Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralnym

10.03.09, 08:52
wyborcza.pl/10,82983,6245138,Rozmowy_o_seksie__seks_oralny.html


To u nas jakieś częste, zauważam, że niby nowoczesne pozytywnie
nastawione kobiety, a jednak ewidentnie wbrew intencjom niesłychanie
negatywnie rozmawiają (zamiast np. zacząć od pytania jak się ssało
ostatnim razem, z uśmiechem:)
    • zyg_zyg_zyg Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 09:05
      > jak się ssało ostatnim razem

      a dziekuję, fantastycznie :-) jak zwykle zresztą
      • zyg_zyg_zyg Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 09:38
        choć faktycznie - zgodzę się z Zaklętą - samego ssania to za wiele w
        tym nie było
    • zakletawmarmur Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 09:20

      A może te nowoczesne kobiety wolą lizać?
      • loppe Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 09:25
        zakletawmarmur napisała:

        >
        > A może te nowoczesne kobiety wolą lizać?
        >


        Absolutnie nie wykluczam kierunku homo, ta dyskusja nie rozróżnia
        oralu hetero i oralu homo. Wejście w temat jakie obserwujemy na
        filmie jest utrzymane wszelako w bardzo szarych barwach.
    • twardycukierek Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 10:14
      Postanowiłam przebrnąć przez wywiad dla Ciebie, choć monotonne głosy tych pań
      niemal mnie uśpiły ;)
      Cóż powiedzieć, nie ten kraj, nie ta telewizja.
      • loppe Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 10:17
        Dzięki. Wrzuć plse coś seksowniejszego o oralu jeśli masz;)
        • twardycukierek Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 10:20
          Z nowocześniejszej telewizji, czy sama mam wywiad ze sobą zrobić?
          Bo telewizji to ja prawie wcale nie oglądam...ale faktycznie dałeś mi tu
          wyzwanie i poszukam :)
          • zyg_zyg_zyg Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 10:41
            > czy sama mam wywiad ze sobą zrobić?

            taaaak! :-)
            • twardycukierek Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 10:43
              To może Ty ze mną i ja z Tobą? :)
              • loppe Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 10:47
                No właśnie, może 3 pierwsze pytania i odpowiedzi pozytywnej rozmowy:)
                • twardycukierek Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 12:59
                  Pytania za chwilę, ale patrz, co znalazłam! Link działa jedynie, kiedy w prawym
                  górnym rogu klikniesz na słowo 'sök'.
                  Gotowi?
                  Pytanie do redakcji czyta blondyn z brodą:
                  'cześć, jak najlepiej ssać fiuta?'
                  Miś z czarną brodą na to: 'na to mogę odpowiedzieć: żadnych zębów, do środka z
                  nim i dawaj ile możesz! I gotowe. Trochę języka'
                  Gość w okularach: 'ale wolno mieć zęby? inaczej będzie dyskryminacja ze względu
                  na wiek'
                  Miś z blond brodą: 'w twoim wieku to już nie jest problem, zęby'
                  Lalunia: 'mam dwa warianty, albo patrze w sufit i czekam aż skończy albo metoda
                  niemieckiego techno'

                  Resztę zostawię Waszej wyobraźni ;)


                  www.aftonbladet.se/webbtv/livsstil/karleksex/article1871799.ab
                  • twardycukierek PS 10.03.09, 13:10
                    Gość w okularach: 'mam kolegów gayów, proponuję im aby założyli szkołę ssania
                    fiuta dla hetero dziewczyn'

                    Coś na zmniejszenie tych polskich 75%? :D
                  • zakletawmarmur Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 13:37
                    > Lalunia: 'mam dwa warianty, albo patrze w sufit i czekam aż
                    skończy

                    Jak można robić loda i patrzeć w sufit?
                    • twardycukierek Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 14:40
                      Może giętkie oczy miała? :D

                      Lalunia się zgrywała, ale Loppe chciał coś weselszego no to i ma ;))
                    • bugbuddy Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 11.03.09, 00:54
                      na cumshota czekala ;-)
              • twardycukierek Zyg 11.03.09, 00:53
                To co, zaczynamy jutro? Moje pytania już mam, a Ty? :)
                • zyg_zyg_zyg Re: Zyg 11.03.09, 13:20
                  Możemy zaczynać :-) Ja wszystkich pytań jeszcze nie mam, ale jedno
                  mi się ciśnie:

                  Cóż przyjemnego może być dla kobiety w pieszczeniu mężczyzny oralnie
                  (jeśli w ogóle coś może...)??
                  ;-)

                  Oczywiście interesują mnie Twoje osobiste doświadczenia. Zresztą
                  wszystkie dziewczyny mogą się dołączyć do wywiadu.... :-)
                  • twardycukierek Re: Zyg 11.03.09, 15:23
                    Wszystko jest przyjemne, co się lubi robić a najlepiej: bardzo lubi :)

                    Dla mnie już moment zaskoczenia jest przyjemny: kiedy on nie spodziewa się
                    'ataku' i podejdę jakby od niechcenia, uwielbiam to spojrzenie, kiedy już WIE,
                    co się stanie ;) Smak, zapach, wygląd i to poczucie kontroli przy jednoczesnym
                    zdominowaniu. To, że całkowicie go akceptuję. Mój jest głośny i to też jest
                    przyjemne, nakręca, prowadzi mnie tak, że wiem, czego chce, bez słów. Lubię jak
                    mnie łapie za włosy albo jak siedzi na mnie. I ta mgła w jego oczach po
                    wszystkim. Lubię, lubię, lubię :D

                    Do Ciebie: czy masz jakieś własne przemyślenia na temat niechęci polskich kobiet
                    do seksu oralnego? Zakładam, że kupujesz to, co mówiła pani seksuolog, jeśli
                    nie, to też ciekawe.
                    • zyg_zyg_zyg Re: Zyg 13.03.09, 15:23
                      Ech, Twardycukierku, aż mi dreszczyk po plecach przeszedł... :-)

                      > Do Ciebie: czy masz jakieś własne przemyślenia na temat niechęci
                      polskich kobiet
                      > do seksu oralnego? Zakładam, że kupujesz to, co mówiła pani
                      seksuolog, jeśli nie, to też ciekawe.

                      Kupuje to, co powiedziała pani psycholog. Chociaż dla mnie są i
                      wspólne, i odrębne przyczyny niechęci do biernego i czynnego seksu
                      oralnego.

                      Jeśli chodzi o ten czynny, to chyba najczęstszą jest obrzydzenie.
                      Wziąć w usta coś, czym facet sika, to nie do przeskoczenia dla wielu
                      kobiet. Zapach intymny tez może podniecać lub odrzucać. Jeśli na
                      starcie okazuje się, że mężczyzna jest na bakier z higieną, to już
                      mogiła. Kolejna rzecz to nasienie -
                      smak, zapach, konsystencja - nieakceptowalne dla niektórych
                      (pamiętam, jak obawiałam się przed moim
                      pierwszym razem, że sperma w smaku przypomina majonez ;-) Cholera
                      wie, dlaczego akurat majonez - chyba dlatego, że wtedy nienawidziłam
                      tego smaku) Nie wiem, czy taka niechęć koniecznie musi wiązać się z
                      brakiem akceptacji partnera. Mam koleżankę, która ma zwyczajnie
                      odruch wymiotny i mimo najszczerszych chęci nasienia ukochanego nie
                      połknie. Poza tym nasienie nasieniu nierówne. Delikatne, słodkawe,
                      ostre, palące, pachnące przyjemnie lub wręcz przeciwnie - to mogą
                      być zupełnie obiektywne cechy, niezwiązane ze stosunkiem do
                      partnera.

                      O lęku przed poniżeniem było w wywiadzie.

                      Te kobiety, zwłaszcza młode, które wiedzę o seksie oralnym czerpią z
                      pornografii, moga mieć jego zupełnie wypaczony obraz (tak jak
                      mężczyźni zresztą). Gdzieś kiedys jakaś kobieta pytała: "Co
                      przyjemnego może być w dławieniu się kutasem??" No cóż, ja od
                      głębokiego gardła nie zaczynałam - być może gdybym zaczęła, to
                      niewykluczone, że zniechęcłabym sie nie tylko do niego, ale do seksu
                      oralnego w ogóle.

                      A co z seksem biernym? O kastrującym braku akceptacji własnego
                      ciała, narządów płciowych, zapachu intymnego było.

                      Inna rzecz, to umiejętności partnera, lub ich brak. Jeśli brakuje
                      zgrania, jeśli np. facet w ogóle nie słucha sygnałów płynących z
                      ciała kobiety, to dla niej cały ten seks oralny może być albo nudny,
                      albo irytujący. A o orgazmie można zapomnieć. Nie podejrzewam, żeby
                      akurat Polacy byli tacy kiepscy w te klocki, ale na wszelki wypadek -
                      Panowie nie spoczywajcie na laurach... :-)

                      Jest jeszcze coś, czego niestety sama doświadczyłam przy poprzednim
                      partnerze. Coś, co być może u innych kobiet wypływa z takiej matko-
                      polskości. Nerwowa myślówka. "Jemu się na pewno juz znudziło,
                      zmęczył się", "za długo to trwa", "powinnam już skończyć" - takie
                      myśli powodują, że bycie pieszczoną wiąże się głównie ze stresem,
                      zamiast z przyjemnością. To zazwyczaj wynika z nieumiejętności
                      czystego brania, biernego brania. Mnie niestety w taką nerwicę
                      wpędzał partner swoimi słowami. I mimo, że wcześniej problemów tego
                      typu nie miałam, to mieć je zaczęłam. Dlatego przy nim przestałam
                      lubić seks oralny (bierny, czynnego nie przestałam :-)) Przy obecnym
                      partnerze zaczęłam go lubić ponownie :-)
                      • twardycukierek Re: Zyg 15.03.09, 16:40
                        Po pierwsze dzięki, mnie też dreszcz przeszedł na wspomnienie ;)

                        Bardzo ciekawie napisane i myślę, że warto zrobić osobny wątek z Twojej
                        odpowiedzi, podyskutujmy. Twoje copyright ;)
                        Tak myślę, że to co napisałaś dotyczy nie tylko polskich kobiet, prawda? Oprócz
                        tej matko-polskości oczywiście, ale i tu nie jestem pewna czy to aby nie jest
                        uniwersalne. Bardzo trudno może być nauczyć się brać, w zdrowy sposób. To też
                        jest sztuka. :)
                        Czekam na wątek, tu nas nikt nie widzi :D
                        Pozdrawiam Cię.

                        PS Majonez! :DD
    • black-antoinette Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 13:13
      Nie wiem czy niepozytywna, ale z całą pewnością nijaka. Z moim obecnym partnerem
      rozmawiamy i wprowadzamy w życie różne pomysły. Seks oralny, bierny i czynny -
      uwielbiam, ale byłam wychowywana w akceptacji swojego ciała i uwielbiam ciało
      kochanka.
    • zakletawmarmur Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 14:01

      patrz.pl/mp3/sex-oralny-tok-fm
      • twardycukierek Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 14:44
        :D

        'Panie Zdzisławie...'

        Dzięki, Zaklęta. :DDD
        • zakletawmarmur Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 11.03.09, 12:43

          Pan Zdzisław powinien prowadzić specjalne kursy dla tych wszystkich
          sztywnych dziennikarzy:-)

          --
          Czas - mój największy wróg, mój najlepszy przyjaciel...
          • twardycukierek Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 11.03.09, 13:08
            Ale czy nie zwróciłaś uwagi, że miał taki MIŁY głos? :DD
            • zakletawmarmur Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 11.03.09, 17:46

              Sugerujesz, że mógłby prowadzącego zastąpić?
              • twardycukierek Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 12.03.09, 20:27
                To też jest myśl, ale chodziło mi o ostatnie wątki o 'byciu miłym' ;)))
    • eeela Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 10.03.09, 14:36
      No rzeczywiscie, entuzjazmu to w tej rozmowie specjalnie nie widac ;-
      )
      • loppe Re: Jakże niepozytywna ta rozmowa o seksie oralny 16.03.09, 08:49
        "Houston, mamy PROBLEM" - tak zaczyna się ta rozmowa i tak się toczy
Pełna wersja