cechy fizyczne kobiety a seks

02.07.09, 00:39
Interesuje mnie za jakie cechy fizyczne musi mieć kobieta, żeby mężczyzna nie
miał ochoty na seks z nią.
Nie chodzi mi o opinie ogólne, tylko o jakieś osobiste doświadczenia,
przemyślenia panów albo pań.
    • songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 00:54
      Dałem to już odczuć wielokrotnie :)))
      1. sadło, wałki tłuszczu czyli wyraźnie gruby mops
      2. dla odmiany szkieletor z wystającymi kośćmi :D
      3. ciemna karnacja

      nie jestem wymagający... ;)
    • aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 01:01
      Osobiste doświadczenie mam na przykład takie, że mój facet lubi
      nieduże kobietki, obowiązkowo z drobnymi stópkami i rączkami, z
      gładką śniadą skórą, nie za chude, nie za grube. Żeby pozbawić go
      ochoty na konsumpcję kobieta powinna być wysoka, mieć duże dłonie i
      stopy, krościatą, piegowatą skórę, celulit, tatuaże, powinna być
      chuda, koścista, lub gruba. Zamiast przecinków wstawić "lub"
      albo "i". Acha, i jeszcze absolutna ciekawostka: nie lubi długich
      nóg. Twierdzi, że kobieka z długimi nogami przypomina mu pająka.
      Kumpel z kolei lubi tylko wysokie i kosciste. Duże dłonie, duże
      stopy, wystające kości miednicy, długie nogi, symboliczne piersi.
      Małe kobiety z odrobiną ciała są dla niego aseksualne.
      Drugi kumpel lubi wysportowane. Więc panie bez kaloryfera na brzuchu
      są niepociagające.
      I tak dalej, i tak dalej...

      Zaskakuje mnei ciągle, jak betoniasto siedzimy we stereotypach.
      Znajomy wielbi blondynki. Kompletnie nie mógł przyjąć do wiadomości,
      że mój mąż nie tylko nei wielbi blondynek (bo przecież mężczyźni
      wolą blondynki, nie?), ale częsci z nich (tych jasnych,
      przezroczysto- elfiastych) zwyczajnie nei zauważa. Doszukiwał się
      drugiego dna. Sugereował, że małż tak z uprzejmosci i delikatności
      względem mnie (blondynką nei jestem);-)
      Ludzi kręcą tak różne elementy cielesności, że można się czasem
      mocno zdziwić. Więc lepiej nie dziwić się niczemu.
      • bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 01:19
        aandzia43 napisała:

        > Ludzi kręcą tak różne elementy cielesności, że można się czasem
        > mocno zdziwić.

        True. Na uczelni miałem zajęcia z kobitą której figura była dla mnie synonimem
        jakiejś złej kompozycji - wielkie biodra, wąska talia, wielkie piersi, wąskie
        ramiona, wreszcie twarz też miała jakąś taką nie bardzo. Widząc ją pierwszy raz
        - pomyślałem, że wygląda jak poskładana z różnych kobiet - jakież było moje
        zdziwienie gdy kumpel po zajęciach widząc ją odchodzącą zaczął się ślinić,
        opowiadając co za cud kobieta i czego by to z nią nie zrobił chętnie. Aż się
        musiałem upewnić, że nie żartował - no i wyszło, że nie. Ale faktem jest, że
        osobiście nie słyszałem jeszcze o mężczyźnie któremu podobałyby się kobiety:
        a) chorobliwie chude (ja spoglądam na takie z przerażeniem)
        b) grube - nie zauważam ich jako kobiet
        • songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 01:28
          Kiedyś na giełdzie elektronicznej (gdzie jak sama nazwa wskazuje sprzedawano kasety z wszelkiej maści pornosami :) malutki, łysy i bardzo spocony (napięciem sytuacji zapewne) facecik szepnął do handlarza: "czy są najgrubsze kobiety świata"?

          Po tym dniu mało co mnie już dziwi :DDD
          • zakletawmarmur Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 02:12
            www.papilot.pl/article/4043/Feedersi-czyli-milosnicy-kobiet-z-chorobliwa-nadwaga.html
            :-)
        • zakletawmarmur Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 02:01
          > a) chorobliwie chude (ja spoglądam na takie z przerażeniem)
          > b) grube - nie zauważam ich jako kobiet

          I tacy istnieją choć nie jest ich dużo...
          a. Mój przyjaciel. Zawsze się (s)ekscytował na widok takich
          kościstych panienek. Choć jego ideał powinien mieć przy okazji duży
          biust:-) Taki jeden Petereczek, też pisał na forum, że lubi jak
          dziewczyna ma prześwit między udami...
          b. Kiedyś oglądałam program o takich panach. Gustowali w naprawdę
          wielkich paniach (150 kg). Sami byli zresztą bardzo zadbani,
          wysportowani. Byłam w szoku. W sumie ideał mężczyzny dla wielu
          kobiet. Przystojny i w dodatku można przy nim wpierdalać ciacha do
          woli. Tylko niestety duża konkurencja:-)
          • efi-efi Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 09:04
            Ale nie każdy facet ma skonkretyzowane typy.
            Mój kolega, po AWFie, wysportowany, przystojny facet zawsze twierdzi, że jego
            typem kobiety jest kobieta.
            W związku z czym dupczy wszystko co na drzewo nie ucieka.
            Wałki tłuszczu czy wystające kości miednicy zupełnie mu nie przeszkadzają. Nie
            słyszałam żeby wyrzucił jakąkolwiek laskę z łóżka.
            • bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 09:11
              To nie jest kwestia wyrzucenia, tylko zaproszenia chyba.
              Nie słyszałaś żeby jakiejś nie zaprosił? :P
              • efi-efi Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 11:09
                No ale niektóre same mu włażą do łóżka , bez zapraszania :)
            • driadea Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 18:57
              efi-efi napisała:

              > Mój kolega, po AWFie, wysportowany, przystojny facet zawsze twierdzi, że jego
              > typem kobiety jest kobieta.
              > W związku z czym dupczy wszystko


              Hahaha, urocze :)
          • krzysztof-lis Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 16:57
            > Taki jeden Petereczek, też pisał na forum, że lubi jak dziewczyna ma
            > prześwit między udami...

            Też to lubię. :)
    • 78macius Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 08:59
      z tymi wałkami tłuszczu to prawda... ale jest jedno ale...
      jest jedna metoda na zniechęcenie faceta do siebie.. czasochłonna
      ale długotrwała - unikanie seksu , brak zainteresowania nim... efekt
      po dość długim czasie kombinatorstwa murowany -zupełny brak ochoty
      na seks z żoną (jej się udało) nawet ciasno się w łożku robi .
      O pocałunkach nie ma mowy (jak bym sie z siostrą całował).. już nic
      nie czuję..
      -ubieranie się zgodnie z panującą modą-bez patrzenia w lustro
      -ostry zapach perfum(miałemkiedyc koleżankę w pracy na woń jej
      perfum miałem odruch wymiotny i z trudem sie powstrzymywałem)
      -traktowanie seksu jak obowiązek a nie przyjemność (dziwne że po
      ślubie tak się dzieje)
      Drogie panie nie załaniajcie się miłością i nie wymagajcie od
      facetów żeby nagle podobały im się przekarmione kobiet :)
      miłość to przywiązanie, bliskość a bliskość to seks - brak
      seksu=znajomość a znajomych się czasami zmienia po pewnym czasie
      działają na nerwy a jeszcze później mam się ich dość
      • songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 09:54
        Załóż sobie osobny wątek do lamentów. Tutaj punktujemy bardzo konkretne felery babeczek a nie jakieś 'braki seksu' :)
        • bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 10:58
          Songo i inni to jakie rozmiary ubrań i biustonoszy są dla Was najbardziej sexy?
          ...36,38,40,....70A,75B,80C....Tak dla porządku, krótko, na temat, powiem
          szczerze,że mnie to również ciekawi z czysto teoretycznych względów...
          • eeela Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 13:27
            > ...36,38,40,....70A,75B,80C....


            Widac, ze ze stanikomania to ty jeszcze nie mialas do czynienia :-)
            • arronia Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 14:04
              A może się stara mówić kodem zrozumiałym dla mężczyzn ;)
              Choć ja bym wtedy stawiała na metafory owocowe, śliwki, jabłka, melony.
              • bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 14:15
                barchany to aseksualna bielizna, wielke gacie :D
            • bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 19:40
              eeela napisała:

              > > ...36,38,40,....70A,75B,80C....
              >
              >
              > Widac, ze ze stanikomania to ty jeszcze nie mialas do czynienia :-)
              E, no bronię się, byłam na lobbyB, ale w ogóle do mnie nie przemawia(może
              dlatego, że lubię szczególnie latem chodzić bez biustonosza, a wtedy wszelkie
              braki widać jak na dłoni:)), a tak poważnie użyłam pewnego skrótu myślowego, aby
              poznać preferencje tutejszych panów, ale odpowiedzieli enigmatycznie jednym
              słowem są bardzo wyrozumiali dla płci pięknej, byle była piękna:)
          • songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 18:41
            Chyba już było ale co tam: raczej nie chodzi o rozmiar biustonosza a kształt cycków :) Generalnie 'rozmiary' dla mnie w ogóle nie są sexy :))) Nawet konkretne stroje na wieszaku mnie nie kręcą, dopiero ubranie w nie panie.

            Jeśli mówimy o ciuchowych fetyszach to jestem w miarę uniwersalny ;) Wyróżnić mogę wszelkie półprzezroczystości czy 'prawie' odsłonięte strategiczne części babeczki.
          • krzysztof-lis Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 16:59
            > Songo i inni to jakie rozmiary ubrań i biustonoszy są dla Was
            > najbardziej sexy? ...36,38,40,....70A,75B,80C....

            Nie mam zielonego pojęcia
          • avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 04:43
            Skoro pytasz...
            36 i 75D to niedościgniony ideał.
            Rozmiar to jedno, ale poza tym PRZEDE WSZYSTKIM liczy się kształt. Rozmiar
            trochę koreluje z kształtem zwłaszcza w przypadku ubrań. 36-38 to tak na 90%
            kobieta szczupła, 40 tylko w przypadku wysokich kobiet, ale i przeraźliwe
            chudzielce się mogą w tym rozmiarze trafić, także generalnie trzeba uważać.
            Rozmiar nijak się ma co do kształtu biustu. A tenże ma sprawę wręcz kluczową.
            NIe ma tu żadnej zasady, no może z wyjątkiem jednej. Duże biusty baaaardzo
            rzadko są naprawdę ładne i jędrne. No ale istnieje na szczęście spora ilość
            mężczyzny dla których liczy się przede wszystkim ilość a nie jakość. Także
            luuuuz. ;-))
            • jackussi Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 05:58
              Każda potwora znajdzie swojego amatora. :)
            • poitevin Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 12:04
              > 36 i 75D to niedościgniony ideał.

              To się wzajemnie wyklucza, bo 75D pasuje idealnie na dość pulchną
              kobitkę ze średnio-małym cyckiem. Albo na zawodową pływaczkę;)
              Rozumiem, że chodzi ci raczej o szczupłą panią z wyraźnie widocznym
              biustem.

              > Duże biusty baaaardzo
              > rzadko są naprawdę ładne i jędrne.

              Duże piersi dość często bywają jędrne, kiedy właścicielka jest około
              dwudziestki. Po trzydziestce, a zwłaszcza po rozrodzie również i
              małe obwisają.
              • avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 09:34
                Potevin
                Dobrze zauważyłaś, że chodzi o drobną kobietę z widocznym biustem. Sam jestem
                dość wysoki i postawny facet no i w związku tym uważam, że dwoje wielkoludów
                jedno łóżko mogło by nie wytrzymać. Poza tym lubię dominować w łóżku a w takim
                zestawianiu mam dodatkowo bonus wizualny ze względu na różnicę
                centymetrowo-wagową. Ot taki osobisty fetysz.
                Nie mniej kochałem się kiedyś z piękną i seksowną kobietą w rozmiarze tak około
                40 i wzroście ponad 170cm. Łóżko nie wytrzymało ;-). Czasami się zastanawiam czy
                nie popełniam z tym błędu bo fizycznie tamta była chyba najlepiej do mnie
                dopasowana ze wszystkich. Mniejsza z tym.

                36 to rozmiar właśnie drobnej kobiety. W przypadku kobiety między 160-168 cm
                oraz w przedziale wagowym 50-60 kg w przypadku miseczki C lub D będzie to
                właśnie rozmiar najprawdopodobniej 75 lub 80.
                Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę wagę. Jeżeli takowa będzie miała no jakieś
                65kg przy wzroście 160 cm no to masz rację co do swojego opisu.
                Z doświadczenia wiem ;-))), że jednak kobiet w wyżej wymienionych nazwijmy to
                "parametrach" nie brakuje.
                Na potwierdzenie tezy powiem, że w domu mam ;-) 75C,36 i jakieś 163 cm przy 52
                kg. Figura doskonała.

                Tyle o niedoścignionych ideałach. Tak naprawdę nie w rozmiarach sedno choć mówią
                one trochę o kobiecie ale w symetryczności budowy.

                Tak jak wspomniałem. Wysoka kobieta (np.175cm) w rozmiarze 36 będzie wyglądać co
                najmniej anorektycznie (o ile taki rozmiar jest w ogóle możliwy przy tym
                wzroście). Dlatego właśnie, najważniejsza jest proporcjonalność i symetryczność.
                Rozmiar 40 i np 80D może oznaczać albo bardzo piękna idealnie symetryczną i
                super zgrabna kobietę, albo małego zapuszczonego potworka z ledwo zauważalnym
                biustem na tle całości. Który to musi wszystko skracać bo z racji tuszy w nic
                mniejszego się zwyczajnie nie zmieści.

                Co do piersi. Masz 100% racji. Dlatego pisałem o niedoścignionych ideałach.
                Rzeczywistość to zaś inna para kaloszy. Duże piersi naprawdę mało kiedy nie
                rozczarowują, gdy się z nich zdejmie stanik. Wiem, że małe również. Ale z mojej
                przynajmniej praktyki w tym temacie wynika, że jednak te średnie i małe biusty
                jędrność i efektowny wygląd zachowują trochę dłużej w trochę większym procencie
                ;-).

                Duże piersi za to wyglądają dużo efektowniej i są dużo bardziej kuszące gdy są
                jeszcze w ciuchach. Bez dwóch zdań. Mało jest facetów takich jak opisała to
                Glam, że po zdjęciu stanika facet dezerteruje z łóżku. Baaaaardzo mało. Tak
                więc te większe biusty chyba jednak mają przewagę. Wszak każda pierś straci
                jędrność przed 40-stką ;-)
                Poza tym jeśli tak, można zawsze używać takich fajnych staników stworzonych
                specjalnie do seksu, które podtrzymują biust od spodu (mają fiszbiny) a są
                niezabudowane w górnej części świetnie eksponując biust.
                Baaardzo sexi ;-).
                • mujer_bonita Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:02
                  avide napisał:
                  > 36 to rozmiar właśnie drobnej kobiety. W przypadku kobiety między 160-168 cm
                  > oraz w przedziale wagowym 50-60 kg w przypadku miseczki C lub D będzie to
                  > właśnie rozmiar najprawdopodobniej 75 lub 80

                  Stanikologia stosowana się kłania :) Istnienie osoby o rozmiarze stanika 75D lub 80D, wadze 50-60kg wzroście 160-168cm i rozmiarze 36 jest niemożliwe ;) A już szczególnie nazywanie jej 'drobniutką z widocznym biustem'.

                  Niestety - taka jest wiedza panów (i niestety sporej części pań). 75D, 80D to duuuuuuuży biust :) A tak naprawdę to rozmiar dla średnio szczupłej i małobiuściastej.
                • mujer_bonita PS. 06.07.09, 16:13
                  avide napisał:
                  > Na potwierdzenie tezy powiem, że w domu mam ;-) 75C,36 i jakieś 163 cm przy 52
                  > kg. Figura doskonała.

                  W domu to masz prawdopodobnie kobietę w źle dobranym rozmiarze stanika. 75C to nosi kobieta o ok 82cm pod biustem jakieś 94 w biuście (w praktyce nie według tabelek). To nie jest duży biust ;)

                  Polecam odesłanie małżonki na Lobby Biuściastych lub do sklepu z brafittingiem a na początek do pooglądania:
                  stanikomania.blox.pl/2008/04/Od-duzego-C-do-H-czyli-biusciasta-dwudziesta.html
                  stanikomania.blox.pl/2009/03/Powitaj-wiosne-w-nowym-rozmiarze.html
                  stanikomania.blox.pl/2008/10/Wyrzuc-minimizer-poczuj-sie-FFantastycznie.html
                  Noszenie stanika w złym rozmiarze masakruje biust i powoduje przyspieszenie utraty jędrności.
                  • aandzia43 Re: PS. 06.07.09, 20:46
                    Avide, ratuj biust swojej kobiety!;-) Na mój gust stanikomaniaczki
                    ona ma jakieś 70E, albo i 65 F.
                  • avide Re: PS. 07.07.09, 00:23
                    Bonita, jestem tylko facet. Oceniam na oko, później na dłoń ;-) a później sprawdzam jaki rozmiar jest na bieliźnie. ;-))).

                    Piszesz że 75D jest niemożliwe.... wiesz co, to połowa kobiet z jakimi miałem do czynienia była/jest niemożliwa ;-) (oj były niektóre były, fakt ;-0) )

                    Nie będę się z Tobą spierał o stanikologię stosowaną. Próbowałem się kiedyś wczytać ale szybko odpadłem. Stwierdziłem że podejrzenie najczęściej występującego rozmiaru na bieliźnie mi w zupełności wystarczy ;-). Także kto wie, może i masz rację. Kiedyś oglądałem nawet program w TV w którym jakaś Pani mówiła że bardzo wiele kobiet nosi źle dobrane staniki nawet o tym nie wiedząc. Kto wie może trafiałem na same takie ;-).

                    Strony żonie pokażę. Dzięki a linki. Edukacji nigdy za wiele. Kto wie może kobieta żyje w głębokiej nieświadomości. Wtedy daję słowo że wrócę i zrewidują moją wypowiedź odnośnie rozmiarówki ;-).

                    mujer_bonita napisała:

                    > W domu to masz prawdopodobnie kobietę w źle dobranym rozmiarze stanika. 75C to
                    > nosi kobieta o ok 82cm pod biustem jakieś 94 w biuście (w praktyce nie według tabelek). To nie jest duży biust ;)

                    Wiesz co, mniej więcej się to zgadza z tymi centymetrami. Wiem że to nie jest duży biust. Dlatego napisałem o NIEDOŚCIGNIONYM ideale. Wczytaj się uważniej.
                    Poza tym pojęcie duży-średni jest dość subiektywne. Dla mnie taki biust jest średni. Dobrze wyeksponowany robi się całkiem duży. Większego mi nie trzeba (no może odrobinę - ja jestem z tych tyłko-lubnych więc jestem liberał w stosunku do biustu ;-)). Liczy się, że jest KSZTAŁTNY i że w ogóle jest ;-).

                    pozdrawiam.
                    A. ;-)
                    • mujer_bonita Re: PS. 07.07.09, 11:57
                      avide napisał:
                      > Piszesz że 75D jest niemożliwe.... wiesz co, to połowa kobiet z jakimi miałem d
                      > o czynienia była/jest niemożliwa ;-) (oj były niektóre były, fakt ;-0) )

                      Wiesz Avide - ja kiedyś też należałam do 'niemożliwej' grupy 75D. Dlaczego? Ano dlatego, że w naszym pięknym kraju większość bieliźniaków posiada rozmiary 70A-85D. 'Strategia' prosta - jak się ma mały biust to jest 70A, średniomały 75B, średni 75C, w miarę szczupła z dużym biustem 75D, pulchna z dużym biustem 80D, gruba z dużym biustem 85D. I o wszystko niezależnie od wymiarów jakie kobiety posiadają - w sklepie jest 70A-85D więc inne kobiety NIE ISTNIEJĄ ;) I tak żyją sobie kobitki w nieświadomości, w źle dobranym staniku i przeświadczeniu, że 'stanik z założenia jest niewygodny' albo 'ja jestem niewymiarowa i na mnie nic nie da się kupić'.

                      Nie napisałam, że 75D jest niemożliwe tylko określenie kobieta szczupła i drobna nie będzie nosić 75 pod biustem - IMO raczej 60, 65 max 70. Ostatnio byłam właśnie na brafittingu z taką szczupłą koleżanką co jej się zawsze wydawało że ma 75A. Okazało się, że powinna nosić obwód 60 ale była nieświadoma, że w ogóle coś takiego istnieje ;)

                      > Kiedyś oglądałem nawet program w TV w którym jakaś Pani mówiła że
                      > bardzo wiele kobiet nosi źle dobrane staniki nawet o tym nie wiedząc.
                      > Kto wie może trafiałem na same takie ;-).

                      Może ;) Widzisz - najczęstszym 'stanikowym grzechem' jest stanik o za szerokim obwodzie (stąd moja reakcja na 'szczupłą w rozmiarze 75'). Obwód stanika powinien leżeć idealnie poziomo pod biustem - a zwróć uwagę (latem w cienkich bluzeczkach i strojach kąpielowych jest to łatwe ;) ) ilu kobietom stanik pojdeżdża na plecach do góry? Brrrrrr!!
                      • avide Re: PS. 07.07.09, 15:01
                        HEH, MAM CIĘ ;-))))))

                        A jednak. Mimo mojego laictwa w temacie, właśnie sama udowodniłaś że doskonale złapałaś o jaka kobietę mi chodzi ;-). Czyli przekaz jasny i czytelny bez względu na nazewnictwo numerologiczne bielizny ;-)))).
                        Zatem niech będzie, mniejsza o to jaki jest to faktycznie rozmiar na staniku, ważne że wiemy o jakim biuście rozmawiamy ;-).

                        A co do staników. Też nie wiedziałem że istnieje taki rozmiar jak 65H. Wymowny był ten link z porównaniem 75C vs 65H. Przyznaję, że ten drugi wygląda o niebo lepiej ;-).

                        A tak w ogóle... co to jest "brafitting" dopasowywanie staników ? I gdzie coś takie można znaleźć ?

                        Pzdr.
                        A.

