gosia152 14.01.09, 20:43 szukam słów na poparcie tezy ze taka istnieje, i to z niekoniecznie brzydszymi kobietami...czy można byc w związku, być w tym związku w miarę szczęśliwym a jednocześnie mieć przyjaciela? jednocześnie podobając mu się? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
songo3000 Re: przyjaźń damsko-męska 14.01.09, 21:00 Mam wiele koleżanek. Jesne, że na większość z nich miałbym ochotę :) Niemniej jednak jeśli mają one pozostać >koleżnakami< to mogę sobie pozwolić co najwyżej na jakiś niezobowiązujący flirt (i to tylko od czasu do czasu, bo nie zasłużyły, hehe) Odpowiedz Link
eeela Re: przyjaźń damsko-męska 14.01.09, 21:01 a jednocześnie mieć przyjaciela? jednocześnie > podobając mu się? A to po to, żeby biedaka 'przyjaciela' torturować? proszę mnie źle nie zrozumiec, nie usiłuję prawić morałów. Mówię tylko o faktach. Sama miewałam takich 'przyjaciół' - panów, którzy byli mną zainteresowani, a ja trzymałam ich w odwodzie, bo byli ciekawi, interesujący, miło sie z nimi spędzało czas, i miło było miec na boku ciągłe potwierdzenie własnej atrakcyjności ;-P Ale tacy się prędzej czy później wykruszają - zaczynają rozumiec, że nie mają szans nic wywalczyć, a nie mają siły lub ochoty na 'zwykłą' przyjaźń. Przyjaźń damsko-męska może istnieć między członkami rodziny, albo między ludźmi, którzy nie są dla siebie nadmiernie atrakcyjni fizycznie. Zdarzyło mi się raz, że przyjaźń damsko-męska przetrwała (na swój sposób) mimo obopólnego odczuwania atrakcyjności drugiej strony - ale to była długa historia, trza by było strasznie dużo pisać ;-P Odpowiedz Link
gosia152 eeela napisz... 14.01.09, 21:06 może znajdę tam coś co pozwoli mi mieć nadzieję... Odpowiedz Link
eeela Re: eeela napisz... 14.01.09, 21:17 Był to kolega z pracy, młodszy wiekiem i stażem, dla którego byłam kumpelką, mentorką i po jakims czasie również przyjaciółką. Ciśnienie było obopólne, jak też obopólna była świadomość, że nic poważnego by z tego nie było. Zdarzył nam sie raz mały 'incydent', który obydwoje wspominamy miło, jakkolwiek uświadomił nam, że nie ma co ryzykowac fajnego kumpelstwa dla czegoś, z czego żadne z nas nie byłoby usatysfakcjonowane. Rozeszło się więc trochę po kościach, a po jakimś czasie wyjechałam na stałe za granicę, więc z przyjaźni pozostały okazyjne maile i obowiązkowe spotkania, pogaduszki i wspominki, kiedy odwiedzam Polskę. On też mnie zresztą raz odwiedził, ale był już wówczas zaręczony, a ja właśnie rozpoczynałam gorący romans z obecnym partnerem, więc nie było nawet mowy o zbytnim rozpamiętywaniu sprawy - poza, oczywiście, uprzedzeniem go, że w obecności mojego romansu ma nie być mowy o żadnych dwuznacznych wspominkach ;-) Ot, uroczy smarkacz, który podbił moje serce swoją osobowością, inteligencją, iskrą w oku i temperamentem, ale z którym nigdy nie chciałabym się angażować w nic poważniejszego. Z jego strony odczucia zapewne równoległe - seksowna, inteligentna babka, imponująca mu i pociągająca go, ale miał wystarczająco dużo rozumu, żeby się nie pchać w coś, co tylko naraziłoby nas na wzajemne rozczarowania :-) Odpowiedz Link
