jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komentarze

30.06.09, 12:13
Ja tam nie z takich co specjalnie się przejmują opinią innych, ale to mnie
trochę tąpnęło.
Na niedawnym spotkaniu w grupie bliskich znajomych, mocno zakrapianym
przyznaję :-), rzucony został tekst przed przedstawiciela płci brzydszej coś w
ten deseń: ze stałymi partnerkami wcale nie robi się baaaardzo brzydkich
rzeczy w łóżku, stałe partnerki to się głaszcze po brzuszku, patrzy im w oczy
i ogólnie kocha się z nią romantycznie jak na filmie, z kolei popuszczenie
wodzy fantazji i ostry seksik, sprośności, przebieranie, gadżety itp. świadczy
o tym że facet chce znaleźć ujście i ogólnie o traktowaniu kobiety przedmiotowo….
Trochę mi się jakoś dziwnie zrobiło, jestem w związku od niedługiego czasu,
jest fantastycznie a seks genialny, urozmaicony, częsty (przepraszam z góry za
takie teksty tych na tym forum, którzy cierpią na niedostatek…:-), bynajmniej
nie do końca są to wyznania miłości szeptane w świetle księżyca, raczej
częściej świństewka, jesteśmy otwarci na eksperymenty itp.
Czyli teraz co, mam zrobić facetowi awanturę, że mnie nie szanuje i traktuje
jak „ujście” bo klepnie w tyłek i mówi brzydkie słowa??? :-)
Moje poprzednie związki pod względem seksu to była porażka jedna wielka, teraz
jest mi dobrze, i generalnie ludźmi się nie przejmuję, ale jakoś tak się
zaczęłam zastanawiać...
Spotkaliście się kiedyś z taką opinią, albo mieliście doświadczenia które
potwierdzają tą nieco głupkowatą jak dla mnie teorię?
    • bigbadpig Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 12:56
      Jest takie pojęcie, na temat, jak syndrom "madonny i ladacznicy", jak Cię to
      interesuje to sobie pogooglaj.

      yoko0202 napisała:
      > Czyli teraz co, mam zrobić facetowi awanturę, że mnie nie szanuje i traktuje
      > jak „ujście” bo klepnie w tyłek i mówi brzydkie słowa??? :-)

      Zrób jak uważasz za słuszne, jedną z gorszych rzeczy jakie możesz zrobić to
      konsultować swoje plany życiowe na forum, dlatego, że ktoś rzucił jakiś nowy dla
      Ciebie tekst :-)

      A jeśli wyrażany przez Ciebie dystans do tego co usłyszałaś jest prawdziwy - to
      po co akademicka dyskusja na forum?
      • menk.a Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 13:44
        Moze by potwierdzić podejrzenie, iż nie jest się odosobnionym z takimi poglądami.:D
    • mantis_after_dinner Tak, panowie niektorzy 30.06.09, 13:20
      niestety maja tak napierniczone we lbie, ze uwazaja iz stalej
      partnerce (lub zonie jak kto woli) nalezna jest czesc i szacunek,
      stad traktuja ja jak Madonne.

      Natomiast eksperymenty i fantazje to raczej z Ladacznica na boku.

      I zeby bylo ciekawiej - powyzsza teorie traktuja jako jedyny
      obowiazujacy porzadek swiata, nie widzac ze sami sobie tym mysleniem
      krzywde robia ;)
      • prosty_facet Re: Tak, panowie niektorzy 03.07.09, 18:56
        mantis_after_dinner napisała:

        > niestety maja tak napierniczone we lbie, ze uwazaja iz stalej
        > partnerce (lub zonie jak kto woli) nalezna jest czesc i szacunek,
        > stad traktuja ja jak Madonne.

        Może i oni tak traktują, ale jej kochanek już nie ;-)
        Tylko ci faceci o tym nie wiedzą ;-)
        • mantis_after_dinner Re: Tak, panowie niektorzy 03.07.09, 20:19
          Może i oni tak traktują, ale jej kochanek już nie ;-)
          Tylko ci faceci o tym nie wiedzą ;-)


          >>> wiem. I wlasnie na tym polega ich frajerstwo :) Punkt dla zon, ktore
          frajerkami nie sa :)
          • krzysztof-lis Re: Tak, panowie niektorzy 04.07.09, 15:08
            > Punkt dla zon, ktore frajerkami nie sa :)

            Frajerkami nie, ale świniami tak. Bo zdrada to świństwo.
            • mantis_after_dinner Re: Tak, panowie niektorzy 05.07.09, 10:05

              Frajerkami nie, ale świniami tak. Bo zdrada to świństwo.

              >>> byc moze. Ale jakby maz ze mnie robil madonne, to jednak zastanowilabym sie
              nad rola ladacznicy w innym ukladzie. Na szczescie moj tak nie ma ;)
    • menk.a Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 13:42
      Syndrom ladacznicy i madonny.
      Przypomina mi się tekst z jakiejś komedii (chyba Poznaj moich rodziców):
      uprawiacie miłość francuską??? No co ty... Przecież ona tymi ustami całuje nasze
      dzieci! (mniej więcej w ten deseń).

      Teoria może i głupkowata, ale dla niektórych baaaardzo życiowa. Wystarczy
      poczytać fora. Pyszna lektura.;))
    • avide Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 14:00
      MIL - tak niektórzy cierpią na tą przypadłość podobnie jak na różne nowotwory i
      inne choroby.

      Co do ciebie. Olej, baw się dobrze w łóżku a jak partner zacznie się swego czasu
      migać weź pas i daj mu ostro tak gdzie lubi najbardziej.
      • gacusia1 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 22:10
        haha,mowisz,Avide???Pasem go??? .-DDD Hmm...interesujace ,-)))))
    • glamourous Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 14:45
      Nie rozumiem, o co tu bic piane - czyzbys nie wiedziala, ze
      niektorzy mieszkancy naszego padołu maja
      radykalne/ekscentryczne/kontrowersyjne poglady na rozne sprawy?
      Skoro nie masz zwyczaju przejmowania sie tym co ludzie sobie gadaja
      i skoro dobrze Ci w lozku z Twoim obecnym facetem, to czemu tak
      mocno wzielas sobie do serca to co powiedzial ten domorosly maczyk?
      A nastepnym razem gdy jakis poczatkujacy teoretyk stosunkow
      miedzyludzkich wyglosi prawde objawiona, ze "WSZYSCY faceci
      zdradzaja", to co, tez bedziesz miala taka zagwozdke?
      Wyluzuj i ciesz sie tym co masz, bez tworzenia sobie sztucznych
      dylematow - zycia szkoda.
    • substantial Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 15:00
      To niestety nie głupkowata teoria tylko wielu facetów tak uważa. Mam znajomego,
      który od zawsze wyznawał teorię że z zoną bo trzeba a porządnie to z dziwką.
    • winomusujace Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 15:52
      Już wszyscy Ci dobrze napisali, o syndromie. Jedni tak mają, inni
      mają zupełnie inaczej i nie ma co się przejmować.

      Ja osobiście nie znam żadnego żonatego faceta który wygłasza takie
      bzdury, zresztą chyba zabiłabym go śmiechem :))

      Co do nazwy forum, to zwróć uwagę na nawiasy.
    • gomory Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 16:20
      > Spotkaliście się kiedyś z taką opinią, albo mieliście
      doświadczenia które potwierdzają tą nieco głupkowatą jak dla mnie
      teorię?

      Owszem spotkalem sie z taka opinia nie raz. Zycie tez mi pokazalo,
      ze to niezwykle popularne postepowanie.
      Prawde mowiac podziwiam wiare w Twoja wyuzdana specjalnosc dla
      partnera. Takie myslenia jest dla mnie bardziej naiwne niz powyzsza
      teoria. Skad wiesz, ze facet nie traktuje Cie lightowo? Ty owszem
      moze i poruszasz sie po calym spektrum swoich erotycznych
      preferencji ale to nie oznacza, ze on tez. W glowie moze miec
      swinstwa ktorych z Toba na pewno by nie zrobil, ale tak w ogole to
      czemu nie. Przeciez moze byc tak, ze zna ostrzejsze slowa od tych
      pikantnych ktore Ci serwuje czyz nie?
      Chociaz zycze, zeby zycie erotyczne kwitnelo i przynosilo jeszcze
      wiecej genialnych doznan :).
      • glamourous Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 17:04
        gomory napisał:

        > Skad wiesz, ze facet nie traktuje Cie lightowo? Ty owszem
        > moze i poruszasz sie po calym spektrum swoich erotycznych
        > preferencji ale to nie oznacza, ze on tez. W glowie moze miec
        > swinstwa ktorych z Toba na pewno by nie zrobil, ale tak w ogole to
        > czemu nie. Przeciez moze byc tak, ze zna ostrzejsze slowa od tych
        > pikantnych ktore Ci serwuje czyz nie?


        Albo moze byc jeszcze gorzej : poki autorka watku nie jest ZONA
        swojego partnera, to on rozwija przy niej caly wachlarz swoich
        seksualnych mozliwosci. Po slubie wzglednie po jakims czasie trwania
        zwiazku dopadnie go ten wredny nieprzyjaciel goracych kobiet, czyli
        syndrom MiL.

        (ghy ghy ghy, no teraz to juz kobiete na amen zdolowalismy ;-))))
        • kag73 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 19:30
          cokolwiek sie zdarzy w przyszlosci, co przezyla, to jej, nikt jej
          tego nie zabierze.
          Korzystaj, kobieto z seksu i ciesz sie zyciem.
          Mezczyzni bywaja rozni, nie wiadomo co do konca siedzi w jego
          glowie, ale jezeli poza tym w pozostalych dziedzinach i we wspolnym
          zyciu ma do Ciebie szacunek i sie stara, wszystko jest w porzadku.
          Czasami mezczyzni stawiaja zone na piedestal i tak z nia delikatnie
          a ona sama czasami marzy o ostrym seksie.
          Dobrze Wam z soba w lozku, korzystajcie!
          Mysle, ze jest kolosalna roznica miedzy sprawami lozkowymi a
          pozostalym zyciem. Co innego gdyby poza seksem fizycznie czy
          psychicznie sie nad Toba znecal.
        • gomory Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 19:32
          > (ghy ghy ghy, no teraz to juz kobiete na amen zdolowalismy ;-))))

          Na pewno nie odbierze mojej pisaniny jako dolujacej. No i dobrze, bo
          byloby to w sumie przykre dla mnie tez. Jestem przekonany, ze
          zostane odebrany jako pierdola ktora guzik wie. Bo w koncu ich
          zwiazek jest specjalny i wyjatkowy, a nie taki jak inne. To co ich
          laczy tez nie jest tym co u innych. Z takimi faktami nie da sie
          dyskutowac. Ale z lozy szydercow czyms tam ku dyskusji rzucic
          mozna ;).
          • yoko0202 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 21:32
            gomory napisał:

            Jestem przekonany, ze
            > zostane odebrany jako pierdola ktora guzik wie. Bo w koncu ich
            > zwiazek jest specjalny i wyjatkowy, a nie taki jak inne. To co ich
            > laczy tez nie jest tym co u innych. Z takimi faktami nie da sie
            > dyskutowac.

            nic takiego ani nie napisałam, ani nie twierdzę. zresztą to nie jest wątek o
            mnie w sumie.
            i ani nie jest tak, że jak napisałeś poprzednio uważam siebie za najbardziej
            wyuzdaną kobietę w życiu partnera, która na pewno spełni wszystkie jego fantazje
            i dlatego będziemy razem aż do śmierci, ani nie jest też tak, że nie mogę spać
            bo ktoś powiedział coś, co zburzyłoby moją przeciwną z kolei teorię - bo takowej
            nie posiadam.
            • gomory Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 23:06
              Mam nadzieje, ze sie nie poczulas sie obrazona :).
              Tak czy siak - jakkolwiek moze nam sie to wydawac glupie to jednak
              takie zjawisko wystepuje. Chociaz chyba kazdy w tym watku pisal w
              taki sposob jakby to jego nie dotyczylo. Bo kazdy taki seksualnie
              wyluzowany i wyrozumowany ;).
              Sa to jednak tylko puste slowa. Odczucia nie zaleza od deklaracji i
              trudniej sie je kontroluje.
              • yoko0202 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 23:20
                coś ty, ja nie z tych obrażalskich:-)
              • songo3000 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 02.07.09, 18:20
                Eee, Gomory, ja tam zawsze wyluzowany... ;)
    • zakletawmarmur Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 21:24
      > Na niedawnym spotkaniu w grupie bliskich znajomych, mocno
      zakrapianym
      > przyznaję :-), rzucony został tekst przed przedstawiciela płci
      brzydszej coś w
      > ten deseń: ze stałymi partnerkami wcale nie robi się baaaardzo
      brzydkich
      > rzeczy w łóżku, stałe partnerki to się głaszcze po brzuszku,
      patrzy im w oczy
      > i ogólnie kocha się z nią romantycznie jak na filmie, z kolei
      popuszczenie
      > wodzy fantazji i ostry seksik, sprośności, przebieranie, gadżety
      itp. świadczy
      > o tym że facet chce znaleźć ujście i ogólnie o traktowaniu kobiety
      przedmiotowo
      > ….

      Tylko zwróć uwagę, na jedną istotną rzecz... Jakie żony mają Ci
      panowie? Szukają sobie dość przeciętnych kobiet z zahamowaniami i
      kompleksami. Dla nich faktycznie te zachowania są brzydkie i
      poniżające.

      Znam takie pary... Wiesz co mnie uderzyło? Że te żony autentycznie
      wiedzą o tych zdradach:-) Pare razy odniosłam wrażenie, że one
      karmią w ten sposób jakieś swoje chore kompleksy albo i nawet
      fantazje. Latami tłumią swoją seksualność, gdzieś tam wewnątrz seks
      ją nawet kręci, ale nie potrafi przezwyciężyć tych zahamowań. Robi
      to za nią więc inna kobieta. Myślę, że te żony w ten sposób też się
      zaspokajają. Współodczuwanie i te sprawy...

      Mąż zawsze do niej wraca, bo ma podobne zahamowania jak ona. Seks
      jest zły, kochanka to dziwka a żona to prawie matka boska... To ją
      wybiera. Obydwoje mają w ten sposób i rybki i akwarium. Później ona
      zgrywa cierpiętnice, z chłopa robi prymitywa-erotomana, on
      skruszonego, słabeusza, wspólnie nakręcają się w swoich
      zahamowaniach... Na swój sposób też są szczęśliwi.

      Z zahamowaniami tak jak wrzuciłabyś do rzeki duży głaz... Jeśli nurt
      rzeki nie potrafi go porwać, to rzeka go będzie opływać. Oczywiście
      czasami głaz może ulec korozji, może przyjść powódź i zmyć go z
      koryta, ale może też przeżyć rzekę.

      Co o tym myślę? Myślę, ze wszyscy ludzie są nieźle popieprzeni,
      stwarzają sobie swoje prywatne matriksy, żeby tylko ukryć swoje
      własne lęki i ograniczenia... Prawda często boli, bardzo boli, tak
      bardzo, że bardziej opłaca się ją omijać niż stawić jej czoła.
      • biwer1 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 02.07.09, 17:58
        Nic dodać, nic ująć. Podpisuję się oboma rękami pod tym co napisała Zakletawmarmur. Brawo za bardzo trafne spostrzeżenia(5+)
    • driadea Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 21:47
      Uważaj z kim pijesz.
      • yoko0202 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 30.06.09, 22:54
        driadea napisała:

        > Uważaj z kim pijesz.

        :-) ten typ akurat zupełnie przypadkowo się pojawił, poza tym tekstem spowodował
        jeszcze sporo innego zamieszania :-)
    • kompresor666 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 01.07.09, 00:50
      podzielam pogląd zaklętej. Myślę że problem dotyczy głównie facetów z jakimś
      kompleksem, zahamowaniami. Podczas seksu z żoną/partnerką koncentrują się
      głównie na jej przyjemności/orgazmie - aby doszła i żeby przy tym nie pomyślała
      sobie że jestem zboczony.
      Z kolei podczas seksu z dziwką (umownie, niekoniecznie musi to być dziwka -
      wystarczy przypadkowy seks), uwaga skoncentrowana jest na swojej przyjemności i
      wyżyciu się. Dodatkowo dochodzi adrenalina związana ze świeżym mięskiem, co
      niewątpliwie ułatwia sprawę.

      Problem mnie poniekąd dotyczy, próbuję z tym walczyć, ale nie ma łatwo.
      Ale u mnie głównie chodzi o adrenalinę związaną ze świeżym mięskiem i tego chyba
      nie przeskoczę :(
    • anais_nin666 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 02.07.09, 22:26
      Teoria jest tak głupkowata, że szkoda o niej dyskutować.
      Pan ją wygłaszający wystawił świadectwo tylko sobie i swoim problemom.

      Gratuluję Yoko udanego seksu i spieszę dodać, że to forum jest TAKŻE dla osób, które ów seks maja. Przyjrzyj się dobrze nazwie.
    • tasaja Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 03.07.09, 11:00
      taaaa, możliwe, że jest coś takiego jak mówi autorka postu. Z pierwszym,
      wścieklizna obopólna, z drugim, wyrzuty, że ja chcę za wiele,poczucie winy mi
      zaszczepił, z trzecim, ok, wścieklizna on zadowolony, bo jego poprzednia tylko
      po ciemku i pod kołdrą, z czwartym, - jesteś nimfomanką?, ale podobało mu się.
      Wniosek? trzeba szukać ideała, takiego który spasuje. I będzie dobrze. Kult
      matki polki cnoty pokutuje, cichaczem.....
      • anais_nin666 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 03.07.09, 11:40
        Hm, no to mam szczęście albo obracać się w środowisku ludzi, którzy z głową maja wszystko ok, albo super się kryją;) Obstawiam jednak, że to 1.
        Wariatów oczywiście nigdy nie brak, ale też szkoda czasu na życie z kimś kogo poglądy powinny obrażać samego głoszącego takowe;)
    • the_pariah Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 03.07.09, 15:56
      Moim skromnym zdaniem bierzesz sie do tej sprawy od nieodpowiedniej
      (czyli tylnej) strony.

      Zastanow sie dlaczego z zona jest 'po bozemu' a z przelotnie poznana
      dziewczyna goraco i agresywnie: nowa kobieta budzi zainteresowanie,
      ciekawosc, emocje, ktorych w Twoim znajomym nie wznieca juz jego
      wlasna kobieta.

      Jesli dla niego nudny seks ma byc wyrazem szacunku wobec zony, to
      wspolczuje jego zonie i jemu.
    • nutka07 Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 03.07.09, 17:19
      Jezeli chodzi o mnie i seks we dwoje to jestem bardzo chetna do eksperymentow.

      Co do moich innych fantazji gdzie w gre wchodza trzecie osoby to niestety nie z
      mezem. Dopoki mi na nim zalezy, chce z nim byc, tworzyc zwazek i rodzine tego
      typu gierki calkowicie odpadaja. W fantazjach owszem maz uczestniczy ale nie w
      realu. To ma byc seks i nie ma miejsca na uczucia ;) niestety co do meza to nie
      potrafie tego rozdzielic.
      Zaluje, ze nie ma takiej opcji jak w 'Star Treku', swiat wirtualny, osoby jak w
      realu, dzis jestesmy na Fidzi jutro seks z kobietami ;) po wszystkim wylaczamy
      program.
    • bombonierka-only Re: jak usłyszałam to zdębiałam... proszę o komen 03.07.09, 18:59
      yoko0202 napisała:
      > Na niedawnym spotkaniu w grupie bliskich znajomych, mocno zakrapianym
      > przyznaję :-), rzucony został tekst przed przedstawiciela płci brzydszej coś w
      > ten deseń: ze stałymi partnerkami wcale nie robi się baaaardzo brzydkich
      > rzeczy w łóżku, stałe partnerki to się głaszcze po brzuszku, patrzy im w oczy
      > i ogólnie kocha się z nią romantycznie jak na filmie, z kolei popuszczenie
      > wodzy fantazji i ostry seksik, sprośności, przebieranie, gadżety itp. świadczy
      > o tym że facet chce znaleźć ujście i ogólnie o traktowaniu kobiety przedmiotowo
      > ….
      Wiesz mam trochę mało czasu, aby się wypowiedzieć, więc lapidarna forma mej
      wypowiedzi brzmi: "Jedni wiedzą co mówią, drudzy mówią co wiedzą"- trafiłaś na
      tych drugich, a tak poważnie rób swoje i ciesz się seksem , jeśli Ci on sprawia
      przyjemność niezależnie ile pikanterii i wyuzdania w nim będzie.Pozdrawiam i
      niestety muszę uciekać:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja