wzwód

27.07.09, 17:01
Moj mezczyzna ma problem z osiagnieciem wzwodu. Zaczynamy sie
calowac, dotykac, piescic i ... nic. Dopiero po moich mocniejszych
probach postawienia jego czlonka, zaczyna sie cos dziac. Jednak
potrzeba do tego duzo wysilku i samozaparcia;-) nie jest to latwe i
przyjemne. Na dodatek ja sie po jakims czasie spinam, przychodza
mysli typu, ze oczywiscie nie pociagam go i stad ten problem... Sama
sie nakrecam negatywnie, odchodzi mi ochota na seks, blokuje sie.
Generalnie zamiast spontanicznego, przyjemnego, namietnego seksu
staje sie on wylacznie zrodlem napiec i konfliktow. Unikamy potem
seksu jak ognia. Proby inicjowania powoduje u mnie stres/obawe, ze
znowu na mnie nie zareaguje pelnym wzwodem a u niego, ze nie stanie
na wysoskosci zadania. Kolko sie zamyka. Dodam, ze moj partner
zamyka oczy podczas pieszczot, jakby musial sie mocno skupic, zeby
cos wykrzesac z siebie (albo wlaczyc jakas fantazje - kto wie), nie
patrzy na mnie. Ja calujac go, wlasciwie nic juz nie czuje...
Proponowalam pojscie do seksuologa, ale jest duzy opor z jego
strony. Na dodatek po nieudanych probach slysze "wymowki", ze stres
z tego czy tamtego powodu. Ale ile mozna...
    • laflover Re: wzwód 27.07.09, 17:27
      zla_ko_bieta napisała:

      > Moj mezczyzna ma problem z osiagnieciem wzwodu. Zaczynamy sie
      > calowac, dotykac, piescic i ... nic. Dopiero po moich mocniejszych

      A to tak zawsze czy od jakiegoś czasu dopiero ?
      Niektórzy tak mają i niewiele na to poradzisz.
      Tak samo są kobiety które potrzebują 30 minut gry wstępnej i są takie które są
      gotowe zanim się je dotknie ....

      Problem jest w Twojej głowie.... lub w Waszych.
      Jeśli faktycznie jest zestresowany albo myśli o tym czy tym razem "stanie na
      wysokości zadania" to jest jak jest.
      Pogadajcie na spokojnie ze sobą a jak z tego nic nie wyjdzie to na początek
      trzeba będzie się przejść do terapeuty.
      Chociaż moim zdaniem warto próbować o własnych siłach przezwyciężyć takie
      problemy bo... to nie tylko w seksie może się objawiać.
      • zla_ko_bieta Re: wzwód 27.07.09, 17:44
        To juz trwa jakis czas. Raz bylo lepiej raz gorzej, ale bardziej w
        kierunki pochylej do dolu. Czyli sytuacja sie poglebia, a w
        mojej/naszych glowach jest coraz gorzej. Ale z pewnoscia nie jest
        tak od samego poczatku zwiazku, czyli, ze to typ ktorego trzeba
        bardzo dlugo rozbudzac, bo tak ma i juz.
        Pogadac sobie mozna, ale z tego nic nie wynika. Mowie mu o moich
        stresach zwiazanych z seksem/ jego slaba reakcja na mnie itp. Ale
        przeciez na sile czy wylacznie w wyniku rozmowy nagle sie nie zmieni
        wszystko. A z kazdym dniem frustracja moja rosnie...
        Co masz na mysli, ze to nie tylko w seksie moze sie objawiac?
        • laflover Re: wzwód 27.07.09, 17:50
          zla_ko_bieta napisała:

          > Co masz na mysli, ze to nie tylko w seksie moze sie objawiac?

          Jeśli on w głowie ma jakieś stresy, obawy, itp. to może się to przenosić też na
          codzienne aspekty funkcjonowania związku :) czy też po prostu życia.
          Nie napisałaś jaki macie staż, ile macie lat, co na głowie, itp., itd.

          A może on uprawia częstą masturbację ? :)
          • thurizas Re: wzwód 27.07.09, 18:15
            hey Wam:) przeciez to jest oczywiste...czy oprocz stresu itd,duzo
            pali...ma nadwage lub wiecej niz normalnie pije mocne trunki???!!
            zmierzam do tego ze w 99% bedzie to IMPOTENCJA. Coraz czesciej
            slychac o tym z kazdej strony...a chlopcy niestety obawiaja sie
            wszystkiego i wszystkich i ciezko im rozmawiac na ten temat i nawet
            nie chca slyszec o lekarzu!!! poczytaj sobie na ten temat,bo
            naprawde warto zeby On to zrozumial i nawet jakies leki mogl zaczac
            stosowac .Kazdy facet bedzie sie tego krepowal.Wszystkie jego
            zachowania to tzw."obrona" na Twoj "atak":(. Pamietaj to jest
            bardzo,bardzo delikatna sprawa i musisz to rozwiazac z glowa.
            Powodzenia:)
            • renebenay Re: wzwód 27.07.09, 19:18
              Wg opisu "zla_ko_bieta" powodem impotencji jej partnera jest prawdopodobnie
              onanizm,meska masturbacja trwajaca dlugo w czasie(m-cy i lat) i czesta powoduje
              wlasnie takie spustoszenie psychiczne.
              • skadjatoznam Re: wzwód 31.07.09, 14:57
                diagnoza niesamowita i bardzo latwo sprawdzalna - po prostu nalezy
                sprawdzic jego rece, jesli owlosione, to wszystko tlumaczy.
        • batalistfatalist Re: wzwód 30.07.09, 20:50
          Ja bym czym prędzej wybrał się do seksuologa, bo powodów takich zaburzeń może
          być wiele. Namów go na wizytę, bo problem sam się nie rozwiąże. Może potrzebna
          jest recepta, a może po prostu rozmowa z kimś kompetentnym
    • krzysztof-lis Re: wzwód 27.07.09, 19:18
      > Moj mezczyzna ma problem z osiagnieciem wzwodu. Zaczynamy sie
      > calowac, dotykac, piescic i ... nic. Dopiero po moich mocniejszych
      > probach postawienia jego czlonka, zaczyna sie cos dziac.
      > (...)
      > Proby inicjowania powoduje u mnie stres/obawe, ze znowu na mnie
      > nie zareaguje pelnym wzwodem a u niego, ze nie stanie na
      > wysoskosci zadania.
      > (...)
      > Generalnie zamiast spontanicznego, przyjemnego, namietnego seksu
      > staje sie on wylacznie zrodlem napiec i konfliktow.

