Powtórka z rozrywki .

01.03.09, 22:35
Znowu to samo . Beznadziejny film oglądany wspólnie ,my przytuleni .Całuję ją
w szyjkę ,dotykam piersi.Później niżej ,niżej .I jest ,gniazdko
rozkoszy.Subtelnie wygolone ,pięknie pachnące.Ale co z tego , nie dla psa
kiełbasa.Usłyszałem tylko ,wyłącz telewizor bo ja rano wstaje i jestem zmęczona.
Ku.wa ,znowu zmęczona ? Pytam czym , cały dzień na tapczanie. No chyba że
obsługa pilota tv tak ją wykańcza?
OK , ja tak dłużej nie wytrzymam. Jestem jeszcze młody ,przystojny więc dam
sobie radę. Znajdę sobie przyjaciółkę .Na pewno są kobiety znające takie
zachowania ze strony swoich mężów.
Decyzja podjęta!!!
I tu moje pytanko , czy mam mieć wyrzuty sumienia?
Czy mam tracić to co w życiu najpiękniejsze ?
Czy męczyć się dalej z taką kobietą?
Kurcze , ale kiedyś było zupełnie inaczej .
Załamka , musiałem się wygadać.
    • avide Re: Powtórka z rozrywki . 01.03.09, 22:51
      No to się wygadałeś ;-)
      A odpowiadając na pytanie.

      Zadałeś sobie trud zdiagnozowania czemu ona taka zmęczona ?
      Może jesteś za szybki w łóżku, nie dbasz o nią, może cały dzień prosi Cię o
      jakąś rzecz i doprosić się nie może, a może zwyczajnie jest niskolibidowa i nie
      ma tyle ochoty co Ty ?

      Przyczyn dla których ona odmawia może być setka. Wiem jedno, kobieta jak jest
      jej w łóżku bosko nigdy nie odmawia. Bo niby czemu odmawiać sobie czegoś co jest
      przyjemne ? A jak nie jest to trzeba się dowiedzieć czemu nie jest i czy coś
      możesz na to poradzić. Jeżeli zrobiłeś wszystko a ona ma to zwyczajnie gdzieś
      cóż... Partnerzy muszą być świadomi że mając gdzieś potrzeby swoich połówek
      pchają ich w ręce innych. Ja nie miałbym wyrzutów.
      • texas331 Re: Powtórka z rozrywki . 01.03.09, 23:02
        Staram się a raczej do dzisiaj starałem się być wzorowym ojcem i mężem.
        Seks psuł się od około półtora roku.
        Rozmawiałem z nią o tym ,pytałem czy ma kogoś. I nic .Słyszałem tylko jestem
        zmęczona.
        Nie jestem typem faceta który śledzi każdy krok swojej kobiety. Nigdy tego nie
        robiłem i nie zrobię. Trzymam się wersji że jednak nikogo nie poznała.Jeśli mam
        rację skąd taki spadek popędu u kobiety która kiedyś nie kochała się ze mną
        tylko mnie rżnęła. Robiliśmy rzeczy niewyobrażalne dla wielu innych par.
        Dlatego z nią byłem . Podniecała mnie ,odpowiadała mi jako kobieta i kochanka.
        • avide Re: Powtórka z rozrywki . 01.03.09, 23:08
          Czy owy odlotowy seks był przed ciążą czy po ciąży też i jeśli tak to jak długo ?
          • texas331 Re: Powtórka z rozrywki . 01.03.09, 23:11
            Było odlotowo i przed ciążą i prawie dziewięć lat po.
            • avide Re: Powtórka z rozrywki . 01.03.09, 23:18
              aaaaaaaaaaa no i to zmienia postać rzeczy.
              Cóż... dość osobliwi przypadek. Przyznaję.
              Kochanek ? Nawet jeśli ma to ci przecież nie powie. Albo może jakaś choroba ją
              dopadła, albo jej się znudziło i opatrzyła się już.
              Nic mi innego do głowy nie przychodzi.
      • uczula Re: Powtórka z rozrywki . 16.07.09, 18:49
        avide ma racje:
        Wiem jedno, kobieta jak jest
        > jej w łóżku bosko nigdy nie odmawia. Bo niby czemu odmawiać sobie
        czegoś co jest
        > przyjemne ?

        SZCZERA prawda.
        • bi_chetny Re: Powtórka z rozrywki . 17.07.09, 12:07
          uczula napisała:
          > avide ma racje:
          > Wiem jedno, kobieta jak jest
          > > jej w łóżku bosko nigdy nie odmawia. Bo niby czemu odmawiać sobie
          > czegoś co jest
          > > przyjemne ?
          >
          > SZCZERA prawda.

