kachna79
12.03.09, 12:40
Pod wpływem wątku o impotencji psychogennej (wow:) zaczęłam się
zastanawiać czy przypadkiem facet trudny do zdobycia w łóżku to nie
jest jakieś wyzwanie dla pewnych kobiet. Chłop 33-letni chce, ale
nie może (przynajmniej tak deklaruje) i raczej nic z tym problemem
nie robi, a kobieta po dwóch miesiącach znajomości dostrzega, ze
jest on wielkim skarbem i ona chce go leczyć.
Daleka jestem od oceny jej postawy, ale tak mnie tknęło, że Panowie
chyba nie mieliby takich dylematów. A może się mylę?
Mam wrażenie, że taka niedostępność mężczyzny naprawdę kręci
niektóre Panie i rozpala do czerwoności:)