ropuszek
24.02.09, 14:11
Witam,
już pisałam o możliwości odejścia, ale zaczęliśmy się starać. Mąż stara się,
aby mi seksu nie brakowało, ja staram się o ciepło między nami, którego to mu
rzekomo ode mnie brakowało i chyba trochę lepiej umiemy zorganizować sobie
czas, żeby żadne z nas nie było przemęczone. On pracą, ja dzieckiem -
wymieniamy się itp..
Kiedy już zaczynamy, a właściwie w trakcie zmieniania pozycji, innych czułości
itp. zaczynam odczuwać, że wcale nie jest mi przyjemnie i przerywam seks, po
prostu mi się odechciewa.. Mówię że mnie boli, żeby go nie urazić, że mi się
odechciało, ale powód jest taki, że chyba zmieniły się moje warunki fizyczne
wewnątrz.
Jak już pisałam, jestem po ciąży i ćwiczyłam po porodzie Kegla, może przez dwa
miesiące, ale tak po 100 razy dziennie. Dziecko ma teraz ponad rok.
Ostatnio mam wrażenie, że jestem luźniejsza i wcale mnie to nie kręci. A
wcześniej tak nie czułam, wręcz mąż stwierdził, że jest ciaśniej niż przed
porodem - też to czułam. Teraz jest jakaś tragedia, czy jeśli teraz zacznę te
ćwiczenia, to znów będzie lepiej? Naprawdę jest to nieprzyjemne..