      Przygotowanie partnera do seksu wymaga od Ciebie dużo roboty?

      To teraz wiesz, co czują mężczyźni, którzy nie lubią gry wstępnej a nie mają
      wyjścia, bo bez gry wstępnej seksu nie będzie. :D
      • kag73 Re: wzwód 27.07.09, 19:28
        "Przygotowanie partnera do seksu wymaga od Ciebie dużo roboty?

        To teraz wiesz, co czują mężczyźni, którzy nie lubią gry wstępnej a
        nie mają
        wyjścia, bo bez gry wstępnej seksu nie będzie. :D"

        Wiesz, to chyba nie zupelnie to samo.
        Kobieta mysli,ze juz go nie podnieca, bo wiadomo, ze faceci to
        prawie na komende. Podczas kiedy mezczyzni przyzwyczajeni, albo i
        zdaja sobie sprawe, ze kobiety zazwyczaj potrzebuja dluzej.
        Przynajmniej taka jest panujaca, jak to sie mowi "Zanim kobieta sie
        rozpali, facet zdazy splonac". Nie zawsze ale czesto.

        A moze by temu panu zaserwowac viagre?

        • krzysztof-lis Re: wzwód 27.07.09, 19:59
          > Wiesz, to chyba nie zupelnie to samo.
          > Kobieta mysli,ze juz go nie podnieca, bo wiadomo, ze faceci to
          > prawie na komende.

          Jasne, że niezupełnie to samo.

          W kanonie popularnych wierzeń jest to, że "facet zawsze i wszędzie". Zaś o
          kobietach wiadomo, że wymagają więcej "pracy"
          • anula36 Re: wzwód 28.07.09, 12:00
            w tej konkretnej sytuacji to raczej facet mysli " ona juz mnie nie podnieca", przynamniej nie tak jak kiedys.A efekty latwo zauwazyc.

            Zla kobieto - poczytaj sobie posty saggitki o tym jak pracowac nad erekcja w dluzszym zwiazku bo madrze pisze- nie pamietam juz w ktorym to bylo watku,ale mozesz skorzystac z wyszukiwarki.

            Noi niestety w przedziale wiekowym 40, a zwlaszcza 45 + to sie zaczyna robic coraz bardziej powszechne zjawisko.A szkoda.
            • thurizas Re: wzwód 28.07.09, 13:28
              noi znowu sie powtorze....Impotencja, ciezkie slowo ale dla nie
              douczonych -facet moze...z tym ze potrzepa duuuuzo pracy jak "zla
              kobieta"opisuje. Rozwiazaniem tego sa "dluuuugotrwala praca" i leki
              o ktorych ktos wczesniej wspomnial-Viagra. Impotencja to nie choroba
              tylko stan,ktory swiadczy o zmniejszonym krazeniu w czlonku na co
              moze byc mase przyczyn(czesciowo w/w)..ale raczej nie to ze ona nie
              pociaga go fizycznie!!!bo bardzo czesto,gesto On chce a nie moze:(
              • anula36 Re: wzwód 28.07.09, 13:39
                No fakt, Viagra bylaby dobrym wyznaczniekiem - ponoc mechanicznie nie usztywnia i troche pociagu do partnerki niezbedne.Gorzej jak nie zadziala;)
                Ja bym byla jednak najpierw za urozmaiceniem okolicznosci i technik "stawiania"- po x latach z tym samym partnerem nawet najbardziej namietne pocalunki moga juz nie wystarczac.
                • anula36 Re: wzwód 28.07.09, 13:44
                  a swoja droga jak sobie wyobrazasz akcje z Viagra w wykonaniu partnerki, jesli sam facet nie dostrzega takiej potrzeby??
                • zla_ko_bieta Re: wzwód 28.07.09, 16:32
                  Dodam tylko ze jestesmy po 30-stce i staz mamy raczej krotki, bo 4
                  lata, wiec nie wiem jak cala sprawe rozpatrywac. Opatrzec sie
                  moglam, owszem, ale z drugeij strony co maja powiedziec ludzie
                  bedacy w zwiazkach 10, 20, 30letnich?
                  viagry nie proponowalam, chyba partner sam powienien sie zastanawic
                  nad swoimi klopotami. A sadzac po jego rekacji to mam wrazenie, ze
                  wie daleczego tak sie dziej, tylko nie chce powiedziec. Tak na
                  chlopski rozum to przeciez jesli by w ogole mu nie stawal to by juz
                  chyba dawno odwiedzil lakarza...
                  Wzwod poranny wystepuje jak najbardziej i nie mam pojecia czy ma sie
                  ta informacja jakos do impotencji jako takiej.
                  • anula36 Re: wzwód 28.07.09, 18:07
                    widocznie ma stresa ze Cie zrani/ zbulwestuje/rozczaruje.Moze ma jakies fantazje ktore boi sie wypowiedziec glosno? A moze sie jakichs domyslasz i moglabys mu sprawic niespodzianke i wyczuc czy dziala?
                    Moze wykorzystujcie te poranne wzwody?
                    • zla_ko_bieta Re: wzwód 28.07.09, 22:36
                      a chcialabys sie kochac wylacznie rano, ze swiadomoscia, ze moze
                      dlatego tylko ze ma poranny wzwod a nie ze ma chec na seks ze
                      Toba...?
                      nie wiem, za duzo tu niewiadomych:-(
                      • anula36 Re: wzwód 28.07.09, 23:19
                        wolalabym chyba tak niz sie mordowac godzinami nad sflaczalym organem.
            • sagittka Re: wzwód - anula 05.08.09, 08:45
              > Zla kobieto - poczytaj sobie posty saggitki o tym jak pracowac nad
              erekcja w dluzszym zwiazku bo madrze pisze- nie pamietam juz w
              ktorym to bylo watku,ale mozesz skorzystac z wyszukiwarki.