lilyrush Re: eeela napisz... 14.01.09, 21:25 gosia152 napisała: > może znajdę tam coś co pozwoli mi mieć nadzieję... ale na co? że facet, który się z tobą przyjaźni, bo mu sie fizycznie podobasz i ma nadzieję na seks dalej przy tobie będzie jak mu powiesz, że seksu nie będzie? Jakby sie z Tobą przyjaźnił ot tak tobyś nie pisała dziwnych postów na forum. Mam przyjaciela od ponad 10 lat. Podoba mi sie, ja jemu tez. Tylko od początku wiadomo było, ze łączy nas dużo wiecej niz fizyczna atrakcyjność i przyjaźń trwa. i oczywiście nigdy nie wylądujemy ze sobą w łóżku. ale jakoś ja nigdy nie miałam problemu z tym, żeby mi ktoś pokazywał, ze tak można i gdzieś miałam opinie innych, którzy twierdzili, ze takie zjawisko nie istnieje. Wynajmowaliśmy razem mieszkanie, braliśmy na wspólny kredyt samochód dla jego kobiety (znaczy ja byłam na papierze, bo mnie potrzebował), wspieraliśmy sie przy rozwodach i takie tam. Ostatnio pożyczał mi na 2 tygodnie swoje mieszkanie Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: przyjaźń damsko-męska 14.01.09, 21:57 Gosia. Sznasa jest na to, że on dla Ciebie będzie zawsze przyjacielem, a Ty dla niego niespełnionym marzeniem, obiektem pożadania lub ... tu wpisz inne moziwości. Nie ma opcji "przyjaźń", gdy jest iskrzenie. I wiesz o tym baaardzo dobrze. Przyjazn jednostonna raczej nie istnieje. W przyjazni jednak potrzeba wzajemnosci;) Odpowiedz Link
bi_chetny Re: przyjaźń damsko-męska 15.01.09, 17:28 mam taką przyjaciółkę. Na początku była wzajemna fascynacja, ale skończyło się na całusach gorących i rozmowach. Teraz jesteśmy przyjaciółmi. Ale gdzieś balansujemy na granicy i w przypadku okoliczności sprzyjających mogłoby skończyć się w łóżku [lew i skorpion :D]. Dlatego unikamy takich sytuacji :) Odpowiedz Link
gosia152 Re: przyjaźń damsko-męska 15.01.09, 17:58 on juz na początku zauważył że on jest mężczyzną a ja kobietą-tzn. podkreslił to slownie, wiadomo ze zawsze coś moze z tego być; dodał tez jednak ze od nas zależy w którym miejscu w naszych relacjach się ustawimy, a kiedy tak zrobimy, powinnismy się trzymać określonych przez nas zasad Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: przyjaźń damsko-męska 15.01.09, 18:10 Mówisz Gosia o ideale sytuacji. Jednak życie lubi sobie igrać z naszymi postanowieniami. To, że założysz sobie brak zakochania, flirtu, prowokowania itp. nie oznacza, że druga strona w pewnym momencie nie stwierdzi, że bez Twej miłości, albo pocałunku czy czegokolwiek innego nie da rady żyć. Przyjaźń męsko damska świetnie wychodzi z eksparnerami, ludźmi, do których wygasło nie tylko nasze uczucie, ale i pożądanie. Z obu stron. Wówczas bywa cudownie. W innym z reguły ktoś się zakochuje lub pożąda i wówczas nie ma mowy o przyjaźni. Jest cierpienie jednej ze stron. Miałam jako siksa paru kumpli/przyjaciół. Po latach się okazało, że wszyscy byli beznadziejnie zakochani, a ja durna sądziłam, że ich potrzeba bycia ze mną wynika z super przyjacielskich układów itp. Bzdura;) Odpowiedz Link
anula36 Re: przyjaźń damsko-męska 15.01.09, 18:56 o tak,lew i skorpion to wybuchowa mieszanka;) Odpowiedz Link
anais_nin666 Re: przyjaźń damsko-męska 15.01.09, 20:46 gosia152 napisała: > to bliniak jest, a ja wodnik... No to seksu z tego nie będzie, hehe;) Ale długie rozmowy jak najbardziej. To w myśl horoskopów, ale z życiem mają one mało wspolnego, wiec raczej zdaj się na siebie i po prostu pogadaj sobie z kolegą od czasu do czasu. Jeśli z tego zrodzi sie przyjaźń - super (na to zdaje się trzeba czasu?), jeśli nie - będziesz mieć fajnego znajomego. Odpowiedz Link
yoric Re: przyjaźń damsko-męska 16.01.09, 11:30 Pytanie zadane ogólnie, więc odpowiadam ogólnie. Wydaje mi się, że to zależy od tego, czy facet ma 'mentalność braku' (większość ma). Jeżeli facet ma powodzenie i kobiety są naturalną częścią jego życia, to nie czuje potrzeby rzucać się na wszystko co się rusza i okazało mu cień zainteresowania. Jeśli kobiety są dla niego dobrem rzadkim i deficytowym, to chcąc nie chcąc będzie myślał o koleżance jako 'potencjalnej straconej okazji'. Pozdr Odpowiedz Link