          POD WARUNKIEM, że libido jej to umożliwia, prawda ?
          • uczula Re: Powtórka z rozrywki . 17.07.09, 17:22
            czasem mi sie zaczyna wydawac ze ta niska libidowosc to tez wymowka.
            kto by odmawial sobie te pare orgazmow wiecej?
            przeciez lepiej wiecej niz mniej. :) czyz nie?
            rzecz w tym ze po pewnej chwili mozna sie wypalic.

            lepiej za malo niz za duzo.
            • bi_chetny Re: Powtórka z rozrywki . 20.07.09, 14:25
              o ile pamiętam, sama jesteś niskolibidowa ?
      • felicia.3 Re: Powtórka z rozrywki . 17.07.09, 02:24
        avide napisał:

        >
        > cóż... Partnerzy muszą być świadomi że mając gdzieś potrzeby swoich połówek
        > pchają ich w ręce innych. Ja nie miałbym wyrzutów.

        sorry Avide:) ale cos niekonsekwentny jestes.Z wiekszosci Twoich postow
        wywnioskowalam,ze zdrada jest zupelnie nie w Twoim stylu.Ze kochasz zone,co
        prawda wlasnie troche niechetna,ale jako straznik wartosci Ty nigdy bys nie
        polegl na forum walki o zasady:)zgadza sie czy sie myle?
      • felicia.3 Re: Powtórka z rozrywki . 17.07.09, 02:37
        zmeczenie to moze byc raczej przykrywka do wazniejszych problemow,ktore z soba
        macie.moze chodzi o zmeczenie materialu-nie jestes wystarczajaco
        zaangazowany.nie adorujesz jej.cosik sie wypaliles jako piekny ksiaze,a chcesz
        profity zbierac.nie ta epoka-kobiety sie juz wyzwolily od jasnie panow.i maja
        oczekiwanianie,wymagania.zgroza!
        • urquhart równouprawnienie? 17.07.09, 03:22
          felicia.3 napisała:
          > zaangazowany.nie adorujesz jej.cosik sie wypaliles jako piekny ksiaze,a chcesz
          > profity zbierac.nie ta epoka-kobiety sie juz wyzwolily od jasnie panow.i maja
          > oczekiwanianie,wymagania.zgroza

          Czasy sie zmieniają, fakt. Równouprawnienie w adoracji nadeszło. I niektóre wyzwolone kobiety to nawet coraz częściej same zaczynają adorować tych panów którzy są obiecujący, nie czekając już na adoracje.
          A potem płacz i zgrzytanie żębów wśród małżonek co myśleniem pozostały w poprzedniej epoce...
    • kachna79 Re: Powtórka z rozrywki . 02.03.09, 08:23
      > Całuję ją w szyjkę ,dotykam piersi.Później niżej ,niżej .

      Jak mam ochotę na seks to taka kolejność "gry" jest na miejscu, ale
      jak tej ochoty brak to taka krótka piłka wk.. mnie bezmiernie.
      Mam nadzieję, że nie jest to standardowy zestaw Twoich zachowań -
      niezależny od sytuacji.
    • glamourous Re: Powtórka z rozrywki . 02.03.09, 10:52
      Dorobek tego forum jasno dowodzi, ze zmeczenie jako wymowka od seksu
      jest najzwyklejszym mydleniem oczu.
      No chyba, ze delikwent przerzucil tego dnia trzy tony wegla (wersja
      meska), albo nie spal poprzedniej nocy, zasuwajac w dodatku caly
      dzien w fizycznej pracy/w domu i nianczac do tego dwoje bardzo
      maloletnich dzieci (wersja damska ;-) Ale to nie jest chyba casus
      Twojej zony, bo piszesz, ze dziecko macie duze.

      No coz, skoro wczesniej bylo Wam w lozku tak swietnie jak piszesz, a
      Twoja kobieta faktycznie byla taka goraca, chetna (w dodatku zarowno
      przed ciaza jak i wiele lat niej) i do tego dobra w te klocki, to
      zamiast od razu pasowac i rozgladac sie za kochanka moze warto
      byloby o ten zwiazek zawalczyc? Na poczatek - zamiast tylko
      konstatowac "ZNOWU to samo, ZNOW nie ma ochoty" przyjrzec sie temu z
      bliska, rozpracowac problem : kiedy to sie zaczelo, z jakim
      wydarzeniem w jej, Twoim lub Waszym zyciu sie zbieglo, czy tąpniecie
      nastapilo do razu, czy moze jej ochota wygaszala sie stopniowo... No
      i akurat w tym przypadku wypadaloby z zona pogadac. Ale nie dac sie
      zbywac jednozdaniowymi wymowkami o zmeczeniu, tylko stanowczo (acz
      delikatnie) przyprzec ja do muru. Na zasadzie "jezeli chcesz
      utrzymac nasze malzenstwo to MUSISZ mi powiedziec o co chodzi". I
      przygotowac sie na malo lechcaca meskie ego odpowiedz.

      A wiec komunikacja przede wszystkim - bo mam wrazenie ze nie jest
      ona Waszym mocnym punktem.
      • twardycukierek Re: Powtórka z rozrywki . 02.03.09, 11:04
        Zgadzam się z Glam. Zmęczenie jako wymówka zaserwowana od takiej kobiety, jaką
        jest Twoja żona (z Twojego opisu) to żenada. Do tego od ok 1,5 roku jest
        'zmęczona'?
        Powiem Ci tak: nawet kiedy mi się wydaje, że jestem zmęczona to wystarczy jeden
        dotyk i nagle nie jestem. Myślę, że nie tylko ja :)
        Dowiedz się, co jest grane, bo coś jest.
        • mistalovalova depresja? 02.03.09, 11:25
          Jak widze szacowne przedmowczynie nei znaja innego zmeczenie jak
          fizyczne. Nie znaja umyslu jako strefy erogennej a tylko mechaniczne
          pobudzanie. W sumie powinno mnie to cieszyc, ze sa ludzie oderwani
          od jakiejkolwiek odpowiedzialnosci oraz stresow. Coz niestety nie
          kazdy taki komfort ma.

          Niestety nie widze, zeby ktos zapytal czy nie bylo w zyciu zony
          jakiegos zdarzenia, ktore wpedzalo w depresje albo stan
          okolodepresyjny. Jakiegos wypalajacego stresu - niekoniecznie
          zwiazanego z skesem, ale np ze zdrowiem, z praca z
          odpowieedzialnoscia...
          Ciagle lezenie na kanapie i ogladanie tv jak dla mnie to bardziej
          objaw zbyt duzego napiecia i stresu niz lenistwa.

          Ale skor tylko ja tak sadze z pewnoscia jest leniwa i nie chce jej
          sie uprawiac seksu. Zgadlem?


          uszanowania
          mll

          • glamourous Re: depresja? 02.03.09, 12:35
            mistalovalova napisała:

            > Jak widze szacowne przedmowczynie nei znaja innego zmeczenie jak
            > fizyczne. Nie znaja umyslu jako strefy erogennej a tylko
            mechaniczne
            > pobudzanie.

            Nam nie chodzi bynajmniej o "mechaniczne pobudzanie". Chodzi wlasnie
            o umysl - jezeli kobieta uwielbia seks i swojego partnera, to
            wystarczy jego lekki dotyk a juz sie podnieca, chocby byla nawet
            bardzo zmeczona. Bo to wlasnie UMYSL aktywuje opcje "seks", pomimo
            ze cialo jest padnięte. Nikt tutaj nie mowi o zimnej mechanice :-/

            > Niestety nie widze, zeby ktos zapytal czy nie bylo w zyciu zony
            > jakiegos zdarzenia,

            Ja powyzej napisalam. Ze autor watku powinien sie zastanowic, czy
            wydarzylo sie w zyciu zony (lub wspolnym) cos, co mogla jakos
            wstrzasnac ich malzenska i lozkowa sielanka. Wydaje mi sie, ze gdyby
            zona miala ewidentna depresje, to malzonek jakos by zauwazyl ze cos
            jest z nia nie halo w ogolnym zarysie, zamiast tylko egocentrycznie
            narzekac ze odmawia mu seksu.
    • yayamiomur Re: Powtórka z rozrywki . 02.03.09, 11:16
      dodając swoje trzy grosze do wypowiedzie glam i cukierka...
      zmęczenie to oczywiście wymówka.
      może u was wystąpiła pętla lenistwa i znudzenia? wygląda to tak, że kobiety (ach, znowy generalizuję. proszę mnie napomnieć) są w seksie trochę bardziej koserwatywne, bardziej zablokowane. kiedy znika szalony popęd zakochania, kobiety zaczynają się okopywać na zdobytych już pozycjach (hmmm, to pasuje) a nawet się cofać. nie wprowadzają nowości, eksploatują już znane obszary. i ta pętla wygląda następująco:

      boję się / wstydzę się nowości -> robimy to samo co ostatnim razem -> "to samo" nie jest ekscytujące -> po paru powtórkach "to samo" nie jest już przyjemne -> po co powtarzać to co nie jest przyjemne? -> "jestem zmęczona"
      • juzia214 Re: Powtórka z rozrywki . 02.03.09, 15:01
        Yayamiomur-napominam cię-nonono nie wolno generalizować ;)

        poza tym juz wszystko w temacie zostalo napisane.
        jesli nie chora(zaburzenia hormonalne) ,jesli pan mąz nie zaczyna ZAWSZE
        dokladnie tak samo,i jesli nie czuje sie znudzona zawsze takim samym
        scenariuszem czy osobą męza(zeby sie dowiedziec trzeba zapytac) to powinna sie
        liczyc ,ze pan mąz znajdzie sobie chętną gdzie indziej.

