to jakieś chore.....

16.07.09, 22:22
Jestem przeciętną dziewczyną, nie ubieram się prowokująco, nie uwodzę
wzrokiem, nie maluję pstrokato. A mimo to trafiam chyba na samych erotomanów
:/ Gdzie są ci 'normalni' mężczyźni??? ;(
    • urquhart chorzy erotomani. 17.07.09, 02:14
      t_oja napisała:

      > wzrokiem, nie maluję pstrokato. A mimo to trafiam chyba na samych
      erotomanów
      > :/ Gdzie są ci 'normalni' mężczyźni??? ;(

      Na pewno to forum może zatem byćbrdzo pomocne bo trafisz tu na mega
      pokręconych erotomanów przy których reszta wyda ci się całkiem
      "normalna"! :)
      • zakletawmarmur Re: chorzy erotomani. 17.07.09, 11:51
        W tym może coś być...
        Przypominają mi się dwie moje kumpele kilka lat temu...
        Jedna bardzo sexy i wysokoerotyczna dziewczyna. Wtedy od dłuższego
        czasu wolna i mega napalona...
        Druga z tych "szanujących się", skromna pod względem urody i ubioru.
        Obie chcą poderwać faceta, pierwsza chce seksu, druga stałego
        związku.

        Pierwsza umawia się z facetami i żaden nie próbuje jej do łóżka
        zaciągnąć ale wszyscy chcą z nią "na kawę" chodzić...
        Drugą wszyscy próbują tylko przelecieć i nie zależnie od efektu
        więcej nie specjalnie zależy im na kontynuacji znajomości...

        No więc panowie jak to z wami jest? Czyżby te ładne, sexy dziewczyny
        tak bardzo was stresowały? Czy przy szarych myszkach łatwiej wam
        zrobić pierwszy łóżkowy krok? Czy takie sexy kobiety to nie lepiej
        podziwiać z bezpiecznej odległości?
        • bi_chetny Re: chorzy erotomani. 17.07.09, 13:58
          a może tak naprawdę ta druga wysyłała bardziej seksualne sygnały ?
          poza tym, co to znaczy normalnego, a nie erotomana ?
          • zakletawmarmur Re: chorzy erotomani. 19.07.09, 21:45

            > a może tak naprawdę ta druga wysyłała bardziej seksualne sygnały ?

            Nie ma takiej możliwości:-)

            > poza tym, co to znaczy normalnego, a nie erotomana ?

            No jak to jaki... Taki co to szanuje kobiety a po dwóch latach
            związku nie ma zbyt wyszukanych potrzeb w sensie jakościowym (patrz
            seks analny) czy ilościowym (więcej niż dwa razy na miesiąc).
            • bi_chetny Re: chorzy erotomani. 20.07.09, 16:37
              dlaczego tak uważasz ? faceci powiedzieli ? :)

              aa, to ja jestem erotoman :D
              • zakletawmarmur Re: chorzy erotomani. 20.07.09, 16:43
                > dlaczego tak uważasz ? faceci powiedzieli ? :)

                Też:-)
                • bi_chetny Re: chorzy erotomani. 20.07.09, 18:37
                  ok :)
        • urquhart Re: chorzy erotomani. 18.07.09, 08:48
          zakletawmarmur napisała:
          > No więc panowie jak to z wami jest? Czyżby te ładne, sexy dziewczyny
          > tak bardzo was stresowały? Czy przy szarych myszkach łatwiej wam
          > zrobić pierwszy łóżkowy krok? Czy takie sexy kobiety to nie lepiej
          > podziwiać z bezpiecznej odległoś

          Dokładnie, niesprawdzenie sie w seksie z kobitą która wie czego chce to ośmieszenie i największa trauma dla faceta. Seksuolodzy nie od dzisiaj piszą że przyczyna najczęstrzych blokad seksu mężczyzn w zwiazku jest to ze kobieta dominuje a meżczyna nie może nadążyć, to woli zrezygnować w ogóle.
          Męski seks ma w sobie zdobywanie. Widocznie autorka jest szarą myszką
          na której można bezpiecznie potrenować zdobywanie :)
          • jesod Re: chorzy erotomani. 18.07.09, 23:54
            urquhart napisał:
            > Seksuolodzy nie od dzisiaj piszą że przyczyna najczęstrzych blokad
            > seksu mężczyzn w zwiazku jest to ze kobieta dominuje a
            > meżczyna nie może nadążyć, to woli zrezygnować w ogóle.