              anula, nie opisywałam żadnych sposobów, bo takich nie musiałam
              jeszcze opracowywać. Mój facet póki co nie ma problemu ze wzwodem, a
              jedynie czasem, gdy to ja inicjuję zbliżenie nie mogę liczyć na
              pełną gotowość na samo hasło "seks" i wtedy bez obrazy majestatu i
              utraty poczucia wartości zabieram się do roboty (efekt zawsze jest).

              Pisałam wtedy w kontekście tego, ze nie ma co się obrażać albo
              panikować, że nie podniecam już facetów, tylko uznać, że po nastu
              latach pożycia taka sytuacja jest naturalna. Takie podejście nie
              wpędza w kompleksy żadnej ze stron.
              • anula36 Re: wzwód - sagittka 06.08.09, 20:49
                jako len pierwszej wody czesto pisze skrotowo - w kazdym razie uwazam ze madrze piszesz o pielegnowaniu pozycia intymnego w dluzszych zwiazkach,nie tylko o erekcji ( to byl ten skrot myslowy) i warto cie czytac w tej materii zwlaszcza- choc nie tylko tej.glownie chodzilo mi wlasnie o ten brak erekcji na zawolanie po ilus tam latach i pokazaniu li tylko golego ciala.Moze gdyby nasza bohaterka tez bez obrazy majestatu popracowala na rozne mozliwe sposoby byloby lepiej. Choc kto tam wie, ty masz inne podejscie zla kobieta inne- ona wyraznie ma problem i to niemaly i raczej w niego obrasta i sie doluje niz szuka konstruktywnych rozwiazan.
                W kazdym razie lubie cie czytac i doceniam twoje spojrzenie na sprawe seksu w zwiazku:) Moze cos nawet wyciagam dla siebie.
      • mujer_bonita Re: wzwód 28.07.09, 22:41
        krzysztof-lis napisał:
        > To teraz wiesz, co czują mężczyźni, którzy nie lubią gry wstępnej a nie mają
        > wyjścia, bo bez gry wstępnej seksu nie będzie. :D

        Czytając takie teksty cieszę się, że mam na tyle wysokoerotycznego partnera, żeby gra wstępna była dla niego atrakcyjnym elementem całości i przyjemnością samą w sobie :)
        • fajnyschatz Re: wzwód 30.07.09, 20:56
          :-))))))))))))))))
          Przyłączam się do Twojej uciechy :-))
    • polld74 Nie panikuj tylko przeczytaj 28.07.09, 23:24
      Facet może mieć problem ze wzwodem także wtedy gdy jest bardzo silnie podniecony. Może być też przypadek, że mu stanie, ale nie może się spuścić, chociaż przed samym stosunkiem wydaje mu się, że wystarczą mu dwa ruchy i będzie po wszystkim.
      Nie spinaj się i nie denerwuj tylko zróbcie w ten sposób. Bawcie się we wszystko co przyjdzie do głowy, ale bez stosunku tak mu zaproponuj. Gdy nie będzie miał stresu odblokuje się i normalnie mu stanie, a wtedy ty z nienacka wskakuj na niego i jazda. Potem będzie już dobrze jeśli będziesz mu odpowiednio często dawać. Facet jest prosty w obsłudze.
      • thurizas Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 29.07.09, 07:42
        dobry pomysl,takie sztuczki na pewno pomoga:)bo w duzej czesci to w
        psychice tez lezy
        a teraz odpowiedz na post.....
        "Wzwod poranny wystepuje jak najbardziej i nie mam pojecia czy ma
        sie ta informacja jakos do impotencji jako takiej"
        odpowiedz brzmi...
        oj dziewczeta,dziewczeta jak malo wiecie na takie tematy
        ..kazdy facet ma wzwod,zwlaszcza rano jak mu sie chce siusiac!

        billgates.nazwa.pl/2008/12/poranny-wzwod-czyli-dlaczego-mezczyznom-rano-stoi/

        "Co ci tak sterczy ?
        Wiele kobiet zastanawia się nad fizjologią mężczyzn, kiedy
        zauważają jak wacuś ich facetów sterczy po przebudzeniu niczym
        maczuga . Nie oznacza to wcale ochoty na seks, powiem więcej,
        oznacza t tylko tyle : chce mi się szczać i nie ściskaj mi prącia
        bo się zleję !

        Objaw jest tak całkowicie normalny, jak walenie z dupy po
        grochówce. Postanowiłem wyjaśnić ten fenomen, ponieważ nie doczekał
        się on jakiegoś naukowego wyjaśnienia, a kobiety dalej żyją w
        kompletnej niewiedzy"


        http://pl.wikipedia.org/wiki/Impotencja
        impotencja.w.interia.pl/
        UDANEGO STUDIOWANIA:)
        • fajnyschatz Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 30.07.09, 21:06
          Ja nie mogę. Że Ciebie tu nikt nie próbuje moralnie maltretować. A ja napisałem,
          że zdradzam żonę, ponieważ nie spełnia wymagań fizjologicznych i okazuje się, że
          nikt czegoś takiego nie robi i że tak w zasadzie to jest to naganne.
          • anula36 Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 30.07.09, 21:28
            dosc sie juz laska sama namaltretuje przy stawianiu ptaka, dalsza maltretacja zgnebionego blizniego bylaby w dwojnasob naganna;)
            • fajnyschatz Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 30.07.09, 21:32
              i co gorsza to maltretuje ptaka, gdy chce sikać, a nie tryskać :-)
              Cenna rada, dla młodych mężatek, które zaobserwowały dziwne poruszenie w
              pidżamie ukochanego o 5:30 rano :-))))))))
              • thurizas Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 31.07.09, 06:16
                hahahah, oj juz przestancie!!!!
                po to jestesmy zeby sie inni uczyli:)i wymieniali doswiadczeniami.
                hihih:)
                • gomory Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 31.07.09, 07:38
                  Mi akurat trudno potraktowac was powaznie, zwlaszcza w kontekscie slow "wymieniali doswiadczeniami".
          • bombonierka-only Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 05.08.09, 16:23
            fajnyschatz napisał:

            > Ja nie mogę. Że Ciebie tu nikt nie próbuje moralnie maltretować. A ja napisałem
            > ,
            > że zdradzam żonę, ponieważ nie spełnia wymagań fizjologicznych i okazuje się, ż
            > e
            > nikt czegoś takiego nie robi i że tak w zasadzie to jest to naganne.

            Uważam, że jesteś niereformowalny i wszelkie próby naprawy są przelewaniem z
            pustego w próżne;)Na czym polega nie spełnianie wymagań fizjologiczych?
        • gomory Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 31.07.09, 07:27
          > oj dziewczeta,dziewczeta jak malo wiecie na takie tematy
          > ..kazdy facet ma wzwod,zwlaszcza rano jak mu sie chce siusiac!

          Na tym przykladzie widac jak bardzo internet jest pojemny na rozne bzdury ktore zebrane do kupy moga dokonywac manipulacji w swiadomosci :/.
          Po pierwsze thurizas: nie kazdy facet ma wzwod jak mu sie chce siusiac. Latwo to przetestowac: wystarczy, ze w 10 min. wypije np. 2l wody i zacznie obserwowac swoj rozporek. Parcie w pecherzu poczuje, ale wielkiego ptaka nie bardzo.
          Owszem rano mezczyzna najczesciej pedzi do lazienki (o ile np. nie ma problemow z prostata, bo wtedy i tak gania w nocy) by ulzyc pecherzowi. Ale jednoczesnie to wtedy tez nastepuje u niego kumulacja hormonow zwiekszajaca ochote na wspolzycie. Po siusiu stercza nie ma, ale nadal jest to czas kiedy najlatwiej sie pobudzi.
          Zreszta sam fakt porannego zwiekszania objetosci przez penisa mowi o tym czy facet fizycznie moze miec wzwody. To m.in. jedna z przeslanek sklaniajaca do znalezienia przyczyny problemow z erekcja (somatyczne czy psychogenne).
          No i jeszcze jedno: jak facet ma wzwod i wytrysk to nie moze byc impotentem. Polecam zapoznanie sie ze znaczeniem tego slowa.
          • zla_ko_bieta Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 31.07.09, 14:36
            dziekuje, takie tez mialam wrazenie, ze skoro wzwod rano jest to
            impotencja jest raczej wykluczona. wiec problem jest innej natury i
            nie mam juz na to sily. jestem kobieta i chcialabym nie byc ta
            proszaca o seks, nawiazujaca do tematu itd. chce normalnego chlopa,
            ktory bedzie mnie obsciskiwal, chcial sie kochac w dzien i w nocy,
            zaczepial mnie erotycznie. a nie jakies takie nie wiadomo co...
      • zla_ko_bieta Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 31.07.09, 14:38
        to jest typ, ktory uderza od razu do celu i raczej liczy na to, ze
        to kobieta sie postara i go zakreci, aby on mial ochote. nie widze
        tu rozkoszowania sie seksem, wspolnie wymyslanych fantazji itp. nuda
        i brak akcji panie;-(
        • chlopaczekpiesek Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 04.08.09, 15:47
          Wygląda na to, że albo gość ma problem np ze stresem, albo nie dobraliście się
          pod względem potrzeb. zawsze jednak jest wyjście...na waszym miejscu wybrałbym
          się do seksuologa. i porozmawiał. Po pierwsze może znaleźć sposób na nude w
          łóżku, po drugie poradzi na słaby wzwód partnera.
          • zla_ko_bieta Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 04.08.09, 18:16
            a on sie opiera, nie chce isc do seksuologa. Mowi, zebym sama
            poszla...

            chlopaczekpiesek napisał:

            > Wygląda na to, że albo gość ma problem np ze stresem, albo nie
            dobraliście się
            > pod względem potrzeb. zawsze jednak jest wyjście...na waszym
            miejscu wybrałbym
            > się do seksuologa. i porozmawiał. Po pierwsze może znaleźć sposób
            na nude w
            > łóżku, po drugie poradzi na słaby wzwód partnera.
            • anula36 Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 04.08.09, 20:34
              sama z jego penisem do oceny:)
              • zla_ko_bieta Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 05.08.09, 15:30
                widocznie uwaza, ze ja sie nadaje do leczenia a nie on...
                stad moje powatpiewania w atrakcyjnosc itp. skoro facet z takim
                problemem zachowuje sie tak, jakby wszystko zalezalo ode mnie.czyli
                ja go odpwoiednio rozbudze i bedzie dobrze

                anula36 napisała:

                > sama z jego penisem do oceny:)
                • chlopaczekpiesek Re: Nie panikuj tylko przeczytaj 05.08.09, 20:27
                  niestety - tak to bywa, nie każdy mężczyzna potrafi się przyznać do tego, że ma
                  problem. z takimi najciężej współpracować. Jeśli ci na prawdę zależy na nim, to
                  musisz go jakoś zmobilizować...poza tym...jeśli uważa , że to tobie potrzebny
                  jest seksuolog, to poproś go, żeby poszedł z tobą do specjalisty, bo sama się
                  krępujesz, a jak już będziecie w gabinecie to grzecznie lekarzowi wszystko
                  wytłumaczysz:D. Dzizas, gościowi pottrzeba maxigry i po kłopocie;)
    • skadjatoznam Re: wzwód 31.07.09, 14:56
      moze nudzi go zwykly seks? moze powinnas sprobowac czegos delikatnie
      wyuzdanego, moze spytaj sie go, na co mialby ochote, ale tak na prawde.
    • ferero Re: wzwód 31.07.09, 18:16
      a mój jak pisze to zamyka oczy, bo go coś pod brodą drapie... zawsze był
      ogromnie inteligentny, tylko miał kiepskie testy IQ ;-))
      • thurizas Re: wzwód 31.07.09, 19:30
        tak wiec Gomory mozesz wypic nawet 5 litrow i to niczego nie
        zmieni.Sam sobie zaprzeczasz swoja wypowiedzia??
        fakt jest taki ze 99.9% rano chce sie mu siusiac...a co pozniej to
        zalezy od sytuacji...
        "Po siusiu stercza nie ma, ale nadal jest to czas kiedy najlatwiej
        sie pobudzi".
        Yaaaa to chyba logiczne ,ze po takim "strzale" musi sie obudzic,nie!?
        Mimo wszystko proponuje poczytaj sobie stronki wczesniej podane,moze
        ci sie przydadza?
        Prawda jest taka ,ze dziewczyna jest juz zmeczona,zrozpaczona i tym
        wszystkim rozzalona, nikt tutaj nikim nie "manipuluje"
        tylko poddaje propozycje(lub czytaj doswiadczenia) co moze byc
        przyczyna -a moze ich byc tysiace!!
        do PRZYPUSZCZEN kazdy ma prawo,byleby tylko pomoc w jakis sposob.
        ps.a jakimi zyciowymi doswiadzczeniam szanowny Gomory sie z nami
        podzieli?
        • juzia214 MASTURBACJA 05.08.09, 10:14
          Juz sie ten watek pojawił ale dzieciaki nie dały mu się rozwinąc bo musiały
          posnuć przypuszczenia ,więc powtórzę-masturbacja.
          Myslę ze jest to bardzo prawdopodobna w Waszym przypadku sytuacja.Przynajmniej
          tak to wyglada po przeczytaniu tego co piszesz o jego zachowaniach.Skoro ma
          poranne wzwody ,jest zdrowy fizycznie,natomiast jesli masturbuje sie często,
          ukierunkowuje sie na konkretne podniety. Pobudzaja go konkretne obrazy,konkretny
          dotyk,konkretne tępo.Innymi słowy tak-myslę ,ze Ty jako Ty nie podniecasz go.A
          skoro do tego piszesz ,ze on oczekuje tylko sprawiania mu przyjemnosci (a sam
          jest niechętny w dawaniu),moze powinnaś się zastanowic czy warto dlużej ciągnąc
          ta znajomość.
          • zla_ko_bieta Re: MASTURBACJA 05.08.09, 15:35
            tez tak sadze i podskornie czuje, ze nie jest to zadna impotencja
            tylko brak zainteresowania mna seksulanie.
            latwo napisac, ze powinnam sie zastanowic czy warto ciagnac dluzej
            ta znajomosc. zaraz przychodzi zwatpienie ,no bo jak tu zrezygnowac
            ze zwiazku dlatego, ze w lozku nie gra... bo tyle jest innych rzeczy
            fajnych itp.
            a z drugiej strony co to za zwiazek gdzie seksu brak lub jesli sie
            pojawi to i tak jest marny.
            dylemat wielki.
            przychodzi mi jeszcze mysl, ze przeciez predzej czy pozniej w kazdym
            zwiazku robie sie potem z seksem kicha...
            • renebenay Re: MASTURBACJA 05.08.09, 15:53
              Kup wiagre 4 X 100mg i kazda tabletke podziel(nozem) na 8 czesci, to da
              teoretycznie 8 X 12.5mg.Taka jednorazowa(12.5mg) dawka w zadnym wypadku mu nie
              zaszkodzi a powinna wam zapewnic te minimum 2 godziny udanego zblizenia.Taki
              maly kawaleczek moze wiele zdzialac,wystarczy mu ten kawaleczek wrzucic do
              jakiegos napoju bezalkoholowego na 0.5 godziny przed pojsciem spac i po krotkiej
              stymulacji recznej czy oralnej napewno natychmiast osiagnie erekcje.Dodatkowo
              wiagra nie uzaleznia.
              • sagittka Re: MASTURBACJA 05.08.09, 17:35
                renebenay napisał:

                > Kup wiagre 4 X 100mg i kazda tabletke podziel(nozem) na 8 czesci,
                to da teoretycznie 8 X 12.5mg.Taka jednorazowa(12.5mg) dawka w
                zadnym wypadku mu nie zaszkodzi a powinna wam zapewnic te minimum 2
                godziny udanego zblizenia.Taki maly kawaleczek moze wiele
                zdzialac,wystarczy mu ten kawaleczek wrzucic do
                > jakiegos napoju bezalkoholowego na 0.5 godziny przed pojsciem spac
                i po krotkiej stymulacji recznej czy oralnej napewno natychmiast
                osiagnie erekcje.Dodatkowo wiagra nie uzaleznia.

                Wydaje mi się, że przesadzasz z takimi radami.
                Po pierwsze viagra jest LEKIEM. To nie w porządku, żeby komuś bez
                jego wiedzy wrzucać jakieś leki do herbaty. Po drugie ten lek ma
                określone skutki uboczne, więc jest ryzyko zaszkodzenia. Po trzecie,
                jeśli mały "kawaleczek moze wiele zdzialac", to po co produkuje się
                większe dawki, skoro skutki uboczne są niemałe.

                • avide Re: MASTURBACJA 07.08.09, 07:15
                  Sagittko
                  Mężczyźni często mają problemy ze wzwodem nie tyle ze względu na problemy
                  fizjologiczne co na brak pewności siebie oraz stres związany z seksem.
                  Jeśli facet_złej kobiety kilka razy dał "ciała" być może zablokował się
                  psychicznie. To właśnie może powodować ze ma problemy z erekcją. Dopiero jak się
                  dostatecznie wyluzuje, odpręży, zrelaksuje wszystko działa jak należy. Przez
                  cały czas pieszczot spina się by "w końcu mu stanął". W efekcie ucieka się do
                  zamykania oczu i fantazjowania.
                  Myślę że działają na niego jakieś szczególne obrazy widziane najprawdopodobniej
                  w porno.

                  W takich przypadkach seksuolodzy polecają metodę jaką opisał Renebenay. Pisze o
                  tych choćby dr. Depko w swojej książce "Kochaj się długo i zdrowo". (Do nabycia
                  w każdym empiku). Chodzi głównie o zdjęcie presji. Gdyby tak przez 1-2 miesiące
                  dostawał takie pigułki z czasem nabrałby pewności siebie wyluzował zrelaksował
                  itd. To później mogłoby zaowocować piękną soczystą erekcją bez wspomagania.

                  Mogłoby nie znaczy, że tak będzie na 100*
                  Dlatego pisanie, że to nie fair... nie wiem, może i tak ale ja chyba bym
                  zaryzykował.
            • sagittka Re: MASTURBACJA 05.08.09, 17:30
              > przychodzi mi jeszcze mysl, ze przeciez predzej czy pozniej w
              kazdym zwiazku robie sie potem z seksem kicha...

              nie w każdym i niekoniecznie kicha

              W takim jak twój na starcie, to nie ma co liczyć na
              satysfakcjonujące wieloletnie pożycie seksualne, ale w takim w
              którym seks jest pozytywną sferą i przez obie strony zadbaną, jest
              szansa na uniknięcie kichy i udane życie erotyczne.

              Nie warto się oszukiwać, ze "seks nie jest ważny, bo przecież za 30
              lat i tak już nie będziemy go uprawiać, a miło będzie się razem
              zestarzeć, skoro inne aspekty związku są OK".
              Jeśli w tej sferze będzie kicha, to w innych też będzie coraz gorzej
              i ze zgodnej, ciepłej, wspólnej starości nici.
    • kruferr Re: wzwód 05.08.09, 14:53
      Może faktycznie chodzić o przemęczenie i stres. To częsta przyczyna obniżenia
      zarówno zainteresowania seksem jak i możliwości jego uprawiania. Powinniście o
      tym szczerze porozmawiać, bo jest to podstawa do wszelkich dalszych działań.
      Pomóc WAM mogą np. rożne leki dostępne bez recepty, więc nie wymagające wizyty u
      lekarza (w przeciwieństwie do np. Viagry). Musisz zrozumieć, że wizyta taka może
      być dla niego dużym stresem. Leki niereceptowe wpływają na stan całego organizmu
      umożliwiając powrót do normalnego życia erotycznego dzięki zwiększeniu i
      możliwości i chęci.
      • zla_ko_bieta Re: wzwód 05.08.09, 15:37
        szczerej rozmowy mam wrazenie brak i jest to bariera nie do
        pokonania jak sadze. glownie ja mowie, mowie i mowie a potem slysze
        zebym sie postarala albo, ze bedzie dobrze i tak trwa to,
        powtarzajac sie cyklicznie. kryzys, rozmowa, oczekiwanie itp.
        • juzia214 MASTUEBACJA 05.08.09, 16:36
          zla_ko_bieta napisał:
          >>latwo napisac, ze powinnam sie zastanowic czy warto ciagnac dluzej
          ta znajomosc. zaraz przychodzi zwatpienie ,no bo jak tu zrezygnowac
          ze zwiazku dlatego, ze w lozku nie gra... bo tyle jest innych rzeczy
          fajnych itp.
          a z drugiej strony co to za zwiazek gdzie seksu brak lub jesli sie
          pojawi to i tak jest marny.
          dylemat wielki.<<

          Dlatego piszę ZASTANÓW się ,a nie -rzuć Pani kochana tego chłopa w cholerę ;)
          To chyba nie jest bolesna operacja napisac sobie na kartce po jednej stronie za,
          po drugiej przeciw i przekonac się naocznie czy więcej jest za pozostaniem czy
          więcej przeciw.Wybor-i wcale nie twierdze że latwy, nalezy do Ciebie.Ale chyba
          sama juz masz dość tej sytuacji skoro ją tu opisałas.
      • chlopaczekpiesek Re: wzwód 05.08.09, 20:34
        jak ktoś ma taki problem , to mu preparaciki ziołowe bez recepty nie pomogą. to
        nie stresik przed wyjazdem na kolonie bez starszego brata. Żeby był progres,
        potrzebna jest wizyta u seksuologa. Poza tym, stresować się wizyty u lekarza?
        Jak bedzie miał problemy z jelitem grubym to przed kolonoskopią ucieknie do
        ciepłych krajów? Twardym trzeba być a nie 'mientkim'
        • kruferr Re: wzwód 07.08.09, 10:40
          Stresik przed wyjazdem na kolonie też można najpierw próbować pokonać samemu,
          pomagając sobie np. ziołową herbatką, a nie od razu iść do
          psychologa/psychiatry. Inna sprawa jeśli jego nasilenie jest tak duże, że
          utrudnia normalne funkcjonowanie. Wtedy faktycznie warto iść do specjalisty. Tak
          samo tutaj. Nie warto być "twardym" tylko po to, żeby przeczekać aż będzie na
          tyle źle, żeby wizyta u lekarza była konieczna. Są dostępne leki (bez recepty),
          które zawierają składniki podnoszące m. in. poziom testosteronu. To nie to samo
          co picie rumianku :)
          • chlopaczekpiesek Re: wzwód 07.08.09, 12:05
            Jeśli będziesz miał zaburzenia erekcji, to spokojnie możesz sobie przyjmować na
            początku preparaty ogólno dostępne i sprawdzać czy to pomaga czy nie. Ja gdybym
            miał problemy ze wzwodem, to pierwsze co bym zrobił to zgłosił się do
            specjalisty. Fakt, ja tak jak mówisz postępuje w przypadku przeziębień. Siedze w
            domu 4-5 dni, jak sie aspiryną nie wykuruję, to idę po antybiotyk. Ale w
            przypadku takich zaburzeń nie chciałbym czekać. Cóż...po prostu za bardzo zależy
            mi na udanym życiu erotycznym, poza tym wole wiedzieć, że wszystko ze mną w
            porządku. przyczyn zaburzen może być wiele...
            • kruferr Re: wzwód 15.09.09, 08:31
              Dokładnie ,kup sobie coś z suplementów(tylko w aptece ,a nie od jakiegos
              internetowego cudotwórcy)i weź ,jeśli Ci to pomoże to później juz będzie z
              górki...a może potrzebujesz tylko sukcesu i t on zdejmie blokadę
              psychiczną??...powodzenia:)
              • yourklezmer suplementy ??? 16.09.09, 09:02
                suplement? na zaburzenia erekcji? po co? żeby wyrzucić pieniądze w błoto? to nie
                jest metoda. suplementy to możesz na zajady sobie łykać...a na zaburzenia wzwodu
                konieczna jest wizyta u specjalisty....diagnoza. Jeśli będzie potrzeba wypisze
                lek na ecepte, ale to wcale nie jest powiedziane, że musi.
    • woda.na.mlyn Re: wzwód 15.09.09, 10:43
      > Moj mezczyzna ma problem z osiagnieciem wzwodu. Zaczynamy sie
      > calowac, dotykac, piescic i ... nic.

      Ten początek, z czyjej inicjatywy następuje? Ile trwają te pocałunki
      i pieszczoty? Jak wygląda wasz dzień "przed" - dużo pracy, stresu?
      macie czas posiedzieć i pogadać? zrobić coś razem? Okazać sobie
      czułość w ciągu dnia?

      > Dopiero po moich mocniejszych
      > probach postawienia jego czlonka, zaczyna sie cos dziac. Jednak
      > potrzeba do tego duzo wysilku i samozaparcia;-)

      Pytałaś go jak go pieścić? Co najbardziej lubi?

      > Na dodatek ja sie po jakims czasie spinam, przychodza
      > mysli typu, ze oczywiscie nie pociagam go i stad ten problem...

      Czy próbowaliście kochać się bez penetracji? Czy zdarza wam się
      osiągać orgazmy oralnie?

      > Unikamy potem seksu jak ognia. Proby inicjowania powoduje u mnie
      > stres/obawe, ze znowu na mnie nie zareaguje pelnym wzwodem a u
      > niego, ze nie stanie na wysoskosci zadania. Kolko sie zamyka.

      Musicie wyluzować. Seks nie ma obowiązku prowadzić do orgazmu (wbrew
      opinii kolorowych gazetek). Spróbujcie po prostu być ze sobą blisko.
      Wypijcie po parę kieliszków (on mniej, ty więcej) dobrego czerwonego
      wina, może wspólna kąpiel, może jakiś wyjazd i zmiana otoczenia. Nic
      na siłę, ale z drugiej strony nie unikajcie zbliżeń.

      > Dodam, ze moj partner zamyka oczy podczas pieszczot, jakby musial
      > sie mocno skupic, zeby cos wykrzesac z siebie (albo wlaczyc jakas
      > fantazje - kto wie), nie patrzy na mnie.

      A to akurat jest zupełnie normalne (zamykanie oczu) - jedni wolą
      tak, drudzy inaczej, nie świadczy to o tym że już nie chce na ciebie
      patrzeć.

      > Proponowalam pojscie do seksuologa, ale jest duzy opor z jego
      > strony. Na dodatek po nieudanych probach slysze "wymowki", ze
      > stres z tego czy tamtego powodu. Ale ile mozna...

      No można długo, bo jest to poważny problem. Wymaga przede wszystkim
      rozmowy. Gdy między wami panuje napięcie szanse na sukces są
      mniejsze. A właściwie inaczej - nie powinniście w ogóle traktować
      seksu w kategoriach sukcesu i porażki, bo to najlepsza droga aby
      problem pogłębić. Podzielam zdanie że lekkie wspomaganie
      farmakologiczne mogłoby twojemu partnerowi pomóc, przede wszystkim w
      nabraniu pewności siebie. Jestem pewien że z tego dołka możecie
      wyjść, przy odrobinie zrozumienia i starań z obu stron.
    • nocnykowboj Re: wzwód 16.09.09, 00:00
      Droga Zła Kobieto,na te wszystkie twoje problemy najlepszy jest
      porządny lód,wierz mi ,on zdziała cuda
      • kruferr Re: wzwód 16.09.09, 11:55
        Jesli lekarz jeszcze nie postawił diagnozy to mogą sobie spróbowac suplementu
        ,może problem tkwi tylko w zmęczeniu i stresie?...po co od razu brać jakieś
        poważne medykamenty skoro to może pomóc...nie zaszkodzi spróbować:)
        • yourklezmer Re: wzwód 17.09.09, 11:20
          wizyta u lekarza nie jest jednoznaczna z koniecznoscia brania medykamentow.
          czasem wystarcza rozmowa ze specjalista, znalezienie podłoza zaburzen. Takie
          preparaciki, o ktorych mowisz dostepne bez recepty, w zaden sposob nie pomoga
          czlowiekowi z zaburzeniami erekcji. juz chyba ziolowe uspokajajace mialyby
          wiekszy sens, albo jedzenie selera i czekolady przed stosunkiem
          • kruferr Re: wzwód 23.09.09, 11:09
            Zgadzam się z Tobą ,że często rozmowa z seksuologiem jest wystarczająca ,ale
            znam kilka osób które brały leki na popęd i mają średnie wrażenia ,wystarczyło
            raz i sukces później czynił swoje:)
            • referee Re: wzwód 15.10.09, 22:06
              Istnieje kilka mozliwosci:

              -mozliwe,ze twoj maz ma stres i mu nie staje.A moze lubi wypic i za
              duzo pali?

              -moze,tak zasuwa prace reczne,ze podniecaja go jakies obce kobiety?

              -moze ma spadek testosteronu i przez to problemy z erekcja.

              Moja rada.Wizyta u lekarza,duzo sportu,organizm podczas wysilku
              produkuje testosteron.rzucenie gorzaly i fajek to obowiazek(ja to
              mam juz kupe lat za soba-teraz nie pale wogole a pije od "swieta").
              Mozecie tez pokombinowac troche z pornosami.Maz powinien sie
              onanizowac ale przy Tobie,a nie potajemnie,stosujac przy tym rozne
              techniki.Ty onanizuj sie tez przy nim,poniewaz potrzebujesz luzu.

              I zadnej viagry-tylko inna dieta.Zamiast tradycyjnego polskiego
              jadla,typu bigos,tlusty schabowy i pierogi,o ile Twoj facet tak sie
              odzywia, proponuje zmienic jadlospis: kuchnia wloska i azjatycka z
              mnostwem przypraw.Rano,w obiad i na wieczor(niech juz nic nieje)zrob
              mu pol litra litra kefiru z selera,chili,curry,etc.
              Po takim mixie,twoj facet bedzie chcial sie bzykac jak szalony.
              Powodzenia
    • barabar63 Re: wzwód 20.08.13, 09:05
      Do wszelkiego rodzaju medykamentów trzeba podejść ostrożnie i przede wszystkim znać ich pochodzenie, a nie zamawiać na ślepo przez internet coś co ‘działa JAK viagra’….. ja jestem zwolennikiem rzeczy pewnych, biorę liderin na potencję, bo sprawdzony. No i nie trzeba zamawiać tylko można kupić w aptece.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja