julianne73
20.05.09, 09:55
Tydzień temu dowiedziałam się ,że dwoje najbliższych mi osób - mój mąż i moja
przyjaciółka mają romans od kilku lat.Byliśmy wspaniałą paczką
znajomych.Spotykałam się z nią prawie codziennie,wypiłyśmy litry kaw ,wina,dla
moich dzieci była ukochaną ciocią.Nie powiem ,że nie było jakiś dziwnych
sygnałów(urywane zdania kiedy wchodziłam do pokoju,spojrzenia),ale brałam to
za moje przewrażliwienie ,bo już kiedyś zostałam zdradzona.Spotykali się choć
nie było tych spotkań wiele w naszym mieszkaniu i u niej,jak byłam w pracy i
wyjeżdżałam na szkolenia.Teraz jak się wydało to ona przeprasza (odbyłyśmy
rozmowę),a mój mąż nie wyobraża sobie życia beze mnie,a to wszystko tłumaczy
zbyt dużym popędem(a ja niestety nie zawsze miałam ochotę na seks,a ona szła
do niego na każde skinięcie)Dzisiaj idę na terapię,potrzebuję jakiegoś
drogowskazu.Nie wiem,pomóżcie i przepraszam za te chaotyczne zdania,ale nie
śpię i nie jem od kilku dni!