                        PS. Bonita.... ;-)) zacytuję.:
                        "> Wiesz Avide - ja kiedyś też należałam do 'niemożliwej' grupy 75D"
                        Jesteś posiadaczką zupełnie ponętnego biustu i nic się nie chwalisz ;-)).
                        • jeepwdyzlu biedny avide 07.07.09, 16:09
                          Kretynki odpadają.... uffff mocne to było ;-))))). Tylko kretynki
                          chyba w to uwierzą ;-).
                          ---------
                          współczuję Ci
                          dla mnie dziewczyna musi byc interesująca..
                          zawsze
                          bzykanie to jedno, ale z nimi trzeba POGADAĆ...
                          jak sobie to wyobrazasz z kretynką?
                          seksapil to przede wszystkim INTELIGENCJA.
                          Jelsi tego nie wiesz - szczerze Ci współczuję...
                          jeep
                          • bi_chetny Re: biedny avide 07.07.09, 16:14
                            mówisz o gadaniu, a my o bzykaniu. nie zawsze idzie to w parze :)
                        • songo3000 Re: PS. 07.07.09, 16:35
                          > Jesteś posiadaczką zupełnie ponętnego biustu i nic się nie chwalisz ;-)).
                          Bonitka obiecała kiedyś takie odlewy z różnych części ciała, Songo pamięta ;)
                        • mujer_bonita Re: PS. 07.07.09, 16:40
                          avide napisał:
                          > A jednak. Mimo mojego laictwa w temacie, właśnie sama udowodniłaś że doskonale
                          > złapałaś o jaka kobietę mi chodzi ;-). Czyli przekaz jasny i czytelny bez wzglę
                          > du na nazewnictwo numerologiczne bielizny ;-)))).

                          Hehe... jasne, że zrozumiałam ;) Ale jako zapalona Lobbystka nie mogłam przejść nad tym obojętnie ;)

                          > A tak w ogóle... co to jest "brafitting" dopasowywanie staników ? I gdzie coś t
                          > akie można znaleźć ?

                          Brafiitting to dobieranie rozmiaru i kroju biustonosza. Generalnie pomagają sprzedawczynie w dobrych sklepach ze stanikami (to znaczy takich, gdzie mają pełną rozmiarówkę od 60 do Z :P). Na razie w dużych miastach - Warszawa, Poznań, Wrocław, Łódź, Katowice, Gdynia, Kraków, Lublin. 'Zdalnie' braffitingują dziewczyny z Lobby Biuściastych - na górze jest przyszpilona 40 edycja wątku 'jaki powinnam nosić rozmiar stanika' z instrukcją prawidłowego mierzenia i gdzie można się wpisać i zapytać o radę. W spisie treści jest wątek o tym jak sprawdzić, czy stanik dobrze leży. Lobby organizuje też co jakiś czas spotkania z dobieraniem staników. Można zatem wybrać się do któregoś z polecanych na forum sklepów, wybrać się na forumowe spotkanie lub po prostu poczytać i spróbować samemu. W razie czego Lobby służy pomocą :) A zdjęcia mówią same za siebie - warto poświęcić chwilkę ;)

                          > Jesteś posiadaczką zupełnie ponętnego biustu i nic się nie chwalisz ;-)).

                          Jak to nie? W końcu Mujer Bonita! Może i mam cellulit ale nadrabiam cyckami. Z nadwyżką :P
                • zakletawmarmur Re: cechy fizyczne kobiety a seks 08.07.09, 17:18
                  > Na potwierdzenie tezy powiem, że w domu mam ;-) 75C,36 i jakieś
                  163 cm przy 52
                  > kg. Figura doskonała.

                  > 36 to rozmiar właśnie drobnej kobiety

                  No cóż, ja nawet ważąc 48 kg przy wzroście 163 cm wzrostu miałam
                  bardzo często problem, żeby się w rozmiar 36 wbić:-) A eleganckie
                  koszule nosiłam wtedy (do czasu odkrycia Bravissimo) nawet w
                  rozmiarze 40:-) No ale mam nadzieje, że to tylko kwestia jakiejś
                  mało optymistycznej rozmiarówki...
                  • avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 09.07.09, 13:52
                    Z takimi wymiarami zakładając, że jakaś część ciała nie odbiega zbytnio od normy
                    jak pójdziesz do ORSAYA (o ile ujdzie Ci ta marka) to w rozmiar 36 powinnaś się
                    zmieścić idealnie ;-).

                    Fakt czasami niektóre firmy maja właśną rozmiarówkę.

                    Ja dla przykładu nosze rozmiar od L do XXL w zależności od firmy ;-)
                    A jak idę do przymierzalnie to obowiązkowo biorę ze sobą co najmniej L oraz XL
                    bo leniwy jestem i dwa razy chodzić mi się nie chce a zawsze coś nie gra ;-).
            • maja_sara Re: cechy fizyczne kobiety a seks 13.07.09, 22:41
              cyt: " 36 i 75D to niedościgniony ideał..."

              To nie "niedościgniony ideał", tylko rzecz całkowicie niemożliwa.
              Cyfra 36 sugeruje mały rozmiar ubrań, więc kobieta zdecydwanie
              szczupła. Zaś obwód stanika 75, to kobieta z realnym obwodem pod
              biustem równym 90cm, czyli -delikatnie mówiąc- kobieta puszysta,
              mówiąc wprost- po prostu gruba. Taka nie wejdzie w sukienkę w
              rozmiarze 36.

              cyt: "Duże biusty baaaardzo
              > rzadko są naprawdę ładne i jędrne..."

              Proszę, nie generalizuj.
              To, że Twoje bardziej biuściaste partnerki nie umiały dobrać
              prawidłowo bielizny i przez lata zmasakrowały sobie cycki, nie
              znaczy, że tak postepuje każda biuściasta.
              Jeśli kobieta zna swój prawidłowy rozmiar, w szczególności rozmiar
              biustu i stanika, to mając duuuży biust-jest on jędrny.
              Jak dziewczyna w ubraniu w rozmiarze 36 nosi stanik w rozmiarze 75
              pod biustem, to nie dziwota, że już jako 25 latka ma placki zamiast
              kształtnych kulek ;-(
              • nutka07 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 00:18
                Rany zaczyna sie robic Biusciasta Inkwizycja.

                Pokaz mi ladny duzy sterczacy biust (o jedrnosci nie pisze). Dla zobrazowania
                chodzi mi o taki, pod ktory nic nie wlozysz np. olowka bo wypadnie z racji tego,
                ze piers go nie podtrzyma. Duze piersi opadaja i beda opadaly dopoki grawitacja
                sie nie zmieni.

                Poza tym ksztalt piersi nie zalezy tylko i wylacznie od stanika. Poprostu jedne
                sie 'rodza' z ograglymi drugie z piersiami w ksztalcie kropli. Tak samo jest z
                penisami. Rozne ksztalty i wielkosci.
                • mujer_bonita Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 10:47
                  nutka07 napisała:
                  > Rany zaczyna sie robic Biusciasta Inkwizycja.
                  >
                  > Pokaz mi ladny duzy sterczacy biust (o jedrnosci nie pisze). Dla zobrazowania
                  > chodzi mi o taki, pod ktory nic nie wlozysz np. olowka bo wypadnie z racji
                  > tego, ze piers go nie podtrzyma.

                  Nieśmiało tylko zauważę, że duże NATURALNE piersi nie przejdą 'testu ołówka' często nie z uwagi na obwisłość tylko właśnie na swój rozmiar. 'Test ołówka' nie jest użyteczny do mierzenia jedności w większych rozmiarach. I jeszcze - kształt kropli nie oznacza, ze pierś jest obwisła.
                  • nutka07 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 18:58
                    Dlatego napisalam o grawitacji, sila rzeczy beda opadaly bo sa poprostu duze i
                    ciezkie.
        • 78macius Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 11:19
          też Ci tak odpowiem....
    • poitevin Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 10:57
      Mój M trochę nerwowo reaguje kiedy mam krótkie włosy. Nie wiem czy
      każda krótkowłosa kobieta jest przez niego uważana za aseksualną,
      ale ja w takiej fryzurze w jego oczach dużo tracę. Właściwie nie
      mogę powiedzieć, jaki typ kobiety M preferuje, bo miałam przyjemność
      poznać dwie jego byłe i każda inna - jedna chuda, długa,
      przeźroczysta blondynka, druga drobniutka bruneteczka.
      • bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 11:02
        poitevin napisała:
        Właściwie nie
        > mogę powiedzieć, jaki typ kobiety M preferuje, bo miałam przyjemność
        > poznać dwie jego byłe i każda inna - jedna chuda, długa,
        > przeźroczysta blondynka, druga drobniutka bruneteczka.
        A Ty pewnie jesteś pośrodku:)Przynajmniej masz jedną wskazówkę,aby nie ścinać
        włosów, a jak coś chcesz zmieniać to lepiej założyć perukę;)
        • bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 13:20
          aseksualnie działa na mnie na pewno:
          - nieprzyjemny dla mnie zapach
          - barchany
          - za dużo tapety na twarzy
          - zbyt wysoki głos

          poza tym podoba mi się bardzo wiele kobiet, potrafię obejrzeć się i za chudą i
          za puszystą kobitką. Mój ideał to rudowłosa piegowata smukła kobieta - działa na
          mnie niesamowicie seksualnie.
          • kachna79 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 13:23
            co to są barchany?
            • gujanam Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 13:40
              to są reformy ;)
            • aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 15:32
              kachna79 napisała:

              > co to są barchany?

              Siermiężne dessous.
              Wybitnej prostoty dolne niewymowne.
              ;-)
    • glamourous Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 15:31
      Heh, jak zwykle rzec znamienna dla naszego forum : choc temat
      adresowany jest raczej do panow, to na 22 wpisy wypowiedzialo sie
      tylko 4 forumowiczow plci meskiej... Reszta to glosy pan :-))
      No wiec i ja dolacze do tego kobiecego chórku opinie mojego
      slubnego. No wiec kolor wlosow i oczu nie ma dla niego najmniejszego
      znaczenia, natomiast duza wage przywiazuje do urody i jedrnosci
      kobiecego ciala. Zupelnie wiec nie pociagaja go kobiety z nadwaga (w
      jego oczach to symbol zaniedbania) lub jednoznacznie chude, tzn. bez
      piersi i bez tylka. A wiec kobieta "do schrupania" musi wygladac
      apetycznie, byc szczupla ale z kraglosciami (plaski brzuch,
      zaokraglone biodra, zgrabny tylek, calosc jedrna i wysportowana,
      taki troche typ Lary Croft ;-) Powinna tez miec gladka skore o
      ladnej karnacji, zadnych tam pryszczy, chropowatych ramion,
      wypuklych pieprzykow itp. Ale przede wszystkim moj slubny jest
      niereformowalnym fetyszysta sporych, kraglych biustow i wedlug tego
      klucza zazwyczaj dobieral sobie partnerki, uciekajac wielokrotnie z
      lozek tym, ktore omamily go skutecznym, lecz dajacym klamliwe
      zludzenie optyczne push-upem ;-))Wyjatkowo nie lubi malych, plaskich
      piersi i ladny, pelny biust jest dla niego w lozku warunkiem sine
      qua non. Smieje sie czesto z niego, ze ma syndrom dziecka karmionego
      butelka w niemowlectwie - ta tesknota za kontaktem z pelnym cycem
      kolacze mu sie teraz po podswiadomosci i towarzyszy przez cale
      zycie ;-))
      • gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 16:18
        > temat adresowany jest raczej do panow, to na 22 wpisy
        wypowiedzialo sie tylko 4 forumowiczow plci meskiej... Reszta to
        glosy pan :-))

        Od zawsze wiadomo, ze kobiety sa sumienniejsze. Skoro wiec bylo
        napisane:

        chodzi mi (...) o przemyślenia panów albo pań

        To kobiety stawily sie licznie.

        W temacie:
        Nie zdarzylo mi sie, bym zrejterowal z lozka nagle trafiony jakas
        niedoskonaloscia partnerki. Ale tez nigdy nie przytrafilo mi sie w
        sytuacji intymnej odkryc np. drewnianej nogi pirata, trzeciej piersi
        czy penisa wiekszego od mojego ;).
        Mialem to szczescie, ze nie mam jakiegos zdecydowanego fetyszu.
        Zawsze moglem zachwycic sie zarowno malymi jak i duzymi piersiami.
        Drobne blizny czy znamiona na skorze wzbudzaly moja ciekawosc.
        Delikatna budowa czy tez mocna, z krotkimi wlosami, dluzszymi, rude,
        blondyny, brunetki - rozne typy urody moglem uznac za ciekawe. W
        stosunku do nieznanych pan moj krytycyzm moze byc ostrzejszy. Moze
        sie stepic przy blizszym kontakcie, jesli znajde w kobiecie
        seksualne haczyki na ktore sie zlapie. W stroju, gestach, slowach,
        glosie, przezyciach. Gdy cos mnie frapuje to moge patrzec sie na to
        tak bardzo, ze wady zaczynaja blednac.
        Na dzien dzisiejszy nie do przeskoczenia bylyby dla mnie duze
        roznice wieku. Ani jakies ekstremalizmy wagowe w zadna strone.
        Niektore kobiece twarze maja wypisana taka bezmyslnosc, ze wolalbym
        raczej nie. Moze i one nie sa bezmyslne, ale maja tak puste oblicze,
        ze czulbym sie troche jak z osoba uposledzona (co rowniez wykluczam).
        Wiem, ze to nie fizycznosc ale nie moge o tym nie wspomniec. W moich
        oczach kobieta duzo potrafi zalatwic ubiorem. Na plus, minus i
        neutralnie. Dlatego ta sama pani roznie "zrobiona" moze byc dla mnie
        calkiem, calkiem jak i nie, jednak dziekuje.
        • anetuchap Re: Brawo Gomory!! 03.07.09, 01:27
          W końcu napisał inteligentny mężczyzna.
          Ja rozumiem niechęć do bardzo brzydkich,bardzo grubych czy bardzo
          chudych kobiet,ale nie te włosy,nogi,to naprawdę przesada.
          Wiadomo i mężczyźni i kobiety mają jakieś preferencje,gdy chodzi o
          wygląd płci przeciwnej. Za takim ogladają się na ulicy,ślinia się:)
          Ale kochać moga się z kobietą,która znacznie odbiega od ideału.
          Dlaczego? Gomory super to wytłumaczył.
          Gomory jesteś fajnym i inteligentnym facetem.
          • songo3000 I z czego się podniecasz 03.07.09, 02:05
            Gomory ma tak jak opisał, inni mają podobnie, jeszcze inni mogą się bzykać tylko z kobietą odpowiadającą ich głównym fetyszom. Niczego tu nie 'wytłumaczył' i nie sprofilował całej męskiej populacji więc radość, że każdy na Ciebie poleci trochę przedwczesna.
          • gomory Re: Brawo Gomory!! 03.07.09, 07:51
            > Gomory jesteś fajnym i inteligentnym facetem.

            Bez przesady z tymi brawami, zadne osiagniecie. Po prostu tak mam i
            nie musialem w to wkladac zadnego wysilku, pracy, staran czy tez
            inteligencji. Przeciez to nie moj wyrozumowany wybor.
            Dlatego wlasnie napisalem, ze mam szczescie nie byc fetyszysta bo
            mam latwiej. W koncu jak ktos wielbi konkretny fragment kobiety, o
            scisle okreslonym wygladzie to ma wiekszy problem ze znalezieniem
            partnerki odpowiadajacej jego wzorcowi (vide maz Glamourous). No ale
            z drugiej strony to ona chyba moze sie czuc superspecjalnie i
            bardziej wyjatkowa. To chyba bardziej dowartosciowujace.
            • zakletawmarmur Re: Brawo Gomory!! 03.07.09, 10:56
              Mnie Twoja wersja też się bardziej podoba:-) No ale ja nigdy nie
              miałam idealnego ciała. Muszę przyznać, że odkąd zaczęłam czytać to
              forum, bardziej rygorystycznie patrzę na siebie. Nigdy w życiu nie
              przeszkadzały mi np. moje blizny. Wręcz przeciwnie, lubiłam ten
              moment, gdy facet odkrywa kolejną z nich i mogę podzielić się z nim
              historią jej powstania:-) Nie miałam nigdy problemu żeby założyć
              dekolt, choć w okolicy mam kilka większych pieprzyków, czy mini choć
              mam na nogach rozstępy... A jak nawet wskoczyło mi kilka kilo to nie
              było to powodem jakiegoś większego skrępowania. Przez większość
              życia myślałam, że mężczyźni nawet tego nie zauważają, że sam fakt,
              że się przed nimi rozbieram, jest już na tyle kręcący, żeby nie
              myśleć o szczegółach:-) No ale jak widać nie zawsze jest tak
              optymistycznie. Warto jednak zastanowić się przed kim się
              rozbieramy, żeby nie doznać obustronnego rozczarowania, gdy facet mi
              z łóżka zwieje bo np. mam rozstępy na tyłku:-)
      • bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 18:48
        > (plaski brzuch,
        > zaokraglone biodra, zgrabny tylek, calosc jedrna i wysportowana,
        > taki troche typ Lary Croft ;-) Powinna tez miec gladka skore o
        > ladnej karnacji

        Nie znam Twojego męża ale czy czasem nie przydajesz mu trochę? Jeśli nie - to
        takich jak on jest mniejszość. Pytanie było o kobietę z którą MOŻE SIĘ/NIE
        CHCIAŁOBY SIĘ pójść do łóżka a nie o kobietę którą chcielibyśmy się chwalić
        nielubianym kolegom :D
        Zaskakuje mnie nieco podejście faceta który pójdzie do łóżka, tylko z takim
        ideałem jak opisałaś - super zgrabna, żadnych wad, perfekt biust itp. Z mojego
        doświadczenia: poprzeczka do pójścia do łózka jest niższa niż do wyjścia na
        miasto 'za rękę'. Jak się mężczyzna pyta drugiego czy jakaś kobieta jest ładna
        to skala raczej jest:
        brzydka -> mógłbym się z nią przespać -> ładna. Czyli w większości przypadków
        jakiś tam 'mój typ' to dużo węższy zbiór, niż 'przespałbym się z'.

        BTW można się z Twojego postu i postów innych kobiet piszących o swoich
        partnerach sporo dowiedzieć o was samych :P
        • songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 18:59
          Przespał bym się tylko z taką, którą uznałbym za 'ładną'. Neutralne są aseksualne a brzydkie są ... brzydkie :)
          • galaxyradio Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 20:00
            Lubie kobiety o mocnych,umiesnionych udach,niechude,z brzuszkiem i
            fajna pupa.Przy kosci,nawet grube.
            Warunek-calkowita depilacja oklic intymnych.Biust raczej
            duzy,ksztalt bez znaczenia.Skora jedrna.Nie lubie
            pieprzykow,brodawek i wlochatych znamion,protez dentystycznych
            (widocznych).
            • uczula Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 13:46
              galaxyradio napisała:
              Nie lubie
              > pieprzykow,brodawek i wlochatych znamion,protez dentystycznych
              > (widocznych).

              a kto je lubi??
              ja tez ich nie lubie i co? i nic.
        • glamourous Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 20:56
          bigbadpig napisał:

          > Zaskakuje mnie nieco podejście faceta który pójdzie do łóżka,
          > tylko z takim ideałem jak opisałaś - super zgrabna, żadnych wad,
          > perfekt biust itp. Z mojego
          > doświadczenia: poprzeczka do pójścia do łózka jest niższa niż do
          > wyjścia na miasto 'za rękę'.

          Toteż miedzy innymi dlatego mój mąż spędził jedna trzecia swojego dorosłego
          życia jako singiel, za jedyna aktywność seksualna mając własną rękę i fantazje o
          pikselowych laseczkach z netu - zamiast obniżyć poprzeczkę i wyrywać co wpadnie
          w łapy w oczekiwaniu na Okazje przez duże O. I to nie jest tez tak, ze dla niego
          kobieta nie może mieć, jak to określiłeś "żadnych wad". Bo i bez przesady. Jako
          ideał męża opisałam przecież kobietę po prostu ładną i zgrabna, z ładnym
          biustem, brzuszkiem i tyłkiem - a takich przecież cala kupa chodzi po ulicy. A
          nie żadnego nieosiągalnego, idealnego cyborga BEZ NAJMNIEJSZEJ WADY. Podałam
          wprawdzie przykład Lary Croft - Ty blednie odczytałeś to jako
          "kobieta-przeidealizowany cyborg bez wad", natomiast mi chodziło po prostu o
          laskę o wysportowanej sylwetce, jędrnej pupie i sporych cyckach.

          Poza tym ja tam nie widzę w tym nic dziwnego czy nienormalnego. Znam wielu
          facetów, którzy piszą się tylko na obiektywnie atrakcyjne fizycznie kobiety i
          nikt się im wyborom nie dziwi. I co najlepsze, takie kobiety właśnie na ogol
          przyciągają i to w całkiem sporych ilościach.
        • bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 07.07.09, 12:11
          jeszcze jest: "z łóżka bym nie wyrzucił" :0)
      • uczula Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 13:39

        glamourous napisała:
        Smieje sie czesto z niego, ze ma syndrom dziecka karmionego
        > butelka w niemowlectwie - ta tesknota za kontaktem z pelnym cycem
        > kolacze mu sie teraz po podswiadomosci i towarzyszy przez cale
        > zycie ;-))
        hahhahah...:)
        oj dobre dobre ;D
        choc z drugiej strony to wiesz za lat kilkanascie to tylko operacja
        biustu cie uchroni przed rozstaniem, bo nie znam takiego biustu ktory
        by nie opadl.
        niestety.
        • glamourous Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:19

          uczula napisała:

          > choc z drugiej strony to wiesz za lat kilkanascie to tylko
          > operacja
          > biustu cie uchroni przed rozstaniem bo nie znam takiego biustu
          ktory by nie opadl niestety.


          No coz, jest szansa, ze za lat kilkanascie jemu tez to i owo
          opadnie, wiec bedziemy kwita ;-)
          • aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 21:25
            > No coz, jest szansa, ze za lat kilkanascie jemu tez to i owo
            > opadnie, wiec bedziemy kwita ;-)
            >

            Tylko czy on uzna to za wystarczajacy powód do braku focha ze swojej
            strony na ten twój zwis?;-)
    • ciezka_cholera Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 22:34
      poniewaz jestem bi, to sie wypowiem w swoim imieniu.

      cechy nieakceptowalne (nie bede oryginalna):

      nadwaga lub otylosc, z drugiej strony przerazliwa chudosc (generalnie chude
      dziewczyny lubie),
      duze problemy z cera,

      cechy niepozadane:

      szerokie ramiona w stosunku do waskich bioder,
      nadmierne owlosienie,
      szeroka plaska pupa,
      bardzo duze piersi,

      moj ideal (moje przeciwienstwo, ech zycie):

      wysoka, dlugie zgrabne nogi, pelne usta, male lekko skosne oczy, wysokie kosci
      policzkowe, piekna cera, male jedrne piersi, wyraznie zaznaczona talia, wyraznie
      widoczna pupa (szeroka i wystajaca, ale nie za bardzo),

      moje fetysze:

      pelne usta i piekna cera, w wersji idealnej z piegami..
      • sarunia21 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 23:07
        Mój facet lubi blondynki (jak jeszcze ze sobą nie byliśmy zawsze tak
        mówił, ale jak poźniej się okazało to miał same brunetki ;-)) nie
        lubi grubych...tak mówił...jak się poznalismy byłam szczupła nie
        chuda... po ciązy niestety ważę więcej a on wciąz mi powtarza ze
        jest ok i nic mu nie przeszkadza- więc to chyba też się jakoś
        zmienia...może po czasie nie przeszkadza pare dodatkowych kg...
        na pewno nie lubi chudzielców ze skórą brązową i pomarszczoną od
        solarium, wielkich cycków i mocnego make upu
        Ale mam np kolege ktory jest atrakcyjny leci na niego każda
        dziewczyna a on że się tak wyraże "do sexu bierze wszytsko co na
        drzewo nie ucieka" jak kiedyś z kumpelą sie z niego smiałysmy mówił
        ze to nieprawda że lubi takie "suczki" ale jak widziałysmy co brał
        to szybko wyrobiłysmy sobie opinie ;-) i naprawde nigdy bym sie nie
        spodziewała ze takiego faceta może podniecić wszytsko (tzn. mysle ze
        jakiejs wielgachnej grubej baby by nie wział ale jakby mu sie
        rozebrała taka nawet z 10kg nadwagą pewnie by nie odmówił... tak
        więc mysle ze faceci no może nie wszyscy ale niektórzy jeśli chodzi
        o sam sex to przymykają oczy na wiele mankamentów a chyba inaczej
        patrza na dziewczyną która ma być na dłużej...
        A jeszcze jeden kumpel opowiadał kiedyś ze spotykał sie z dziewczyna
        bardzo atrakcyjmna itp no i w koncu jak doszło do sexu to było
        chłodno w pokoju i wyszły jej na nogach takie "żyłki" jak czasem
        wychodza z zimna...no i mówi ze jak to zobaczył to za cholere nie
        mógł skonczyc ;-)
      • fauzeks Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 22:09
        Nie lubię chudzielców, nie zwracam uwagi na bardzo grube kobiety. Lubię zadbane
        dłonie i stopy. Kolor włosów ma drugorzędne znaczenie. Wielkość piersi nie
        stanowi problemu. Nie lubię niekształtności, tzn. nawet jeżeli kobietka jest
        trochę większa, niech będzie większa równomiernie. Uwielbiam jasną karnację.
        Owłosienie, poza głową, niewskazane. Ładny zapach. I już można... :-)

        ---------

        my god has a hammer. your god was nailed to a cross. any questions ?
      • slepa-kiszka Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 12:03
        Chyba o mnie napisalas....tylko piegow brak....
    • urquhart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 23:17
      Nic dodać nic ująć.
      Utuczanie się to wyraz niechlujstwa i lenistwa.
      Ale podkreśliłbym raz jeszcze że ścinanie włosów na krótko to
      aseksualne oszpecanie się kobiet na własne życzenie w moim mniemaniu.
      Ale są i takie które uważają że bycie seksowną pod męskie gusta jest
      upokarzające i chcą być wyłącznie cenione za intelekt :)
    • anzi100 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 02.07.09, 23:54
      Podobnie jak ciezka_cholera jestem bi więc pozwolę sobie powiedzieć
      jak jest u mnie:

      podobnie jak wyżej wspomniana: kobiety otyłe w ogóle mnie nie
      interesują (względy estetyczne i wizualne)
      Mały biust czy duży ?: żadna różnica,każdy na swój sposób fajny.
      Nadmierna chudość kobiety raczej generuje u mnie chęć
      natychmiastowego nakarmienia, o seksapilu tej osoby raczej wtedy nie
      myśle.
      Natomiast w praktyce to wygląda tak, że czy gruba, czy chuda, czy
      duży czy mały , to jak znajde w tym kimś człowieka, którego szukam,
      to cała ta fizyczna otoczka przestaje być istotna:)

      • kawitator Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 08:23
        Szanowni dyskutanci poza Gomorym niezawodnym jak zwykle nie wzięli pod uwagę jednego z ważniejszych elementów czyli wnętrza ;-) kretynki odpadają .
        Pokazywana przez kobitki opinia dotycząca ich facetów, sama koncentracja na cielesności zubaża i pokazuje podświadomy u kobitek pogląd ze faceci to idioci choć przeca jakaś prawda to jest Wzrokowcy jesteśmy i nawet ja będąc na diecie mogę przeglądać menu i oglądać się za co smakowitszymi dla mnie kąskami

        Niezależnie od podstawowych cech fizycznych oraz położenia i kształtów drugorzędnych i trzeciorzędnych cech płciowych jak jest popaprana to nic nie pomoże No może któryś niedoświadczony się złapie naraz czy dwa
        Same kobitki co to i cycki i dupa i nogi do nieba dziwują się ze niektóre ich koleżanki takie szare i przeciętne myszki nie mogą się opędzić od chętnych a one takie atrakcyjne nic Potem dorabia się teorie że faceci boja się „ślicznych pięknych” kobiet. Sprawa jest prostsza. Poprana kretynka choćby była najładniejsza zostanie sama. Bo te szare myszki mają to coś między uszami co powoduje ze dla większości facetów naprawdę są atrakcyjne

        Gust i ocena co jest atrakcyjne seksualnie dla faceta jest to bardzo zmienne w czasie
        Ważnym elementem wpływającym na postrzeganie atrakcyjności seksualnej kobitek jest poziom testosteronu u faceta oczywiście, ale u kobitek będących przedmiotem a nie podmiotem tej dyskusji także ;-)
        Jeżeli odizolujemy faceta od kobiet na kilka tygodni ( koszary, morze ) to gwarantuje, że wydostawszy się na miasto przeleciał by ( cytat Urquhart) wszytko co ma cycki i nie ucieka na drzewo
        Tak samo jest z dwudziestolatkami, ale zaraz potem wraz z nieuniknionym spadkiem tego wspaniałego hormonu gostkowi polepsza się wzrok ( nie ta bo tamto i nie ta bo to ) oraz rosną wymagania
        A szczegóły ?
        Doświadczenie oraz mądrość ludowa mówi, że każda potwora znajdzie amatora i prezentowane poglądy pokazują to naocznie
        • bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 09:37
          kawitator napisał:

          > Szanowni dyskutanci poza Gomorym niezawodnym jak zwykle nie wzięli pod uwagę
          jednego z ważniejszych elementów czyli wnętrza ;-) kretynki odpadają . -Mądrze
          godosz:)
          > Pokazywana przez kobitki opinia dotycząca ich facetów, sama koncentracja na
          cielesności zubaża i pokazuje podświadomy u kobitek pogląd ze faceci to idioci
          choć przeca jakaś prawda to jest-Mądrze godosz
          Wzrokowcy jesteśmy i nawet ja będąc na diecie mogę przeglądać menu i oglądać
          się za co smakowitszymi dla mnie kąskami
          > Niezależnie od podstawowych cech fizycznych oraz położenia i kształtów
          drugorzędnych i trzeciorzędnych cech płciowych jak jest popaprana to nic nie
          pomoże- Bardzo mądrze godosz:)
          > No może któryś niedoświadczony się złapie naraz czy dwa
          > Same kobitki co to i cycki i dupa i nogi do nieba dziwują się ze niektóre ich
          koleżanki takie szare i przeciętne myszki nie mogą się opędzić od chętnych a on
          e takie atrakcyjne nic Potem dorabia się teorie że faceci boja się „ślicznych
          pięknych” kobiet. Sprawa jest prostsza. Poprana kretynka choćby była
          najładniejsza zostanie sama. Bo te szare myszki mają to coś między uszami co
          > o powoduje ze dla większości facetów naprawdę są atrakcyjne
          -O a tu godosz jak profesor:)
          >
          > Gust i ocena co jest atrakcyjne seksualnie dla faceta jest to bardzo zmienne
          w czasie Ważnym elementem wpływającym na postrzeganie atrakcyjności
          seksualnej kobitek
          > jest poziom testosteronu u faceta oczywiście, ale u kobitek będących
          przedmiotem a nie podmiotem tej dyskusji także ;-)
          Tu godosz jak profesor nadzwyczajny:)
          > Jeżeli odizolujemy faceta od kobiet na kilka tygodni ( koszary, morze ) to
          gwarantuje, że wydostawszy się na miasto przeleciał by ( cytat Urquhart)
          wszytko co ma cycki i nie ucieka na drzewo
          > Tak samo jest z dwudziestolatkami, ale zaraz potem wraz z nieuniknionym
          spadkiem tego wspaniałego hormonu gostkowi polepsza się wzrok ( nie ta bo tamto
          i nie ta bo to ) oraz rosną wymagania
          A potem znowu mu wzrok słabnie i zaczyna się wesołe życie staruszka:)
          > A szczegóły ? Doświadczenie oraz mądrość ludowa mówi, że każda potwora
          znajdzie amatora i prezentowane poglądy pokazują to naocznie
          A tu przyznaję ci tytuł doktora honoris causa;)
          • gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 10:21
            Bardzo by mi bylo pomocne w czytaniu takich postow gdybys zechciala
            wstawic np. pusta linie pomiedzy tym co jest cytatem, a co Twoja
            wypowiedzia. Bo na koncu mialem taki kociol we lbie, ze zobaczylem
            wpis Kawitatora nadajacego sobie tytul doktora honoris causa ;).
            • bombonierka-only Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 17:38
              gomory napisał:

              > Bardzo by mi bylo pomocne w czytaniu takich postow gdybys zechciala
              > wstawic np. pusta linie pomiedzy tym co jest cytatem, a co Twoja
              > wypowiedzia. Bo na koncu mialem taki kociol we lbie, ze zobaczylem
              > wpis Kawitatora nadajacego sobie tytul doktora honoris causa ;).

              OK, już rozumiem i zastosuję się do Twych jakże cennych wskazówek:) A swoją
              drogą nie dość, żeś inteligentny(co już ktoś zauważył) to jeszcze dowcipny:)
        • aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 09:53
          Kawi, pytanie w poście założycielskim było wraźne: jakie cechy
          FIZYCZNE musi mieć kobieta, by mężczyzna stracił ochotę na seks z
          nią. Do tego konkretnego pytanie mój, w porywach konkretny, umysł
          się ustosunkował.
          Gdyby rozszerzyć pytanie o cechy charakteru kobiety, mogłabym
          odpowiedzieć tak: małż wyłapuje kobitki o spojrzeniu ameby i
          klasyfikuje jako niepociągające. Przy czym nie chodzi tu o jakiś
          dramatyczny brak inteligencji u damy. Raczej o brak emocji i wyrazu
          w oczach i na facjacie. Co więc go rusza, jeśli by wziąć pod uwagę
          cechy osobowościowe? Ano bardzo porusza się chłop ów, jak ma
          doczynienia z babeczką o spojrzeniu szelmowskim, żywej mimice i
          lekkim szaleństwie wyzierającym z całej osoby (jego określenia). Jak
          sobie wspominam zamierzchłe dzieje, to najczęściej i z największym
          zapałem powtarzany komplement brzmiał: "szelmaaa...:-)". Być może to
          właśnie ta szelma kręci go do dziś, bo atrybuty cielesne choć
          jeszcze niezłe, wytarły się co nieco przecież i nadgryzł je ząb
          czasu;-).
          Mam kolegę, który również ożywia się w obecności pań zakręconych
          (ale takich bardziej ekstremalnie, he, he). Inny woli lekką
          melanacholię i dystansik. I tak dalej. Te preferencje co do wnętrza
          nakładają sie na preferencje co do zewnętrza, coś tam się miele w
          maszynie przez jakiś czas i wyskakuje nam wynik w postaci większego
          lub mniejszego zapału w kierunku danej pani.
          • kawitator Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 14:45
            Kawi, pytanie w poście założycielskim było wraźne: jakie cechy
            FIZYCZNE musi mieć kobieta, by mężczyzna stracił ochotę na seks z
            nią. Do tego konkretnego pytanie mój, w porywach konkretny, umysł
            się ustosunkował.

            Bardziej się odniosłem do postów późniejszych bowiem uważam ze o atrakcyjności w równym stopniu decyduje psyche jak ciało a nawet to pierwsze jakby bardziej

            Na zadane pytanie autora wątku bardzo łatwo odpowiedzieć w sensie indywidualnym - dla mnie to i to jest odrzucające i aseksualne. W tym wypadku dostajemy zupełnie przypadkowy zbiór tego co jest odrzucające dla absolutnie nie reprezentatywnej próbki facetów na forum Jeżeli dołożymy do tego wypowiedzi kobitek które za dobra monetę biorą wypowiedzi swoich facetów że odrzucające dla nich jest przeciwieństwo tego co stoi własnie przed nim i zadaje to pytanie ;-) to otrzymamy typowy biały szum.
            Trudno odpowiedzieć na to pytanie w sensie ogólnym chyba ze potraktujemy je „a rebours”
            Jakie cechy fizyczne kobitek powodują u facetów ochotę na seks
            Tutaj były już badania i są sprecyzowane poglądy
            w kolejności przypadkowej
            symetria ciała i twarzy
            stosunek obwodu bioder do tali jak 1 do 0,7
            gęste włosy i gładka skóra
            czyli podnieca facetów zdrowie i młodość.
            Fachmani twierdzą, że dwa najsilniejsze bodźce erotyczne dla faceta niezależnie
            od czasu i miejsca w którym przebywa lub przebywał to :
            Okrągłe biodra i uda które mówią popatrz mam zgromadzone 40 tys kilokalorii jestem w stanie utrzymać ciążę i wykarmić płód
            szczupła talia - popatrz nie jestem w ciąży więc warto zainwestować
            a reszta w fizyczności to dodatki
            ps
            Bardzo to miło czytać jak taka ostra kobitka jak Andzia potrafi ciepło napisać o swoim ślubnym
            Chyba go jednak lubisz ;-))
            • aandzia43 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 21:34
              > Bardzo to miło czytać jak taka ostra kobitka jak Andzia potrafi
              ciepło napisać
              > o swoim ślubnym
              > Chyba go jednak lubisz ;-))

              Ależ skąd! Tak mi się tylko zupełnie przypadkiem wyrwało. Ale
              Siostry mi chyba wybaczą to karygodne zejście ze Ścieżki Jedyne
              Słusznej;-D
              Nawet jeże mają miękkie brzuszki;-)
            • bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 07.07.09, 12:19
              kawi, a większe przykładanie ciężaru do psyche nie wynika trochę z naszej
              nieumiejętności doceniania cech fizycznych, które naprawdę na nas działają ?
          • bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 07.07.09, 12:20
            aandzia: szelmy uwielbiam, po prostu łyżkami jeść mogę. a ostatnio strasznie
            podobają mi się tatuaże i kolczyki w stylu suicide girls :)
        • urquhart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 10:27
          kawitator napisał:
          > Jeżeli odizolujemy faceta od kobiet na kilka tygodni ( koszary, morze ) to gwar
          > antuje, że wydostawszy się na miasto przeleciał by ( cytat Urquhart) wszytko
          > co ma cycki i nie ucieka na drzewo

          Znam przykład pewnej autystycznej panienki która ani specjalnie urodziwa, ani
          tym bardziej inteligentna wystawała całymi dniami pod jednostką wojskową aby w
          nocy być przemyconą do koszar i zerżnięta przez parudziesięciu wygłodniałych
          facetów. I tak dzień w dzień przez parę lat... :)
          • bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 10:40
            Lol, ale słaba wypowiedź. Fakt, że "mówią, że całymi dniami codziennie wystaje"
            albo "mówią, że kilkudziesięciu" czy też "mówią, że przez parę lat" nie wnosi
            imho absolutnie niczego do tematu.
            Chyba, że byłeś w to zaangażowany przez te klika lat, co noc i w kilkudziesięciu
            to oczywiście możesz własną obserwacją potwierdzić.
            Nie twierdzę, oczywiście, że to nie miało miejsca bo mnie tam nie było, ale jak
            słyszę takie historie żywcem z rozmów bab z małego miasteczka to mi się filtr
            włącza.
            • urquhart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:03
              bigbadpig napisał:

              > Nie twierdzę, oczywiście, że to nie miało miejsca bo mnie tam nie było, ale jak
              > słyszę takie historie żywcem z rozmów bab z małego miasteczka to mi się filtr
              > włącza.

              Generalnie włącza ci się prawidłowo. Czy ktoś zwykł opierać się na rozmowach bab czy na sprawdzonych faktach a może tylko buduje kolejną wirtualna maskę to kwestia czasu, poznania i rozróżnienia z kim się rozmawia. Odzywasz się od miesiąca zaledwie, zobaczymy z jakiej strony dasz się poznać :)
              • bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:09
                > kwestia czasu, poznania i rozróżnienia z kim się rozmawia

                Bardzo cenię stonowane w formie reakcje na krytykę :D
          • kici10 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:21
            Znam przykład pewnej autystycznej panienki która ani specjalnie
            urodziwa, ani
            > tym bardziej inteligentna wystawała całymi dniami pod jednostką
            wojskową aby w
            > nocy być przemyconą do koszar i zerżnięta przez parudziesięciu
            wygłodniałych
            > facetów. I tak dzień w dzień przez parę lat... :)

            Hm, jest to jakieś rozwiązanie. Może wzrośnie zainteresowanie
            jednostkami wojskowymi? :-)
          • zakletawmarmur Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:35

            Byłam świadkiem, podobnej akcji w męskim akademiku... Tylko tamta
            dziewczyna była nimfomanką. Do tej pory czuje niesmak w stosunku do
            tych facetów. Dla mnie to całkowity brak empatii. Wykorzystywanie
            czyjejś słabości, choroby, nieszczęścia, żeby sobie najzwyczajniej w
            świecie ulżyć...
          • gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 16:33
            > Znam przykład pewnej autystycznej panienki która ani specjalnie
            urodziwa, ani tym bardziej inteligentna wystawała całymi dniami pod
            jednostką wojskową

            Z autystyczka czulbym sie jak gwalciciel.
            W tej wersji z akademika gdyby mi przyszlo bzyknac nimfomanke ktora
            pozniej mialaby przezywac jakies traumy z tego powodu to czulbym sie
            fatalnie. Rozmyslnie nie moglbym tego zrobic. Nawet gdy wyobrazam
            sobie, ze zdarzylo sie nieswiadomie czuje jakis niesmak.
        • kici10 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:31
          Gust i ocena co jest atrakcyjne seksualnie dla faceta jest to bardzo
          zmienne w
          > czasie

          Nawet w bardzo krótkim czasie. Pewien płyn bogów skutecznie w tym
          pomaga. :-)

          Bo te szare myszki mają to coś między uszami c
          > o powoduje ze dla większości facetów naprawdę są atrakcyjne

          Bo te szare myszki muszą walczyć. Muszą nadrabiać to czego im natura
          poskąpiła. Obiegowa opinia mówi, że nikt tak dobrze się nie seksi,
          jak szare myszki. Nie wiem, nie sprawdzałam. Może bardziej
          doświadczeni się wypowiedzą.
          • the_pariah Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 14:50
            A mnie sie wydaje, ze okreslenie 'szara myszka' stworzono, by moc
            okreslac osoby niczym sie nie wyrozniajace, nieciekawe, pospolite.
            Naturalnie, mozna sobie poprawiac nastroj wmawiajac sobie, ze 'kto
            nie ma tu, ten ma gdzie indziej', ale bardziej uprawnionym wydaje
            sie twierdzenie, ze intelekt nie ma wplywu bezposredniego wplywu na
            urode, i odwrotnie.

            Panom nie polecalbym stawiac na nijakosc, w nadziei na lozkowe
            sensacje, chyba, ze ktos wierzy, ze w kiepskim opakowaniu mozna
            dostac dobre produkty...
            • kici10 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 19:16
              Naturalnie, mozna sobie poprawiac nastroj wmawiajac sobie, ze 'kto
              > nie ma tu, ten ma gdzie indziej'

              Nie musi, ale może i często ma. Nie tylko ludzie urodziwi są
              obdarzeni talentami.

              sie twierdzenie, ze intelekt nie ma wplywu bezposredniego wplywu na
              > urode, i odwrotnie.

              A nie widziałaś nigdy twarzy nie skażonej myślą? Wygląda jak manekin.

              Panom nie polecalbym stawiac na nijakosc, w nadziei na lozkowe
              > sensacje, chyba, ze ktos wierzy, ze w kiepskim opakowaniu mozna
              > dostac dobre produkty...

              A dlaczego nie? Czy sądzisz, że świat łóżkowy jest zarezerwowany
              tylko dla tych wyrazistych? To rozejrzyj się trochę po ulicach.
              • the_pariah Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 13:19
                >Nie musi, ale może i często ma. Nie tylko ludzie urodziwi są
                > obdarzeni talentami.
                Oczywiscie, bo talnety nie maja zwiazku z uroda.

                > A nie widziałaś nigdy twarzy nie skażonej myślą? Wygląda jak
                >manekin.
                Zarowno u tych bardziej, jak i mniej urodziwych.

                > A dlaczego nie? Czy sądzisz, że świat łóżkowy jest zarezerwowany
                > tylko dla tych wyrazistych? To rozejrzyj się trochę po ulicach.
                Uprawiasz seks na ulicy? o_O
                Nie bardzo rozumiem co masz na mysli, ale bardzo mozliwe, ze sama
                nie wiesz. It's okay...
        • urquhart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 15:18
          kawitator napisał:
          > Szanowni dyskutanci poza Gomorym niezawodnym jak zwykle nie wzięli pod uwagę je
          > dnego z ważniejszych elementów czyli wnętrza ;-) kretynki odpadają.

          To to miałeś na myśli :) ???
          www.youtube.com/watch?v=M5VLcbGIiFM&feature=related
          • avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 04:57
            Boooooskie ;-)))))
        • avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 04:21
          Kawi z całym szacunkiem dla Twojej osoby.
          Ty zdaje się popływać lubisz co nie ?
          Idę o zakład, że gdybyś po 2 miesięcznym rejsie wylądował na bezludnej wyspie z najpiękniejszą a zarazem najgłupszą kobietą na świecie rżnął byś ją lepiej jak drwa w tartaku. Najwyżej byś ją zakneblował na czas seksu ;-).

          Wciskanie kitu o "pięknym wnętrzu, inteligencji itp" to czysta propaganda i zagrania porównywalne do wypowiedzi posła w trakcie trwania kampanii wyborczej.

          Pamiętajmy że mówimy o seksie a nie o kandydatce długoterminowej na żonę partnerkę etc.

          I nie wątpię że tej samej najpiękniejszej i najgłupszej kobiety na świecie nie dotknąłbyś będąc w domu i mogąc wybierać.

          Zatem... wszystko zależy od uwarunkowań otoczenia jeśli chodzi o wybory. Gdy nie ma wyboru do głosu dochodzą pierwotne instynkty. A w tym przypadku takowym jest fizyczność a nie "wnętrze". Wszak z takim pięknym głuptakiem mógłbyś spłodzić całkiem ładne i zupełnie niegłupie dziecko. Tak nas zaprogramowała natura i tego oszukać się nie da.

          Kretynki odpadają.... uffff mocne to było ;-))))). Tylko kretynki chyba w to uwierzą ;-).
    • marek_gazeta Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 12:35
      Cechy dyskwalifikujące:
      - otyłość (nie lekka nadwaga, tylko tłuszcz)
      - zarost na nogach (masakra)
      - brzydki zapach z ust

      Cechy niepożądane:
      - nadwaga
      - wyraźna niedowaga
      - duże stopy
      - "proste", "kolumnowe" nogi, zwłaszcza - nie wiem, dlaczego - szerokie nogi w kostkach (czyli brak przewężenia w okolicach ścięgna Achillesa)
      - niechlujny, niezgrabny sposób poruszania się (czy to cecha fizyczna? no, ale będzie do kompletu z nogami)
      - brak biustu
      - brak talii
      - odrosty po farbowaniu włosów, czasami wygląda to wyjątkowo nieładnie
      - tatuaże - im większe i bardziej widoczne, tym gorzej
      - wszelkie kolczyki w nosie itp. złom na twarzy
      - mało inteligentny wyraz twarzy
      - nie wiem, czy to cecha fizyczna - ale kompletny brak gustu, jeśli chodzi o ubrania
      • avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 04:10
        Dla mnie osobiście jednym 100% dyskwalifikatorem jest figura taka jak w linku z pierwszego postu Zaklętejwmarmur
        www.papilot.pl/article/4043/Feedersi-czyli-milosnicy-kobiet-z-chorobliwa-nadwaga.html
        Słyszałem że aby przelecieć taką kobietę trzeba ją najpierw rozbujać a później wić się w nią wraz z 3-cią falą;-). Sprawdzać nie mam zamiaru.

        Powiem tak. NIGDY w życiu bym takiej nie tknął. Prędzej bym pojechał 100 razy na ręcznym. Tak więc FIGURA, to jest ta cecha. Ale taka mocno zapuszczona figura.

        Tak naprawdę facet to takie zwierzę, że przeleci wszystko co się rusza, ma cycki i na drzewo nie zdąży uciec. Wszystko zależy od stopnia frustracji. Pisanie o wnętrzu kobiety to dla mnie zwykła ściema.
        Ładna czy brzydka, inteligentna czy pusta, blondynka czy brunetka, jeżeli tylko nie jest jakimś EKSTREMALNYM dźwiadłem jak np. panie z linku powyżej ZAWSZE znajdą się chętni do przelecenia takiej.
        Taka już nasza męska natura.
        • songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 10:42
          No to jestem dziwakiem :) Nie przeleciałbym grubej baby nawet na bezludnej wyspie, o nie...
          ...
          ...
          ...
          ...
          ...
          loda by mi zrobiła :DDD
          • avide Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 11:46
            Ja takiej kobiety jak na zdjęciu w linku to nawet na Marsie bym nie dotknął. ;-)
            Ale ponoć każda potwora znajdzie swojego amatora.
    • arronia Re: cechy fizyczne kobiety a seks 03.07.09, 14:15
      Według zeznań (tych oficjalnych, dla mnie) mojego faceta, wybrzydza na:
      - wychudzenie
      - zapasienie
      - paznokcie długie, tipsowe, pomalowane na mocne kolory
      - nadmiar makijażu
      - kiepskiej jakości zabiegi fryzjerskie (trwałe, farbowania, prostowania,
      pasemka - ale z tego co ja widzę, jak to dobrze zrobione, to się staje
      "przezroczyste", wchodzi do puli naturalność i nie przeszkadza)
      - tatuaże

      Pierwsze dwa chyba bardzo nieoryginalne. Reszta nie dotyczy cech wrodzonych i
      chyba mocno wiąże się ze stylem jako sposobem emanowania swoim tzw. wnętrzem.

      Nie dopytywałam, czy to wybrzydzanie jest tak silne, że by uniemożliwiało
      przespanie się z.
    • possessive Re: cechy fizyczne kobiety a seks 04.07.09, 11:10
      A z moich doświadczeń nieustannie wynika że mężczyźni wcale nie są
      wybredni.
      Pamiętam jak mój kolega na zjeździe na pewnym balu maskowym 3
      godziny tańczył z tajemniczą damą w woalce, podniecał się tym
      bardzo, że trzyma za tyłek ową damę do czasu gdy nie podbiegło
      jakieś dziecko i nie krzyknęło do damy : No chodź już TATO.
      Stawiam na to, że tak jak w "Pół żartem pół serio" - gdyby jakiś
      facet założył kieckę, blond perukę i wypchał cycki - to połowa
      facetów dałaby się nabrać.
    • elf_15 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 05.07.09, 23:49
      Musze powiedziec, ze zapytalam dlatego, ze sama mam bardzo wstydliwa ceche
      fizyczna, a mam swoje potrzeby i chcialabym sie spotykac z kims od czasu do
      czasu i nie wiem czy to mnie dyskwalifikuje.
      Mianowicie chodzi o to, ze mam kompletnie zniszczona skore na plecach i na
      ramionach. Pare osob tylko wspomnialo o gladkiej skorze. Moze dlatego, ze nawet
      nie przyszlo to nikomu do glowy, bo nigdy sie z takim czyms nie spotkal. Wiec
      jak sie na to zapatrujecie?
      • nutka07 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 00:15
        To tu Panowie musza sie raczej wypowiedziec, nazywaja sie wzrokowcami. Ja sama
        ze swojej strony dodam, ze dla mnie to by bylo zapewne do zaakceptowania. To moj
        kobiecy punk widzenia. Bylam kiedys z chlopakiem, ktory mial luszczyce na calym
        ciele, takie placki. Nie przeszkadzalo mi to wcale.
      • bigbadpig Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 00:58
        No to podniosłaś poprzeczkę :/
        Trudno powiedzieć coś jednoznacznie, tylko Ty wiesz co konkretnie masz na myśli
        mówiąc 'kompletnie zniszczona'.
        Moja żona ma skórę dłoni też 'zniszczoną' nawracającą egzemą - oczywiście
        wolałbym, żeby nie miała - nie dostrzegam jednak tego na płaszczyźnie seksu -
        na pewno jednak w moim konkretnym przypadku dużą rolę gra dłuższy okres
        znajomości z nią, zanim zostaliśmy parą - ten czas pozwolił mi opatrzyć się z
        tym i nie dostrzegać tego problemu na płaszczyźnie seksualnej - obecnie po wielu
        latach widzę to już tylko jako problem dla niej a nie mój, ale rozumiem, że tak
        długa perspektywa nie ma związku z Twoim pytaniem. Bardzo możliwe, że gdybym się
        umówił z nią na randkę wiele lat temu nie znając jej - jej dłonie mogłyby
        ostudzić moje uczucia. Na pewno jeśli te Twoje blizny (?) są wystarczająco
        intensywne - mogą być problemem, gdy wylądujesz w łóżku z mężczyzną który nie
        zna Twojego ciała i zostanie zaskoczony tym co nagle pozna. Jedno więc tylko ze
        swojej strony mogę Ci doradzić - nie ukrywaj się za bardzo z tą swoją wadą przed
        tym kogo weźmiesz na celownik, nie tylko unikniesz możliwej trudnej sytuacji ale
        zwiększysz szansę na płynne przejście. Z drugiej strony jeśli Twoja wada jest
        przez Ciebie przewartościowana (o co nie trudno gdy się bierze do oceny swoje
        ciało) to moja porada byłaby już inna: "nie bój się, bo nie koniecznie ktoś
        będzie tak surowo oceniał Twoje ciało jak ty sama".
        Precyzyjnej odpowiedzi na swoje pytanie raczej nie ma - to tak jakbyś zapytała -
        "jak mam niewiele pieniędzy to czy kupię dobry samochód?"
        Nikt nie wie ile to jest Twoje niewiele, nikt nie wie ile będziesz miała
        szczęścia i nikt nie wie jaki dla Ciebie jest 'dobry'.
      • gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 10:47
        Z tego watku mozesz chyba wysnuc wniosek: nie powinno Ciebie to
        powstrzymywac przed znalezieniem sobie kogos. Przychylam sie do
        napisanej powyzej rady by nie ukrywac tego przed potencjalnym
        partnerem. Dzieki temu od razu mozesz uniknac niewlasciwych osob.
        Jesli facet Cie polubi Twoj kompleks moze byc dla niego nic nie
        znaczacym drobiazgiem wobec usmiechnietej buzi, podnieceniu jakie
        wzbudzasz i calej reszty zalet. Mozesz dostarczac mnostwo
        wspanialych zmyslowych doznan (niezaleznie od osobowosci ktora tez
        moze byc intrygujaca). Wiec po co zalowac komus przyjemnosci :)?
        Nie wiem jak tez jest z wiarygodnoscia Twojej oceny, bo prawde
        mowiac wg mnie kobiety sa dla siebie najczesciej zbyt krytyczne.
        Wstyd ktory sobie produkuja obniza ich mozliwosc otwierania sie na
        partnera, wyluzowania i jest wg mnie cholerna lozkowa wada. Seks z
        laska ktora w lozku zmaga sie ze swoim samokrytycyzmem to ciezka
        zabawa. Gdy lewa reka zakrywa faldki na brzuszku, a prawa nie dosc
        jedrne piersi kontrolujac jednoczesnie ulozenie nog to trudno
        podlapac zywiolowa atmosfere. Nie wkrec sie w takie zachowania.
        Wiadomo, ze na poczatku mozesz nie potrafic wyrzucic z glowy swoich
        uprzedzen, a na jego zachwyt patrzec sie podejrzliwie. Zadbaj wiec
        sama o wlasny komfort na poczatku. Lyknij lampke wina na
        rozluznienie, kochaj sie w blasku swiec tlumiacych ostre kontrasty
        na skorze, wybieraj pozycje nieeksponujace plecow. Jestes kobieta
        wiec nie musisz do lozka wskakiwac nago, mozesz zostac w np.
        zwiewnej, seksownej koszulce.
        • elf_15 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:48
          Wlasnie jeszcze nigdy nie zdarzylo mi sie rozebrac z koszulki w łóżku. Zawsze
          zostawalam w jakiejs koszuli, czy w czyms innym rozpinanym z przodu. Szczerze
          mówiąc nie widzialam nigdzie seksownych koszulek zakrywajacych ramiona oraz plecy.

          Nikt nie też o to nigdy nie pytal, dlaczego sie nie rozbieram do konca, albo
          zdarzalo sie, ze pytal, ale jak nie chcialam odpowiedziec, to nie dopytywal sie
          wiecej. Ale ostatni moj partner juz jest uparty i za kazdym razem mnie wypytuje
          o to:/ i juz nie wiem, czy powiedziec, czy pokazac, czy co..
          A jesli chodzi o wiarygodnosc mojej oceny, to niestety sobie tego nie
          wymyslilam. Wszystko inne mam na swoim miejscu, figure mam dobra, tylko ten
          jeden nieszczesny szczegol
          • gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 18:19
            Jesli ten uparciuch ma byc tym na zawsze to wspomnij o swoim
            kompleksie. Nie musisz sie wyrywac sama, poczekaj na reakcje.
            Zauroczony kobieta facet ma niekiedy iscie magiczna moc leczenia jej
            kompleksow. Dlaczegoz by wiec nie sprobowac? Wiem co pisze - blyski
            kobiecego piekna moga przycmic jej rozne cienie tak dalece, ze
            przestaja sie liczyc, bo to co lsni przyciaga uwage skuteczniej.
            Wiarygodnosc Twojej oceny? Niby nie mam powodu by nie wierzyc, ale z
            drugiej strony tyle razy slyszalem narzekania na rozstepy, pryszcza,
            nadmiar kg co niby bylo faktem ale nijak nie umniejszalo
            przyjemnosci obcowania z kobieta, wiec dopuszczam mozliwosc, ze
            patrzysz na to gorzej.
            Meska spostrzegawczosc? Ogladalismy kiedys wystep stripteaserki i
            tylko moja zona zwrocila uwage na jej blizny po poparzeniu na barku
            i ramieniu. Ale takie naprawde konkretne, faceci skupili sie na czym
            innym. I w takim zawodzie dawala sobie naprawde swietnie rade ;).
            Seksownych wdzianek zakrywajacych co chcesz jest pelno. Zajrzyj do
            sexshopu, zerknij do sklepow wysylkowych. Wybieranie czegos na
            specjalna okazje, moze byc dla was nawet czescia podniecajacej gry.
            Ja tam Cie szczerze osmielam do proby. Powodzenia.
      • kuwra1 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 13.07.09, 20:29
        Co to znaczy bardzo zniszczoną skórę? Nie wygląda ona chyba jak u
        krokodyla?
        Ja powiem tak: znacznie gorzej, gdy kobieta ma zwały tłuszczu albo
        jest bardzo chuda.
        • songo3000 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 13.07.09, 20:47
          Eee, chudą można utuczyć :)))
        • elf_15 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 14:09
          To znaczy, że mam straszne blizny po trądziku, właściwie to jedna obok drugiej
          Poza tym jeszcze leczę trądzik, ale akurat wreszcie są efekty i jestem pewna, że
          za miesiąc będą już "tylko" blizny
          • gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 14:27
            Dla Ciebie to pewnie wstydliwa kwestia i wielki problem. Ale dla
            zabujanego w Tobie goscia to bedzie raczej wielka pierdola ;).
            • elf_15 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 14:42
              :) dla zabujanego może i tak.
              Ale problem w tym, że z tym gościem nie jesteśmy nawet parą, a co tu dopiero
              mówić o zakochaniu:))
              • bi_chetny Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 14:44
                dla faceta z pożądaniem w oczach również :)
              • gomory Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 15:01
                Intuicja czesto calkiem rozsadnie podpowiada. Moze jednak jestes
                niegotowa i powinnas rozejrzec sie za takim ktory da Ci pewnosc
                wiekszej swobody? Nie musisz sie spieszyc, mozesz dac mu szanse
                zabujac sie w Tobie ;).
    • mangusta6 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:32
      wszystko zależy od sytuacji w ktorej mężczyzna się znajduje,na pewno
      facet,który szuka żony,ma inne wymagania niz ktoś rozglądający się
      za jednonocna przygoda.Sama jestem mężatką z dziesięcioletnim
      stażem,ale kumple mojego męża to używający życia single,a że jestem
      w towarzystwie tyle lat nie krępują się przy mnie.Powiem wam,że nic
      mnie juz nie zdziwi,jak po imprezce najprzystojniejszy koles jakiego
      znam przeleciał ważącą chyba ze 120kg koleżankę sąsiadki:)))
      Opowiadał,że wychodził do domu i pomyślał,że fajnie byłoby coś
      bzyknąć,niestety ona wchodziła do klatki i akcja zaczęła się w
      windzie,a skończyła na klatce:)POlewamy z tej historii do tej
      pory,miesiąc potem wkręcaliśmy go,że spotkałam ją na ulicy,a ona
      powiedziała mi,że jest z nim w ciązy:)))
      • mangusta6 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 06.07.09, 16:36
        Bardzo często mają ochotę wziąć na warsztat;)zadbane babki koło 40-
        stki,ale panie są zazwyczaj strachliwe i nic nie wychodzi:)))Do w
        nawiązaniu do postu pana piszącego o swoich dylematach w związku z
        zanikiem ochoty na swoją ślubną:)))
    • ohayou82 Re: cechy fizyczne kobiety a seks 07.07.09, 09:30
      Ja zawsze byłam troszkę większa od ideałów np. w/w Lary Croft i nie narzekałam
      na brak ochotników moich wdzięków. Przy pierwszym kontakcie ważny jest strój
      dobrany do sylwetki, następnie patrzy się na charakter i osobowość dopiero potem
      idzie się do łóżka. I jeżeli dziewczyna jest fajna podoba się facetowi to czy ma
      dwa pieprzyki czy piegi na plecach to nie ma znaczenia. Od kobiety zależy czy
      potrafi ukrywać swoje mankamenty. Jeżeli ma ładny biust wtedy pozycja na
      jeźdźca, jeżeli fajną pupę to od tyłu. Można cudować z sexi bielizną zakrywając
      fragment nielubianego miejsca. Idealna figura nie zagwarantuje szczęścia i
      satysfakcji facetowi.
    • snieznylampart Re: cechy fizyczne kobiety a seks 14.07.09, 02:50
      Nie skreślaj się z powodu brzydkiej skóry na plecach i ramionach,
      resztę masz na pewno super. Jeśli cierpisz z tego powodu idź
      chociaż na pierwszą wizytę do chirurga plastyka i zobacz, co on ci
      powie. Teraz są niezłe metody regeneracji skóry, podobno.
      Prawdopodobnie to bardziej jest widoczne dla ciebie niż dla kogoś
      innego, ale wiem, że i tak możesz się czuć niekomfortowo. Pomyśl
      jednak, że reszta jest ok.
      Bo ja w pogoni za nie wiem czy, rozwaliłam sobie praktycznie
      wszystko, dlatego nie pisze praktycznie na tym forum, bo czuję się
      t jak z kosmosu. Czasem tylko podczytuję, w wakacje. Ale to mnie
      zwykle tak dołuje, że uciekam znowu na pół roku stąd.
      Mam nieprawdopodobnie obwisłe cycki (a mam, bo miałam anoreksję
      jako nastolatka i przytyłam na odżywianiu przymusowym i potem z lęu
      40 (tak!) kilo w ciągu pół roku, potem to już byłam przekonana, że
      niekogo nie moge mieć, więc zajęłam się jedzeniem i rzyganiem przez
      17 lat, więc nie mam już zębów za bardzo, a potem poszłam na
      terapię i uwierzyłam bez sensu, że ktoś jednak może ze mną być i
      związałam się z facetem, który nie chce się ze mną, po jakimś tam
      wstępnym okresie, kochać (nie dziwi chyba nikogo) i potem z
      frustracji i z innych rzeczy pojawiły mi się blizny na nodze i na
      rękach. Nawet bym teraz nie wiedziała, od czego zacząć, jeśłi bym
      chciała naprawiać. Z tymi cyckami, to próbowałam jako nastolatka u
      plastyka, ale powiedział, że właściwie w takim stanie to i tak nic
      się nie da zrobić, że ewentutalnie to po urodzeniu dziecka (nie
      urodziłam, bo skąd), a tak w ogóle, czy chcę w filmach porno grać.
      Potem już nigdy nie poszłam. Ale to było 20 lat temu i myślę, że
      wiele się od tego czasu w chirurgii plastycznej zmieniło.
      Jeśli Ci to bardzo doskwiera i cały czas o tym myślisz, idź
      przynajmniej na pierwszą wizytę, sprawdzając uprzednio nazwisko
      lekarza na jakimś forum i czy ma zadowolone pacjentki. Może nawet
      sam laser wystarczy. Powodzenia!
      • majula06 do śnieżnegoLamparta 15.07.09, 17:00
        w chirurgii plastycznej bardzo duzo się zmieniło, w przypadku
        obwisłych piersi chirurg może zastosować tzw. lifting piersi z
        usunieciem nadmiaru skóry ( nacięciem trójkątnym), następnie można
        zastosować implant , który wypełni pozostałą część piersi i będziesz
        miała super cycki:-)
        Z jakiego jesteś miasta?, mogę podesłać Ci namiary lub wejdź na
        portal ( tam jest skarbnica wiedzy , doświadczen dziewczyn, które
        robią sobie poprawki www.beautywpolsce.com/portal/index.php,
        zarejestruj się , jest tam forum, ).
        pozdrawiam Cię
        • snieznylampart Re: do śnieżnegoLamparta 16.07.09, 01:56
          Maja, bardzo dziękuję za Twój odzew! Bardzo mi było miło przeczytać
          Twój post.
          Jestem z Warszawy. Myślę, że zacznę zbierać na taką operację, co mi
          trochę zajmie, bo kupę kasy wydaję też na terapię, leki, no i teraz
          też wymarzone studia doszły, a już jestem w tym wieku, że muszę za
          nie płacić (wcześniej skończyłam coś innego, czego nie lubię). Nie
          wiem, czy jeszcze się z kimś prześpię w życiu, ale przynajmniej
          będę miała komfort psychiczny i będę mogła np. chodzić na basen
          (trzeba się rozebrać pod prysznicem, a ja mam dosyć głupich
          komentarzy).
          Jeszcze się dokładnie nie wczytałam w tę stronę, co podałaś, ale
          jutro będę miała trochę czasu i się doinformuję. Ja na razie
          słyszałam tylko o cięciu podłużnym i takie zdjęcia oglądałam, więc
          mnie oświeciłaś z tym trójkątnym :) Co do implantów to nie jestem
          do końca przekonana (wolałabym mieć mniejsze piersi niż mam), ale
          jeśli się nie da inaczej, to będę musiała przewartościować.
          Dzięki jeszcze raz!
          Pozdrawiam i ja :)
          • majula06 Re: do śnieżnegoLamparta 16.07.09, 11:28
            nie musisz dawać duzych impalntów, mogą być małe, chodzi o tzw.
            jędrność . Teraz są takiem implanty,że nie czujesz,że to implant w
            dotyku, sa również różne kształty, że piersi mają np. wygląd bardzo
            naturalny bo implant jest w kształcie kropli wody:-).
            Jak się na coś zdecydujesz to daj znać, na tym forum jest ranking
            lekarzy, poczytaj ,który sie specjalizuje w piersiach i idź do
            niego. Dodam,ze czas oczekiwania jest b. długi więc zapisz się na
            pierwszą konsultację bo do operacji casam się czeka nawet rok jak
            jest oblegany specjalista.
            • snieznylampart Re: do śnieżnegoLamparta 16.07.09, 16:10
              Hej,
              nieee, implanty jednak zdecydowanie odpadają. Przemyślałam to.
              Nigdy bym nie zaakceptowała obcego ciała w sobie, chyba, że ze
              względów zdrowotnych. To już wolę swoje cycki, takie, jakie są.
              Zarejestrowałam się na tym forum i czytam teraz o lekarzach i
              doświadczeniach pacjentek. Mam chorobę autoimmunologiczną, myślę,
              że to mnie też na szczęscie dyskwalifikuje do tych implantów. Wolę
              też uniknąc problemów psychicznych po operacji, to nierzadkie
              podobno. Tak więc tylko podniesienie i jestem na tropie dobrego
              lekarza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja