Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię seks..

10.06.09, 11:35
Mam takie zdanie, zawsze lubiłam i lubię nadal życie, nie podchodzę do niego
zawsze na serio, moja szklanka zawsze jest do połowy pełna. Lubię siebie za to
jaka jestem, nie przytłaczają mnie moje wady, doceniam swoje zalety.Lubię
ludzi, niezależnie czy to kobieta czy mężczyzna, doceniam tkwiące w nich
piękno, umiem powiedzieć koleżance bez zawiści, że ma piękną bluzkę, albo
fryzura, którą sobie zrobiła świetnie jej pasuje, w mężczyznach doceniam
męskość, dobroć, ale też podziwiam ich dla ich urody, mądrości, zaradności, w
każdym człowieku widzę tkwiące w nim zalety. Lubię seks... jest nieodłączną
składową życia, dzięki niemu znaleźliśmy się na tym świecie, dzięki niemu
Świat jest piękny...Tak podchodzę do życia, zauważam, że życie odpłaca mi tym
samym, ludzie mnie lubią i szanują,ja sama patrząc rano w lustro uśmiecham się
do siebie, seks sprawia mi ogromną frajdę... Szukam ludzi, którzy myślą
podobnie,którzy nie zadręczają siebie i innych swoim pesymizmem. Kiedy
uśmiecham się do życia, ono uśmiecha się do mnie.A jak jest z Wami?
    • jesod Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 12:17
      Dokładnie napisałaś to, co jest zgodne z moim podejściem do życia. :)
      Może dodam, że staram się unikać ludzi toksycznych, którzy nie
      pozwlają mi cieszyć się pełnią życia i chcą je komplikować, czasami
      nawet nieświadomie.
      Wiem, że nie należy oczekiwać i wymagać, aby świat przyszedł do nas.
      To my musimy chcieć się do niego uśmiechać i wziąć go w ramiona. :)
      • gomory Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 12:27
        I ja! I ja! I ja! I ja tez jestem Cosmo :).
        • bi_chetny Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 12:39
          jestem pozytywnie nastawionym do świata cynikiem :)
    • maclusky Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 13:05
      Pozwolisz, że wytatuuję sobie tego posta na piersiach?

      W Weekend ma padać- Yes, Yes, Yes...
      • bombonierka-only Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 17:29
        maclusky napisał:

        > Pozwolisz, że wytatuuję sobie tego posta na piersiach?

        Jasne,że tak:) Prześlij potem fotkę swoich piersi;)Wszystkim, którzy myślą
        podobnie dzięki wielkie, to fantastyczne uczucie cieszyć się z życia,
        niezależnie czy nam bliżej do końca, czy do początku...
    • cyberia123 Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 13:17
      Mam tak samo, przynajmniej się staram.

      I przez to mam straszne problemy z monogamią ;-P
      Ludzi spotykam różnych, mężczyźni przeważnie liczą na znajomość
      erotyczną a kobiety trzymają dystans.
      Moi mężczyźni zawsze dbali o to "żeby mi się w głowie nie
      poprzewracało" przeważnie z kiepskim skutkiem, widać próżna jestem:)
      • maclusky Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 13:23
        cyberia123 napisała:

        > Mam tak samo, przynajmniej się staram.
        >
        > I przez to mam straszne problemy z monogamią ;-P
        > Ludzi spotykam różnych, mężczyźni przeważnie liczą na znajomość
        > erotyczną a kobiety trzymają dystans.
        > Moi mężczyźni zawsze dbali o to "żeby mi się w głowie nie
        > poprzewracało" przeważnie z kiepskim skutkiem, widać próżna
        jestem:)

        Polecam spotkania z kobietami- ja tak robię :)
      • bombonierka-only Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 17:32
        cyberia123 napisała:

        > Mam tak samo, przynajmniej się staram.
        >
        > I przez to mam straszne problemy z monogamią ;-P

        No...ja też;) Ale twarda jestem i się nie daję...
    • kachna79 Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 13:31
      W całości zgoda:) Chciałam coś dopisać, ale w sumie chyba
      najważniejsze punkty są w Twojej wypowiedzi.
      • maclusky Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 13:39
        kachna79 napisała:

        > W całości zgoda:) Chciałam coś dopisać, ale w sumie chyba
        > najważniejsze punkty są w Twojej wypowiedzi.

        Ja dopiszę jeszcze piwo i golonka- jako facet wszystko potrafię
        spłycić :)
        • kachna79 Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 13:47
          > Ja dopiszę jeszcze piwo i golonka- jako facet wszystko potrafię
          > spłycić :)

          Mi nie wypada:)
    • uczula Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 10.06.09, 16:46
      czytajac twoja wypowiedz bombonierko, przypomnialam sobie jak czytalam anie z
      zielonego wzgorza i nastepne czesci tej ksiazki (mialam 15 lat?moze ciu ciu
      wiecej albo mniej...) i ona dokladnie reprezentowala ten swiatopoglad:D
      wszystkim wiadomo, ze w zyciu lepiej byc optymista niz pesymista...
      tylko nie kazdemu sie to udaje z roznych wzgledow.:)
      nie mniej zycze dalszego zycia pelnego optymizmu :D
    • ciezka_cholera Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 11.06.09, 15:08
      Bombonierko, wypadam przy Tobie jak straszna malkontentka - lubie
      siebie, a i owszem. Ludzi lubie wybiorczo, zdecydowanie wole
      samotnosc niz towarzystwo kogos glupszego ode mnie (nawet jesli jest
      przemily - tepi ludzie na ogol sa nudni). Ludzkosc jako calosc mnie
      zatrwaza.
      Uwazam, ze swiat nie jest, choc bywa, piekny. Historia uczy, ze
      ludzie na ogol nie sa dobrzy, choc bywaja jednostki wybitnie
      szlachetne.
      Czy ludzie mnie lubia i szanuja? Na pewno nie wszyscy. I dobrze, to
      ich swiete prawo. Ci, na ktorych zdaniu mi zalezy, na ogol mnie
      cenia.
      Z takim malo entuzjastycznym podejsciem, tez mozna wiesc bardzo
      szczesliwe zycie.
      • galaxyradio Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 11.06.09, 16:11
        Nastawienie entuzjastyczne do zycia to mam zwykle w dzien wyplaty
        albo jak jestem piana.Wtedy lubie zycie,siebie i ludzi.Jestem
        niezwykle szczesliwa jak moge kupic sobie bez problemu jakis np
        samochod(uzywany oczywiscie,nie jestem Krezusem)i nie musze na niego
        oszczedzac.
        Seks tylko lubie zawsze...Ale szczesliwa jestem i zdecydowanie lubie
        ludzi po DOBRYM satysfakcjonujacym mnie seksie.
        Ogolnie to troche depresyjna jestem...
        Ale chyba najbardziej to lubie kase i seks...
    • possessive Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 11.06.09, 18:03
      A mnie zawsze pociągała ciemna strona mocy. Również u mężczyzn.
      Ciekawili mnie ludzie niezadowoleni, zbuntowani, mroczni,
      tajemniczy. Z doświadczenia wiem, że ci ludzie często mają więcej
      odpowiedzialności, serca i współczucia niż ci pozornie szczęśliwi i
      porządni, poprawni politycznie. Lubię ludzi z problemami bo są w
      stanie być krytyczni i nazywać rzeczy po imieniu. Wolę mocniejsze,
      barwne efekty niż prawienie sobie komplementów i wzajemną adorację.
      Realizm i pesymizm odpowiada mi w dużej mierze w życiu zawodowym.
      Wolę tych co dmuchają na zimne. Nie powierzyłabym odpowiedzialnego
      stanowiska optymiście tylko realiście, który zidentyfikuje problem i
      poszuka rozwiązań zgodnie z najbardziej pesymistyczną diagnozą.
    • crazyrabbit Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 12.06.09, 12:09
      Zawsze lubiłam życie :)))
      Jakiś czas temu w końcu naprawde polubiłam siebie i jest mi z tym
      bardzo dobrze.
      Uwielbiam seks, dużo seksu, namiętnego i dzikiego :)
      Ludzi też lubię, prawie wszystkich, zgodnie z hasłem: Każdego dnia
      rośnie liczba osób, które mogą pocałowac mnie w doopę!
      • efi-efi Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 12.06.09, 14:44
        A ja nie wierzę w permanentnie trwający stan lubienia wszystkiego i wszystkich.
        Szczęśliwa bywam.
        Wielkie serce mam dla własnych dzieci i męża, potem w mojej hierarhii są mama i rodzeństwo -szt.1 z nabytkiem, potem przyjaciółki, reszta rodziny , koleżanki. Im mniej kogoś znam - tym mniej mnie obchodzi.

        Dla mnie pojęcie "lubię ludzi" jest nieprawdziwe. Gdyby tak pozadawać Ci dodatkowe pytania to okaże się, że jest masę ludzi, których nie tylko nie lubisz, ale nie tolerujesz .
        Pedofili lubisz?
        Gnojków co wydłubują kotom oczy?
        Buca , który zagłodził na śmierć swojego konia?
        Sąsiada-chama , który regularnie upija się, wyzywa dzieci i żonę od szmat i leje przez balkon prosto na Twój. Poszukaj w nim piękna - jak potrafisz.
        Koleżankę z podstawówki , która całe życie była tępą strzałą do tego śmierdzi, z 80 kg doszła do stówy i widzisz jej tłuste paluchy jak trzymają kolejnego hamburgera, a potem Twoją myszkę od kompa i jedynie o czym z nią pogadasz to o promocjach w mc donaldzie.

        A poza tym sama napisałaś "Szukam ludzi, którzy myślą
        podobnie,którzy nie zadręczają siebie i innych swoim pesymizmem."
        Czyli pesymistów jednak nie lubisz?
        • bombonierka-only Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 12.06.09, 15:18
          efi-efi napisała:

          > A ja nie wierzę w permanentnie trwający stan lubienia wszystkiego i wszystkich.
          >
          > Szczęśliwa bywam.
          > Wielkie serce mam dla własnych dzieci i męża, potem w mojej hierarhii są mama i
          > rodzeństwo -szt.1 z nabytkiem, potem przyjaciółki, reszta rodziny , koleżanki.
          > Im mniej kogoś znam - tym mniej mnie obchodzi.
          >
          > Dla mnie pojęcie "lubię ludzi" jest nieprawdziwe. Gdyby tak pozadawać Ci dodatk
          > owe pytania to okaże się, że jest masę ludzi, których nie tylko nie lubisz, ale
          > nie tolerujesz .
          > Pedofili lubisz?
          > Gnojków co wydłubują kotom oczy?
          > Buca , który zagłodził na śmierć swojego konia?
          > Sąsiada-chama , który regularnie upija się, wyzywa dzieci i żonę od szmat i lej
          > e przez balkon prosto na Twój. Poszukaj w nim piękna - jak potrafisz.
          > Koleżankę z podstawówki , która całe życie była tępą strzałą do tego śmierdzi,
          > z 80 kg doszła do stówy i widzisz jej tłuste paluchy jak trzymają kolejnego ham
          > burgera, a potem Twoją myszkę od kompa i jedynie o czym z nią pogadasz to o pro
          > mocjach w mc donaldzie.
          >
          > A poza tym sama napisałaś "Szukam ludzi, którzy myślą
          > podobnie,którzy nie zadręczają siebie i innych swoim pesymizmem."
          > Czyli pesymistów jednak nie lubisz?
          Widzę, że postanowiłaś zaatakować moje podejście do życia, Twoje prawo, pisząc
          ten tekst wiedziałam, że wystawiam się pod pręgierz. Lubienie ludzi, które to
          pojęcie tak bardzo Cię ubodło, polega na przychylnym nastawieniu, bez schematów
          i niekoniecznie w taki sposób, że popieram ich zachowanie. Po prostu uważam, że
          jesteśmy różni i różnie postrzegamy świat, to nie wyklucza lubienia pesymistów,
          chociaż ich zachowania nie rozumiem jednak daję im prawo do tego aby w taki
          właśnie sposób ten świat odbierali. W tym się różnimy, Ty mi tego prawa
          odmawiasz, wręcz doszukujesz się kogo nie lubię. Nie zawsze zgadzam się z kimś,
          nie zawsze podoba mi się to co ten ktoś robi, ale nie oceniam (BO NIKT MI NIE
          DAŁ TAKIEGO PRAWA). A że szukam ludzi do siebie podobnych? Nadających na tych
          samych falach? A Ty nie szukasz? Zastanów się sama nad tym.Nie zamierzam z Tobą
          się wykłócać o to kto ma rację i kto właściwie ocenia świat.Skoro jest Ci z tym
          dobrze pozostań przy swojej opcji, tak jak ja pozostanę przy swojej.Mam prawo do
          szczęścia, mam prawo do takiego postrzegania świata, ludzi i siebie, niezależnie
          od tego jak bardzo jest to dla Ciebie denerwujące i czy uważasz to za szczere.
          Ja jestem szczera w tym co mówię sama ze sobą i nie muszę nikomu nic udowadniać.
          Pozdrawiam:)
          • efi-efi Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 12.06.09, 16:10
            >Widzę, że postanowiłaś zaatakować moje podejście do życia,

            - mam inne zdanie niż Ty co nie jest równoznaczne z atakiem
            >
            Lubienie ludzi, które to
            > pojęcie tak bardzo Cię ubodło,

            - mam inne zdanie, nic mnie nie ubodło

            >polega na przychylnym nastawieniu, bez schematów
            > i niekoniecznie w taki sposób, że popieram ich zachowanie.

            - czyli np.nie popierasz pedofilii, ale samego pedofila lubisz itp.?
            Tak?

            daję im prawo do tego aby w taki
            > właśnie sposób ten świat odbierali. W tym się różnimy, Ty mi tego prawa
            > odmawiasz,

            - ależ proszę bardzo i bardzo proszę masz prawo wmawiać sobie , że lubisz
            wszystko i wszystkich


            >wręcz doszukujesz się kogo nie lubię.

            - udowadniam Ci tylko , że chrzanisz, bo są na świecie kanalie i gnoje, których
            nie da się polubić

            >Nadających na tych
            > samych falach? A Ty nie szukasz?

            - j.w

            -.Mam prawo d
            > o
            > szczęścia, mam prawo do takiego postrzegania świata, ludzi i siebie, niezależni
            > e
            > od tego jak bardzo jest to dla Ciebie denerwujące

            - nie denerwujesz mnie . Nie wierzę w to co piszesz.
            Większość ludzi ma tak, że bywają u nich dni kiedy kochają cały świat, ale
            czasami mają doła i nikogo nie lubią ani siebie , ani innych.
            Powtarzam: nie wierzę w permanentnie trwający stan lubienia.
            • bombonierka-only Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 12.06.09, 18:44
              efi-efi napisała:

              > >Widzę, że postanowiłaś zaatakować moje podejście do życia,
              >
              > - mam inne zdanie niż Ty co nie jest równoznaczne z atakiem
              przyjmuję, że również ja mam prawo do własnej oceny życia i tego jak go odbieram

              > Lubienie ludzi, które to
              > > pojęcie tak bardzo Cię ubodło,
              >
              > - mam inne zdanie, nic mnie nie ubodło
              >
              > >polega na przychylnym nastawieniu, bez schematów
              > > i niekoniecznie w taki sposób, że popieram ich zachowanie.
              >
              > - czyli np.nie popierasz pedofilii, ale samego pedofila lubisz itp.?
              > Tak?
              Nie miałam do czynienia z pedofilami, więc trudno mi to ocenić, czy np. Tomek,
              którego bym znała i lubiła, po tym jak by się okazał pedofilem zostałby przeze
              mnie całkowicie potępiony i znienawidzony, mogę jedynie przypuszczać, że
              pomijając moralną dezaprobatę, spróbowałabym zrozumieć jego postępowanie i
              dałabym mu szansę obrony.
              > daję im prawo do tego aby w taki właśnie sposób ten świat odbierali. W tym się
              różnimy, Ty mi tego prawa odmawiasz,
              >
              > - ależ proszę bardzo i bardzo proszę masz prawo wmawiać sobie , że lubisz
              wszystko i wszystkich
              Bardzo dziękuję z tą drobną różnicą, że nic sobie nie wmawiam.
              >
              > >wręcz doszukujesz się kogo nie lubię.
              >
              > - udowadniam Ci tylko , że chrzanisz, bo są na świecie kanalie i gnoje,
              których nie da się polubić
              Rozumiem,że nawet jak przeczytałaś mojego posta, to niewiele z niego
              zrozumiałaś, napisałam, że dla mnie szklanka jest zawsze do połowy pełna,
              dlatego wiem, że większość ludzi powiedzmy 95% to normalni ludzie z problemami,
              a te powiedzmy 5% to te kanalie i gnoje, różnica między nami jest taka, że ja
              widzę te 95%, a tobie przysłania świat te 5%
              >
              > >Nadających na tych> samych falach? A Ty nie szukasz?
              >
              > - j.w
              Nie rozumiem, uściślij.
              >
              > -.Mam prawo do szczęścia, mam prawo do takiego postrzegania świata, ludzi i
              siebie, niezależnie od tego jak bardzo jest to dla Ciebie denerwujące
              >
              > - nie denerwujesz mnie . Nie wierzę w to co piszesz.
              Wcale od Ciebie nie wymagam, abyś mi wierzyła.
              > Większość ludzi ma tak, że bywają u nich dni kiedy kochają cały świat, ale
              czasami mają doła i nikogo nie lubią ani siebie , ani innych.
              Z większością jest jak ze statystyką, podobno co czwarty człowiek na świecie to
              chińczyk, jest tu jakiś na tym forum.
              > Powtarzam: nie wierzę w permanentnie trwa
              Nikt Ci nie każe w nic wierzyć, w odróżnieniu do Ciebie nie zamierzam
              udowadniać, że trawa jest zielona.
              A na koniec cytuję Twoje słowa z wcześniejszego posta:
              Koleżankę z podstawówki , która całe życie była tępą strzałą do tego śmierdzi, z
              80 kg doszła do stówy i widzisz jej tłuste paluchy jak trzymają kolejnego
              hamburgera, a potem Twoją myszkę od kompa i jedynie o czym z nią pogadasz to o
              promocjach w mc donaldzie.
              Odnośnie tej wypowiedzi, uważam ją za przejaw dyskryminacji ze względu na tuszę
              i mądrość(wg Tobie znanego wzorca) i podejście do higieny. Zastanów się nad tym.
              Są na świecie ludzie, którzy zawsze i wszędzie muszą mieć rację, ja do takich
              nie należę, nie uważam się za mądrzejszą ani bardziej doświadczoną od innych,
              nie muszę nic nikomu udowadniać. Jeżeli Ty musisz to Twój problem i musisz
              uporać się z nim sama. Ja pozostaję przy swoim zdaniu. Nie przekonałaś mnie a
              jedynie udowodniłaś, że masz ogromny problem z akceptacją, który starasz się
              przerzucić na innych, tak abyś się lepiej poczuła. Niestety ze mną Ci się to nie
              uda. Niepoprawna optymistka, bombonierka-only.
              • efi-efi Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 12.06.09, 20:55
                > Odnośnie tej wypowiedzi, uważam ją za przejaw dyskryminacji ze względu na tuszę
                > i mądrość(wg Tobie znanego wzorca) i podejście do higieny. Zastanów się nad tym

