nakreca i sklania do zdroznych
      mysli/zachowan z czystej przekory i podswiadomej checi zerwania sie
      ze smyczy. Warto, zeby sobie zazdrosne zony przemyslaly ten aspetkt
      sprawy - nie jest to zbyt psychologiczne podejscie zeby zatrzymac
      przy sobie faceta.
    • prosty_facet Re: Facet w saunie 02.12.08, 16:58
      remenica napisała:


      > Moja wyobraznia mnie zabija.


      Bo masz zbyt bujną ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja