Dodaj do ulubionych

Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku

22.07.09, 12:25
W wątku odnośnie ubioru kobiety w łóżku:
forum.gazeta.pl/forum/w,15128,97968260,97968260,zona_w_domu_tylko_w_szlafroku_i_podomce_.html
pojawiło się wiele pytań do panów odnośnie tego co ubierają do łóżka. I chyba żaden nie odpowiedział :)


No więc osobni kieruję pytania do panów (oraz do pań o ich partnerów):

Co ubieracie do seksu i do spania?
Macie jakieś 'wyjściowe' gacie itp.?
Może jakieś fikuśne czy zabawne stringi?
Jak dacie o siebie przed pójściem do łóżka?
Golicie okolice intymne czy klaty?
Staracie się byś seksownymi dla swoich partnerek?
Przebieracie się?
Co robicie, żeby podobać się partnerce?
Obserwuj wątek
      • bi_chetny Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 22.07.09, 14:21
        do seksu najlepiej jeansy i rozpiętą koszulę - to najlepiej działa na moją żonę.
        pod spodem krótkie bokserki. nie golę klaty, bo nie mam baranka, a to co jest
        kręci moją żonę. golę okolice penisa, bo ładniej wtedy wygląda i jest
        wygodniejszy przy seksie oralnym. no i oczywiście jestem ogolony na twarzy, ze
        względu :)
        poza tym nie, specjalne majtki dla facetów są chyba raczej dla śmiechu ;p
        poza seksem, do spania wkładam piżamy, które kupuje mi żona, albo śpię nago -
        kiedy nasz syn jest poza domem, ponieważ zdarza mu się przychodzić do nas spać
        nad ranem.
    • kachna79 wiem, że nie powinnam... 22.07.09, 14:27
      Bonitko, niby rozumiem Twoje intencje, ale bądźmy szczerzy: czy
      kobieta potrzebuje bodźców typu "mężczyzna w stylowych stringach"?
      Ja osobiście lubię kiedy M delikatnie pachnie (np. balsamem po
      goleniu) i jest ogolony, ale poza tym nie potrzebuję nic więcej...
      W sumie nawet nie mam pomysłu jak ten seksowny męski strój miałby
      wyglądać...
      • mujer_bonita Re: wiem, że nie powinnam... 22.07.09, 14:55
        kachna79 napisała
        > Bonitko, niby rozumiem Twoje intencje, ale bądźmy szczerzy: czy
        > kobieta potrzebuje bodźców typu "mężczyzna w stylowych stringach"?

        Wyobraź sobie Kachno, że kobiety też od czasu do czasu potrzebują urozmaicenia i okazania, że partner się stara. Szokujące nie? Przecież my ich kochamy i powinnyśmy brać ich takich jakimi są w wygodnych bokserkach i starych spranych t-shirtach.

        I bądźmy szczerzy - w większości przypadków maksimum na które możemy liczyć na zdjęcie skarpetek i czyste gacie.


        > W sumie nawet nie mam pomysłu jak ten seksowny męski strój miałby
        > wyglądać...

        Google Twoim przyjacielem :)
        • kachna79 Re: wiem, że nie powinnam... 23.07.09, 07:33
          > Wyobraź sobie Kachno, że kobiety też od czasu do czasu potrzebują
          urozmaicenia
          > i okazania, że partner się stara. Szokujące nie? Przecież my ich
          kochamy i powi
          > nnyśmy brać ich takich jakimi są w wygodnych bokserkach i starych
          spranych t-sh
          > irtach.

          OK, przyjęłam do wiadomości. I tak jak pisałam w tytule mojego
          wpisu - coś mi podpowiadało żeby nie wyrażać swojej opinii...
      • possessive Re: wiem, że nie powinnam... 22.07.09, 15:05
        Może jestem "zboczona" i co z tego, ale lubię sobie popatrzeć i nic
        na to nie poradzę. Po pewnym show (strój policjanta i te sprawy)-
        wątpię abym żałowała swoich poglądów. Powiem więcej: mówią że
        kobiety u mężczyzn cenią intelekt - być może większość. Jestem
        świadoma że seks to nie intelekt i mówię - panom z samym intelektem
        jednak podziękuję.
    • zakletawmarmur Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 22.07.09, 14:57

      Lubie gdy facet ma swój styl. Nie ważne do końca jaki (najmniej
      kręci mnie styl "sportowy":-), byleby odrobinę się wyróżniał z
      tłumu, ale tylko odrobinę, najlepiej jakimiś detalami...

      Mam jednego bzika na punkcie męskich ubrań... Ubóstwiam koszule na
      guziki... Nie raz zdarzało mi sie fantazjować, gdy widziałam fajnego
      gościa w takiej koszuli (jeszcze z guzikiem u góry rozpiętym)...
      Chciałoby się ją z niego zerwać, rozszarpać ale nigdy nie mam
      sumienia. Powoli rozpinam więc te guziki a w środku cała się w tym
      czasie gotuje...
      Fajnie też gdy facet w spodniach ma pasek... Lubie gdy ta sprzączka
      wbija mi się w łono (kiedy ja walcze z jego koszulą).

      A najbardziej lubię chodzić w tej jego koszuli (np. gdy jest już
      po)... Kiedyś podobał mi się taki jeden ciemnooki... Miał specjalną
      koszule do chodzenia "po domu". Była to dość intymna część jego
      garderoby, bo jednak nie prał jej codziennie. Zawsze, gdy go
      odwiedzałam porywałam mu tą koszule (pod pretekstem, że mi zimno).
      Początkowo się wkurzał, nawet chwile ze mną walczył, ale ostatecznie
      kapitulował i godził się z porażką. Boże... Jak ta koszula
      fantastycznie nim pachniała... Mmmmm... Nie chciało się jej ściągać…

      Tak, jestem fetyszystką męskich koszul:-) Bielizna jest mi bardziej
      obojętna, byle schludna (nie sprana i czysta) i byle nie były to
      stringi.
    • laflover Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 22.07.09, 19:44
      mujer_bonita napisała:

      > Co ubieracie do seksu i do spania?

      Do seksu ? Hmmm, będzie na końcu...
      Do spania, gatki. Mówiąc szczerze te które się trafią akurat.
      Nie śpię już nago mimo że lubię... no ale cóż :/

      > Macie jakieś 'wyjściowe' gacie itp.?

      Mam kilka takich "lepsiejszych" w stylu krótkich spodenek, raczej lekko obcisłe.

      > Może jakieś fikuśne czy zabawne stringi?

      Coś tam nawet mam ale nie stosuję bo właściwie już zdecydowanie nie pasują i są
      jedynie śmieszne. A mówiąc szczerze od dawna nie ma zabaw z jajem w łóżku moim
      małżeńskim.

      > Jak dacie o siebie przed pójściem do łóżka?

      By spać czy się bzykać? :)
      Jeśli to drugie to kąpiel z użyciem fajnego żelu oraz golenie twarzy oraz okolic
      wiadomo jakich. Nie ma nic bardziej wkurzającego niż włosy włażące do buzi i
      potem usiłowanie ich wyciągnięcia :D
      Spać? Jak się trafi... więc tylko kąpiel regularnie.

      > Golicie okolice intymne czy klaty?

      Klaty nie, kiedyś próbowałem to mnie wyśmiano :D
      Tak więc jeśli już to okolica fiuta bo tam sam nie lubię włosów posiadać zbyt
      wielu. Na depilację jeszcze się nie zdecydowałem :D
      Inne owłosienie zresztą działa podobnież pozytywnie na kobietę.

      Seksowne ubranie.... tak, ale z czasem to się nudzi jak widzę więc chyba zawsze
      jakiś kompromis zostaje.
    • krzysztof-lis sypiam nago 22.07.09, 21:19
      I napisałem to też w tamtym wątku, po czym dowiedziałem się, że niektóre co
      bardziej delikatne panienki marzną latem pod kołdrą jeśli są bez flaneli na sobie.
      • arronia Re: sypiam nago 22.07.09, 21:44
        Bo tam się, moim zdaniem, dwie sprawy pomieszały: różna wrażliwość na zimno
        (uwierz, ludzie się bardzo różnią pod tym względem! a większość zmarzlaków to
        kobiety, tak btw), i różne sposoby radzenia sobie z zimnem (gruba kołdra vs
        flanele).

        My śpiąc golasujemy obydwoje, więc jest sprawiedliwie.
        Fikuśna bielizna u mężczyzny - dla mnie niepociągająca.
        Golenie okolicy intymnych i torsu też nie.
        Wszystko bez przesadyzmu powinno być. Umiar jest seksi.
    • vorlonka Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 22.07.09, 22:49
      Opiszę zachowanie i ubiór mojego samca:

      Śpi w T-shircie dużym i luźnych bokserkach. Stringów nie posiada, za policjanta
      się nie przebiera, ani za księdza, ani pielęgniarza. Nie ubolewam nad tym
      szczególnie. Owłosienie łonowe goli, to sehr gut. Pod pachami jak mu się
      przypomni, klaty niet, bo nie widzę potrzeby. Przed seksem stara się mieć japę
      ogoloną, różnie mu to wychodzi, doceniam dobre chęci. Na plus liczę też fakt, że
      zaprzestał używania strasznie śmierdzącego męskiego dezodorantu, który mi
      przeszkadzał, jak też wszystkie inne kosmetyczne duperele "for men" (jezusmaria,
      dlaczego oni robią specjalną linię kosmetyków, które śmierdzą?) zastąpił
      normalnymi, owocowymi zapachami. Zakłada czasem dla mnie obcisłe bokserki, bo
      wie, że lubię, mimo że on sam twierdzi, że w luźnych mu wygodniej. W związku z
      tym staram się chociaż podsunąć mu pod nos te luźniejsze w wersji kolorystycznej
      która mi odpowiada, i wygląda w nich całkiemcałkiemcałkiem. Z przykrością
      stwierdzam jednak, że w szafie ma sporo okropnych gaciochów, które muszę mu
      kiedyś zachachmęcić ukradkiem i wyrzucić. Mimo to nie narzekam, całkiem poczciwy
      egzemplarz.

      Pragnę jeszcze dodać, że dla mnie to całe 'do łóżka' nie ma w ogóle prawie
      erotycznego zabarwienia, bo z moim samcem (czasem kot się jeszcze przypałęta) do
      łóżka idziemy SPAĆ. Seks uprawiamy zazwyczaj na innych meblach (ja akurat nie
      mam nic przeciwko łóżku, jednak trafił mi się facet, co od łóżka stroni) i w
      porach innych niż bardzopóźnowieczorne, dlatego strój, w jakim idziemy spać (i w
      moim i jego przypadku jest to bawełna w wersji koszulka+majtki/szorty) nie ma
      żadnego wpływu na życie erotyczne, już prędzej bielizna noszona w dzień. Z
      drugiej strony, w jakichś straszliwych barchanach nie śpimy, ani nie chodzimy
      'po domu'.
    • zyg_zyg_zyg Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 22.07.09, 23:33
      Jeśli chodzi o spanie, to najbardziej lubię nagość - i swoją, i
      partnera.

      Mój mężczyzna nosi bokserki - takie krótkie i obcisłe, może mają
      jakąś specjalistyczna nazwę, nie wiem. Lubię sie na niego gapić, jak
      jest tylko w tych gaciach, bo ma bardzo zgrabny tyłek. Bez gaci
      oczywiscie jeszcze bardziej lubię. Męskie stringi? O nie,
      dziekuję... Zupełnie nie w moim (i na szczęscie jego też) guście.

