Mój facet nie lubi seksu :/

    • chondrodite Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 24.06.09, 16:39
      Bądź aktywna a nie domagaj się zainteresowania. Co jeszcze przychodzi mi do głowy? Zrób mu laskę, porządnie, na koniec połknij i się tym zachwyć ;) potem spytaj jak było. Następnym razem powiedz, że taka laska dopiero jak On zrobi to, to i to ;) Następnym razem zrób mu laskę jeszcze lepiej ;P
      Być może w jakiś sposób drażni go Twój zapach - wywróć swoją dietę do góry nogami ;) Popracuj nad zmianą wizualnego image swojej szparki - odmień jej wygląd ;) Faceci to wzrokowcy w końcu ;P
      • todeskult Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 24.06.09, 16:40
        > ) Faceci to wzrokowcy w końcu ;P

        A ja słyszałem że kobitki właśnie... :)
    • songo3000 Oto efekty podlinkowania wątku 24.06.09, 16:57
      na głównej stronie :) Ani się obejrzysz a już stado pryszczatych marszczyfredów lewą ręką przelewa z pustego na klawiaturę.
      • bi_chetny Re: Oto efekty podlinkowania wątku 24.06.09, 17:05
        właśnie się zastanawiałem o co biega...
        • bigbadpig Re: Oto efekty podlinkowania wątku 24.06.09, 22:07
          jak stonka, szkoda, że nie ma na to pestycydów
          • aandzia43 Re: Oto efekty podlinkowania wątku 24.06.09, 22:33
            Och, słodkie brzemię sławy;-) Szczęśliwie, dla ceniących sobie
            kameralne klimaty klubowiczów, tylko chwilowej.
            • songo3000 Re: Oto efekty podlinkowania wątku 24.06.09, 22:37
              Ponarzekać zawsze warto ;)
    • peppers01 Muszis zmienic faceta 24.06.09, 19:01
      Zwyczajnie nie pasujecie do siebie seksulanie. Znalazlas sobie
      wspanialego przyjaciele a nie kochanka. I muisz to zaakaceptowac.
      Mysle, ze Ty zwycajnie go nie podniecasz. Nie dlatego, ze sie nie
      starsz, ze jestess malo atrakcyjna. To kwestia biologicznej chemii,
      feromonow. Niestety w przyrodzie nie kazdy samiec czuje pociag do
      kazdej samicy. I nie zmienisz tego. Ten facet moze byc dla Ciebie
      najlepszym przyjacielem, bratem, dobra duszyczka. Ale nigdy nie
      bedzie Twoim partnerem. Musisz sie z tym pogodzic i znalezc sobie
      nowego partnera. A z obecnym mezyczna pozostac w prezyjazni.
    • miczubaszi Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 24.06.09, 19:22
      Hahaha, usmialem sie. Smiech przez łzy, bo prawie tak samo jest u mnie, tylko
      plec na opak. Seks jak jest to jest fajny, ale przewaznie nie ma- bo boli glowa,
      zmeczona, nie ma ochoty.
      A we mnie sily i ochoty nigdy nie brakuje, przez co sie mecze okropnie.
      • lavenders27 Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 24.06.09, 21:40
        Może przyczyna jest bardzo prosta - nie podniecasz go? Może traktuje Cię jak
        przyjaciółkę, siostrę, ale mu, mówiąc dosadnie 'nie staje' na Twój widok. Może
        jest z Tobą, bo jest mu wygodnie - a bzyka na boku. Zerowe libido u faceta, to
        jakaś anomalia.
    • turbo-liberal Kiepska prowokacja. 24.06.09, 20:12
      Nie ma facetów nie lubiących seksu.
      Tak samo nie ma kobiet lubiących seks.

      Stąd się biorą tragedie, i to od zarania ludzkości.
      • mgrania Re: Kiepska prowokacja. 24.06.09, 20:49
        "Nie ma facetów nie lubiących seksu" - to FAŁSZ
        " Tak samo nie ma kobiet lubiących seks" - to również FAŁSZ

        Tragedie biorą się wtedy gdy dobierają się nieodpowiedni
        temperamentem partnerzy. To duże nieszczęście dla obydwojga.
    • only_admin Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 24.06.09, 21:48
      Muszę Ci tylko powiedzieć, że mogę pozazdrościć Twojemu facetowi takiej kobiety
      jak Ty. Moja kobieta uwielbia pieszczoty i niestety tylko na tym się kończy. Jak
      uda mi się raz w tygodniu namówić na sex to jest super. Z tego co mi mówi to sex
      jest dla niej przyjemny i potrafi również osiągnąć orgazm. I dlatego nie
      rozumiem dla czego kiedy jesteśmy sami we dwoje to mogę sobie tylko fantazjować.
      Jej się chce wtedy gdy raczej nie za bardzo można uprawiać sex (np. gdy jest w
      pracy). Zastanawiam się jak długo będę sobie mówił, że kiedyś się to zmieni...
      Marzę o niewyżytej i ciągle mającej ochotę na każdy rodzaj seksu kobiecie!!!
      • ewka859 Re: Znam problem z autopsji 24.06.09, 22:38
        Niestety doskonale znam ten problem , z tym że u mnie wygląda to jeszcze gorzej... Poza tym wszystkim co opisałaś u mnie drastycznie z czasem wydłuża się okres braku tej formy miłości . Muszę tutaj nadmienić ,że mam 24 lata i czuję się strasznie sfrustrowana tym faktem ... kocham tego mężczyznę i nie chcę od niego odchodzić , ale seks raz na KILKA miesięcy to stanowczo za mało. Również mam doświadczenie z poprzedniego związku wspaniałego seksu , gdzie obydwoje byliśmy otwarci na wszelkie innowacje , na siebie po prostu- mogliśmy robić to kilka razy dziennie i było cudownie - zero nudy...
        Smutne to , ale tak .... - są mężczyźni , dla których seks jest złem koniecznym ; choć tak naprawdę myślę ,że wynika to ze złych doświadczeń w poprzednim związku - tylko dlaczego nie popracować nad tym , skoro może to przynieść tylko przyjemność w efekcie, gdy przełamie się barierę?
    • theorema On raczej nie lubi Ciebie:( 24.06.09, 22:54

      Przepraszam, to zabrzmi brutalnie, ale mam podejrzenia, udokumentowane
      doświadczeniem, ze po prostu jemu nie pasuje seks z Toba. To zawsze tak wyglada
      na poczatku, ze niby sa jakies inne, zewnetrzne powody. No bo jak ma Ci sie
      przyznac, ze to Ty go nie krecisz. moze to nigdy nie byl jakis wielki ogien? A
      moze on po prostu wygasl, z zupelnie innych, nieseksualnych powodow? W każdym
      razie nie wyglada mi na to, ze on nie lubi seksu, zgadzam sie z paroma
      przedmowcami - takich facetow raczej nie ma. Po prostu, ma jakas blokade
      dotyczaca Ciebie - moze nie jest pewien, czy chce miec z Toba dzieci, a wiadomo
      - nawet niektorym panom:) - ze nie ma 100% metod antykoncepcji. Moze boi sie
      Twojego rosnacego zaangazowania, ktore u kobiet rosnie z kazdym orgazmem:)a dla
      niego na to jeszcze za wczesnie? Jestes calkowicie pewna, ze nic z tych rzeczy
      nie wchodzi w gre? Tak, jak napisalam, w moim przypadku męska niechec do seksu
      zawsze okazywala sie reakcja na jeden z tych meskich lęków:( Szkoda, ze czasem
      zwiazek umieral i dopiero wtedy zaczynalo sie wyjasnianie i -choc było juz za
      późno - padały moje zapewnienia"ale, misiu, ja tez nie mysle jeszcze o
      dzieciach, a slub mi do niczego nie potrzebny, a w ogole tez potrzebuje
      przestrzeni". Moze z nim pogadaj zanim bedzie za pozno, bo to Tobie moze sie
      wydawac, ze sie znacie, kochacie, rozumiecie. Ja zawsze bylam kompletnie
      zaskoczona, wydawalo mi sie ze jest super, no a seks rzadziej - ach, te
      przepracowanie...i nagle bomba.
      • songo3000 Biuro Normalizacji Wszelakich 24.06.09, 23:05
        > przedmowcami - takich facetow raczej nie ma. Po prostu, ma jakas blokade

