pieprzyca
03.08.09, 15:38
Zastanawiająco wielu panów ostatnio pisze na tym forum o swojej potrzebie,
fantazjach i zamiarach zastąpienia w łóżku długoletnich, mówiąc wprost starych
partnerek, nowszymi modelami. I tymi szczerymi wyznaniami ściągnęli na siebie
niejedną kąśliwą uwagę z zarzutami o nielojalność, cynizm, bezwzględność,
skrajny egotyzm, narcyzm, wyalienowanie, autyzm, inne schorzenia z impotencją
włącznie.
Wydawałoby się, że całkiem słusznie.
Tymczasem być może należałoby spojrzeć na ich dążenia z innego punktu
widzenia. Otóż, całkiem możliwe, że miły pan Anker z Warszawy (BTW, gdzie jest
ten watek?), fajny pan z IT, one-woman-man z niemalże dekadą małżeńskiego
pożycia z jedną partnerką i dwójką "słodkich berbeci 9+8", a także Michael
Douglas, Vaclav Havel, czy też Kazimierz Marcinkiwicz po prostu podświadomie
DBAJĄ O SWOJE ZDROWIE:
"Mężczyźni, którzy codziennie uprawiają seks, zwłaszcza z młodszymi kobietami,
żyją dłużej. Gra jest prowadzona o wysoką stawkę, ponieważ okazało się, że
partnerka młodsza o 15-17 lat zmniejsza ryzyko wczesnego zgonu aż o 20%."
http://kopalniawiedzy.pl/mezczyzni-kobiety-seks-dlugosc-zycia-partnerka-mlodsza-Sven-Drefahl-7926.html