            Seksuolodzy odnoszą to tylko do pewnej grupy mężczyzn, którzy albo
            jedynie sami lubią dominować, albo wolą zdecydowanie partnerki nie
            za bardzo aktywne - muszą być takie w sam raz, tzn. absolutnie nie
            bierna, ale nie dominująca, tylko aktywna, reagująca i ochoczo
            współpracująca.
            Wyraźna dominacja kobiety ich zniechęca i nie podnieca, może również
            skutecznie płoszyć i stresować.

            urquhart napisał:
            > Męski seks ma w sobie zdobywanie.

            To w zasadzie wszystko powinno się uzupełniać. Kobiety lubią być
            zdobywane.
            Oczywiście, ani u mężczyzn, ani u kobiet nie stanowi to jednak
            reguły.

            urquhart napisał:
            > Widocznie autorka jest szarą myszką
            > na której można bezpiecznie potrenować zdobywanie :)

            Szare myszki to bardzo interesujące egzemplarze. Zazwyczaj wiedzą
            czego chcą i jak uciekać przed kotem, który chciałby się nimi
            pobawić lub je zjeść. Ale przed tem trochę potrenują kocurka...

            Prawda jest również taka, że panowie bardzo lubią szare myszki,
            ponieważ to one dają im przekonanie bycia zdobywcą i poczucie
            przewagi, ale do czasu......
            Bowiem, nagle i niespodziewanie szara myszka przy bliższym poznaniu
            okazuje się być całkiem temperamentną lwicą.
            I wtedy, kto tu sobie potrenował, tak naprawdę?????? :-))))))
    • black_tangens Normalny mezczyzna jest erotomanem!!!!!!!!!!!!!!!! 17.07.09, 16:28
      t_oja napisała:

      > Jestem przeciętną dziewczyną, nie ubieram się prowokująco, nie uwodzę
      > wzrokiem, nie maluję pstrokato. A mimo to trafiam chyba na samych erotomanów
      > :/ Gdzie są ci 'normalni' mężczyźni??? ;(

      Normalny mezczyzna jest erotomanem. Normalny mezczyzna bardzo interesuje sie
      seksem, zrobi wszystko by zaciagnac dziewczyne, ktora mu sie podoba do lozka i
      bedzie sie slinil widzac zdjecia ze skapo ubrana pania. Mysle, ze masz zbyt
      romantyczne podejscie do zwiazkow damsko-meskich. Zaden dorosly mezczyzna,
      ktoremu ty sie naprawde podobasz nie zrezygnuje z seksu z toba po to by z toba
      prowadzic dlugie rozmowy na tematy literatury angielskiej XVIII wieku przy
      kawie. To ze cie mezczyzna pozada nie oznacza, ze pewnego dnia nie zechce byc
      twoim mezem.
      P.S. Wiesz ile kobiet byloby szczesliwych, gdyby byly tak pozadane przez tych -
      jak ty ich nazywasz - erotomanow?????
      • jesod Re: Normalny mężczyzna nie jest erotomanem. :) 17.07.09, 23:13
        black_tangens napisała:
        > Normalny mezczyzna jest erotomanem.

        Nie, to nie tak!!! :-)))
        Normalny mężczyzna lubi seks i docenia jego wartość w swoim życiu.

        black_tangens napisała:
        > P.S. Wiesz ile kobiet byloby szczesliwych, gdyby byly tak
        > pozadane przez tych jak ty ich nazywasz - erotomanow?????

        Szczęście będzie wynikać raczej z faktu pożądania przez kogoś, kogo
        pożądamy również. Pozostałe warianty, to jedynie mała satysfakcja z
        tego, że potrafimy podobać się i budzić zainteresowanie.

        Pożądanie ze strony normalnego faceta to bardzo przyjemne uczucie.
        Wydaje się, że każda normalna kobieta nie problemu z rozpoznaniem
        tego stanu.
        Pożądanie ze strony erotomana, to raczej średnia przyjemność,
        chociażby dlatego, stajesz się jedynie przedmiotem tego pożądania...



        • t_oja Re: Normalny mężczyzna nie jest erotomanem. :) 17.07.09, 23:20
          Jesod masz całkowitą rację. Bo co to za przyjemność czuć się jak przedmiot.
          Nie chodzi mi o to, że nasze rozmowy powinny być jakieś wyszukane, i ambitne.
          Ale zwykłe rozmowy.

          A jak mi facet zaraz przy pierwszym spotkaniu, patrzy się jakby zaraz chciał
          mnie rozebrać wzrokiem, pytając przy tym czy mieszkam sama, i czy może do mnie
          teraz pójść.
          To sorry winnetou.
          • jesod Re: Normalny mężczyzna nie jest erotomanem. :) 17.07.09, 23:56
            t_oja napisała:
            > Nie chodzi mi o to, że nasze rozmowy powinny być jakieś
            wyszukane, i ambitne.
            > Ale zwykłe rozmowy.

            Wiem, o jakie rozmowy Tobie chodzi. :)
            Są ludzie, z którymi mamy o czym porozmawiać, nawet jeśli nie ma
            specjalnie wyszukanych tematów. One przychodzą same - to pewien
            rodzaj porozumienia.
            Dobrze się nam rozmawia, nie jestśmy spięci, nie szukamy nerwowo
            sposobu prowadzenia tej rozmowy, aby ona się jakoś kleiła. Ona
            płynie sama, trochę nie wiadomo skąd i jest po prostu dobrze. :)
            My czujemy się też dobrze i obecność tej drugiej osoby staje się
            dla nas przyjemna, a to z kolei jest dobrym wstępem do dalszej
            znajomości.

            t_oja napisała:
            > A jak mi facet zaraz przy pierwszym spotkaniu, patrzy się jakby
            zaraz chciał
            > mnie rozebrać wzrokiem, pytając przy tym czy mieszkam sama, i czy
            może do mnie
            > teraz pójść.

            Takie egzemplarze traktuj z przymrużeniem oka i kieruj się
            instynktem samozachowawczym. Chyba, że szukasz czegoś na chwilę i
            byle czego, ale nie sądzę żeby Ciebie to zadowoliło. Prawda? ;)

            Zdarza się, że normalny facet, który lubi seks, to również człowiek
            rozsądny i odpowiedzialny, a więc pozostaje Ci czekać..... lub
            uważniej rozejrzeć się.
            Czasem tacy, którzy na pierwszy rzut oka wydają się nieciekawi i
            niepozorni, są prawdziwymi skarbami prawie pod każdym względem. :)

          • zakletawmarmur Re: Normalny mężczyzna nie jest erotomanem. :) 19.07.09, 21:53

            > A jak mi facet zaraz przy pierwszym spotkaniu, patrzy się jakby
            zaraz chciał
            > mnie rozebrać wzrokiem, pytając przy tym czy mieszkam sama, i czy
            może do mnie
            > teraz pójść.

            A może to jeden z tych materialistów... Zanim Ci postawi kawę chce
            sprawdzić, czy masz odpowiednie warunki lokalowe:-) W końcu kryzys
            gospodarczy mamy. Dziewczyna/chłopak z mieszkaniem to świetna
            inwestycja:-)
        • bi_chetny Re: Normalny mężczyzna nie jest erotomanem. :) 20.07.09, 16:41
          chyba różnie się definiuje erotomana :D
    • gacusia1 Biedactwo...a jaki jest "normalny" facet???? 17.07.09, 21:23

    • possessive Re: to jakieś chore..... 20.07.09, 19:37
      Wiesz facetowi ciężko by się było przyznać że jego erotomania nie
      domaga. Wyjdź za mąż to się okaże że najlepszą kochanką jest puszka
      piwa.
Pełna wersja