                - zastanowię sie.
                Chociaż osoby, które się nie myją wywołują we mnie wstręt od dzieciństwa. Sorry
                jestem węchowcem.


                -> Są na świecie ludzie, którzy zawsze i wszędzie muszą mieć rację, ja do takich
                > nie należę, nie uważam się za mądrzejszą ani bardziej doświadczoną od innych,
                > nie muszę nic nikomu udowadniać. Jeżeli Ty musisz to Twój problem i musisz
                > uporać się z nim sama. Ja pozostaję przy swoim zdaniu. Nie przekonałaś mnie a
                > jedynie udowodniłaś, że masz ogromny problem z akceptacją, który starasz się
                > przerzucić na innych, tak abyś się lepiej poczuła.

                - odnoszę wrażenie, że mnie nie lubisz
                a przecież lubisz wszystkich....
                co jest?
                • bombonierka-only Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 12.06.09, 21:30
                  efi-efi napisała:
                  > - odnoszę wrażenie, że mnie nie lubisz
                  > a przecież lubisz wszystkich....
                  > co jest?
                  Złe wrażenie odnosisz, nie znam Cię, mogę się z Tobą nie zgadzać i nie zgadzam
                  się, nie ma to nic wspólnego z lubieniem.Pozdrawiam:)
    • triss_merigold6 Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 12.06.09, 16:32
      Życie lubię o ile mam je pod kontrolą, podchodzę z reguły serio z
      dużą dozą ostrożnej podejrzliwości. Ludzi jako gatunku i w masie
      nie znoszę, lubię pojedyncze osoby a znakomita większość jest mi po
      prostu obojętna. Podejście cyniczno praktyczne zazwyczaj, czasem z
      elementami melancholii.
      Świat widzę różnie w zależności od fazy cyklu. Wbrew pozorom nie
      prezentuję pesymizmu w rodzaju joy killerów, raczej zimny
      pragmatyczny realizm.
      Seks lubię, potrzebuję, bo to i przyjemne i więziotwórcze.
    • killarney5 Re: Lubię życie,lubię siebie lubię ludzi, lubię s 12.06.09, 19:02
      Podobnie jak z Tobą, bombonierko - i takie podejście do życia daje mi
      niesłychany "napęd" i pozytywną energię, która staram się zarażać innych. Ale w
      pełni rozwinęłam swój potencjał w tym względzie dość późno - dopiero gdy
      uwolniłam się od długiego związku z toksycznym partnerem... Rozwód dodał mi
      skrzydeł - i tak już zostało :-)
Pełna wersja