elf_15 02.07.09, 00:39 Interesuje mnie za jakie cechy fizyczne musi mieć kobieta, żeby mężczyzna nie miał ochoty na seks z nią. Nie chodzi mi o opinie ogólne, tylko o jakieś osobiste doświadczenia, przemyślenia panów albo pań. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 00:54 Dałem to już odczuć wielokrotnie :))) 1. sadło, wałki tłuszczu czyli wyraźnie gruby mops 2. dla odmiany szkieletor z wystającymi kośćmi :D 3. ciemna karnacja nie jestem wymagający... ;) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 01:01 Osobiste doświadczenie mam na przykład takie, że mój facet lubi nieduże kobietki, obowiązkowo z drobnymi stópkami i rączkami, z gładką śniadą skórą, nie za chude, nie za grube. Żeby pozbawić go ochoty na konsumpcję kobieta powinna być wysoka, mieć duże dłonie i stopy, krościatą, piegowatą skórę, celulit, tatuaże, powinna być chuda, koścista, lub gruba. Zamiast przecinków wstawić "lub" albo "i". Acha, i jeszcze absolutna ciekawostka: nie lubi długich nóg. Twierdzi, że kobieka z długimi nogami przypomina mu pająka. Kumpel z kolei lubi tylko wysokie i kosciste. Duże dłonie, duże stopy, wystające kości miednicy, długie nogi, symboliczne piersi. Małe kobiety z odrobiną ciała są dla niego aseksualne. Drugi kumpel lubi wysportowane. Więc panie bez kaloryfera na brzuchu są niepociagające. I tak dalej, i tak dalej... Zaskakuje mnei ciągle, jak betoniasto siedzimy we stereotypach. Znajomy wielbi blondynki. Kompletnie nie mógł przyjąć do wiadomości, że mój mąż nie tylko nei wielbi blondynek (bo przecież mężczyźni wolą blondynki, nie?), ale częsci z nich (tych jasnych, przezroczysto- elfiastych) zwyczajnie nei zauważa. Doszukiwał się drugiego dna. Sugereował, że małż tak z uprzejmosci i delikatności względem mnie (blondynką nei jestem);-) Ludzi kręcą tak różne elementy cielesności, że można się czasem mocno zdziwić. Więc lepiej nie dziwić się niczemu. Odpowiedz Link
bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 01:19 aandzia43 napisała: > Ludzi kręcą tak różne elementy cielesności, że można się czasem > mocno zdziwić. True. Na uczelni miałem zajęcia z kobitą której figura była dla mnie synonimem jakiejś złej kompozycji - wielkie biodra, wąska talia, wielkie piersi, wąskie ramiona, wreszcie twarz też miała jakąś taką nie bardzo. Widząc ją pierwszy raz - pomyślałem, że wygląda jak poskładana z różnych kobiet - jakież było moje zdziwienie gdy kumpel po zajęciach widząc ją odchodzącą zaczął się ślinić, opowiadając co za cud kobieta i czego by to z nią nie zrobił chętnie. Aż się musiałem upewnić, że nie żartował - no i wyszło, że nie. Ale faktem jest, że osobiście nie słyszałem jeszcze o mężczyźnie któremu podobałyby się kobiety: a) chorobliwie chude (ja spoglądam na takie z przerażeniem) b) grube - nie zauważam ich jako kobiet Odpowiedz Link
songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 01:28 Kiedyś na giełdzie elektronicznej (gdzie jak sama nazwa wskazuje sprzedawano kasety z wszelkiej maści pornosami :) malutki, łysy i bardzo spocony (napięciem sytuacji zapewne) facecik szepnął do handlarza: "czy są najgrubsze kobiety świata"? Po tym dniu mało co mnie już dziwi :DDD Odpowiedz Link
zakletawmarmur Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 02:12 www.papilot.pl/article/4043/Feedersi-czyli-milosnicy-kobiet-z-chorobliwa-nadwaga.html :-) Odpowiedz Link
zakletawmarmur Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 02:01 > a) chorobliwie chude (ja spoglądam na takie z przerażeniem) > b) grube - nie zauważam ich jako kobiet I tacy istnieją choć nie jest ich dużo... a. Mój przyjaciel. Zawsze się (s)ekscytował na widok takich kościstych panienek. Choć jego ideał powinien mieć przy okazji duży biust:-) Taki jeden Petereczek, też pisał na forum, że lubi jak dziewczyna ma prześwit między udami... b. Kiedyś oglądałam program o takich panach. Gustowali w naprawdę wielkich paniach (150 kg). Sami byli zresztą bardzo zadbani, wysportowani. Byłam w szoku. W sumie ideał mężczyzny dla wielu kobiet. Przystojny i w dodatku można przy nim wpierdalać ciacha do woli. Tylko niestety duża konkurencja:-) Odpowiedz Link
efi-efi Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 09:04 Ale nie każdy facet ma skonkretyzowane typy. Mój kolega, po AWFie, wysportowany, przystojny facet zawsze twierdzi, że jego typem kobiety jest kobieta. W związku z czym dupczy wszystko co na drzewo nie ucieka. Wałki tłuszczu czy wystające kości miednicy zupełnie mu nie przeszkadzają. Nie słyszałam żeby wyrzucił jakąkolwiek laskę z łóżka. Odpowiedz Link
bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 09:11 To nie jest kwestia wyrzucenia, tylko zaproszenia chyba. Nie słyszałaś żeby jakiejś nie zaprosił? :P Odpowiedz Link
efi-efi Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 11:09 No ale niektóre same mu włażą do łóżka , bez zapraszania :) Odpowiedz Link
driadea Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 18:57 efi-efi napisała: > Mój kolega, po AWFie, wysportowany, przystojny facet zawsze twierdzi, że jego > typem kobiety jest kobieta. > W związku z czym dupczy wszystko Hahaha, urocze :) Odpowiedz Link
krzysztof-lis Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 16:57 > Taki jeden Petereczek, też pisał na forum, że lubi jak dziewczyna ma > prześwit między udami... Też to lubię. :) Odpowiedz Link
78macius Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 08:59 z tymi wałkami tłuszczu to prawda... ale jest jedno ale... jest jedna metoda na zniechęcenie faceta do siebie.. czasochłonna ale długotrwała - unikanie seksu , brak zainteresowania nim... efekt po dość długim czasie kombinatorstwa murowany -zupełny brak ochoty na seks z żoną (jej się udało) nawet ciasno się w łożku robi . O pocałunkach nie ma mowy (jak bym sie z siostrą całował).. już nic nie czuję.. -ubieranie się zgodnie z panującą modą-bez patrzenia w lustro -ostry zapach perfum(miałemkiedyc koleżankę w pracy na woń jej perfum miałem odruch wymiotny i z trudem sie powstrzymywałem) -traktowanie seksu jak obowiązek a nie przyjemność (dziwne że po ślubie tak się dzieje) Drogie panie nie załaniajcie się miłością i nie wymagajcie od facetów żeby nagle podobały im się przekarmione kobiet :) miłość to przywiązanie, bliskość a bliskość to seks - brak seksu=znajomość a znajomych się czasami zmienia po pewnym czasie działają na nerwy a jeszcze później mam się ich dość Odpowiedz Link
songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 09:54 Załóż sobie osobny wątek do lamentów. Tutaj punktujemy bardzo konkretne felery babeczek a nie jakieś 'braki seksu' :) Odpowiedz Link
bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 10:58 Songo i inni to jakie rozmiary ubrań i biustonoszy są dla Was najbardziej sexy? ...36,38,40,....70A,75B,80C....Tak dla porządku, krótko, na temat, powiem szczerze,że mnie to również ciekawi z czysto teoretycznych względów... Odpowiedz Link
eeela Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 13:27 > ...36,38,40,....70A,75B,80C.... Widac, ze ze stanikomania to ty jeszcze nie mialas do czynienia :-) Odpowiedz Link
arronia Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 14:04 A może się stara mówić kodem zrozumiałym dla mężczyzn ;) Choć ja bym wtedy stawiała na metafory owocowe, śliwki, jabłka, melony. Odpowiedz Link
bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 14:15 barchany to aseksualna bielizna, wielke gacie :D Odpowiedz Link
bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 19:40 eeela napisała: > > ...36,38,40,....70A,75B,80C.... > > > Widac, ze ze stanikomania to ty jeszcze nie mialas do czynienia :-) E, no bronię się, byłam na lobbyB, ale w ogóle do mnie nie przemawia(może dlatego, że lubię szczególnie latem chodzić bez biustonosza, a wtedy wszelkie braki widać jak na dłoni:)), a tak poważnie użyłam pewnego skrótu myślowego, aby poznać preferencje tutejszych panów, ale odpowiedzieli enigmatycznie jednym słowem są bardzo wyrozumiali dla płci pięknej, byle była piękna:) Odpowiedz Link
songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 18:41 Chyba już było ale co tam: raczej nie chodzi o rozmiar biustonosza a kształt cycków :) Generalnie 'rozmiary' dla mnie w ogóle nie są sexy :))) Nawet konkretne stroje na wieszaku mnie nie kręcą, dopiero ubranie w nie panie. Jeśli mówimy o ciuchowych fetyszach to jestem w miarę uniwersalny ;) Wyróżnić mogę wszelkie półprzezroczystości czy 'prawie' odsłonięte strategiczne części babeczki. Odpowiedz Link
krzysztof-lis Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 16:59 > Songo i inni to jakie rozmiary ubrań i biustonoszy są dla Was > najbardziej sexy? ...36,38,40,....70A,75B,80C.... Nie mam zielonego pojęcia Odpowiedz Link
avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 04:43 Skoro pytasz... 36 i 75D to niedościgniony ideał. Rozmiar to jedno, ale poza tym PRZEDE WSZYSTKIM liczy się kształt. Rozmiar trochę koreluje z kształtem zwłaszcza w przypadku ubrań. 36-38 to tak na 90% kobieta szczupła, 40 tylko w przypadku wysokich kobiet, ale i przeraźliwe chudzielce się mogą w tym rozmiarze trafić, także generalnie trzeba uważać. Rozmiar nijak się ma co do kształtu biustu. A tenże ma sprawę wręcz kluczową. NIe ma tu żadnej zasady, no może z wyjątkiem jednej. Duże biusty baaaardzo rzadko są naprawdę ładne i jędrne. No ale istnieje na szczęście spora ilość mężczyzny dla których liczy się przede wszystkim ilość a nie jakość. Także luuuuz. ;-)) Odpowiedz Link
jackussi Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 05:58 Każda potwora znajdzie swojego amatora. :) Odpowiedz Link
poitevin Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 12:04 > 36 i 75D to niedościgniony ideał. To się wzajemnie wyklucza, bo 75D pasuje idealnie na dość pulchną kobitkę ze średnio-małym cyckiem. Albo na zawodową pływaczkę;) Rozumiem, że chodzi ci raczej o szczupłą panią z wyraźnie widocznym biustem. > Duże biusty baaaardzo > rzadko są naprawdę ładne i jędrne. Duże piersi dość często bywają jędrne, kiedy właścicielka jest około dwudziestki. Po trzydziestce, a zwłaszcza po rozrodzie również i małe obwisają. Odpowiedz Link
avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 09:34 Potevin Dobrze zauważyłaś, że chodzi o drobną kobietę z widocznym biustem. Sam jestem dość wysoki i postawny facet no i w związku tym uważam, że dwoje wielkoludów jedno łóżko mogło by nie wytrzymać. Poza tym lubię dominować w łóżku a w takim zestawianiu mam dodatkowo bonus wizualny ze względu na różnicę centymetrowo-wagową. Ot taki osobisty fetysz. Nie mniej kochałem się kiedyś z piękną i seksowną kobietą w rozmiarze tak około 40 i wzroście ponad 170cm. Łóżko nie wytrzymało ;-). Czasami się zastanawiam czy nie popełniam z tym błędu bo fizycznie tamta była chyba najlepiej do mnie dopasowana ze wszystkich. Mniejsza z tym. 36 to rozmiar właśnie drobnej kobiety. W przypadku kobiety między 160-168 cm oraz w przedziale wagowym 50-60 kg w przypadku miseczki C lub D będzie to właśnie rozmiar najprawdopodobniej 75 lub 80. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę wagę. Jeżeli takowa będzie miała no jakieś 65kg przy wzroście 160 cm no to masz rację co do swojego opisu. Z doświadczenia wiem ;-))), że jednak kobiet w wyżej wymienionych nazwijmy to "parametrach" nie brakuje. Na potwierdzenie tezy powiem, że w domu mam ;-) 75C,36 i jakieś 163 cm przy 52 kg. Figura doskonała. Tyle o niedoścignionych ideałach. Tak naprawdę nie w rozmiarach sedno choć mówią one trochę o kobiecie ale w symetryczności budowy. Tak jak wspomniałem. Wysoka kobieta (np.175cm) w rozmiarze 36 będzie wyglądać co najmniej anorektycznie (o ile taki rozmiar jest w ogóle możliwy przy tym wzroście). Dlatego właśnie, najważniejsza jest proporcjonalność i symetryczność. Rozmiar 40 i np 80D może oznaczać albo bardzo piękna idealnie symetryczną i super zgrabna kobietę, albo małego zapuszczonego potworka z ledwo zauważalnym biustem na tle całości. Który to musi wszystko skracać bo z racji tuszy w nic mniejszego się zwyczajnie nie zmieści. Co do piersi. Masz 100% racji. Dlatego pisałem o niedoścignionych ideałach. Rzeczywistość to zaś inna para kaloszy. Duże piersi naprawdę mało kiedy nie rozczarowują, gdy się z nich zdejmie stanik. Wiem, że małe również. Ale z mojej przynajmniej praktyki w tym temacie wynika, że jednak te średnie i małe biusty jędrność i efektowny wygląd zachowują trochę dłużej w trochę większym procencie ;-). Duże piersi za to wyglądają dużo efektowniej i są dużo bardziej kuszące gdy są jeszcze w ciuchach. Bez dwóch zdań. Mało jest facetów takich jak opisała to Glam, że po zdjęciu stanika facet dezerteruje z łóżku. Baaaaardzo mało. Tak więc te większe biusty chyba jednak mają przewagę. Wszak każda pierś straci jędrność przed 40-stką ;-) Poza tym jeśli tak, można zawsze używać takich fajnych staników stworzonych specjalnie do seksu, które podtrzymują biust od spodu (mają fiszbiny) a są niezabudowane w górnej części świetnie eksponując biust. Baaardzo sexi ;-). Odpowiedz Link
mujer_bonita Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:02 avide napisał: > 36 to rozmiar właśnie drobnej kobiety. W przypadku kobiety między 160-168 cm > oraz w przedziale wagowym 50-60 kg w przypadku miseczki C lub D będzie to > właśnie rozmiar najprawdopodobniej 75 lub 80 Stanikologia stosowana się kłania :) Istnienie osoby o rozmiarze stanika 75D lub 80D, wadze 50-60kg wzroście 160-168cm i rozmiarze 36 jest niemożliwe ;) A już szczególnie nazywanie jej 'drobniutką z widocznym biustem'. Niestety - taka jest wiedza panów (i niestety sporej części pań). 75D, 80D to duuuuuuuży biust :) A tak naprawdę to rozmiar dla średnio szczupłej i małobiuściastej. Odpowiedz Link
mujer_bonita PS. 06.07.09, 16:13 avide napisał: > Na potwierdzenie tezy powiem, że w domu mam ;-) 75C,36 i jakieś 163 cm przy 52 > kg. Figura doskonała. W domu to masz prawdopodobnie kobietę w źle dobranym rozmiarze stanika. 75C to nosi kobieta o ok 82cm pod biustem jakieś 94 w biuście (w praktyce nie według tabelek). To nie jest duży biust ;) Polecam odesłanie małżonki na Lobby Biuściastych lub do sklepu z brafittingiem a na początek do pooglądania: stanikomania.blox.pl/2008/04/Od-duzego-C-do-H-czyli-biusciasta-dwudziesta.html stanikomania.blox.pl/2009/03/Powitaj-wiosne-w-nowym-rozmiarze.html stanikomania.blox.pl/2008/10/Wyrzuc-minimizer-poczuj-sie-FFantastycznie.html Noszenie stanika w złym rozmiarze masakruje biust i powoduje przyspieszenie utraty jędrności. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: PS. 06.07.09, 20:46 Avide, ratuj biust swojej kobiety!;-) Na mój gust stanikomaniaczki ona ma jakieś 70E, albo i 65 F. Odpowiedz Link
avide Re: PS. 07.07.09, 00:23 Bonita, jestem tylko facet. Oceniam na oko, później na dłoń ;-) a później sprawdzam jaki rozmiar jest na bieliźnie. ;-))). Piszesz że 75D jest niemożliwe.... wiesz co, to połowa kobiet z jakimi miałem do czynienia była/jest niemożliwa ;-) (oj były niektóre były, fakt ;-0) ) Nie będę się z Tobą spierał o stanikologię stosowaną. Próbowałem się kiedyś wczytać ale szybko odpadłem. Stwierdziłem że podejrzenie najczęściej występującego rozmiaru na bieliźnie mi w zupełności wystarczy ;-). Także kto wie, może i masz rację. Kiedyś oglądałem nawet program w TV w którym jakaś Pani mówiła że bardzo wiele kobiet nosi źle dobrane staniki nawet o tym nie wiedząc. Kto wie może trafiałem na same takie ;-). Strony żonie pokażę. Dzięki a linki. Edukacji nigdy za wiele. Kto wie może kobieta żyje w głębokiej nieświadomości. Wtedy daję słowo że wrócę i zrewidują moją wypowiedź odnośnie rozmiarówki ;-). mujer_bonita napisała: > W domu to masz prawdopodobnie kobietę w źle dobranym rozmiarze stanika. 75C to > nosi kobieta o ok 82cm pod biustem jakieś 94 w biuście (w praktyce nie według tabelek). To nie jest duży biust ;) Wiesz co, mniej więcej się to zgadza z tymi centymetrami. Wiem że to nie jest duży biust. Dlatego napisałem o NIEDOŚCIGNIONYM ideale. Wczytaj się uważniej. Poza tym pojęcie duży-średni jest dość subiektywne. Dla mnie taki biust jest średni. Dobrze wyeksponowany robi się całkiem duży. Większego mi nie trzeba (no może odrobinę - ja jestem z tych tyłko-lubnych więc jestem liberał w stosunku do biustu ;-)). Liczy się, że jest KSZTAŁTNY i że w ogóle jest ;-). pozdrawiam. A. ;-) Odpowiedz Link
mujer_bonita Re: PS. 07.07.09, 11:57 avide napisał: > Piszesz że 75D jest niemożliwe.... wiesz co, to połowa kobiet z jakimi miałem d > o czynienia była/jest niemożliwa ;-) (oj były niektóre były, fakt ;-0) ) Wiesz Avide - ja kiedyś też należałam do 'niemożliwej' grupy 75D. Dlaczego? Ano dlatego, że w naszym pięknym kraju większość bieliźniaków posiada rozmiary 70A-85D. 'Strategia' prosta - jak się ma mały biust to jest 70A, średniomały 75B, średni 75C, w miarę szczupła z dużym biustem 75D, pulchna z dużym biustem 80D, gruba z dużym biustem 85D. I o wszystko niezależnie od wymiarów jakie kobiety posiadają - w sklepie jest 70A-85D więc inne kobiety NIE ISTNIEJĄ ;) I tak żyją sobie kobitki w nieświadomości, w źle dobranym staniku i przeświadczeniu, że 'stanik z założenia jest niewygodny' albo 'ja jestem niewymiarowa i na mnie nic nie da się kupić'. Nie napisałam, że 75D jest niemożliwe tylko określenie kobieta szczupła i drobna nie będzie nosić 75 pod biustem - IMO raczej 60, 65 max 70. Ostatnio byłam właśnie na brafittingu z taką szczupłą koleżanką co jej się zawsze wydawało że ma 75A. Okazało się, że powinna nosić obwód 60 ale była nieświadoma, że w ogóle coś takiego istnieje ;) > Kiedyś oglądałem nawet program w TV w którym jakaś Pani mówiła że > bardzo wiele kobiet nosi źle dobrane staniki nawet o tym nie wiedząc. > Kto wie może trafiałem na same takie ;-). Może ;) Widzisz - najczęstszym 'stanikowym grzechem' jest stanik o za szerokim obwodzie (stąd moja reakcja na 'szczupłą w rozmiarze 75'). Obwód stanika powinien leżeć idealnie poziomo pod biustem - a zwróć uwagę (latem w cienkich bluzeczkach i strojach kąpielowych jest to łatwe ;) ) ilu kobietom stanik pojdeżdża na plecach do góry? Brrrrrr!! Odpowiedz Link
avide Re: PS. 07.07.09, 15:01 HEH, MAM CIĘ ;-)))))) A jednak. Mimo mojego laictwa w temacie, właśnie sama udowodniłaś że doskonale złapałaś o jaka kobietę mi chodzi ;-). Czyli przekaz jasny i czytelny bez względu na nazewnictwo numerologiczne bielizny ;-)))). Zatem niech będzie, mniejsza o to jaki jest to faktycznie rozmiar na staniku, ważne że wiemy o jakim biuście rozmawiamy ;-). A co do staników. Też nie wiedziałem że istnieje taki rozmiar jak 65H. Wymowny był ten link z porównaniem 75C vs 65H. Przyznaję, że ten drugi wygląda o niebo lepiej ;-). A tak w ogóle... co to jest "brafitting" dopasowywanie staników ? I gdzie coś takie można znaleźć ? Pzdr. A. PS. Bonita.... ;-)) zacytuję.: "> Wiesz Avide - ja kiedyś też należałam do 'niemożliwej' grupy 75D" Jesteś posiadaczką zupełnie ponętnego biustu i nic się nie chwalisz ;-)). Odpowiedz Link
jeepwdyzlu biedny avide 07.07.09, 16:09 Kretynki odpadają.... uffff mocne to było ;-))))). Tylko kretynki chyba w to uwierzą ;-). --------- współczuję Ci dla mnie dziewczyna musi byc interesująca.. zawsze bzykanie to jedno, ale z nimi trzeba POGADAĆ... jak sobie to wyobrazasz z kretynką? seksapil to przede wszystkim INTELIGENCJA. Jelsi tego nie wiesz - szczerze Ci współczuję... jeep Odpowiedz Link
bi_chetny Re: biedny avide 07.07.09, 16:14 mówisz o gadaniu, a my o bzykaniu. nie zawsze idzie to w parze :) Odpowiedz Link
songo3000 Re: PS. 07.07.09, 16:35 > Jesteś posiadaczką zupełnie ponętnego biustu i nic się nie chwalisz ;-)). Bonitka obiecała kiedyś takie odlewy z różnych części ciała, Songo pamięta ;) Odpowiedz Link
mujer_bonita Re: PS. 07.07.09, 16:40 avide napisał: > A jednak. Mimo mojego laictwa w temacie, właśnie sama udowodniłaś że doskonale > złapałaś o jaka kobietę mi chodzi ;-). Czyli przekaz jasny i czytelny bez wzglę > du na nazewnictwo numerologiczne bielizny ;-)))). Hehe... jasne, że zrozumiałam ;) Ale jako zapalona Lobbystka nie mogłam przejść nad tym obojętnie ;) > A tak w ogóle... co to jest "brafitting" dopasowywanie staników ? I gdzie coś t > akie można znaleźć ? Brafiitting to dobieranie rozmiaru i kroju biustonosza. Generalnie pomagają sprzedawczynie w dobrych sklepach ze stanikami (to znaczy takich, gdzie mają pełną rozmiarówkę od 60 do Z :P). Na razie w dużych miastach - Warszawa, Poznań, Wrocław, Łódź, Katowice, Gdynia, Kraków, Lublin. 'Zdalnie' braffitingują dziewczyny z Lobby Biuściastych - na górze jest przyszpilona 40 edycja wątku 'jaki powinnam nosić rozmiar stanika' z instrukcją prawidłowego mierzenia i gdzie można się wpisać i zapytać o radę. W spisie treści jest wątek o tym jak sprawdzić, czy stanik dobrze leży. Lobby organizuje też co jakiś czas spotkania z dobieraniem staników. Można zatem wybrać się do któregoś z polecanych na forum sklepów, wybrać się na forumowe spotkanie lub po prostu poczytać i spróbować samemu. W razie czego Lobby służy pomocą :) A zdjęcia mówią same za siebie - warto poświęcić chwilkę ;) > Jesteś posiadaczką zupełnie ponętnego biustu i nic się nie chwalisz ;-)). Jak to nie? W końcu Mujer Bonita! Może i mam cellulit ale nadrabiam cyckami. Z nadwyżką :P Odpowiedz Link
zakletawmarmur Re: cechy fizyczne kobiety a seks 08.07.09, 17:18 > Na potwierdzenie tezy powiem, że w domu mam ;-) 75C,36 i jakieś 163 cm przy 52 > kg. Figura doskonała. > 36 to rozmiar właśnie drobnej kobiety No cóż, ja nawet ważąc 48 kg przy wzroście 163 cm wzrostu miałam bardzo często problem, żeby się w rozmiar 36 wbić:-) A eleganckie koszule nosiłam wtedy (do czasu odkrycia Bravissimo) nawet w rozmiarze 40:-) No ale mam nadzieje, że to tylko kwestia jakiejś mało optymistycznej rozmiarówki... Odpowiedz Link
avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 09.07.09, 13:52 Z takimi wymiarami zakładając, że jakaś część ciała nie odbiega zbytnio od normy jak pójdziesz do ORSAYA (o ile ujdzie Ci ta marka) to w rozmiar 36 powinnaś się zmieścić idealnie ;-). Fakt czasami niektóre firmy maja właśną rozmiarówkę. Ja dla przykładu nosze rozmiar od L do XXL w zależności od firmy ;-) A jak idę do przymierzalnie to obowiązkowo biorę ze sobą co najmniej L oraz XL bo leniwy jestem i dwa razy chodzić mi się nie chce a zawsze coś nie gra ;-). Odpowiedz Link
maja_sara Re: cechy fizyczne kobiety a seks 13.07.09, 22:41 cyt: " 36 i 75D to niedościgniony ideał..." To nie "niedościgniony ideał", tylko rzecz całkowicie niemożliwa. Cyfra 36 sugeruje mały rozmiar ubrań, więc kobieta zdecydwanie szczupła. Zaś obwód stanika 75, to kobieta z realnym obwodem pod biustem równym 90cm, czyli -delikatnie mówiąc- kobieta puszysta, mówiąc wprost- po prostu gruba. Taka nie wejdzie w sukienkę w rozmiarze 36. cyt: "Duże biusty baaaardzo > rzadko są naprawdę ładne i jędrne..." Proszę, nie generalizuj. To, że Twoje bardziej biuściaste partnerki nie umiały dobrać prawidłowo bielizny i przez lata zmasakrowały sobie cycki, nie znaczy, że tak postepuje każda biuściasta. Jeśli kobieta zna swój prawidłowy rozmiar, w szczególności rozmiar biustu i stanika, to mając duuuży biust-jest on jędrny. Jak dziewczyna w ubraniu w rozmiarze 36 nosi stanik w rozmiarze 75 pod biustem, to nie dziwota, że już jako 25 latka ma placki zamiast kształtnych kulek ;-( Odpowiedz Link
nutka07 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 00:18 Rany zaczyna sie robic Biusciasta Inkwizycja. Pokaz mi ladny duzy sterczacy biust (o jedrnosci nie pisze). Dla zobrazowania chodzi mi o taki, pod ktory nic nie wlozysz np. olowka bo wypadnie z racji tego, ze piers go nie podtrzyma. Duze piersi opadaja i beda opadaly dopoki grawitacja sie nie zmieni. Poza tym ksztalt piersi nie zalezy tylko i wylacznie od stanika. Poprostu jedne sie 'rodza' z ograglymi drugie z piersiami w ksztalcie kropli. Tak samo jest z penisami. Rozne ksztalty i wielkosci. Odpowiedz Link
mujer_bonita Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 10:47 nutka07 napisała: > Rany zaczyna sie robic Biusciasta Inkwizycja. > > Pokaz mi ladny duzy sterczacy biust (o jedrnosci nie pisze). Dla zobrazowania > chodzi mi o taki, pod ktory nic nie wlozysz np. olowka bo wypadnie z racji > tego, ze piers go nie podtrzyma. Nieśmiało tylko zauważę, że duże NATURALNE piersi nie przejdą 'testu ołówka' często nie z uwagi na obwisłość tylko właśnie na swój rozmiar. 'Test ołówka' nie jest użyteczny do mierzenia jedności w większych rozmiarach. I jeszcze - kształt kropli nie oznacza, ze pierś jest obwisła. Odpowiedz Link
nutka07 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 18:58 Dlatego napisalam o grawitacji, sila rzeczy beda opadaly bo sa poprostu duze i ciezkie. Odpowiedz Link
poitevin Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 10:57 Mój M trochę nerwowo reaguje kiedy mam krótkie włosy. Nie wiem czy każda krótkowłosa kobieta jest przez niego uważana za aseksualną, ale ja w takiej fryzurze w jego oczach dużo tracę. Właściwie nie mogę powiedzieć, jaki typ kobiety M preferuje, bo miałam przyjemność poznać dwie jego byłe i każda inna - jedna chuda, długa, przeźroczysta blondynka, druga drobniutka bruneteczka. Odpowiedz Link
bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 11:02 poitevin napisała: Właściwie nie > mogę powiedzieć, jaki typ kobiety M preferuje, bo miałam przyjemność > poznać dwie jego byłe i każda inna - jedna chuda, długa, > przeźroczysta blondynka, druga drobniutka bruneteczka. A Ty pewnie jesteś pośrodku:)Przynajmniej masz jedną wskazówkę,aby nie ścinać włosów, a jak coś chcesz zmieniać to lepiej założyć perukę;) Odpowiedz Link
bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 13:20 aseksualnie działa na mnie na pewno: - nieprzyjemny dla mnie zapach - barchany - za dużo tapety na twarzy - zbyt wysoki głos poza tym podoba mi się bardzo wiele kobiet, potrafię obejrzeć się i za chudą i za puszystą kobitką. Mój ideał to rudowłosa piegowata smukła kobieta - działa na mnie niesamowicie seksualnie. Odpowiedz Link
aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 15:32 kachna79 napisała: > co to są barchany? Siermiężne dessous. Wybitnej prostoty dolne niewymowne. ;-) Odpowiedz Link
glamourous Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 15:31 Heh, jak zwykle rzec znamienna dla naszego forum : choc temat adresowany jest raczej do panow, to na 22 wpisy wypowiedzialo sie tylko 4 forumowiczow plci meskiej... Reszta to glosy pan :-)) No wiec i ja dolacze do tego kobiecego chórku opinie mojego slubnego. No wiec kolor wlosow i oczu nie ma dla niego najmniejszego znaczenia, natomiast duza wage przywiazuje do urody i jedrnosci kobiecego ciala. Zupelnie wiec nie pociagaja go kobiety z nadwaga (w jego oczach to symbol zaniedbania) lub jednoznacznie chude, tzn. bez piersi i bez tylka. A wiec kobieta "do schrupania" musi wygladac apetycznie, byc szczupla ale z kraglosciami (plaski brzuch, zaokraglone biodra, zgrabny tylek, calosc jedrna i wysportowana, taki troche typ Lary Croft ;-) Powinna tez miec gladka skore o ladnej karnacji, zadnych tam pryszczy, chropowatych ramion, wypuklych pieprzykow itp. Ale przede wszystkim moj slubny jest niereformowalnym fetyszysta sporych, kraglych biustow i wedlug tego klucza zazwyczaj dobieral sobie partnerki, uciekajac wielokrotnie z lozek tym, ktore omamily go skutecznym, lecz dajacym klamliwe zludzenie optyczne push-upem ;-))Wyjatkowo nie lubi malych, plaskich piersi i ladny, pelny biust jest dla niego w lozku warunkiem sine qua non. Smieje sie czesto z niego, ze ma syndrom dziecka karmionego butelka w niemowlectwie - ta tesknota za kontaktem z pelnym cycem kolacze mu sie teraz po podswiadomosci i towarzyszy przez cale zycie ;-)) Odpowiedz Link
gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 16:18 > temat adresowany jest raczej do panow, to na 22 wpisy wypowiedzialo sie tylko 4 forumowiczow plci meskiej... Reszta to glosy pan :-)) Od zawsze wiadomo, ze kobiety sa sumienniejsze. Skoro wiec bylo napisane: chodzi mi (...) o przemyślenia panów albo pań To kobiety stawily sie licznie. W temacie: Nie zdarzylo mi sie, bym zrejterowal z lozka nagle trafiony jakas niedoskonaloscia partnerki. Ale tez nigdy nie przytrafilo mi sie w sytuacji intymnej odkryc np. drewnianej nogi pirata, trzeciej piersi czy penisa wiekszego od mojego ;). Mialem to szczescie, ze nie mam jakiegos zdecydowanego fetyszu. Zawsze moglem zachwycic sie zarowno malymi jak i duzymi piersiami. Drobne blizny czy znamiona na skorze wzbudzaly moja ciekawosc. Delikatna budowa czy tez mocna, z krotkimi wlosami, dluzszymi, rude, blondyny, brunetki - rozne typy urody moglem uznac za ciekawe. W stosunku do nieznanych pan moj krytycyzm moze byc ostrzejszy. Moze sie stepic przy blizszym kontakcie, jesli znajde w kobiecie seksualne haczyki na ktore sie zlapie. W stroju, gestach, slowach, glosie, przezyciach. Gdy cos mnie frapuje to moge patrzec sie na to tak bardzo, ze wady zaczynaja blednac. Na dzien dzisiejszy nie do przeskoczenia bylyby dla mnie duze roznice wieku. Ani jakies ekstremalizmy wagowe w zadna strone. Niektore kobiece twarze maja wypisana taka bezmyslnosc, ze wolalbym raczej nie. Moze i one nie sa bezmyslne, ale maja tak puste oblicze, ze czulbym sie troche jak z osoba uposledzona (co rowniez wykluczam). Wiem, ze to nie fizycznosc ale nie moge o tym nie wspomniec. W moich oczach kobieta duzo potrafi zalatwic ubiorem. Na plus, minus i neutralnie. Dlatego ta sama pani roznie "zrobiona" moze byc dla mnie calkiem, calkiem jak i nie, jednak dziekuje. Odpowiedz Link
anetuchap Re: Brawo Gomory!! 03.07.09, 01:27 W końcu napisał inteligentny mężczyzna. Ja rozumiem niechęć do bardzo brzydkich,bardzo grubych czy bardzo chudych kobiet,ale nie te włosy,nogi,to naprawdę przesada. Wiadomo i mężczyźni i kobiety mają jakieś preferencje,gdy chodzi o wygląd płci przeciwnej. Za takim ogladają się na ulicy,ślinia się:) Ale kochać moga się z kobietą,która znacznie odbiega od ideału. Dlaczego? Gomory super to wytłumaczył. Gomory jesteś fajnym i inteligentnym facetem. Odpowiedz Link
songo3000 I z czego się podniecasz 03.07.09, 02:05 Gomory ma tak jak opisał, inni mają podobnie, jeszcze inni mogą się bzykać tylko z kobietą odpowiadającą ich głównym fetyszom. Niczego tu nie 'wytłumaczył' i nie sprofilował całej męskiej populacji więc radość, że każdy na Ciebie poleci trochę przedwczesna. Odpowiedz Link
gomory Re: Brawo Gomory!! 03.07.09, 07:51 > Gomory jesteś fajnym i inteligentnym facetem. Bez przesady z tymi brawami, zadne osiagniecie. Po prostu tak mam i nie musialem w to wkladac zadnego wysilku, pracy, staran czy tez inteligencji. Przeciez to nie moj wyrozumowany wybor. Dlatego wlasnie napisalem, ze mam szczescie nie byc fetyszysta bo mam latwiej. W koncu jak ktos wielbi konkretny fragment kobiety, o scisle okreslonym wygladzie to ma wiekszy problem ze znalezieniem partnerki odpowiadajacej jego wzorcowi (vide maz Glamourous). No ale z drugiej strony to ona chyba moze sie czuc superspecjalnie i bardziej wyjatkowa. To chyba bardziej dowartosciowujace. Odpowiedz Link
zakletawmarmur Re: Brawo Gomory!! 03.07.09, 10:56 Mnie Twoja wersja też się bardziej podoba:-) No ale ja nigdy nie miałam idealnego ciała. Muszę przyznać, że odkąd zaczęłam czytać to forum, bardziej rygorystycznie patrzę na siebie. Nigdy w życiu nie przeszkadzały mi np. moje blizny. Wręcz przeciwnie, lubiłam ten moment, gdy facet odkrywa kolejną z nich i mogę podzielić się z nim historią jej powstania:-) Nie miałam nigdy problemu żeby założyć dekolt, choć w okolicy mam kilka większych pieprzyków, czy mini choć mam na nogach rozstępy... A jak nawet wskoczyło mi kilka kilo to nie było to powodem jakiegoś większego skrępowania. Przez większość życia myślałam, że mężczyźni nawet tego nie zauważają, że sam fakt, że się przed nimi rozbieram, jest już na tyle kręcący, żeby nie myśleć o szczegółach:-) No ale jak widać nie zawsze jest tak optymistycznie. Warto jednak zastanowić się przed kim się rozbieramy, żeby nie doznać obustronnego rozczarowania, gdy facet mi z łóżka zwieje bo np. mam rozstępy na tyłku:-) Odpowiedz Link
bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 18:48 > (plaski brzuch, > zaokraglone biodra, zgrabny tylek, calosc jedrna i wysportowana, > taki troche typ Lary Croft ;-) Powinna tez miec gladka skore o > ladnej karnacji Nie znam Twojego męża ale czy czasem nie przydajesz mu trochę? Jeśli nie - to takich jak on jest mniejszość. Pytanie było o kobietę z którą MOŻE SIĘ/NIE CHCIAŁOBY SIĘ pójść do łóżka a nie o kobietę którą chcielibyśmy się chwalić nielubianym kolegom :D Zaskakuje mnie nieco podejście faceta który pójdzie do łóżka, tylko z takim ideałem jak opisałaś - super zgrabna, żadnych wad, perfekt biust itp. Z mojego doświadczenia: poprzeczka do pójścia do łózka jest niższa niż do wyjścia na miasto 'za rękę'. Jak się mężczyzna pyta drugiego czy jakaś kobieta jest ładna to skala raczej jest: brzydka -> mógłbym się z nią przespać -> ładna. Czyli w większości przypadków jakiś tam 'mój typ' to dużo węższy zbiór, niż 'przespałbym się z'. BTW można się z Twojego postu i postów innych kobiet piszących o swoich partnerach sporo dowiedzieć o was samych :P Odpowiedz Link
songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 18:59 Przespał bym się tylko z taką, którą uznałbym za 'ładną'. Neutralne są aseksualne a brzydkie są ... brzydkie :) Odpowiedz Link
galaxyradio Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 20:00 Lubie kobiety o mocnych,umiesnionych udach,niechude,z brzuszkiem i fajna pupa.Przy kosci,nawet grube. Warunek-calkowita depilacja oklic intymnych.Biust raczej duzy,ksztalt bez znaczenia.Skora jedrna.Nie lubie pieprzykow,brodawek i wlochatych znamion,protez dentystycznych (widocznych). Odpowiedz Link
uczula Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 13:46 galaxyradio napisała: Nie lubie > pieprzykow,brodawek i wlochatych znamion,protez dentystycznych > (widocznych). a kto je lubi?? ja tez ich nie lubie i co? i nic. Odpowiedz Link
glamourous Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 20:56 bigbadpig napisał: > Zaskakuje mnie nieco podejście faceta który pójdzie do łóżka, > tylko z takim ideałem jak opisałaś - super zgrabna, żadnych wad, > perfekt biust itp. Z mojego > doświadczenia: poprzeczka do pójścia do łózka jest niższa niż do > wyjścia na miasto 'za rękę'. Toteż miedzy innymi dlatego mój mąż spędził jedna trzecia swojego dorosłego życia jako singiel, za jedyna aktywność seksualna mając własną rękę i fantazje o pikselowych laseczkach z netu - zamiast obniżyć poprzeczkę i wyrywać co wpadnie w łapy w oczekiwaniu na Okazje przez duże O. I to nie jest tez tak, ze dla niego kobieta nie może mieć, jak to określiłeś "żadnych wad". Bo i bez przesady. Jako ideał męża opisałam przecież kobietę po prostu ładną i zgrabna, z ładnym biustem, brzuszkiem i tyłkiem - a takich przecież cala kupa chodzi po ulicy. A nie żadnego nieosiągalnego, idealnego cyborga BEZ NAJMNIEJSZEJ WADY. Podałam wprawdzie przykład Lary Croft - Ty blednie odczytałeś to jako "kobieta-przeidealizowany cyborg bez wad", natomiast mi chodziło po prostu o laskę o wysportowanej sylwetce, jędrnej pupie i sporych cyckach. Poza tym ja tam nie widzę w tym nic dziwnego czy nienormalnego. Znam wielu facetów, którzy piszą się tylko na obiektywnie atrakcyjne fizycznie kobiety i nikt się im wyborom nie dziwi. I co najlepsze, takie kobiety właśnie na ogol przyciągają i to w całkiem sporych ilościach. Odpowiedz Link
bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 07.07.09, 12:11 jeszcze jest: "z łóżka bym nie wyrzucił" :0) Odpowiedz Link
uczula Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 13:39 glamourous napisała: Smieje sie czesto z niego, ze ma syndrom dziecka karmionego > butelka w niemowlectwie - ta tesknota za kontaktem z pelnym cycem > kolacze mu sie teraz po podswiadomosci i towarzyszy przez cale > zycie ;-)) hahhahah...:) oj dobre dobre ;D choc z drugiej strony to wiesz za lat kilkanascie to tylko operacja biustu cie uchroni przed rozstaniem, bo nie znam takiego biustu ktory by nie opadl. niestety. Odpowiedz Link
glamourous Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:19 uczula napisała: > choc z drugiej strony to wiesz za lat kilkanascie to tylko > operacja > biustu cie uchroni przed rozstaniem bo nie znam takiego biustu ktory by nie opadl niestety. No coz, jest szansa, ze za lat kilkanascie jemu tez to i owo opadnie, wiec bedziemy kwita ;-) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 21:25 > No coz, jest szansa, ze za lat kilkanascie jemu tez to i owo > opadnie, wiec bedziemy kwita ;-) > Tylko czy on uzna to za wystarczajacy powód do braku focha ze swojej strony na ten twój zwis?;-) Odpowiedz Link
ciezka_cholera Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 22:34 poniewaz jestem bi, to sie wypowiem w swoim imieniu. cechy nieakceptowalne (nie bede oryginalna): nadwaga lub otylosc, z drugiej strony przerazliwa chudosc (generalnie chude dziewczyny lubie), duze problemy z cera, cechy niepozadane: szerokie ramiona w stosunku do waskich bioder, nadmierne owlosienie, szeroka plaska pupa, bardzo duze piersi, moj ideal (moje przeciwienstwo, ech zycie): wysoka, dlugie zgrabne nogi, pelne usta, male lekko skosne oczy, wysokie kosci policzkowe, piekna cera, male jedrne piersi, wyraznie zaznaczona talia, wyraznie widoczna pupa (szeroka i wystajaca, ale nie za bardzo), moje fetysze: pelne usta i piekna cera, w wersji idealnej z piegami.. Odpowiedz Link
sarunia21 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 23:07 Mój facet lubi blondynki (jak jeszcze ze sobą nie byliśmy zawsze tak mówił, ale jak poźniej się okazało to miał same brunetki ;-)) nie lubi grubych...tak mówił...jak się poznalismy byłam szczupła nie chuda... po ciązy niestety ważę więcej a on wciąz mi powtarza ze jest ok i nic mu nie przeszkadza- więc to chyba też się jakoś zmienia...może po czasie nie przeszkadza pare dodatkowych kg... na pewno nie lubi chudzielców ze skórą brązową i pomarszczoną od solarium, wielkich cycków i mocnego make upu Ale mam np kolege ktory jest atrakcyjny leci na niego każda dziewczyna a on że się tak wyraże "do sexu bierze wszytsko co na drzewo nie ucieka" jak kiedyś z kumpelą sie z niego smiałysmy mówił ze to nieprawda że lubi takie "suczki" ale jak widziałysmy co brał to szybko wyrobiłysmy sobie opinie ;-) i naprawde nigdy bym sie nie spodziewała ze takiego faceta może podniecić wszytsko (tzn. mysle ze jakiejs wielgachnej grubej baby by nie wział ale jakby mu sie rozebrała taka nawet z 10kg nadwagą pewnie by nie odmówił... tak więc mysle ze faceci no może nie wszyscy ale niektórzy jeśli chodzi o sam sex to przymykają oczy na wiele mankamentów a chyba inaczej patrza na dziewczyną która ma być na dłużej... A jeszcze jeden kumpel opowiadał kiedyś ze spotykał sie z dziewczyna bardzo atrakcyjmna itp no i w koncu jak doszło do sexu to było chłodno w pokoju i wyszły jej na nogach takie "żyłki" jak czasem wychodza z zimna...no i mówi ze jak to zobaczył to za cholere nie mógł skonczyc ;-) Odpowiedz Link
fauzeks Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 22:09 Nie lubię chudzielców, nie zwracam uwagi na bardzo grube kobiety. Lubię zadbane dłonie i stopy. Kolor włosów ma drugorzędne znaczenie. Wielkość piersi nie stanowi problemu. Nie lubię niekształtności, tzn. nawet jeżeli kobietka jest trochę większa, niech będzie większa równomiernie. Uwielbiam jasną karnację. Owłosienie, poza głową, niewskazane. Ładny zapach. I już można... :-) --------- my god has a hammer. your god was nailed to a cross. any questions ? Odpowiedz Link
slepa-kiszka Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 12:03 Chyba o mnie napisalas....tylko piegow brak.... Odpowiedz Link
urquhart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 23:17 Nic dodać nic ująć. Utuczanie się to wyraz niechlujstwa i lenistwa. Ale podkreśliłbym raz jeszcze że ścinanie włosów na krótko to aseksualne oszpecanie się kobiet na własne życzenie w moim mniemaniu. Ale są i takie które uważają że bycie seksowną pod męskie gusta jest upokarzające i chcą być wyłącznie cenione za intelekt :) Odpowiedz Link
anzi100 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 23:54 Podobnie jak ciezka_cholera jestem bi więc pozwolę sobie powiedzieć jak jest u mnie: podobnie jak wyżej wspomniana: kobiety otyłe w ogóle mnie nie interesują (względy estetyczne i wizualne) Mały biust czy duży ?: żadna różnica,każdy na swój sposób fajny. Nadmierna chudość kobiety raczej generuje u mnie chęć natychmiastowego nakarmienia, o seksapilu tej osoby raczej wtedy nie myśle. Natomiast w praktyce to wygląda tak, że czy gruba, czy chuda, czy duży czy mały , to jak znajde w tym kimś człowieka, którego szukam, to cała ta fizyczna otoczka przestaje być istotna:) Odpowiedz Link
kawitator Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 08:23 Szanowni dyskutanci poza Gomorym niezawodnym jak zwykle nie wzięli pod uwagę jednego z ważniejszych elementów czyli wnętrza ;-) kretynki odpadają . Pokazywana przez kobitki opinia dotycząca ich facetów, sama koncentracja na cielesności zubaża i pokazuje podświadomy u kobitek pogląd ze faceci to idioci choć przeca jakaś prawda to jest Wzrokowcy jesteśmy i nawet ja będąc na diecie mogę przeglądać menu i oglądać się za co smakowitszymi dla mnie kąskami Niezależnie od podstawowych cech fizycznych oraz położenia i kształtów drugorzędnych i trzeciorzędnych cech płciowych jak jest popaprana to nic nie pomoże No może któryś niedoświadczony się złapie naraz czy dwa Same kobitki co to i cycki i dupa i nogi do nieba dziwują się ze niektóre ich koleżanki takie szare i przeciętne myszki nie mogą się opędzić od chętnych a one takie atrakcyjne nic Potem dorabia się teorie że faceci boja się „ślicznych pięknych” kobiet. Sprawa jest prostsza. Poprana kretynka choćby była najładniejsza zostanie sama. Bo te szare myszki mają to coś między uszami co powoduje ze dla większości facetów naprawdę są atrakcyjne Gust i ocena co jest atrakcyjne seksualnie dla faceta jest to bardzo zmienne w czasie Ważnym elementem wpływającym na postrzeganie atrakcyjności seksualnej kobitek jest poziom testosteronu u faceta oczywiście, ale u kobitek będących przedmiotem a nie podmiotem tej dyskusji także ;-) Jeżeli odizolujemy faceta od kobiet na kilka tygodni ( koszary, morze ) to gwarantuje, że wydostawszy się na miasto przeleciał by ( cytat Urquhart) wszytko co ma cycki i nie ucieka na drzewo Tak samo jest z dwudziestolatkami, ale zaraz potem wraz z nieuniknionym spadkiem tego wspaniałego hormonu gostkowi polepsza się wzrok ( nie ta bo tamto i nie ta bo to ) oraz rosną wymagania A szczegóły ? Doświadczenie oraz mądrość ludowa mówi, że każda potwora znajdzie amatora i prezentowane poglądy pokazują to naocznie Odpowiedz Link
bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 09:37 kawitator napisał: > Szanowni dyskutanci poza Gomorym niezawodnym jak zwykle nie wzięli pod uwagę jednego z ważniejszych elementów czyli wnętrza ;-) kretynki odpadają . -Mądrze godosz:) > Pokazywana przez kobitki opinia dotycząca ich facetów, sama koncentracja na cielesności zubaża i pokazuje podświadomy u kobitek pogląd ze faceci to idioci choć przeca jakaś prawda to jest-Mądrze godosz Wzrokowcy jesteśmy i nawet ja będąc na diecie mogę przeglądać menu i oglądać się za co smakowitszymi dla mnie kąskami > Niezależnie od podstawowych cech fizycznych oraz położenia i kształtów drugorzędnych i trzeciorzędnych cech płciowych jak jest popaprana to nic nie pomoże- Bardzo mądrze godosz:) > No może któryś niedoświadczony się złapie naraz czy dwa > Same kobitki co to i cycki i dupa i nogi do nieba dziwują się ze niektóre ich koleżanki takie szare i przeciętne myszki nie mogą się opędzić od chętnych a on e takie atrakcyjne nic Potem dorabia się teorie że faceci boja się „ślicznych pięknych” kobiet. Sprawa jest prostsza. Poprana kretynka choćby była najładniejsza zostanie sama. Bo te szare myszki mają to coś między uszami co > o powoduje ze dla większości facetów naprawdę są atrakcyjne -O a tu godosz jak profesor:) > > Gust i ocena co jest atrakcyjne seksualnie dla faceta jest to bardzo zmienne w czasie Ważnym elementem wpływającym na postrzeganie atrakcyjności seksualnej kobitek > jest poziom testosteronu u faceta oczywiście, ale u kobitek będących przedmiotem a nie podmiotem tej dyskusji także ;-) Tu godosz jak profesor nadzwyczajny:) > Jeżeli odizolujemy faceta od kobiet na kilka tygodni ( koszary, morze ) to gwarantuje, że wydostawszy się na miasto przeleciał by ( cytat Urquhart) wszytko co ma cycki i nie ucieka na drzewo > Tak samo jest z dwudziestolatkami, ale zaraz potem wraz z nieuniknionym spadkiem tego wspaniałego hormonu gostkowi polepsza się wzrok ( nie ta bo tamto i nie ta bo to ) oraz rosną wymagania A potem znowu mu wzrok słabnie i zaczyna się wesołe życie staruszka:) > A szczegóły ? Doświadczenie oraz mądrość ludowa mówi, że każda potwora znajdzie amatora i prezentowane poglądy pokazują to naocznie A tu przyznaję ci tytuł doktora honoris causa;) Odpowiedz Link
gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 10:21 Bardzo by mi bylo pomocne w czytaniu takich postow gdybys zechciala wstawic np. pusta linie pomiedzy tym co jest cytatem, a co Twoja wypowiedzia. Bo na koncu mialem taki kociol we lbie, ze zobaczylem wpis Kawitatora nadajacego sobie tytul doktora honoris causa ;). Odpowiedz Link
bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 17:38 gomory napisał: > Bardzo by mi bylo pomocne w czytaniu takich postow gdybys zechciala > wstawic np. pusta linie pomiedzy tym co jest cytatem, a co Twoja > wypowiedzia. Bo na koncu mialem taki kociol we lbie, ze zobaczylem > wpis Kawitatora nadajacego sobie tytul doktora honoris causa ;). OK, już rozumiem i zastosuję się do Twych jakże cennych wskazówek:) A swoją drogą nie dość, żeś inteligentny(co już ktoś zauważył) to jeszcze dowcipny:) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 09:53 Kawi, pytanie w poście założycielskim było wraźne: jakie cechy FIZYCZNE musi mieć kobieta, by mężczyzna stracił ochotę na seks z nią. Do tego konkretnego pytanie mój, w porywach konkretny, umysł się ustosunkował. Gdyby rozszerzyć pytanie o cechy charakteru kobiety, mogłabym odpowiedzieć tak: małż wyłapuje kobitki o spojrzeniu ameby i klasyfikuje jako niepociągające. Przy czym nie chodzi tu o jakiś dramatyczny brak inteligencji u damy. Raczej o brak emocji i wyrazu w oczach i na facjacie. Co więc go rusza, jeśli by wziąć pod uwagę cechy osobowościowe? Ano bardzo porusza się chłop ów, jak ma doczynienia z babeczką o spojrzeniu szelmowskim, żywej mimice i lekkim szaleństwie wyzierającym z całej osoby (jego określenia). Jak sobie wspominam zamierzchłe dzieje, to najczęściej i z największym zapałem powtarzany komplement brzmiał: "szelmaaa...:-)". Być może to właśnie ta szelma kręci go do dziś, bo atrybuty cielesne choć jeszcze niezłe, wytarły się co nieco przecież i nadgryzł je ząb czasu;-). Mam kolegę, który również ożywia się w obecności pań zakręconych (ale takich bardziej ekstremalnie, he, he). Inny woli lekką melanacholię i dystansik. I tak dalej. Te preferencje co do wnętrza nakładają sie na preferencje co do zewnętrza, coś tam się miele w maszynie przez jakiś czas i wyskakuje nam wynik w postaci większego lub mniejszego zapału w kierunku danej pani. Odpowiedz Link
kawitator Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 14:45 Kawi, pytanie w poście założycielskim było wraźne: jakie cechy FIZYCZNE musi mieć kobieta, by mężczyzna stracił ochotę na seks z nią. Do tego konkretnego pytanie mój, w porywach konkretny, umysł się ustosunkował. Bardziej się odniosłem do postów późniejszych bowiem uważam ze o atrakcyjności w równym stopniu decyduje psyche jak ciało a nawet to pierwsze jakby bardziej Na zadane pytanie autora wątku bardzo łatwo odpowiedzieć w sensie indywidualnym - dla mnie to i to jest odrzucające i aseksualne. W tym wypadku dostajemy zupełnie przypadkowy zbiór tego co jest odrzucające dla absolutnie nie reprezentatywnej próbki facetów na forum Jeżeli dołożymy do tego wypowiedzi kobitek które za dobra monetę biorą wypowiedzi swoich facetów że odrzucające dla nich jest przeciwieństwo tego co stoi własnie przed nim i zadaje to pytanie ;-) to otrzymamy typowy biały szum. Trudno odpowiedzieć na to pytanie w sensie ogólnym chyba ze potraktujemy je „a rebours” Jakie cechy fizyczne kobitek powodują u facetów ochotę na seks Tutaj były już badania i są sprecyzowane poglądy w kolejności przypadkowej symetria ciała i twarzy stosunek obwodu bioder do tali jak 1 do 0,7 gęste włosy i gładka skóra czyli podnieca facetów zdrowie i młodość. Fachmani twierdzą, że dwa najsilniejsze bodźce erotyczne dla faceta niezależnie od czasu i miejsca w którym przebywa lub przebywał to : Okrągłe biodra i uda które mówią popatrz mam zgromadzone 40 tys kilokalorii jestem w stanie utrzymać ciążę i wykarmić płód szczupła talia - popatrz nie jestem w ciąży więc warto zainwestować a reszta w fizyczności to dodatki ps Bardzo to miło czytać jak taka ostra kobitka jak Andzia potrafi ciepło napisać o swoim ślubnym Chyba go jednak lubisz ;-)) Odpowiedz Link
aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 21:34 > Bardzo to miło czytać jak taka ostra kobitka jak Andzia potrafi ciepło napisać > o swoim ślubnym > Chyba go jednak lubisz ;-)) Ależ skąd! Tak mi się tylko zupełnie przypadkiem wyrwało. Ale Siostry mi chyba wybaczą to karygodne zejście ze Ścieżki Jedyne Słusznej;-D Nawet jeże mają miękkie brzuszki;-) Odpowiedz Link
bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 07.07.09, 12:19 kawi, a większe przykładanie ciężaru do psyche nie wynika trochę z naszej nieumiejętności doceniania cech fizycznych, które naprawdę na nas działają ? Odpowiedz Link
bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 07.07.09, 12:20 aandzia: szelmy uwielbiam, po prostu łyżkami jeść mogę. a ostatnio strasznie podobają mi się tatuaże i kolczyki w stylu suicide girls :) Odpowiedz Link
urquhart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 10:27 kawitator napisał: > Jeżeli odizolujemy faceta od kobiet na kilka tygodni ( koszary, morze ) to gwar > antuje, że wydostawszy się na miasto przeleciał by ( cytat Urquhart) wszytko > co ma cycki i nie ucieka na drzewo Znam przykład pewnej autystycznej panienki która ani specjalnie urodziwa, ani tym bardziej inteligentna wystawała całymi dniami pod jednostką wojskową aby w nocy być przemyconą do koszar i zerżnięta przez parudziesięciu wygłodniałych facetów. I tak dzień w dzień przez parę lat... :) Odpowiedz Link
bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 10:40 Lol, ale słaba wypowiedź. Fakt, że "mówią, że całymi dniami codziennie wystaje" albo "mówią, że kilkudziesięciu" czy też "mówią, że przez parę lat" nie wnosi imho absolutnie niczego do tematu. Chyba, że byłeś w to zaangażowany przez te klika lat, co noc i w kilkudziesięciu to oczywiście możesz własną obserwacją potwierdzić. Nie twierdzę, oczywiście, że to nie miało miejsca bo mnie tam nie było, ale jak słyszę takie historie żywcem z rozmów bab z małego miasteczka to mi się filtr włącza. Odpowiedz Link
urquhart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:03 bigbadpig napisał: > Nie twierdzę, oczywiście, że to nie miało miejsca bo mnie tam nie było, ale jak > słyszę takie historie żywcem z rozmów bab z małego miasteczka to mi się filtr > włącza. Generalnie włącza ci się prawidłowo. Czy ktoś zwykł opierać się na rozmowach bab czy na sprawdzonych faktach a może tylko buduje kolejną wirtualna maskę to kwestia czasu, poznania i rozróżnienia z kim się rozmawia. Odzywasz się od miesiąca zaledwie, zobaczymy z jakiej strony dasz się poznać :) Odpowiedz Link
bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:09 > kwestia czasu, poznania i rozróżnienia z kim się rozmawia Bardzo cenię stonowane w formie reakcje na krytykę :D Odpowiedz Link
kici10 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:21 Znam przykład pewnej autystycznej panienki która ani specjalnie urodziwa, ani > tym bardziej inteligentna wystawała całymi dniami pod jednostką wojskową aby w > nocy być przemyconą do koszar i zerżnięta przez parudziesięciu wygłodniałych > facetów. I tak dzień w dzień przez parę lat... :) Hm, jest to jakieś rozwiązanie. Może wzrośnie zainteresowanie jednostkami wojskowymi? :-) Odpowiedz Link
zakletawmarmur Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:35 Byłam świadkiem, podobnej akcji w męskim akademiku... Tylko tamta dziewczyna była nimfomanką. Do tej pory czuje niesmak w stosunku do tych facetów. Dla mnie to całkowity brak empatii. Wykorzystywanie czyjejś słabości, choroby, nieszczęścia, żeby sobie najzwyczajniej w świecie ulżyć... Odpowiedz Link
gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 16:33 > Znam przykład pewnej autystycznej panienki która ani specjalnie urodziwa, ani tym bardziej inteligentna wystawała całymi dniami pod jednostką wojskową Z autystyczka czulbym sie jak gwalciciel. W tej wersji z akademika gdyby mi przyszlo bzyknac nimfomanke ktora pozniej mialaby przezywac jakies traumy z tego powodu to czulbym sie fatalnie. Rozmyslnie nie moglbym tego zrobic. Nawet gdy wyobrazam sobie, ze zdarzylo sie nieswiadomie czuje jakis niesmak. Odpowiedz Link
kici10 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:31 Gust i ocena co jest atrakcyjne seksualnie dla faceta jest to bardzo zmienne w > czasie Nawet w bardzo krótkim czasie. Pewien płyn bogów skutecznie w tym pomaga. :-) Bo te szare myszki mają to coś między uszami c > o powoduje ze dla większości facetów naprawdę są atrakcyjne Bo te szare myszki muszą walczyć. Muszą nadrabiać to czego im natura poskąpiła. Obiegowa opinia mówi, że nikt tak dobrze się nie seksi, jak szare myszki. Nie wiem, nie sprawdzałam. Może bardziej doświadczeni się wypowiedzą. Odpowiedz Link
the_pariah Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 14:50 A mnie sie wydaje, ze okreslenie 'szara myszka' stworzono, by moc okreslac osoby niczym sie nie wyrozniajace, nieciekawe, pospolite. Naturalnie, mozna sobie poprawiac nastroj wmawiajac sobie, ze 'kto nie ma tu, ten ma gdzie indziej', ale bardziej uprawnionym wydaje sie twierdzenie, ze intelekt nie ma wplywu bezposredniego wplywu na urode, i odwrotnie. Panom nie polecalbym stawiac na nijakosc, w nadziei na lozkowe sensacje, chyba, ze ktos wierzy, ze w kiepskim opakowaniu mozna dostac dobre produkty... Odpowiedz Link
kici10 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 19:16 Naturalnie, mozna sobie poprawiac nastroj wmawiajac sobie, ze 'kto > nie ma tu, ten ma gdzie indziej' Nie musi, ale może i często ma. Nie tylko ludzie urodziwi są obdarzeni talentami. sie twierdzenie, ze intelekt nie ma wplywu bezposredniego wplywu na > urode, i odwrotnie. A nie widziałaś nigdy twarzy nie skażonej myślą? Wygląda jak manekin. Panom nie polecalbym stawiac na nijakosc, w nadziei na lozkowe > sensacje, chyba, ze ktos wierzy, ze w kiepskim opakowaniu mozna > dostac dobre produkty... A dlaczego nie? Czy sądzisz, że świat łóżkowy jest zarezerwowany tylko dla tych wyrazistych? To rozejrzyj się trochę po ulicach. Odpowiedz Link
the_pariah Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 13:19 >Nie musi, ale może i często ma. Nie tylko ludzie urodziwi są > obdarzeni talentami. Oczywiscie, bo talnety nie maja zwiazku z uroda. > A nie widziałaś nigdy twarzy nie skażonej myślą? Wygląda jak >manekin. Zarowno u tych bardziej, jak i mniej urodziwych. > A dlaczego nie? Czy sądzisz, że świat łóżkowy jest zarezerwowany > tylko dla tych wyrazistych? To rozejrzyj się trochę po ulicach. Uprawiasz seks na ulicy? o_O Nie bardzo rozumiem co masz na mysli, ale bardzo mozliwe, ze sama nie wiesz. It's okay... Odpowiedz Link
urquhart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 15:18 kawitator napisał: > Szanowni dyskutanci poza Gomorym niezawodnym jak zwykle nie wzięli pod uwagę je > dnego z ważniejszych elementów czyli wnętrza ;-) kretynki odpadają. To to miałeś na myśli :) ??? www.youtube.com/watch?v=M5VLcbGIiFM&feature=related Odpowiedz Link
avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 04:21 Kawi z całym szacunkiem dla Twojej osoby. Ty zdaje się popływać lubisz co nie ? Idę o zakład, że gdybyś po 2 miesięcznym rejsie wylądował na bezludnej wyspie z najpiękniejszą a zarazem najgłupszą kobietą na świecie rżnął byś ją lepiej jak drwa w tartaku. Najwyżej byś ją zakneblował na czas seksu ;-). Wciskanie kitu o "pięknym wnętrzu, inteligencji itp" to czysta propaganda i zagrania porównywalne do wypowiedzi posła w trakcie trwania kampanii wyborczej. Pamiętajmy że mówimy o seksie a nie o kandydatce długoterminowej na żonę partnerkę etc. I nie wątpię że tej samej najpiękniejszej i najgłupszej kobiety na świecie nie dotknąłbyś będąc w domu i mogąc wybierać. Zatem... wszystko zależy od uwarunkowań otoczenia jeśli chodzi o wybory. Gdy nie ma wyboru do głosu dochodzą pierwotne instynkty. A w tym przypadku takowym jest fizyczność a nie "wnętrze". Wszak z takim pięknym głuptakiem mógłbyś spłodzić całkiem ładne i zupełnie niegłupie dziecko. Tak nas zaprogramowała natura i tego oszukać się nie da. Kretynki odpadają.... uffff mocne to było ;-))))). Tylko kretynki chyba w to uwierzą ;-). Odpowiedz Link
marek_gazeta Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:35 Cechy dyskwalifikujące: - otyłość (nie lekka nadwaga, tylko tłuszcz) - zarost na nogach (masakra) - brzydki zapach z ust Cechy niepożądane: - nadwaga - wyraźna niedowaga - duże stopy - "proste", "kolumnowe" nogi, zwłaszcza - nie wiem, dlaczego - szerokie nogi w kostkach (czyli brak przewężenia w okolicach ścięgna Achillesa) - niechlujny, niezgrabny sposób poruszania się (czy to cecha fizyczna? no, ale będzie do kompletu z nogami) - brak biustu - brak talii - odrosty po farbowaniu włosów, czasami wygląda to wyjątkowo nieładnie - tatuaże - im większe i bardziej widoczne, tym gorzej - wszelkie kolczyki w nosie itp. złom na twarzy - mało inteligentny wyraz twarzy - nie wiem, czy to cecha fizyczna - ale kompletny brak gustu, jeśli chodzi o ubrania Odpowiedz Link
avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 04:10 Dla mnie osobiście jednym 100% dyskwalifikatorem jest figura taka jak w linku z pierwszego postu Zaklętejwmarmur www.papilot.pl/article/4043/Feedersi-czyli-milosnicy-kobiet-z-chorobliwa-nadwaga.html Słyszałem że aby przelecieć taką kobietę trzeba ją najpierw rozbujać a później wić się w nią wraz z 3-cią falą;-). Sprawdzać nie mam zamiaru. Powiem tak. NIGDY w życiu bym takiej nie tknął. Prędzej bym pojechał 100 razy na ręcznym. Tak więc FIGURA, to jest ta cecha. Ale taka mocno zapuszczona figura. Tak naprawdę facet to takie zwierzę, że przeleci wszystko co się rusza, ma cycki i na drzewo nie zdąży uciec. Wszystko zależy od stopnia frustracji. Pisanie o wnętrzu kobiety to dla mnie zwykła ściema. Ładna czy brzydka, inteligentna czy pusta, blondynka czy brunetka, jeżeli tylko nie jest jakimś EKSTREMALNYM dźwiadłem jak np. panie z linku powyżej ZAWSZE znajdą się chętni do przelecenia takiej. Taka już nasza męska natura. Odpowiedz Link
songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 10:42 No to jestem dziwakiem :) Nie przeleciałbym grubej baby nawet na bezludnej wyspie, o nie... ... ... ... ... ... loda by mi zrobiła :DDD Odpowiedz Link
avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 11:46 Ja takiej kobiety jak na zdjęciu w linku to nawet na Marsie bym nie dotknął. ;-) Ale ponoć każda potwora znajdzie swojego amatora. Odpowiedz Link
arronia Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 14:15 Według zeznań (tych oficjalnych, dla mnie) mojego faceta, wybrzydza na: - wychudzenie - zapasienie - paznokcie długie, tipsowe, pomalowane na mocne kolory - nadmiar makijażu - kiepskiej jakości zabiegi fryzjerskie (trwałe, farbowania, prostowania, pasemka - ale z tego co ja widzę, jak to dobrze zrobione, to się staje "przezroczyste", wchodzi do puli naturalność i nie przeszkadza) - tatuaże Pierwsze dwa chyba bardzo nieoryginalne. Reszta nie dotyczy cech wrodzonych i chyba mocno wiąże się ze stylem jako sposobem emanowania swoim tzw. wnętrzem. Nie dopytywałam, czy to wybrzydzanie jest tak silne, że by uniemożliwiało przespanie się z. Odpowiedz Link
possessive Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 11:10 A z moich doświadczeń nieustannie wynika że mężczyźni wcale nie są wybredni. Pamiętam jak mój kolega na zjeździe na pewnym balu maskowym 3 godziny tańczył z tajemniczą damą w woalce, podniecał się tym bardzo, że trzyma za tyłek ową damę do czasu gdy nie podbiegło jakieś dziecko i nie krzyknęło do damy : No chodź już TATO. Stawiam na to, że tak jak w "Pół żartem pół serio" - gdyby jakiś facet założył kieckę, blond perukę i wypchał cycki - to połowa facetów dałaby się nabrać. Odpowiedz Link
elf_15 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 23:49 Musze powiedziec, ze zapytalam dlatego, ze sama mam bardzo wstydliwa ceche fizyczna, a mam swoje potrzeby i chcialabym sie spotykac z kims od czasu do czasu i nie wiem czy to mnie dyskwalifikuje. Mianowicie chodzi o to, ze mam kompletnie zniszczona skore na plecach i na ramionach. Pare osob tylko wspomnialo o gladkiej skorze. Moze dlatego, ze nawet nie przyszlo to nikomu do glowy, bo nigdy sie z takim czyms nie spotkal. Wiec jak sie na to zapatrujecie? Odpowiedz Link
nutka07 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 00:15 To tu Panowie musza sie raczej wypowiedziec, nazywaja sie wzrokowcami. Ja sama ze swojej strony dodam, ze dla mnie to by bylo zapewne do zaakceptowania. To moj kobiecy punk widzenia. Bylam kiedys z chlopakiem, ktory mial luszczyce na calym ciele, takie placki. Nie przeszkadzalo mi to wcale. Odpowiedz Link
bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 00:58 No to podniosłaś poprzeczkę :/ Trudno powiedzieć coś jednoznacznie, tylko Ty wiesz co konkretnie masz na myśli mówiąc 'kompletnie zniszczona'. Moja żona ma skórę dłoni też 'zniszczoną' nawracającą egzemą - oczywiście wolałbym, żeby nie miała - nie dostrzegam jednak tego na płaszczyźnie seksu - na pewno jednak w moim konkretnym przypadku dużą rolę gra dłuższy okres znajomości z nią, zanim zostaliśmy parą - ten czas pozwolił mi opatrzyć się z tym i nie dostrzegać tego problemu na płaszczyźnie seksualnej - obecnie po wielu latach widzę to już tylko jako problem dla niej a nie mój, ale rozumiem, że tak długa perspektywa nie ma związku z Twoim pytaniem. Bardzo możliwe, że gdybym się umówił z nią na randkę wiele lat temu nie znając jej - jej dłonie mogłyby ostudzić moje uczucia. Na pewno jeśli te Twoje blizny (?) są wystarczająco intensywne - mogą być problemem, gdy wylądujesz w łóżku z mężczyzną który nie zna Twojego ciała i zostanie zaskoczony tym co nagle pozna. Jedno więc tylko ze swojej strony mogę Ci doradzić - nie ukrywaj się za bardzo z tą swoją wadą przed tym kogo weźmiesz na celownik, nie tylko unikniesz możliwej trudnej sytuacji ale zwiększysz szansę na płynne przejście. Z drugiej strony jeśli Twoja wada jest przez Ciebie przewartościowana (o co nie trudno gdy się bierze do oceny swoje ciało) to moja porada byłaby już inna: "nie bój się, bo nie koniecznie ktoś będzie tak surowo oceniał Twoje ciało jak ty sama". Precyzyjnej odpowiedzi na swoje pytanie raczej nie ma - to tak jakbyś zapytała - "jak mam niewiele pieniędzy to czy kupię dobry samochód?" Nikt nie wie ile to jest Twoje niewiele, nikt nie wie ile będziesz miała szczęścia i nikt nie wie jaki dla Ciebie jest 'dobry'. Odpowiedz Link
gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 10:47 Z tego watku mozesz chyba wysnuc wniosek: nie powinno Ciebie to powstrzymywac przed znalezieniem sobie kogos. Przychylam sie do napisanej powyzej rady by nie ukrywac tego przed potencjalnym partnerem. Dzieki temu od razu mozesz uniknac niewlasciwych osob. Jesli facet Cie polubi Twoj kompleks moze byc dla niego nic nie znaczacym drobiazgiem wobec usmiechnietej buzi, podnieceniu jakie wzbudzasz i calej reszty zalet. Mozesz dostarczac mnostwo wspanialych zmyslowych doznan (niezaleznie od osobowosci ktora tez moze byc intrygujaca). Wiec po co zalowac komus przyjemnosci :)? Nie wiem jak tez jest z wiarygodnoscia Twojej oceny, bo prawde mowiac wg mnie kobiety sa dla siebie najczesciej zbyt krytyczne. Wstyd ktory sobie produkuja obniza ich mozliwosc otwierania sie na partnera, wyluzowania i jest wg mnie cholerna lozkowa wada. Seks z laska ktora w lozku zmaga sie ze swoim samokrytycyzmem to ciezka zabawa. Gdy lewa reka zakrywa faldki na brzuszku, a prawa nie dosc jedrne piersi kontrolujac jednoczesnie ulozenie nog to trudno podlapac zywiolowa atmosfere. Nie wkrec sie w takie zachowania. Wiadomo, ze na poczatku mozesz nie potrafic wyrzucic z glowy swoich uprzedzen, a na jego zachwyt patrzec sie podejrzliwie. Zadbaj wiec sama o wlasny komfort na poczatku. Lyknij lampke wina na rozluznienie, kochaj sie w blasku swiec tlumiacych ostre kontrasty na skorze, wybieraj pozycje nieeksponujace plecow. Jestes kobieta wiec nie musisz do lozka wskakiwac nago, mozesz zostac w np. zwiewnej, seksownej koszulce. Odpowiedz Link
elf_15 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:48 Wlasnie jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie rozebrac z koszulki w łóżku. Zawsze zostawalam w jakiejs koszuli, czy w czyms innym rozpinanym z przodu. Szczerze mówiąc nie widzialam nigdzie seksownych koszulek zakrywajacych ramiona oraz plecy. Nikt nie też o to nigdy nie pytal, dlaczego sie nie rozbieram do konca, albo zdarzalo sie, ze pytal, ale jak nie chcialam odpowiedziec, to nie dopytywal sie wiecej. Ale ostatni moj partner juz jest uparty i za kazdym razem mnie wypytuje o to:/ i juz nie wiem, czy powiedziec, czy pokazac, czy co.. A jesli chodzi o wiarygodnosc mojej oceny, to niestety sobie tego nie wymyslilam. Wszystko inne mam na swoim miejscu, figure mam dobra, tylko ten jeden nieszczesny szczegol Odpowiedz Link
gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 18:19 Jesli ten uparciuch ma byc tym na zawsze to wspomnij o swoim kompleksie. Nie musisz sie wyrywac sama, poczekaj na reakcje. Zauroczony kobieta facet ma niekiedy iscie magiczna moc leczenia jej kompleksow. Dlaczegoz by wiec nie sprobowac? Wiem co pisze - blyski kobiecego piekna moga przycmic jej rozne cienie tak dalece, ze przestaja sie liczyc, bo to co lsni przyciaga uwage skuteczniej. Wiarygodnosc Twojej oceny? Niby nie mam powodu by nie wierzyc, ale z drugiej strony tyle razy slyszalem narzekania na rozstepy, pryszcza, nadmiar kg co niby bylo faktem ale nijak nie umniejszalo przyjemnosci obcowania z kobieta, wiec dopuszczam mozliwosc, ze patrzysz na to gorzej. Meska spostrzegawczosc? Ogladalismy kiedys wystep stripteaserki i tylko moja zona zwrocila uwage na jej blizny po poparzeniu na barku i ramieniu. Ale takie naprawde konkretne, faceci skupili sie na czym innym. I w takim zawodzie dawala sobie naprawde swietnie rade ;). Seksownych wdzianek zakrywajacych co chcesz jest pelno. Zajrzyj do sexshopu, zerknij do sklepow wysylkowych. Wybieranie czegos na specjalna okazje, moze byc dla was nawet czescia podniecajacej gry. Ja tam Cie szczerze osmielam do proby. Powodzenia. Odpowiedz Link
kuwra1 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 13.07.09, 20:29 Co to znaczy bardzo zniszczoną skórę? Nie wygląda ona chyba jak u krokodyla? Ja powiem tak: znacznie gorzej, gdy kobieta ma zwały tłuszczu albo jest bardzo chuda. Odpowiedz Link
songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 13.07.09, 20:47 Eee, chudą można utuczyć :))) Odpowiedz Link
elf_15 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 14:09 To znaczy, że mam straszne blizny po trądziku, właściwie to jedna obok drugiej Poza tym jeszcze leczę trądzik, ale akurat wreszcie są efekty i jestem pewna, że za miesiąc będą już "tylko" blizny Odpowiedz Link
gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 14:27 Dla Ciebie to pewnie wstydliwa kwestia i wielki problem. Ale dla zabujanego w Tobie goscia to bedzie raczej wielka pierdola ;). Odpowiedz Link
elf_15 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 14:42 :) dla zabujanego może i tak. Ale problem w tym, że z tym gościem nie jesteśmy nawet parą, a co tu dopiero mówić o zakochaniu:)) Odpowiedz Link
bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 14:44 dla faceta z pożądaniem w oczach również :) Odpowiedz Link
gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 15:01 Intuicja czesto calkiem rozsadnie podpowiada. Moze jednak jestes niegotowa i powinnas rozejrzec sie za takim ktory da Ci pewnosc wiekszej swobody? Nie musisz sie spieszyc, mozesz dac mu szanse zabujac sie w Tobie ;). Odpowiedz Link
mangusta6 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:32 wszystko zależy od sytuacji w ktorej mężczyzna się znajduje,na pewno facet,który szuka żony,ma inne wymagania niz ktoś rozglądający się za jednonocna przygoda.Sama jestem mężatką z dziesięcioletnim stażem,ale kumple mojego męża to używający życia single,a że jestem w towarzystwie tyle lat nie krępują się przy mnie.Powiem wam,że nic mnie juz nie zdziwi,jak po imprezce najprzystojniejszy koles jakiego znam przeleciał ważącą chyba ze 120kg koleżankę sąsiadki:))) Opowiadał,że wychodził do domu i pomyślał,że fajnie byłoby coś bzyknąć,niestety ona wchodziła do klatki i akcja zaczęła się w windzie,a skończyła na klatce:)POlewamy z tej historii do tej pory,miesiąc potem wkręcaliśmy go,że spotkałam ją na ulicy,a ona powiedziała mi,że jest z nim w ciązy:))) Odpowiedz Link
mangusta6 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:36 Bardzo często mają ochotę wziąć na warsztat;)zadbane babki koło 40- stki,ale panie są zazwyczaj strachliwe i nic nie wychodzi:)))Do w nawiązaniu do postu pana piszącego o swoich dylematach w związku z zanikiem ochoty na swoją ślubną:))) Odpowiedz Link
ohayou82 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 07.07.09, 09:30 Ja zawsze byłam troszkę większa od ideałów np. w/w Lary Croft i nie narzekałam na brak ochotników moich wdzięków. Przy pierwszym kontakcie ważny jest strój dobrany do sylwetki, następnie patrzy się na charakter i osobowość dopiero potem idzie się do łóżka. I jeżeli dziewczyna jest fajna podoba się facetowi to czy ma dwa pieprzyki czy piegi na plecach to nie ma znaczenia. Od kobiety zależy czy potrafi ukrywać swoje mankamenty. Jeżeli ma ładny biust wtedy pozycja na jeźdźca, jeżeli fajną pupę to od tyłu. Można cudować z sexi bielizną zakrywając fragment nielubianego miejsca. Idealna figura nie zagwarantuje szczęścia i satysfakcji facetowi. Odpowiedz Link
snieznylampart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 02:50 Nie skreślaj się z powodu brzydkiej skóry na plecach i ramionach, resztę masz na pewno super. Jeśli cierpisz z tego powodu idź chociaż na pierwszą wizytę do chirurga plastyka i zobacz, co on ci powie. Teraz są niezłe metody regeneracji skóry, podobno. Prawdopodobnie to bardziej jest widoczne dla ciebie niż dla kogoś innego, ale wiem, że i tak możesz się czuć niekomfortowo. Pomyśl jednak, że reszta jest ok. Bo ja w pogoni za nie wiem czy, rozwaliłam sobie praktycznie wszystko, dlatego nie pisze praktycznie na tym forum, bo czuję się t jak z kosmosu. Czasem tylko podczytuję, w wakacje. Ale to mnie zwykle tak dołuje, że uciekam znowu na pół roku stąd. Mam nieprawdopodobnie obwisłe cycki (a mam, bo miałam anoreksję jako nastolatka i przytyłam na odżywianiu przymusowym i potem z lęu 40 (tak!) kilo w ciągu pół roku, potem to już byłam przekonana, że niekogo nie moge mieć, więc zajęłam się jedzeniem i rzyganiem przez 17 lat, więc nie mam już zębów za bardzo, a potem poszłam na terapię i uwierzyłam bez sensu, że ktoś jednak może ze mną być i związałam się z facetem, który nie chce się ze mną, po jakimś tam wstępnym okresie, kochać (nie dziwi chyba nikogo) i potem z frustracji i z innych rzeczy pojawiły mi się blizny na nodze i na rękach. Nawet bym teraz nie wiedziała, od czego zacząć, jeśłi bym chciała naprawiać. Z tymi cyckami, to próbowałam jako nastolatka u plastyka, ale powiedział, że właściwie w takim stanie to i tak nic się nie da zrobić, że ewentutalnie to po urodzeniu dziecka (nie urodziłam, bo skąd), a tak w ogóle, czy chcę w filmach porno grać. Potem już nigdy nie poszłam. Ale to było 20 lat temu i myślę, że wiele się od tego czasu w chirurgii plastycznej zmieniło. Jeśli Ci to bardzo doskwiera i cały czas o tym myślisz, idź przynajmniej na pierwszą wizytę, sprawdzając uprzednio nazwisko lekarza na jakimś forum i czy ma zadowolone pacjentki. Może nawet sam laser wystarczy. Powodzenia! Odpowiedz Link
majula06 do śnieżnegoLamparta 15.07.09, 17:00 w chirurgii plastycznej bardzo duzo się zmieniło, w przypadku obwisłych piersi chirurg może zastosować tzw. lifting piersi z usunieciem nadmiaru skóry ( nacięciem trójkątnym), następnie można zastosować implant , który wypełni pozostałą część piersi i będziesz miała super cycki:-) Z jakiego jesteś miasta?, mogę podesłać Ci namiary lub wejdź na portal ( tam jest skarbnica wiedzy , doświadczen dziewczyn, które robią sobie poprawki www.beautywpolsce.com/portal/index.php, zarejestruj się , jest tam forum, ). pozdrawiam Cię Odpowiedz Link
snieznylampart Re: do śnieżnegoLamparta 16.07.09, 01:56 Maja, bardzo dziękuję za Twój odzew! Bardzo mi było miło przeczytać Twój post. Jestem z Warszawy. Myślę, że zacznę zbierać na taką operację, co mi trochę zajmie, bo kupę kasy wydaję też na terapię, leki, no i teraz też wymarzone studia doszły, a już jestem w tym wieku, że muszę za nie płacić (wcześniej skończyłam coś innego, czego nie lubię). Nie wiem, czy jeszcze się z kimś prześpię w życiu, ale przynajmniej będę miała komfort psychiczny i będę mogła np. chodzić na basen (trzeba się rozebrać pod prysznicem, a ja mam dosyć głupich komentarzy). Jeszcze się dokładnie nie wczytałam w tę stronę, co podałaś, ale jutro będę miała trochę czasu i się doinformuję. Ja na razie słyszałam tylko o cięciu podłużnym i takie zdjęcia oglądałam, więc mnie oświeciłaś z tym trójkątnym :) Co do implantów to nie jestem do końca przekonana (wolałabym mieć mniejsze piersi niż mam), ale jeśli się nie da inaczej, to będę musiała przewartościować. Dzięki jeszcze raz! Pozdrawiam i ja :) Odpowiedz Link
majula06 Re: do śnieżnegoLamparta 16.07.09, 11:28 nie musisz dawać duzych impalntów, mogą być małe, chodzi o tzw. jędrność . Teraz są takiem implanty,że nie czujesz,że to implant w dotyku, sa również różne kształty, że piersi mają np. wygląd bardzo naturalny bo implant jest w kształcie kropli wody:-). Jak się na coś zdecydujesz to daj znać, na tym forum jest ranking lekarzy, poczytaj ,który sie specjalizuje w piersiach i idź do niego. Dodam,ze czas oczekiwania jest b. długi więc zapisz się na pierwszą konsultację bo do operacji casam się czeka nawet rok jak jest oblegany specjalista. Odpowiedz Link
snieznylampart Re: do śnieżnegoLamparta 16.07.09, 16:10 Hej, nieee, implanty jednak zdecydowanie odpadają. Przemyślałam to. Nigdy bym nie zaakceptowała obcego ciała w sobie, chyba, że ze względów zdrowotnych. To już wolę swoje cycki, takie, jakie są. Zarejestrowałam się na tym forum i czytam teraz o lekarzach i doświadczeniach pacjentek. Mam chorobę autoimmunologiczną, myślę, że to mnie też na szczęscie dyskwalifikuje do tych implantów. Wolę też uniknąc problemów psychicznych po operacji, to nierzadkie podobno. Tak więc tylko podniesienie i jestem na tropie dobrego lekarza. Odpowiedz Link