      Uwielbiam jego naturalny zapach. Bardzo dba o higienę na całe
      szczęście, ale najbardziej lubię, jak nie zmywa z siebie tego
      zapachu mydłem... Namiętnie obwąchuję wtedy jego klatę :-). W
      sytuacjach intymnych drażnią mnie mocniejsze, obce zapachy - płynu
      po goleniu, perfum, dezodorantu itp. Mydło czy żel pod prysznic
      akceptuję.

      Za pozbycie się futra na klacie wyrzuciłabym go z łóżka :-) Włosy z
      okolic intymnych skraca, nigdy ich nie zgolił. Może dlatego tam też
      tak bosko pachnie...

      Jak go znam, to wcale nie stara się być seksownym. Jest.

      Przebierać, się nie przebiera. Ja zresztą też nie, jeszcze.

      Nie wiem za bardzo, co robi, żeby mi się fizycznie podobać. Włosy
      ściął i się nie zapuszcza, (bo?) ja u mężczyzn lubię krótkie.

      Jakiegoś urozmaicenia i starań oczywiście potrzebuję, ale raczej nie
      jeśli chodzi o jego strój do spania i seksu, fryzurę - zarówno
      zwykłą jak i intymną, rodzaj perfum czy nowe T-shirty. Przysłowiowe
      czyste gacie mi w zupełności wystarczą :-) Bo nawet sprawa skarpetek
      na nogach niespecjalnie mnie zajmuje :-)
    • avide Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 07:30
      Czy staram się być seksowny ? Oczywiście. Na czym to polega ? Heheh na byciu dobrze i gustownie ubranym, byciu czystym i nie przepoconym 3-dniowym potem, byciu ogolonym (choć czasami lubię taki 3-dniowy, uważam że wygląda fajnie, ale żona nie lubi więc nie mam większego wyboru) i noszeniu czystej, fajnej bielizny.
      Tyle ogólników.

      Włosów, poza twarzą nie golę. Czasami (baaaardzo rzadko) w ramach gry wstępnej jakieś podgalanie czy skracanie w miejscach łonowych. Nigdy do zera w całości.

      Uwielbiam jak mnie kobieta rozbiera dlatego seks często inicjuję jeszcze ubrany. Najfajniej się ściąga koszule, spodnie OBOWIĄZKOWO z paskiem. Majtki to tylko i wyłącznie obcisłe bokserki, najlepiej w wersji short. Gdy już koszula rozpięta, pasek wisi bezwładnie na szlufkach a spodnie są na wysokości kolan, kutas twardy sterczy i prosi wręcz by go wyjąć z takich bokserek... Jak w końcu włoży rękę w majtki załapie go i wyjmie ze tych bokserek to aż ciarki po plecach przechodzą. ;-).

      Moja garderoba w związku z tym to w 90% koszule, reszta to polówki. Swetrów mam może max 2. Spodnie różne. Czasem dżinsy, szczególnie lubię takie klasyczne niebieskie obciśle przylegające do tyłka. Czasami jednak coś bardziej materiałowego na kant. W takich z kolei jak się facet podnieci to zanim jeszcze zlecą z tyłka fajnie zaznacza się erekcja, co działa podniecająco, przynajmniej na żonę ;-). Buty to pantofle 9 na 10 razy. Wszystko ma być dobrze zestawione kolorystycznie i stylowo. I.. muszę powiedzieć, że to działa. To że kobiety cenią tylko intelekt i kochają mimo wszystko to mit. Nawet moja żona raczej wzrokowcem nie jest a słuchowcem lubi jak jestem dobrze ubrany. Wielu facetów nie przykłada do wyglądu wagi a później się dziwią że kobiety nie mają na nich ochoty.


      Do spania... zmienność.
      Nagość, przemieszana z bokserkami oraz piżamą typu anty-gwałt ;-).
      Zakładanie takiej piżamy ma taki plus, że jak się ją ściągnie pięknieje się w oczach momentalnie ;-))))).
      W przypadku kobieta działa ta sama zasada. Żona to straszny zmarzluch i też taką flanelkę w kratkę niestety posiada. Ale za to jak później założy coś bardziej sexi kontrast jest na tyle duży że starczy mi to w zasadzie za grę wstępną z jej strony.
      • sagittka Re: avide 23.07.09, 14:23
        > Moja garderoba w związku z tym to w 90% koszule, reszta to
        polówki. Swetrów mam
        > może max 2. Spodnie różne. Czasem dżinsy, szczególnie lubię takie
        klasyczne ni
        > ebieskie obciśle przylegające do tyłka. Czasami jednak coś
        bardziej materiałowe
        > go na kant. W takich z kolei jak się facet podnieci to zanim
        jeszcze zlecą z ty
        > łka fajnie zaznacza się erekcja, co działa podniecająco,
        przynajmniej na żonę ;
        > -). Buty to pantofle 9 na 10 razy. Wszystko ma być dobrze
        zestawione kolorystyc
        > znie i stylowo. I.. muszę powiedzieć, że to działa


        po tylu latach zaskoczenie, bo inaczej sobie wyobrażałam twój styl,
        czytając twoje posty :)

        i jeszcze pytanie, co to są pantofle w wydaniu męskim? to wsuwane
        mokasyny, czy sznurowane półbuty?
        • avide Re: avide 24.07.09, 15:39
          Chodziło mi oczywiście o sznurowane półbuty. Mokasynów nie cierpię.
          Adidasy tylko do krótkich spodenek w wersji na plaży albo jak idę grać w kosza.
          Dresów nie noszę.


          Zaskoczenie powiadasz ? hymmmm ....
          A tak z czystej ciekawości jak sobie wyobrażałaś mój styl i na podstawie czego
          takie a nie inne wyobrażenie ?
    • poitevin Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 09:16
      Mój samczyk śpi zwykle w bokserkach, czasem, jak sprzedamy na noc
      potomstwo, to nago. Klaty nie goli - tam nie ma niedźwiedziego
      futra, a to co ma, działa na mnie pozytywnie. Goli lub skraca kłaki
      w miejscu strategicznym, na twarzy, jak i pod pachami. Co ma pod
      pachami nie ma na mnie wielkiego wpływu, włosy okołofiutne wolę
      krótkie ze względu na własną wygodę, ale to chyba oczywiste. Z wyra
      bym wywaliła, gdyby ogolił nogi.

      Z bielizny dziennej nie toleruję zupełnie białych gatek, więc M
      takowych nie posiada. Gama kolorystyczna pozostałych jest dość
      bogata. Kocham jak M przechadza się po domku tylko w opiętych,
      jasnych jeansach z rozpiętym skórzanym paskiem. I koniecznie boso.
      Albo wychodzi z łazienki jeszcze mokry, tylko owinięty w biodrach
      ręcznikiem - wtedy zawsze nabieram ochoty, choćbym padała na ryj:)
      Żadne męskie przebieranki mnie nie kręcą, facet w stringach
      powoduje, że dostaję histerycznej czkawki.

      W sumie to chyba nie ma znaczenia w co M jest ubrany. ON mnie
      podnieca, a nie to, co ma na sobie. Najwspanialszy jest całkiem
      nagi:D

    • possessive Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 09:37
      Kurcze chyba wychodzi na to, że kobiety mają większe libido czy coś
      bo aby podniecić się parnerem nie potrzebują "dopalaczy" w stylu
      zwiewnych łaszków, uwodzenia ciałem i strojem tylko lecą na: nagość,
      owłosienie, bokserki i że tak powiem saute partnera(?). Ale czy
      napewno? Czy kobiety widziały męski striptiz? Czy nie żałowały
      nigdy, że nie mają tego wszystkiego w domu? Ja żałuję..
      • poitevin Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 09:57
        possessive napisała:
        > Czy kobiety widziały męski striptiz?

        Różne ciekawe rzeczy widziałam;), męski striptiz również - i
        profesjonalny i amatorski.

        > Czy nie żałowały
        > nigdy, że nie mają tego wszystkiego w domu?

        Nie żałuję, powiem więcej - bardzo się cieszę, że takie atrakcje
        mnie omijają w domu:P, dla mnie to jest bardzo zabawne, ale w żadnym
        razie nie erotyczne. Przebieranki i męska garderoba "do zadań
        specjalnych" zdecydowanie poprawiłaby mi humor, natomiast na pewno
        by mnie nie rozgrzały.
      • kachna79 Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 10:09
        > Kurcze chyba wychodzi na to, że kobiety mają większe libido czy
        coś
        > bo aby podniecić się parnerem nie potrzebują "dopalaczy" w stylu
        > zwiewnych łaszków, uwodzenia ciałem i strojem tylko lecą na:
        nagość,
        > owłosienie, bokserki i że tak powiem saute partnera(?).

        Mnie właśnie rozpala taka "codzienność" w wykonaniu partnera (po
        prostu nagość) - duże znaczenie ma dla mnie zapach: intensywnych nie
        znoszę, zapach osobisty uwielbiam, a z początkami znajomości kojarzy
        mi się zapach siana i do teraz, kiedy go czuję, to serce bije jakby
        szybciej.
        Natomiast wszelkie przebieranki mnie śmieszą... a męskie stringi to
        już ubaw po pachy (na moim M nie widziałam).
        I raczej nie wiązałabym tego z wysokolibidowością - po prostu co
        innego na mnie działa - fajne majty to za mało...
        • possessive Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 10:30
          kachna79 napisała:

          .
          > Natomiast wszelkie przebieranki mnie śmieszą... a męskie stringi
          to
          > już ubaw po pachy (na moim M nie widziałam).
          > I raczej nie wiązałabym tego z wysokolibidowością - po prostu co
          > innego na mnie działa - fajne majty to za mało...

          No cóż mam świadomość że takie jest postrzeganie tych kwestii(nieźle
          się faceci urządzili) ale to przecież też kwestia kulturowa,
          ciekawią mnie źródła tego stanu rzeczy. Jeśli facet w stringach jest
          śmieszny to tylko subiektywnie śmieszny (tak samo śmieszna mogłaby
          być kobieta w stringach), przecież dziś śmieszyli by nas panowie w
          dzwonach, z bakami, albo styl new romantic z lat 80tych Duran Duran
          w makijażu. Obiektywnie to kwestia uprzedzeń bo czemu facet
          poprzebierany miałby być bardziej śmieszny od kobiety w kokardach
          babydoll, czy peniuarze z piórkami?
          • kachna79 Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 10:33
            Obiektywnie to kwestia uprzedzeń bo czemu facet
            > poprzebierany miałby być bardziej śmieszny od kobiety w kokardach
            > babydoll, czy peniuarze z piórkami?

            Tu się zgadzam, ale sedno mojej wypowiedzi polega na tym, że mnie po
            prostu tego typu przebieranki nie podniecają - istnieją natomiast
            inne istotne dla mnie bodźce. I podkreślam "dla mnie" - jak to widzą
            inne Panie nie wiem.
          • poitevin Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 10:44
            possessive napisała:
            > ale to przecież też kwestia kulturowa,
            > ciekawią mnie źródła tego stanu rzeczy. Jeśli facet w stringach
            jest
            > śmieszny to tylko subiektywnie śmieszny

            Masz rację z kwestią kulturowości. Dla mnie facet w stringach jest
            śmieszny właśnie dlatego, że stringi kojarzą mi się zdecydowanie z
            kobiecą bielizną. Chociaż facet w kilcie już jest interesujący:)

            > Obiektywnie to kwestia uprzedzeń bo czemu facet
            > poprzebierany miałby być bardziej śmieszny od kobiety w kokardach
            > babydoll, czy peniuarze z piórkami?

            Styl babydoll i peniuary z piórkami też mnie bardzą śmieszą:D To dla
            mnie obraz takiej infantylnej, kiczowatej seksualności.
      • mujer_bonita Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 11:15
        possessive napisała:
        > owłosienie, bokserki i że tak powiem saute partnera(?). Ale czy
        > napewno? Czy kobiety widziały męski striptiz? Czy nie żałowały
        > nigdy, że nie mają tego wszystkiego w domu? Ja żałuję..

        No właśnie - z jednej strony utarło się, że nie potrzebujemy dopalaczy. A jednak męski striptizer na wieczorach panieńskich robi furorę. Na występach Chip'n'Dalesów też tłumy, że szpilki nie wciśniesz. To jak - nie potrzebujemy, czy nauczyłyśmy się godzić na to co mamy?
        • kachna79 Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 11:21
          > A jednak męski striptizer na wieczorach panieńskich robi furorę.

          Niedawne wrażenia koleżanki, z męskiego striptizu, podczas wieczoru
          panieńskiego: "Nigdy sie tak nie ubawiłyśmy, a jak sie okazało, że
          facet ma na sobie stringi to już nawet nie mogłyśmy na niego
          patrzeć, bo padałyśmy ze śmiechu". Jeśli o to chodzi w striptizie,
          to rzeczywiście - efekt był...

          > czy nauczyłyśmy się godzić na to co mamy?

          Ty nie obrażaj mojego M ;) - na to co "ja mam" niejedna by
          się "godziła" :)
        • zyg_zyg_zyg Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 12:43
          > No właśnie - z jednej strony utarło się, że nie potrzebujemy
          dopalaczy. A jedna
          > k męski striptizer na wieczorach panieńskich robi furorę. Na
          występach Chip'n'D
          > alesów też tłumy, że szpilki nie wciśniesz. To jak - nie
          potrzebujemy, czy nauc
          > zyłyśmy się godzić na to co mamy?

          Ja zdecydowanie nie potrzebuję. Męski striptiz mnie nie kręci -
          mimo, że jestem heteroseksualna, to wolę kobiecy. Lubię oglądać
          męskie akty, ale moim zdaniem dobry męski akt to rzadkość -
          zdecydowanie trudniej sfotografować nagiego mężczyznę, niż nagą
          kobietę, zecydowanie trudniej wydobyć na zdjęciu to "coś" z faceta.
          Nie wystarczy kaloryfer na brzuchu, żeby ciało faceta mi się
          podobało. Przywołani Chippendalsi z wydepilowanymi klatami są dla
          mnie trochę zbyt gogusiowaci i zbyt mało męscy - mimo imponującej
          muskulatury to takie chłopaczki.

          Zdecydowanie najbardziej działa na mnie mężczyzna saute i
          zdecydowanie nie dlatego, że nauczyłam sie godzić z tym, co mam, czy
          że coś tam się utarło :-)

          Zarówno stwierdzenie "kobiety nie potrzebują (...)" jak i "kobiety
          potrzebują (...)" jest dla mnie o kant dupy potłuc - jak każda
          generalizacja.


                  • laflover Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 27.07.09, 16:46
                    possessive napisała:

                    > Naprawdę mało kto jest w stu procentach hetero.

                    W 100% ? A cóż to znaczy ?
                    Myślę że ja jestem w 100% hetero - o tym świadczą czyny :)
                    Chyba że o orientacji seksualnej świadczy dopuszczanie myśli do świadomości
                    (wyobraźnia) ?? Moim zdaniem nie.

                    Owszem o zrobieniu loda sobie myślałem kilka razy ale o tym by to zrobić innemu
                    facetowi ... też myślałem ale raczej towarzyszyły temu negatywne emocje...
                    Może jakby wyglądał jak super laska z plakatu ;-D .......
                    Tak czy inaczej wciąż jestem 100% hetero - tak się czuję.

                    Wiem że z kobietami jest trochę inaczej. One myślami są czasem "niepewne" swojej
                    seksualności, nieprawdaż?
                    • possessive Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 28.07.09, 13:58
                      Byłabym bardzo zdziwiona gdyby jakikolwiek facet(nie gej)
                      dobrowolnie przyznał że pociągają go też faceci, co nie zmienia
                      faktu że w innych kulturach jest inaczej. Trudno na tortury Cię
                      przecież nie wezmę. Całe szczęście ja mogę bez obaw przyznawać się
                      do tego że pociągają mnie też czasem kobiety(czy całkiem bez obaw?)
                      a jednak.
    • marek_gazeta Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 23.07.09, 11:04
      Moim zdaniem podstawa to czystość. Facet powinien być czysty i pachnieć dobrą wodą toaletową. Bielizna - ładna, markowa i zawsze czysta. Ja gustuję w slipach średniej długości (tzw. midi).

      Do spania bokserki (piżama z krótkim rękawem, ale i tak jest za gorąco, czyli zostają bokserki) albo nago.

      Golenie - na twarzy tak (chociaż w dwudniowym zaroście facet często wygląda o niebo lepiej). Pod pachami jak najbardziej. Klata - never, horror jakiś. Przecież ładnie wyrzeźbiona i owłosiona klata to symbol męskości? (nawiasem mówiąc zawsze dziwią mnie wakacyjne plakaty, na których facet ma ewidentnie słuszne owłosienie - widać choćby po rękach - a klata jest starannie wydepilowana w fotoszopie).

      Stringi? Never. Nie jestem pajacem.

      Natomiast ciekaw jestem, jak działa zestaw facet w samych dżinsach (z paskiem, tu chyba jest zgoda - spodnie zawsze z paskiem), na bosaka, powiedzmy, lekko wilgotny po prysznicu.
    • avide Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 27.07.09, 06:58
      Zapytałem żonę co uważa za seksowny strój do łóżka. Jak facet facet może dbać o
      siebie by być sexy itp.

      Odpowiedziała mi.... to zależy od kobiety z którą idzie do łóżka.
      I chyba to tyle w temacie.

      Z takich prywatnych obserwacji dodam jeszcze ze o ile kobieta ma pełną gamę
      zagrań wszelakiej maści jeśli chce być "seksowna" o tyle mężczyzna w większości
      przypadków wystarczy że jest ... uwaga ... czysty, dobrze ubrany i ogólnie
      zadbany. I już jest sexy (o ile oczywiście podoba się kobiecie fizycznie).

      Nie uważacie tego za bardzo ciekawe zjawisko ? Aż się nasuwa pytanie czy z męską
      populacją jest aż tak źle, że taki banał i podstawa mogłoby się wydawać
      powoduje, że jest się sexy ?
      • przemek.plywak Re: Męska garderoba (i nie tylko) w łóżku 27.07.09, 09:25
        Wszystko się zgadza: panie wyżej pisały, że lubią swoich facetów w
        jensach, z gołymi stopami i bez koszuli - moja żona też takiego mnie
        najbardziej lubi, twierdzi, że w takiej wersji jestem najbardziej
        pociągający, dlatego często tak właśnie chodzę po domu :-)
        Z bielizny tylko bokserki, odpadają slipy, stringi raz założyłem,
        ale żonę w nich tylko rozśmieszyłem, więc już ich nigdy nie
        zakładałem.
        W lecie śpię nago, w zimie piżama.
        Gdy się kochamy, upajamy się wzajemną nagością, więc poza zupełnie
        wyjatkowymi sytuacjami (przypływ fantazji) nie uprawiamy
        przebieranek.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka