o co chodzi?pytanie do doswiadczonych.

29.05.09, 16:22
z moim jedynym facetem nigdy nie uprawialam pelnego seksu-pieszczoty, wzajemna
masturbacja.sama juz nie wiem czemu tak wyszlo. nie moglismy sie zupelnie
dogadac. w koncu sie rozstalismy. i nie zaluje.dosc juz mialam tego ze ciagle
mi odmawial. bylam tym bardzo zmeczona i czulam sie ponizona proszeniem faceta
o seks.wiec dobrze ze sie rozstalam. ale teraz mam problem. pojawil sie nowy
facet-zupelnie swieza znajomosc, ktos komu udalo sie mnie "twierdze" bardzo
szybko zaciagnac do lozka. no i klops. tzn to dobiero od 3 dni ale cos mi sie
nie podoba.otoz mialam czesto marzenia seksualne -szczytem rozkoszy wydawala
mi sie zawsze minetka, marzylam o tym -nie umialam jednak sie przyznac przed
swoim facetem. w kazdym razie od rozstania minelo juz wieeele czasu. ten
aktualny mezczyzna, jak sie okazalo jest bardzo doswiadczony w sprawach seksu.
wreszcie mam tak jak marzylam - goracy facet, bez zenady wykonujacy z wlasnej
inicjatywy to co tylko widzialam w marzeniach. w ciagu 2-3 nocy facet zrobil
ze mna chyba polowe rzeczy o jakich marzylam a druga polowe - o jakich w ogole
mialam swiadomosc ze tak mozna. no i byloby fajnie- tylko ze nie osiagnelam
wcale az tak niesamowitej ekscytacji jak bym sie spodziewala.znacznie bardziej
pobudzona bywalam przez owego pierwszego "niedorajde" anizeli przez tego ktory
zrobil mi nawet te wymarzona minetke-hm, bylam zachwycona-tyle ze nawet nie
mialam orgazmu. zalamka. nie wiem jak to jest mozliwe. facet robi naprawde to
o czym marzylam - a ja czuje totalna blokade i nie moge uzyskac porzadnego
podniecenia. o co chodzi?? czy ktos cos rozumie z tego???dodam ze doszlo tez
do wspolzycia- dla mnie pierwszego w zyciu- ale i tu mialam okropna blokade
psychiczna. troche podniecenia ale bardzo minimalnego. jestem podlamana.
facet- marzenie, spelnia wszystkie moje fantazje seksualne i to bez mojej
prosby - a ja wysilam sie i wysilam i nawet nie mam porzadnego orgazmu. na
sama mysl o minetce czasami robilo mi sie goraco, a teraz jak naprawde to
dostalam, nie doszlo nawet do mojego porzadnego podniecenia, a wiem z
poprzednich doswiadczen (pieszcot) ze umiem sie wzbic na wyzyny. to narawde
przykre uczucie- ktos spelnia moje najskrytsze marzenia a ja nie moge sie
odblokowac!!!! o co chodzi????zalamka.najbardziej boli mnie fakt ze mialam te
wymarzona minetke- technicznie wydawala mi sie szczytem moich marzen, co z
tego kiedy blokada niesamowita. facet sie napracowal a ja praktycznie nic.
ratunku.
    • mglistyporanek i jeszcze jedno 29.05.09, 16:38
      jestem lekko rozczarowana samym wspolzyciem - wydaje mi sie agresywne,za
      ostre.seria mocnych ruchow.czuje lekkie podniecenie,toche mimowolnie zaczynam
      jeczec ale jednoczesnie odczuwam bol (to idiotyczne bo czuje przyjemne i
      nieprzyjemne doznanie jednoczesnie)to jest tak jakby to prawdziwe mocne
      podniecenie bylo gdzies obok, ale ja zupelnie nie moge do niego dojsc.zalamka.
      inna sprawa to ze nie moge wytlumaczyc temu facetowi ze ja naprawde nigdy nie
      wspolzylam i oferta jaka mi zaserwowal w te 3 noce jest zbyt mocna jak na taka
      niedoswiadczona.czuje sie jak pierwszak ktory ma zdawac mature. pytanie brzmi -
      czy ja w ogole mam szanse zeby sie cieszyc tym o czym marzylam???mam to w
      zasiegu reki i co?? i nic.
      • loppe Re: i jeszcze jedno 29.05.09, 17:02
        To cenne świadectwo - niewiele ich tak znakomicie sformułowanych -
        na temat odczuć w trakcie stosunku:

        jestem lekko rozczarowana samym wspolzyciem - wydaje mi sie
        agresywne,za
        ostre.seria mocnych ruchow.czuje lekkie podniecenie,toche mimowolnie
        zaczynam
        jeczec ale jednoczesnie odczuwam bol (to idiotyczne bo czuje
        przyjemne i
        nieprzyjemne doznanie jednoczesnie)
        • loppe Re: i jeszcze jedno 29.05.09, 17:08
          Notabene - miewałem i d e n t y c z n e odczucia gdy partnerka w
          pozycji kontrolującej przebieg współżycia (na jeźdca albo przy
          fellatio) przedłużała (za bardzo) całą tę zabawę
      • arronia Re: i jeszcze jedno 29.05.09, 17:20
        A może popatrz tak: do podniecenia potrzebne jest otwarcie. A wszelkie "nie mogę
        mu powiedzieć, że..." są czymś przeciwnym. Seks siedzi głównie w głowie.

        A ból na początku - zdarza się. Pamiętam te pierwsze ileś razy, kiedy pewien
        dyskomfort zdarzało mi się czuć, mięśnie jeszcze nie współpracowały, zdarzało
        się niekontrolowane napięcie. Ale że komunikacja działała, to mogliśmy razem
        szukać, eksperymentować. Mi od początku było fajnie (mimo bólu), ale też
        podeszłam do tego na spokojnie, ze świadomością, że świat mi się nie zakołysze
        od pierwszego razu, że to wszystko to proces, rozwój, mam czas. I tak to sobie
        poszło spokojnie, dyskomforty znikły, pojawiły się stopniowo orgazmy w trakcie
        stosunku, najpierw "łechtaczkowe", po dłuższym czasie (rok?) "pochwowe". Ale też
        partner dawał mi iść własnym tempem. Pokazywał te nowe światy, ale nie tak,
        żebym kiedykolwiek czuła się przytłoczona.
    • proszona_herbatka Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 29.05.09, 17:42
      Arronia ma dużo racji. Nie nastawiaj się "muszę mieć porządny orgazm" albo
      jeszcze gorzej "muszę mieć orgazm, bo on się tak stara i jest super kochankiem".
      Z tego co piszesz, wywnioskowałam, że twój facet mimo że jest doświadczony, to
      jednak ma jeszcze wiele do nauczenia się.
      Jeśli przez 2-3 noce był i twój pierwszy seks, i minetka i jeszcze masa super
      rzeczy... to po prostu było tego za dużo. Rzucanie się na coraz to nowe pozycje
      i zabawy to raczej domena początkujących kochanków. Na ogół wystarczy, żeby
      podczas stosunku były ze 2-3 pozycje, nie więcej. Poza tym piszesz "znacznie
      bardziej pobudzona bywalam przez owego pierwszego "niedorajde". Czy dobrze
      wnioskuję, że w tej nowej, świeżej znajomości od razu poszliście na całość?
      Etapu samych pieszczot, bez seksu nie było albo był bardzo krótki? A może czegoś
      takiego potrzebujesz - będziecie się wzajemnie poznawać, powoli będziesz się
      otwierać i wtedy dopiero "pełen" seks.

      • mglistyporanek dzieki za odpowiedzi 29.05.09, 18:03
        tak, nie bylo praktycznie pieszczot bo od pocalunku on przeszedl bardzo szybko
        dalej. umial to tak zrobic ze choc bylo to dla mnie za szybko to mu sie
        poddalam.gupio mowic, ale samo poszlo.fakt, czje sie wlasnie przytloczona jego
        doswiadczeniem i brakiem zrozumienia dla faktu ze ja doswiadczenia nie mam,co
        najwyzej fantazje. ilosc nocnych pozycji mnie przytloczyla, kurcze ja nawet w
        klasyczna sie nie bawilam.czesciowo mi sie podobalo- tzn ze on panuje nad
        sytuacja, to bylo fajne. ale traktowanie mnie jak dojrzalej parnterki pozbawilo
        mnie energii. czuje sie oslabiona, wykonczona, nawet sie przeziebilam i jedyne o
        czym marze to sie wyspac. eee, przybilo mnie to.
    • lilyrush Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 30.05.09, 20:43
      A czy w ciągu tych 3 dni i nocy zdarzyło sie Wam 2 sowa zamieniać?
      Moze byś tak powiedziała to, co nam, jemu? Wtedy masz zdecydowanie większe
      szanse na jakiś pozytywny rezultat niż nawet po 1000 postów na forum