        Następna z Biura Normalizacji Wszelakich. W głowie się nie mieści, ze ludzie są różni? Tylko na tym forum można sypnąć podobnymi przykładami obojga płci ludków niskolibidowych i niskoerotycznych. Tacy się urodzili i szlifowanie ich do jedynie słusznych wizji innych jest zwykłą głupotą.
        • ewka859 Re: Biuro Normalizacji Wszelakich 24.06.09, 23:33
          Zgadzam się .
          Jak sobie więc poradzić z taką sytuacją , gdy mimo tego w innych kwestiach jest
          super i nie chcesz tego związku zakończyć...
          • songo3000 Re: Biuro Normalizacji Wszelakich 24.06.09, 23:48
            Nijak, nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. Jedyny kompromis to forma związku otwartego. Skoro 'kochanie' seksu nie potrzebuje to niech nie będzie psem ogrodnika i da pobzykać na mieście.
        • theorema Re: Biuro Normalizacji Wszelakich 25.06.09, 00:05
          Oj, dobra, słówko raczej, jak widzę zostało przez Ciebie niezauważone. Miałam na
          myśli tyle, że takie przypadki są jednak dość rzadkie i chciałam się podzielić
          swoimi wielokrotnymi obserwacjami, że to jednak nie jest kwestia libido. W
          sumie, ja jestem pierwsza, co nienawidzi normalizowania, pamiętam jak się
          wkurzyłam w zeszłe wakacje, jak na jachcie kompania ochrzciła mnie "niewydymaną
          cnotką"(cytat) - tylko dlatego, że nie miałam ochoty bzykać się z panami, którzy
          byli tam dostępni, żaden nie był moim facetem. Po prostu, w ich towarzystwie
          moje libido spadło do zera i nie pomogło gorąco, morze, szampan i ostrygi. nie i
          już, ale przyznam, że mi, chamy, dopiekli:)Stąd moje refleksje...:)
          • paparampa Re: Biuro Normalizacji Wszelakich 25.06.09, 00:16
            Mam podobny problem - po 5 latach związku od 2 lat prawie nie
            uprawiamy seksu, a jeśli już coś zaskoczy, to jest marne. Najpierw
            wmówiłam sobie, że to we mnie wygasły te potrzeby... a później,
            gdzieś na jakiejś imprezie, po alko.. puściły mi hamulce.
            Wydaje mi się, że prędzej czy później albo od niego odejdziesz albo
            zaczniesz robić to "pobocznie".
    • and_nowak To ja się zgłaszam jako zastępstwo! 25.06.09, 00:26
      Z nim będziesz rozmawiać i w ogóle, a ze mną nadrabiać jego braki. Wszelkie
      pozycje i supozycje akceptuję z góry.

      Wyślij mi swój telefon to się umówimy na jakiś rekonesans. Obiecuję, że po
      wstępnej kawie od razu przejdziemy do nadrabiania zaległości, żadnego kina,
      opery, dancingów, gry wstępnej, pierdół.

      No dobrze, to taka prowokacja, ale nie mogłem się oprzeć ;-)
    • yanoosh111 Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 08:17
      Po lekturze tego postu nasuwa się refleksja: Ja chcę a On nie !
      To o czym wspominasz to skutek waszych problemów a nie przyczyna.Może zwyczajnie
      POSŁUCHAJ Go. Posłuchaj co ma do powiedzenia. Postaraj się poznać Jego myśli.
      Dotrzyj do Niego. Eskalacja Twoich życzeń nie spowoduje odkrycia przyczyn, a
      tylko pogłębi wzajemną frustrację. Nie każdy potrafi obwieszczać Światu o tym
      czego nie ma lub o tym co go boli.
      • efi-efi Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 08:30
        Niektórzy tak mają i koniec!
        Nie wierz w to, że rozmowami coś wskórasz.
        Na pytanie czy lubi seks - odpowiedział Ci przecież, że lubi.
        Lubi raz na trzy miesiące i w dwóch pozycjach. I jest na pewno zadowolony ze
        swego pożycia. A jak ktoś jest zadowolony to nie widzi potrzeby żeby coś zmieniać.
        • tamtaja Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 11:43
          Ale ja widzę potrzebę, bo nie jestem zadowolona i mowię o tym
          głośno.. I nie dociera! :/
      • mieszkanka.zabek Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 20:42
        > Po lekturze tego postu nasuwa się refleksja: Ja chcę a On nie !


        Po lekturze tego postu nasuwa się refleksja: On ma w doopie moje potrzeby!


        > To o czym wspominasz to skutek waszych problemów a nie przyczyna.Może zwyczajni
        > e
        > POSŁUCHAJ Go. Posłuchaj co ma do powiedzenia. Postaraj się poznać Jego myśli.
        > Dotrzyj do Niego.

        Tak tak. Może wtedy łaskawie miś zechce ją zaspokoić. A może nie. Nie wynika z
        żadnego postu, żeby ON starał się w jakikolwiek sposób.


        Eskalacja Twoich życzeń nie spowoduje odkrycia przyczyn, a
        > tylko pogłębi wzajemną frustrację. Nie każdy potrafi obwieszczać Światu o tym
        > czego nie ma lub o tym co go boli.

        Żartujesz? Facet jej zwyczajnie nie szanuje, ma ją głęboko a ona winna pozanwać
        jego myśli i zgadywać potrzeby??? Musisz żartować. Albo jesteś chłopem z XVIII
        wieku, co to co by się nie stało, zawsze baba winna.
        • yanoosh111 Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 29.06.09, 14:49
          mieszkanka.zabek napisała:

          > ..... co to co by się nie stało, zawsze baba winna.

          Vice versa
        • yanoosh111 Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 29.06.09, 15:06
          mieszkanka.zabek napisała:

          > Po lekturze tego postu nasuwa się refleksja: On ma w doopie moje potrzeby!
          ..........może może niech spróbują w jej doopę ... ;]

          > > To o czym wspominasz to skutek waszych problemów a nie przyczyna.Może zwy
          > czajni
          > > e
          > > POSŁUCHAJ Go. Posłuchaj co ma do powiedzenia. Postaraj się poznać Jego my
          > śli.
          > > Dotrzyj do Niego.
          >
          > Tak tak. Może wtedy łaskawie miś zechce ją zaspokoić. A może nie. Nie wynika z
          > żadnego postu, żeby ON starał się w jakikolwiek sposób.

          .......zawsze zostanie "przyjaciel" na baterie. ;]


          > Eskalacja Twoich życzeń nie spowoduje odkrycia przyczyn, a
          > > tylko pogłębi wzajemną frustrację. Nie każdy potrafi obwieszczać Światu o
          > tym
          > > czego nie ma lub o tym co go boli.
          >
          > Żartujesz? Facet jej zwyczajnie nie szanuje, ma ją głęboko a ona winna pozanwać
          > jego myśli i zgadywać potrzeby??? Musisz żartować. Albo jesteś chłopem z XVIII
          > wieku, co to co by się nie stało, zawsze baba winna.

          ..............Miłość i szacunek to postawa a Ty ciągle o pieprzeniu
    • lenora_25 Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 10:26
      O Boże!!!! Ja się nie dziwię Twojemu ukochanemu... Takie osaczenie i
      presja. Może jeszcze wie o Twoim byłym? To nie pomaga. Wie że nie
      bedziesz zadowolona bo otwarcie zapewne dajesz mu to do zrozumienia.
      Każdemu by sie nie chciało jakby wiedział że jego starania nie
      zostaną docenione. Nie pomyślałaś nigdy że on nie lubi zbliżeń przez
      Ciebie własnie? Może rzeczywiście lepiej się rozstać. Widocznie
      zbytnio różnicie się temperamentami. Prędzej czy później dojdzie do
      zdrady...
      • tamtaja Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 11:47
        Do niczego go nie zmuszam, nie stoję nad nim z pejczem i nie wydaję
        rozkazów. Kilka razy bardzo DELIKATNIE zasugerowałam kilka zmian i
        modernizacji, nic na siłe. I oczywiście nie wytykam mu tego, że z
        poprzednim było mi o niebo lepiej, w ogóle o tym nie mówie!
        • miczubaszi Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 19:45
          Nic nie zrobisz, nic sie nie zmieni. Wiem po moim zwiazku. Najpierw to byla wina
          tabletek antykoncepcyjnych, bo ponoc dlatego libido oslablo. Po odstawieniu
          mialo byc inaczej, a dalej to samo. Tyle ze teraz- boli glowa/zmeczona po
          pracy/czy po prostu nie mam ochoty.
          Na nic nie naciskam, ale denerwujace jest czekanie na ten jeden dzien na 2
          tygodnie czy na miesiac i pytanie czy to moze dzis...
    • trevor1980 Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 11:58
      Jestem jednym z wielu facetów, którzy maja podobny problem tylko z
      odwróceniem płci.
      • efi-efi Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 16:09
        Ja Ci tylko sugeruję, że nic nie zdziałasz, choćbyś na rzęsach stanęła.
        Ani rozmowami, ani płaczem, ani świecami, kolacyjkami, koronkowymi gaciami.

        Ja osobiście lubię seks. Wystarcza mi częstotliwość powiedzmy co drugi dzień
        (tak myślę). Gdybym trafiła na mena, który chciałby 3 x dziennie to byłoby to
        niefajne dla mnie. I choćby mi robił masaże, kąpiele , trele-morele to mało
        prawdopodobne żeby mi to zaczęło odpowiadać. Natomiast wysoce prawdopodobne, że
        odniechciałoby mi się te 3-4 razy w tygodniu. Seks zacząłby mi się kojarzyć z
        przymusem.
        • mieszkanka.zabek Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 25.06.09, 19:20
          Może jest kryptogejem. Albo mu staje tylko na widok lolitek. Albo mama i tato
          mówili mu, że urosną mu rogi jak będzie się TAM dotykał. A może widzi w Tobie
          swoją mamę i dlatego mu nie staje. Mozna zgadywać do usr.. śmierci. Ale jedno
          jest faktem. To ON ma problem. Nie daj sobie wmówić, że coś z Tobą nie tak!!! Ty
          chcesz NORMALNOŚCI i szczęścia, a on jest zaburzony. Tak to wygląda. Ma pójść do
          psychoanalityka albo się rozstańcei. Tak mu powiedz.
          Życie jest za krótkie, aby spędzać je z kimś, kto ma w du..pie Twoje potrzeby,
          bo z Twoich postów nie wynika, aby on w najmniejszym stopniu przejmował się
          sytuacją. Mówi "A bo tak", "A bo ja nie lubię" i ma gdzieś resztę.

          I te posty, w których ludziska próbuja Ci wmówić, że to Twoja wina, bo misia
          przytłoczyłas nadmiarem energii seksualnej! I misowi oklapł, no ty niedobra,
          patrz co narobiłaś. A ch... To nie jest Twoja wina. Jesteś kobietą z potrzebami
          mieszczącymi się w normie. A misio (taki delikatny i wrażliwy) ma Twoje potrzeby
          tam gdzie słońce nie dochodzi.
          • yanoosh111 Re: Mój facet nie lubi seksu :/ 29.06.09, 14:59
            mieszkanka.zabek napisała:

            > Może jest kryptogejem. Albo mu staje tylko na widok lolitek. Albo mama i tato
            > mówili mu, że urosną mu rogi jak będzie się TAM dotykał. A może widzi w Tobie
            > swoją mamę i dlatego mu nie staje. Mozna zgadywać do usr.. śmierci. Ale jedno
            > jest faktem. To ON ma problem. Nie daj sobie wmówić, że coś z Tobą nie tak!!! T
            > y
            > chcesz NORMALNOŚCI i szczęścia, a on jest zaburzony. Tak to wygląda. Ma pójść d
            > o
            > psychoanalityka albo się rozstańcei. Tak mu powiedz.
            > Życie jest za krótkie, aby spędzać je z kimś, kto ma w du..pie Twoje potrzeby,
            > bo z Twoich postów nie wynika, aby on w najmniejszym stopniu przejmował się
            > sytuacją. Mówi "A bo tak", "A bo ja nie lubię" i ma gdzieś resztę.
            >
            > I te posty, w których ludziska próbuja Ci wmówić, że to Twoja wina, bo misia
            > przytłoczyłas nadmiarem energii seksualnej! I misowi oklapł, no ty niedobra,
            > patrz co narobiłaś. A ch... To nie jest Twoja wina. Jesteś kobietą z potrzebami
            > mieszczącymi się w normie. A misio (taki delikatny i wrażliwy) ma Twoje potrzeb
            > y
            > tam gdzie słońce nie dochodzi.

            Mieszkanko.zabek
            Nie każdy krzyż pasuje do cudzych pleców. Twoja ABSOLUTNA opinia opiera się
            tylko na jednostronnej marudnej opinii "pokrzywdzonej".
            Nie chcę bronić "czarnego charaktera" tego postu, ale wobec taaakich radykalnych
            poglądów zastanawia mnie czy byłabyś w stanie opuścić stałego partnera (np.
            męża), który zachorowałby w sposób utrudniający współżycie?
            O miłości ten post czy o dupczeniu ?
            p.s. jestem z XX wieku :P
Pełna wersja