Pytanie do facetów

02.08.09, 02:28
Witam wszystkich forumowiczów:) Jak większość "nowych" mam problem, jak
wszyscy chyba, więc nie uważam się za ofiarę losu, tylko zasięgam języka i
wiedzy, myślę, że rozsądnie:).
Mój wek nie jest istotny jak myślę i uważam. Jestem 9 lat po slubie i mamy dwa
fajowskie brzdące w wieku 8 i 9 lat. Nasze małżeństwo funkcjonuje całkiem
nieźle na co dzień. Razem pracujemy i dzielimy obowiązki. Niby OK. Problem
tkwi w mojej psychice. Mianowicie stwierdziłem ostatnim czasem, że mój
kurewski mózg potrzebuje więcej niż jednej partnerki seksualnej. Potrzebuje
ich wiele i najlepiej, każdej innej. Nie chcę i nie potrafię nawet z tym
walczyć. Sytuacja wygląda tak, że jak nadarzy się okazja to zdradzę swoją
własną i prywatną żonę. Co więcej, natura tak mnie dziwnie stworzyła, że nie
będę miał wyrzutów sumienia w tej kwestii, ale nie o tym chciałem dewagować.
Moje pytanie brzmi tak: Czy wy faceci nie myślicie o zdradzie w długoletnich
związkach pod kątem zaznania innych, może bardziej a może mniej rajcujących
przeżyć?. Doświadczenia INNOŚCI. Mówię to ja, który ma jedną żonę (partnerkę)
od samego początku swojej seksualności. Nie miałem okazji wyszaleć się za
młodych lat. Może tu trkwi mój problem?.
    • jano0244 Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 03:43
      Po pierwsze: jeżeli przez 9 lat nie zdradziłeś żony, to na jakiej
      podstawie twierdzisz, że zrobisz to, "kiedy nadarzy się okazja" i
      skąd wiesz, czy nie będziesz miał wyrzutów sumienia?
      Po drugie: My z moją żoną mamy staż małżeński w ilości 20 lat i
      również jesteśmy pierwszymi sobie partnerami od "początku swojej
      seksualności". Nie tu jest więc przyczyna. Jeżeli więc twój związek
      uważasz za udany i chciałbyś, żeby taki pozostał, to daj sobie
      spokój. Trzeba zawsze pamiętać, że chcąc mieć więcej niż się ma,
      można przegiąć i zostać z niczym. Czy byłbyś w dalszym ciągu
      autorytetem dla swoich dzieci? Wątpię. Ja wychodzą z następującego
      założenia:
      Mam dobrą żonę, chcę być dla niej dobrym mężem i autorytetem dla
      swoich dorosłych prawie dzieci, więc żaden skok w bok nie wchodzi w
      grę. Zresztą nie odczuwam żadnej takiej potrzeby. Ale każden jeden
      jest kowalem swojego losu. Chcesz zruinować coś, co budowaliście
      przez 9 lat -spróbuj odmiany. Powodzenia przy tym raczej nie życzę.
      • anula36 Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 10:05
        co do wyrzutow sumienia to jano ma racje - trudno wyczuc czy sie pojawia czy nie " na sucho".
        mialam kiedys podobna sytuacje z tym ze nie bylam juz wtedy w zwiazku, wiec logistyka dzialania byla prostsza, okazalo sie ze tych " wielu roznych" zlalo sie w " jedno nic ciekawego", co mialo ta dobra strone ze probowanie czegos nowego juz mnie jakos nie kusi.
    • kompresor666 Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 10:08
      Ja Ciebie rozumiem (ile można na te same cycki patrzec :), ale nie szukaj
      zrozumienia w tej kwestii na tym forum. Może to kryzys wieku średniego?

      Jeśli przez tyle lat jeszcze tego nie zrobiłeś, to wydaje mi się, że wyrzuty
      sumienia będziesz jednak miał. Masz wybór jak znaczna część facetów - trzymać
      się konwenansów i chodzić permanentnie wkurwiony, albo to olać i czerpać z życia.
      Jeżeli zależy Ci tylko na fizyczności, to może jakimś rozwiązaniem będzie płatny
      seks? Nie zaangażujesz się, a wyrzuty sumienia spowodują, że będziesz lepszym
      mężem i ojcem? (lepszym niż ten permanentnie wkurwiony - w tym sensie).
      Wyszalejesz się i wróci do normy?

      Jeśli to kryzys, to może jakieś sporty, hobby na codzienną nudę?
    • stefan_kar Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 11:38
      Do napisania tego wątku skłoniła mnie lektura innego
      wątku:forum.gazeta.pl/forum/w,15128,98359186,98359186,Ucieczka_w_seks_.html?t=1249205257316.
      Mam podobnie tylko w męskim wydaniu i trwa to nie tydzień czy dwa ale jakieś dwa
      lata z okładem. Również fakt, że nie chcę skrzywdzić żony (podobno kłamstwo ma
      krótkie nogi) a zdrady z reguły szybko na wierzch wypływają. Nie mniej jednak
      zapytałem, bo nie wierzę jednak, że mój przypadek jest jakiś odosobniony i byłem
      ciekawy jak inni panowie sobie z taką nagłą i długotrwałą chucią radzą w stałych
      i "zrównoważonych" małżeństwach.
      • substantial Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 17:58
        Trzeba przestrzegać kilku prostych zasad a ryzyko wpadki maleje do zera. A jeśli
        chodzi bicie się z myślami zdradzić czy nie. Możesz być wierny jak pies;-) Tylko
        zrób bilans zysków i strat.

        p.s.
        Głupio tak by było się męczyć gotować w żądzach nie ulec pokusie. A po 10 latach
        dowiedzieć się , że poroże dość okazałe nosisz;-) Czego naturalnie nie życzę!
        • mujer_bonita Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 10:07
          substantial napisał:
          > zrób bilans zysków i strat.

          Nie ma czegoś takiego jak bilans zysków i strat - jest RACHUNEK zysków i strat.
          • fajnyschatz Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 17:33
            :-)
            To racja, jednakże na podstawie bilansu możemy stwierdzić, czy mamy zysk lub
            stratę ;-)
            • mujer_bonita Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 20:46
              fajnyschatz napisał:
              > :-)
              > To racja, jednakże na podstawie bilansu możemy stwierdzić, czy mamy zysk lub
              > stratę ;-)

              Jedną z pozycji bilansu jest wynik finansowy który jest rezultatem przeprowadzenia rachunku zysków i strat. To, czy mamy zysk czy stratę określa się po rachunku zysków i strat a nie bilansie.
              • fajnyschatz Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 21:07
                Nie jestem biegłym księgowym i tak tylko myślałem, że na podstawie bilansu można
                stwierdzić, czy firma jest dochodowa, czy nie.
              • juz_nie_mlody Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 21:22
                Księgowa ??..Wkurzona ignoranctwem księgowa ;-)) ??
      • aandzia43 Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 21:56
        Jesteś co najmniej drugim facetem w ciągu ostatnich kilku dni,
        którzy odczytali wątek Zaklętej jako kobiece wołanie o odmianę
        losu/zmianę partnera. Interesująca interpretacja. Tym bardziej, że
        trzeci post od góry w tym wątku leci tak:

        "Chyba faktycznie zabrzmiało to jak desperackie ogłoszenie
        towarzyskie:-) Wszystkich zainteresowanych muszę jednak zmartwić.
        Kochanek nie jest mi potrzebny... Dodatkowy problem miałabym sobie
        na głowę brać? Nawet w takich chwilach inni faceci zbytnio na mnie
        nie działają (bardziej działają na mnie, gdy jestem od stresów
        wolna). Nie rozwiązałoby to problemu, bo problem nie leży w braku
        faceta. W tamtym roku miałam podobnie. Męczyłam mojego chłopa 3 razy
        dziennie a i tak było mi mało."

        Nie ten sam od dłuższego czasu chłop w domu jest problemem
        dziewczyny z tamtego wątku, tylko natręctwa. Czytaj uważnie, Stefan.
        • substantial Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 22:27
          Sprecyzuj swój bełkot proszę
        • zakletawmarmur Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 22:55
          Najlepsze jest to, że obecnie wcale seksu mi nie brakuje. Właściwie
          to nie widzę dużej różnicy seks a masturbacja... Chodzi o takie
          zwykłe rozładowanie napięcia fizycznego:-)
          • juz_nie_mlody Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 21:24
            Kurcze, to w takim razie łatwo Ci będzie zrozumieć sporą część facetów ;-) - he he
    • sleep_walking Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 11:55
      Drogi Stefciu:) Nie jesteś sam, co oczywiste. Uważaj jednak co byś sobie nie
      spaprał 9-letniej pracy bo czym przy niej będzie jednorazowe, przyjemne i nawet
      zajebiste bzykanko, skoro zrujnować może owoce Twojego związku. Mimo że rozumiem
      to jednak myślę, że nie warto. Mówią, że onanizm wzmacnia organizm, więc tego
      się lepiej trzymaj:)Pozdrowionka.
      • gacusia1 Sleep-walking 02.08.09, 17:34
        Ja odnosnie tWOJEGO NICKA-sorki,caps l.-czy to tylko nick,czy ma
        przyczyne z twoich doswiadczeniach? Pytam nie bez powodu.
    • krzysztof-lis Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 21:04
      > Moje pytanie brzmi tak: Czy wy faceci nie myślicie o zdradzie w
      > długoletnich związkach pod kątem zaznania innych, może bardziej a
      > może mniej rajcujących przeżyć?.

      Oczywiście, że myślę.

      Fakt bycia na diecie nie oznacza, że nie można przejrzeć karty dań. Albo
      powąchać zapachów w kuchni.

      I też mam wrażenie, że się nie wyszalałem za młodu, choć pewnie żona miałaby na
      ten temat inne zdanie.

      Czy nie myślałeś może, by powiedzieć o tym swojej żonie? Byłoby to całkiem
      uczciwe moim zdaniem, może zmobilizowałoby ją do dawania z siebie w łóżku
      więcej, niż do tej pory?
      • kag73 Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 22:47
        krzysztof-lis napisał:

        > > Moje pytanie brzmi tak: Czy wy faceci nie myślicie o zdradzie w
        > > długoletnich związkach pod kątem zaznania innych, może bardziej a
        > > może mniej rajcujących przeżyć?.
        >
        > Oczywiście, że myślę.
        >
        > Fakt bycia na diecie nie oznacza, że nie można przejrzeć karty
        dań. Albo
        > powąchać zapachów w kuchni.
        >
        > I też mam wrażenie, że się nie wyszalałem za młodu, choć pewnie
        żona miałaby na
        > ten temat inne zdanie.
        >
        > Czy nie myślałeś może, by powiedzieć o tym swojej żonie? Byłoby to
        całkiem
        > uczciwe moim zdaniem, może zmobilizowałoby ją do dawania z siebie
        w łóżku
        > więcej, niż do tej pory?
        >
        Coz za pomysl, w zadnym wypadku nie opowiadac tego zonie. Bardzo by
        ja to zranilo. Sa inne sposoby zachecenia zony do nowych
        eksperymentow. Jak juz to dyskretnie powiedziec, ze potrzebuje sie
        troche odmiany i moze byc interesujace.

        Dla Was chlopcy juz poznawo, niestety, ale swoim dzieciom w
        przyszlosci doradzcie, ze powinny sie wyszalec, zanim zwiaza sie z
        kims na stale. Doswiadczenia w tej dziedzinie nigdy dosc:))
        • fajnyschatz Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 17:38
          Dziwna rada. W wyniku tej metody większość małżeństw byłaby zawierana po
          osiągnięciu przez partnerów 70'tki i to bez gwarancji.
          Znam jednego 80 latka, któremu lekarz przepisał żeńskie hormony na osłabienie
          popędu :-)).
          • aandzia43 Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 21:45
            > Znam jednego 80 latka, któremu lekarz przepisał żeńskie hormony na
            osłabienie
            > popędu :-)).

            Znałam jednego osiemdziesięciolatka, z którym lekarze i rodzina nie
            radzili sobie, mimo serwowania różnych leków. Obnażał się przy
            koleżankach wnuczki i nei zachowując dyskrecji masturbował po kilka
            razy dziennie. Zaczął młodo - ślinił się już do koleżanek córki,
            zdradzał żonę w wieku czterdziestu lat i kompulsywnie bzykał co
            tylko się dało. Potem wczesna demencja i, niestety, żelazne zdrowie
            fizyczne. Żył długo. Nie daj Boże takiego faceta w okolicy. Jak to
            miło ze strony opatrzności, że mężczyźni w mojej rodzinie starzeją
            się z godnością:-)
      • juzia214 Re: Pytanie do facetów 02.08.09, 23:05
        prawie zgadzam się z przedmowcą.myśle ,ze warto najpierw pogadać z zona ,i RAZEM
        >>popracować<< nad problemem niekoniecznie po to ,zeby zona zaczela dawać z
        siebie wiecej ,ale żebyście zaczeli kochac sie INACZEJ.
        moze powinniscie sobie przypomniec jak to bylo na poczatku-w koncu i zwiazek
        trwa 9 lat i starsze dziecie ma lat tyle samo ;).
        najprawdopodobniej macie-i Ty i Twoja żona -typowy problem
        przejściowy-rutyna,nuda,brak namietnosci.
        kiedy ostatnio zaprosiłes swoją żonę-kochankę na randkę?
        kiedy ostatni raz zapytales ją co by chciala żebys jej zrobił w łóżku?itd.
        • krzysztof-lis Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 18:02
          > kiedy ostatni raz zapytales ją co by chciala żebys jej zrobił w
          > łóżku?itd.

          A czemu ma o co pytać? To ona mówić nie potrafi?
          • vibe-b Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 21:37
            krzysztof-lis napisał:

            > > kiedy ostatni raz zapytales ją co by chciala żebys jej zrobił w
            > > łóżku?itd.
            >
            > A czemu ma o co pytać? To ona mówić nie potrafi?


            Na przyklad zeby zwerbalizowac fakt, iz potrzeby zony sa istotne dla
            meza? By wyrazic troske i zainteresowanie? Tak jak wyrazamy troske i
            zainteresowanie pytajac "zrobic ci kochanie herbaty?" "z czym
            chcialbys kanapke?"
            • krzysztof-lis Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 23:20
              > Na przyklad zeby zwerbalizowac fakt, iz potrzeby zony sa istotne
              > dla meza? By wyrazic troske i zainteresowanie? Tak jak wyrazamy
              > troske i zainteresowanie pytajac "zrobic ci kochanie herbaty?" "z
              > czym chcialbys kanapke?"

              Słusznie
      • juz_nie_mlody Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 21:27
        Krzysztof, Czy znasz jakąś żonę która jest chętna do mobilizacji i doskonalenia
        własnego 'warsztatu' - tak na dłuższą metę ??
        • krzysztof-lis Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 23:53
          > Krzysztof, Czy znasz jakąś żonę która jest chętna do mobilizacji
          > i doskonalenia własnego 'warsztatu' - tak na dłuższą metę ??

          Nie, ale to niczego nie dowodzi, bo za małą mam grupę znajomych żon.
    • mujer_bonita Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 10:09
      stefan_kar napisał:
      > Mój wek nie jest istotny jak myślę i uważam.

      Kryzys wieku średniego?
      • juz_nie_mlody Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 21:29
        A jak to jest wiek średni ?? ;-). Ciekawi mnie to pojęcie, myślę że mimo
        wszystko jestem zbyt młody by znać to z autopsji ale wydaje mi się że tego typu
        kryzys jest wynikiem frustracji faceta który musi sobie młodą "dupą" udowodnić
        że jednak jeszcze do czegoś się nadaje - może to wynik miernych osiągnięć w
        innych dziedzinach życia ?, może kompleks małego ?..Bardzo ciekawi mnie geneza
        problemu bo na ten moment nie potrafię się w niego wpisać.
    • vibe-b Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 21:38
      Lataj cmo kolo swiecy, za maly mozg by zwierzyc niebezpieczenstwo
      • vibe-b Re: Pytanie do facetów 03.08.09, 21:40
        zwieTrzyc, przpraszam za literowke
    • aspen7 Re: Pytanie do facetów 13.08.09, 14:49
      Rutyna zabija wszystko, to na pewno. Nie wierzę facetom z
      wieloletnim stażem małżeńskim, którzy twierdza ze nigdy nie
      pomysleli o nocy z kim innym niz własna żona. jesli nie zdradzasz
      notorycznie, nie chcesz burzyc tego zwiazku tylko masz ochote
      na "inne emocje" a potem powrot do domu --to moge z doświadczenia
      powiedziec,ze nie bedzie tak, jak zaplanujesz. Te nowe emocje nie
      beda az tak fajne, bo bedziesz oczekiwal tych ulubionych slow i
      gestow "po" ( a jakich - to wie tylko żona), i stwterdzisz ze po
      cholere to bylo i teraz tylko zgaga zostaje. Albo bedzie za fajnie -
      i tez problem, bo moze byc ciezko bedzie do domu wrocić... Acha, no
      i moze sie okazac,ze dla ciebie to byla tylko jedna noc, ale ta
      druga strona ma inny poglad na ten temat i zacznie sie karuzela...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja