sprokeet
05.07.09, 20:36
Podsłuchałam rozmowę między facetami n/t seksu. i padło takie stwierdzenie że
normalne kobiety, czyli te z którymi sypiają, ich partnerki życiowe, nie
potrafią tak zadowolić faceta jak panie lekkich obyczajów. byłam mocno
zdziwiona o co chodziło, cóż one takiego robią że są niedoścignione w
relacjach łóżkowych niż żony/nie żony. i jak tak sobie myślę, to może część
problemów z seksem małżeńskim/wolnozwiązkowym jest właśnie powodem tego że
mężowie bądź panowie w wolnych związkach (nie oskarżam tu nikogo) zakładają z
góry, że ich partnerki nie zadowolą ich tak jak panie lekkich obyczajów. czy
chodzi o jakieś brutalne zachowania, przebieranki i nie wiem co jeszcze. czy
panowie wstydzą się poprostu mówić żonom/kobietom o swoich marzeniach i stad
nieudany seks w małżeństwie? może panowie się wypowiedzą, co takiego robią
panie lekkich obyczajów, czego nie robią ich partnerki. może inne kobiety
potraktują to jako wskazówkę.
i jeszcze jedno, jeśli to temat nie na to forum to przepraszam.