      Jeśli nie potrafisz dosłownie to może przenośni uzyj- typu "ja dotad chodziłam
      tylko po miejskich chodnikach. Wiem, ze mam ochotę połazić po górach, ale
      myślałam ze stopniowo najpierw na Łysą Górę, a potem moze w Tatry. A Ty mnie
      zawlokłeś na K2" ;-) Inteligentny facet powinien załapac. jak nie załapie to po
      co Ci idiota?
    • uczula Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 30.05.09, 21:51
      wiesz, czytajac to forum ja sobie uzmyslowilam jedna rzecz :
      facetom orgazm jest dany ot tak :) jak manna z nieba, jest i juz
      a kobieta - musi ( o ile chce oczywiscie) sie go nauczyc.
      Mnie tez nie bylo lekko, dlugo mialam wrazenie ze facet sie ciagle przeze mnie
      przedziera.
      Psychiczne blokady sa bardzo silne, kiedys myslalam, ze moze warto sie upic :)by
      zeszly...ale .. ale jakos nigdy do tego nie doszlo.
      teraz? nooo
      sa 2 rodzaje - ja mam zdecydowanie jeden, ten drugi mi ciagle nie wychodzi i
      mysle, sobie, ze pewnie nie jest mi dany.
      chyba ze po 60 hahhaha...
      takze nie badz nie cierpliwa, to tylko na filmach babki jecza i wija sie po 2
      sekundach ;D
    • 40cztery Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 31.05.09, 14:33
      mglistyporanek napisała:
      > z moim jedynym facetem nigdy nie uprawialam pelnego seksu
      > pieszczoty, wzajemna masturbacja. sama juz nie wiem
      > czemu tak wyszlo....
      > ale teraz mam problem. pojawil sie nowy
      > facet-zupelnie swieza znajomosc,
      > ktos komu udalo sie mnie "twierdze" bardzo
      > szybko zaciagnac do lozka. no i klops.
      > tzn to dobiero od 3 dni ale cos mi sie
      > nie podoba....
      > aktualny mezczyzna, jak sie okazalo
      > jest bardzo doswiadczony w sprawach seksu.
      > wreszcie mam tak jak marzylam - goracy facet,
      > bez zenady wykonujacy z wlasnej
      > inicjatywy to co tylko widzialam w marzeniach.
      > w ciagu 2-3 nocy facet zrobil
      > ze mna chyba polowe rzeczy o jakich marzylam
      > a druga polowe - o jakich w ogole
      > mialam swiadomosc ze tak mozna.

      Przykro mi, że cię uświadomię przez internet. Twój facet nie jest żadnym
      doświadczonym mężczyzną, tylko zwykłym młotem pneumatycznym (w sensie
      intelektualnym przede wszystkim). Doświadczony facet, który widzi
      niedoświadczoną dziewczynę musi jej poświęcić minimum 3 miesiące, żeby zacząć
      robić wszystko. Klasyczna sprawa - seks analny. żeby użył nie wiem jak dużo żelu
      poślizgowego i jak łatwo w Ciebie wchodził to dopóki nie będziesz miała
      możliwości odczuwania przyjemności z tej formy sexu to taka próba zablokuje CIę
      na pewnym poziomie i nigdy nie wyjdzesz wyżej (jak z tą Łysą Górą i K2 z innego
      komentarza - zobacz ile się trzeba przygotowywać, żeby ze Świętokrzysich dotrzeć
      w Himalaje).

      Tak samo szybko jak w Ciebie wszedł (a gdzie gra wstępna - ja wchodzę w kochankę
      w 10 sekund, ale wcześniej nakręcam ja tydzień SMSami) tak samo szybko niech
      wychodzi i wraca do domu

      I spraw sobie na początek czterdziestoczterolatka (jak ja), któremu powoli
      staje. Ten będzie miał czas żeby cię rozkręcić. A jak kilka razy odfruniesz to
      możesz wracać do młota pnęmatycznego

      [url=http://40cztery.blox.pl]40cztery[/url]
      • 40cztery Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 31.05.09, 14:35
        miał być link w podpisie:
        40cztery

        40cztery napisał:
        > mglistyporanek napisała:
        > > aktualny mezczyzna, jak sie okazalo
        > > jest bardzo doswiadczony w sprawach seksu.
        > > wreszcie mam tak jak marzylam - goracy facet,
        > > bez zenady wykonujacy z wlasnej
        > > inicjatywy to co tylko widzialam w marzeniach.
        > niedoświadczoną dziewczynę musi jej poświęcić minimum 3 miesiące, żeby zacząć
        > robić wszystko.
        > I spraw sobie na początek czterdziestoczterolatka (jak ja), któremu powoli
        > staje. Ten będzie miał czas żeby cię rozkręcić. A jak kilka razy odfruniesz to
        > możesz wracać do młota pnęmatycznego
    • isa-be Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 31.05.09, 17:15
      Spokojnie poranku , chciałaś zdobywać Himalaje a tu okazuje się że nie
      potrafisz wspiąć się na pagórek...
      Powoli i jeszcze raz powoli , nikt nie rodzi się geniuszem , w seksie także.
      Mnie też raz wyjdzie szczyt a raz nie i to niezależnie od inwencji faceta.
    • tarantinka Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 07.06.09, 22:32
      wbrew pozorom ten facet nie ma zielonego pojęcia jak cię rozbudzić,
      dziewczyno nie byłaś gotowa na te wszystkie doznania, twoje ciało
      daje ci sygnał, za szybko po prostu za szybko chciałaś wszystkiego
      doświadczyć. No i kurcze, nie kochasz go, a teraz mnie linczujcie
      ale na prawdę uważam że to ma znaczenie - szczególnie dla młodej
      niedoświadczonej dziewczyny.
    • kalam07 Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 08.06.09, 00:45
      to nie żaden doświadczony kochanek, tylko zwykły yebaka, dziewczyno nie daj się,
      miej swoje zdanie w łóżku, bo na chwile obecną to nie jest żaden seks, tylko
      rżnięcie w jego wykonaniu
    • anna-k37 Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 11.06.09, 18:31
      Piszesz, że nie mogliście się dogadać.
      A ile znaliście się-byliście ze sobą?Jeżeli odmawiał Ci seksu to musiały być jakieś powody.Kiedyś miałam podobny problem z facetem,ale sama bałam sie mu powiedzieć, że mam ochotę,albo nie robiłam nic w tym kierunku,żebyśmy czuli się swobodnie i nikt nie przeszkadzał.Jeśli nie umiałaś się przyznać, czego pragniesz i nie pokazałaś mu w czasie seksu to nie oskarżaj pochopnie faceta, bo wychodzi na to (piszesz, że jesteś niedoświadczona),że wymagania masz duże a sama jesteś bierna.
      Nowo poznany męszczyzna skoro szybko przeszedł do różnych pozycji, jak piszą poprzednicy pewnie szybko chce Ci pokazać świat seksu,ale nie piszesz czy owy męszczyzna to przejściowy facet czy chcesz się z nim związać.
    • ognrfrf061 reklama 19.06.09, 16:18
      uwierzyłaś w reklamę i masz - facet nie ma pojęcia jak Cie poprowadzić,
      może filmów się naoglądał?
      różne rzeczy robi się wtedy gdy jest na to czas - kiedy Ty jesteś gotowa, rozbudzona

      coś czuje że razem musicie się dokształcać ... wieczorowo:)
    • ognrfrf061 Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 19.06.09, 16:24
      zasadnicze pytanie to wiek
      jeśli 22 to mniejszy problem
      jeśli 32 to konieczna rozmowa wyjasniająca
      • 40cztery Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 19.06.09, 18:20
        ognrfrf061 napisała:
        > zasadnicze pytanie to wiek
        > jeśli 22 to mniejszy problem
        > jeśli 32 to konieczna rozmowa

        Zasadnicze pytanie, to czy komuś w tym związku spieszy się na pociąg (bo takie
        odniosłem wrażenie)

        40cztery
    • 40cztery Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 02.07.09, 09:59
      mglistyporanek napisała:
      > facet sie napracowal a ja praktycznie nic.

      minął miesiąc. coś się poprawiło?

      40cztery
      • mglistyporanek zupelne zmiany, hihi 09.07.09, 00:35
        tak, faktycznie - po miesiacu moge powiedziec ze moje pytanie jest juz
        nieaktualne-bo, moj problem zniknal sam wraz z czasem , nie wiem odblokowalam
        sie czy co, w kazdym razie moje doznania i reakcje staly sie pelne-do tego
        stopnia ze zapomnialam ze poczatkowo mialam problem. dzis przypadkiem tu
        zajrzalam.i mi sie przypomnialo jak to bylo na poczatku. moj wniosek jest taki-
        nie wszystko, nie od razu, stopniowo i dajac sobie czas. poza tym w moim
        przypadku mysle ze duza role gralo zwykle zawstydzenie, ktore skutecznie mnie
        blokowalo.
        zreszta w ogole zastanawia mnie fakt ze najpierw cos moze mnie zawstdzac czy
        nawet wcale nie rozbudzac, a potem sie okazuje ze jest to naprawde nakrecajace.
        tak czy inaczej dziekuje za odpowiedzi.jestem zakochana. pozdrawiam.
        • bi_chetny Re: zupelne zmiany, hihi 09.07.09, 10:09
          super ! fajnie że się odblokowałaś. Faktycznie taka przewaga w doświadczeniu
          może onieśmielać i odbierać przyjemność, ale na szczęście przełamałaś się :).
          tak trzymaj !
    • mahadeva Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 11.07.09, 17:25
      no coz, widac, ze facet Cie wcale nie podnieca, tak bywa, z kazdym jest inaczej
      kiedys myslalam, ze łatwiej sie podniecic w stałym zwiazku, a w czyms przelotnym
      - trudniej, ale i to do konca nie jest prawda, mysle, ze to zalezy od osoby i
      chemii miedzy Wami - takie jest moje doswiadczenie
      • songo3000 Re: o co chodzi?pytanie do doswiadczonych. 11.07.09, 23:10
        Kto czyta nie błądzi, hehe
Inne wątki na temat:
Pełna wersja