yayamiomur
27.02.09, 12:36
copyright: wredny songo i twardy cukierek
tak, wbrew obiegowej opini wyrażanej przez wiele pań w
rozmowach z mężami ("jak byś był miły przez cały dzień
to bym może miała ochotę na seks") wydaje się, że
zachodzi relacja odwrotna (nie generalizuję, uogólniam
z dokładnością do jakiś 80%).
jeden ze znanych feministkom autorów tak oto opisał ten
proces (cytat z pamięci, oddaje raczej ducha niż
treść):
kobiety spędzają życie w poszukiwaniu księcia na
białykm koniu. kiedy już go znajdą, zaczynają wić
wygodne gnazdko pełne ciepła i poczucia bezpieczeństwa.
wznoszą mury odgradzające ich dom-zamek od reszty
wrednego świata. i nadchodzi dzień, kiedy mury są
gotowe. tego dnia, kobieta zaczyna z tęsknotą patrzeć
na łąki rozciągające się za murami ich bezpiecznego
gniazdka. i po jakimś czasie ucieka z pierwszym lepszym
włóczęgą.
kobiety marzą o typie opiekuńczym a kochają sk...synów.
pamiętaj chłopie - jesteś miły = jesteś stracony.