        acha !jest jeszcze opcja ze pigóły (antykoncepcyjne)tak na nia dzialają.
    • kipuros bez wyrzutów.... 02.03.09, 15:46
      chyba ze potraktujesz to jako pokute inaczej niema co czekac...raz
      nam dano tylko ta szanse w tej postaci na tym swiecie zaistniec ..to
      dlaczego mato byc przykroscią??? jest jeszcze taka mozliwosc ze z
      róznych tobie tylko znanych powodów chcesz dalej z nia zyc a
      równolegle prowadzic drugie ekscytujące zycie....
      • macwoj Re: bez wyrzutów.... 16.07.09, 16:08
        hm. Z moją jest tak (po 11 latach) że czasem jest zmęczona ale
        wystarczy jak jej powiem że nie bedzie żałować to zwykle się jest w
        stanie zebrać. A jak juz zaczniemy to potem ogien.
        • jakniejatokto Re: bez wyrzutów.... 16.07.09, 21:19
          W ciągu 7 lat bycia w związku pamiętam, raz odmówiłam seksu. Tzn pewnie bym nie
          odmówiła, ale zanim zdążyłam coś powiedzieć, to już spałam :) I jak pisał Avide
          - jak kobiecie jest w łóżku fantastycznie, to się od seksu nie miga.
          • urquhart kto sie od sesku nie miga? 17.07.09, 02:08
            jakniejatokto napisała:

            > - jak kobiecie jest w łóżku fantastycznie, to się od seksu nie
            miga.

            Jak mogliśmy na to wcześniej sami nie wpaść?
            Na forum na brak seksu mogą narzekać tylko faceci tępi kochankowie co
            co nie mają pojęcia jak dogodzić kobiecie i brzydkie grube zaniedbane
            baby co facetowi nie może przy nich nie może stanąć i wolą walić
            gruchę przy kompie. Jakie to proste!
            • jakniejatokto Re: kto sie od sesku nie miga? 17.07.09, 19:23
              To nie do końca tak :) To, że jest nam z kimś w łóżku "średnio" nie znaczy od
              razu, że jest tępym egoistycznym chamem i kochankiem do bani, co to nie wie jak
              kobiecie zrobić dobrze. Innej kobiecie może być z nim w łóżku fantastycznie.
              Podobnie jak (jestem o tym przekonana) są faceci, którym brzydkie grube i
              zaniedbane baby wydają się ponętne - w tej kwestii gusta są naprawdę różne.
              Chcesz sugerować, że kobieta, której facet jest fantastycznym kochankiem, i
              która uwielbia się z nim kochać, będzie z uporem maniaka odmawiała seksu
              miesiącami "bo tak"? Coś musi się stać, co powoduje, że ten seks już nie jest
              taki fantastyczny - obojętnie czy z punktu widzenia psychicznego, czy fizycznego.
              • possessive Re: kto sie od sesku nie miga? 17.07.09, 20:02
                Też tak myslałam. Ale jestem świeżo po lekturze lussbluss pt. kocham
                męża i nie chcę się z nim kochać - podobno syndrom modliszki. Tak mi
                szczęka opadła, chyba już zablokuję w sobie zdolność
                zwykłego "dziwienia się".
                Widać kobiety potrafią wymyślać sobie takie argumenty i problemy, o
                których się nie śniło waszym filozofom.
                Przystojny młody, świetny w łóżku, uwielbiany przez kobiety, cudowny
                ojciec i nie pociąga jej(sic). Chce mi się chlipać w rękaw ile
                cudownych mężczyzn (i kobiet) marnuje się w takich związkach.
    • claudel6 Re: Powtórka z rozrywki . 16.07.09, 17:36
      “Subtelnie wygolone ,pięknie pachnące”..
      to dla kogo ona sie tak subtelnie goli? :)
      • majula06 Re: Powtórka z rozrywki . 16.07.09, 17:58
        dla siebie
        • claudel6 Re: Powtórka z rozrywki . 17.07.09, 22:53
          w zyciu by mi się nie chciało golić tam dla siebie ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja