Żona już ze mną nie sypia

20.08.09, 14:46
Jestem z żoną już 10 lat, tak naprawdę to nigdy nie mieliśmy bujnego
życia seksualnego. Lecz teraz w sypialni jest po prostu zima.
Dziś żona znalazła u mnie w laptopie filmy porno, powiedziała że nie
sypia ze mną bo oglądam takie filmy i wymagam od niej dziwnych
rzeczy.
Przecież podczas, ani przed nie namawiam do niczego, chce tylko
uprawiać seks częściej niż raz w miesiącu. Na pytanie dlaczego nie
lubi seksu, odpowiada że lubi, a na pytanie co mam zrobić aby
polepszyć stosunki między nami, milczy....


Co mam robić, kryzys trwa już chyba pięć lat, nie chce nigdzie z tym
iść np. seksuolog, psycholog. Po prostu nic z tym nie chce robić...
    • herbatka.jasminowa Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 14:47
      moze lubi seks z innym?
      • net-andrzej78 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 14:51
        zakładam też taką możliwość, ale tak naprawdę to nie wiem kiedy miałaby
        to robić. Czas ma zajęty pracą, a jak nie to dziećmi...
        • j_oan Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 14:54
          Wygląda, że sam, sobie udzieliłeś odpowiedzi.
          • herbatka.jasminowa Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 15:01
            ale w pracy są koledzy i szef....moze jej to wystarcza?
            • net-andrzej78 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 15:04
              herbatka.jasminowa napisała:

              > ale w pracy są koledzy i szef....moze jej to wystarcza?


              To zastanawiające, bo tak samo jak wy ja też zakładam że bez seksu się
              nie da żyć.....
              • herbatka.jasminowa Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 15:08
                da, wszystko można w sobie "uśpić", pożądanie też, zwłaszcza do własnego męża, poczytaj to forum....

                dobrze zorganizowana kobieta na wszystko znajdzie czas, na skoki w bok też...
                • net-andrzej78 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 15:23
                  To co robić, męczyć się ze sobą, czy rozejść się.
                  • jack.diamonds Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 15:26
                    małżeństwo przede mną ale jakby się zastanowić... w CV mam 3 mężatki
                    i jedną rozwódkę - prawda jest taka że po 30tce kobiety nie owijają
                    w bawełnę
    • robson-to-ja Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 15:29
      Hm, ciężka sprawa ale zapewniam Cię, że są kobiety które potrzebują
      rzadziej niż raz w miesiącu. Polecam mój wątek "zimna ryba w
      łóżku"... A tak naprawdę to myślę, że ona po prostu boi się,
      wystraszyła się tego co miałeś w laptopie. Nie wiem co tam było w
      tym laptopie, ale zacięła się teraz jak stary gramofon i koniec. A
      te opinie o skokach w bok w pracy to możesz między bajki włożyć
      (moim zdaniem). Ale skoro twierdzi, że lubi (moja niestety tak nie
      twierdzi), to zabierz ją gdzieś gdzie ostatnio to robiliście ( lub
      np: w plener, jeszcze jest na to piękna pogoda). I powiedz, że
      chcesz to z nią robić, TU i TERAZ. Może się wówczas przełamie.
      Pozdrawiam.
      • net-andrzej78 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 15:46
        Naprawdę dobra rada, polecam wszystkim. Tylko, że już to próbowałem,
        zgodziła się, tak sobie szukaliśmy miejsca, to tu jej się nie podobało,
        tam zbyt widoczne. Zjeździliśmy chyba ze 150 km, w końcu mnie tak
        zmęczyła, że pojechałem do domu spać.

        Wiesz, dla mnie to oszukiwanie, jak nie potrafię z tego zrezygnować,
        ona może tak, ja nie.
    • uczula Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 16:14
      net-andrzej78 napisał:
      > Dziś żona znalazła u mnie w laptopie filmy porno, powiedziała że
      nie
      > sypia ze mną bo oglądam takie filmy i wymagam od niej dziwnych
      > rzeczy.
      Na pytanie dlaczego nie
      > lubi seksu, odpowiada że lubi, a na pytanie co mam zrobić aby
      > polepszyć stosunki między nami, milczy....

      mi sie wydaje, ze to porno to wymowka.
      ja bym sprawdzila tak kontrolnie czy pani nie ma kogos na boku bo jak
      milczy i nie chce poprawy to znaczy ze stan obecny jej odpowiada...
      • net-andrzej78 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 16:18
        Mam taki pomysł, żeby postawić sprawę jasno, albo się coś zmieni albo
        rozwód...
        • mujer_bonita Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 16:37
          net-andrzej78 napisał:
          > Mam taki pomysł, żeby postawić sprawę jasno, albo się coś zmieni albo
          > rozwód...

          O ile jesteś gotowy ponieść konsekwencje - to jest dobry pomysł.
          • net-andrzej78 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 16:40
            Myślę, że tak. Wkońcu życie ma się tylko jedno, po co się razem
            męczyć ze sobą, nawet jak ma się dzieci, to przecierz one to widzą.
        • jesod Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 21:45
          net-andrzej78 napisał:

          > Mam taki pomysł, żeby postawić sprawę jasno, albo się coś zmieni
          > albo rozwód...

          Mam jeszcze inny pomysł. :-)))
          Jak zaczniesz stawiać sprawę jasno, a powinieneś to już zrobić
          wcześniej, bo mam wrażenie, że liczysz jednak na domyślność - to
          musisz przede wszystkim wyartykułować to co Ciebie boli, czego
          pragniesz i bez czego nie jesteś w stanie w miarę szczęśliwie
          funkcjonować.
          Jeśli cierpisz z tego powodu (braku radości z seksu) to powiedz Jej
          o tym, jednocześnie prosząc aby wczuła się w Twoje pragnienia,
          wyraźnie informując, że się z tym po prostu męczysz, a owe braki
          odbijają się na reszcie Twojego i nie tylko Twojego (Waszego)życia.
          To do niczego dobrego nie doprowadzi w Waszym związku.
          Następnie zapytaj wprost o jej potrzeby, a jeśli są niewielkie i
          trudno znaleźć Wam wzajemne porozumienie, w kontunuacji tej rozmowy
          zapytaj się, czy zgodzi się na kochankę? :)

          Brak spełnienia w seksie jest bólem fizycznym, który odbija się na
          psychice i całym naszym życiu. To jest prawda.
    • karolciamama Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 17:21
      wedgłu mnie to tylko wymówka, że ogladasz filmy porno i dlatego nie
      chce sie ona z tobą kochac, a moze faktycznie wymagasz od niej rzeczy
      ( takich własnie z tych filmów) które ją zniechęcają, może ona czuje
      sie nie atrakcyjna i po prosu nie chce sie kochac z tobą, radziłabym
      szczerze sie jej spytac o co chodzi i powiedziec ze ci z nią źle,
      może ja ruszy i powie prawde, a jak nie to zostaje ci sie rozstac bo
      przeciez nie mozna tak całe zyc biorąc pod uwage ze zycie ma sie
      jedno!!!
      • herbatka.jasminowa Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 18:31
        ale nie róbcie tyle hałasu o te porno, nie on jeden ogląda i nie on jeden jest żonaty, po prostu kobieta ma niskie libido, albo dokręca mu rogi na boku, obojętnie czy robi to w pracy, czy poza nią...

        albo cały ten wątek to ściema?

        komu by się chciało zjeździć 150 kim, żeby własną żone bzyknąć w plenerze?
        • krzysztof-lis Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 19:39
          > komu by się chciało zjeździć 150 kim, żeby własną żone bzyknąć w
          > plenerze?

          Ja tam jestem skłonny w to uwierzyć...
      • krzysztof-lis Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 19:38
        > wedgłu mnie to tylko wymówka, że ogladasz filmy porno i dlatego nie
        > chce sie ona z tobą kochac, a moze faktycznie wymagasz od niej rzeczy
        > ( takich własnie z tych filmów) które ją zniechęcają,

        Sorry Winnetou, ale czasy się zmieniają i dziś nie wystarczy oddawać się mężowi
        po bożemu, żeby był usatysfakcjonowany.
        • mujer_bonita Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 19:54
          krzysztof-lis napisał:
          > Sorry Winnetou, ale czasy się zmieniają i dziś nie wystarczy oddawać się mężowi
          > po bożemu, żeby był usatysfakcjonowany

          Znasz wszystkich mężów?? Bo tu na forum sporo było przypadków takich co nawet po Bożemu nie chcieli. Szowinistyczna generalizacja.
          • dosia2308 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 21:33
            Właśnie...mój jest tak cudownie staroświecki:) Uwielbiam to forum!
          • juzia214 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 21:36
            net-andrzej napisal:
            >>Myślę, że tak. Wkońcu życie ma się tylko jedno, po co się razem
            męczyć ze sobą, nawet jak ma się dzieci, to przecierz one to widzą.<<

            dam ci jeszcze lepsza radę-skroc dzieciom cierpienie porzez wrzucenie ich do
            rzeki z kamieniem u nogi.po co maja nawet po rozwodzie patrzec na mamę ktora
            obecnie jest smutna i zmeczona a po odejściu >>ukochanego<< męza bedzie jeszcze
            bardziej zmeczona i jeszcze bardzie smutna?
            a co zrobiles zeby twoja zona poczula się piekną ,kochaną i seksowną kobieta a
            nie jedynie dupą do przerżnięcia?woziles ja po okolicy jak tirowkę i
            prawdopodobnie nie wpadles na pomysl zeby pogadac z nią cieplo i serdecznie i
            stworzyć z tej wyprawy fają zabawę...
            przeciez ty tej swojej kobiety kompletnie nie znasz!nie wiesz co ona lubi,co jej
            sprawia radośc,co ja smuci,czego potrzebuje.
            zmarnowales kolo wszystkie lata waszego malzenstwa na czekaniu ze samo się cos
            wydarzy, a poniewaz nic sie samo zmienić nie chce ,zabierasz manatki i sie
            wynosisz zostawiajac poranione emocjonalnie dzieci oraz kobietę ,ktorej
            zmarnowales kilka lat zycia.poza tym malzenstwo to nie tylko seks ,malzeństwo to
            wspolne budowanie a jak jedna strona choruje(wszystko jedno emocjonalnie czy
            fizycznie)to druga ja wspiera.oczywiscie gledze -no idz do tego lekarza,no
            dlaczego nie idziesz-nie jest wsparciem a obciązeniem.dorosnij,dorosnij
            chlopczyku!!!
            • bigbadpig Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 01:15
              lol, znasz autora wątku osobiście, że znasz go z faktów o których nie wspomniał?
            • net-andrzej78 Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 09:34
              Wiesz,

              jeżeli chcesz komuś pomóc wypowiedzieć się, to raczej staraj się to
              robić empatycznie.
              To nie jest nikogo wina, że mąż ciebie zostawił z dzieckiem.

              Więcej współczucia, mniej agresji, z listu wynika że mocno musiałaś
              jeździć emocjonalnie po mężu skoro odszedł.
              • mujer_bonita Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 09:42
                net-andrzej78 napisał:
                > Więcej współczucia, mniej agresji,

                Ależ w tym poście jest bardzo dużo współczucia - dla opuszczonej żony i dzieci :)
          • krzysztof-lis Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 08:44
            Nie rozumiem o co się wściekasz. Czy są faceci, którym wystarczy po bożemu albo
            wcale? Naturalnie, że są.

            Ja tylko ośmielam się twierdzić, że kobieta, która oferuje jedynie właśnie ten
            seks po bożemu, nie jest wyrafinowaną kochanką i mąż ma prawo oczekiwać od niej
            czegoś więcej.
            • mujer_bonita Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 09:40
              krzysztof-lis napisał:
              > Ja tylko ośmielam się twierdzić, że kobieta, która oferuje jedynie właśnie ten
              > seks po bożemu, nie jest wyrafinowaną kochanką i mąż ma prawo oczekiwać od niej
              > czegoś więcej.

              I znów wracamy do Twojego braku obiekywizmu - jak chodzi o to co chcą kobiety to powołujesz się na 'układ' i biedny misiu palcem kiwnąć nie musi bo przecież kobieta takiego sobie wzięła. Jak chodzi o potrzeby facetów to 'kobieta nie jest wyrafinowaną kochanką i mąż ma prawo oczekiwać od niej czegoś więcej'.

              Otóż drogi Krzysztofie - zgodnie z Twoją 'teorią układu' - wziął sobie kłodę to nie ma prawa oczekiwać czegoś więcej. Bądź konsekwentny.
              • zakletawmarmur Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 09:48

                Czasami mam wrażenie, że Krzysztof sobie z nas jaja robi. Po raz
                setny pisze to samo... Później nabija się, że kobiety na to jeszcze
                odpisują, wierząc, że faktycznie jest tak mało pojętny, żeby tego
                nie kumać...
                :-)
            • possessive Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 12:28
              krzysztof-lis napisał:

              > Nie rozumiem o co się wściekasz. Czy są faceci, którym wystarczy
              po bożemu albo
              > wcale? Naturalnie, że są.
              >
              > Ja tylko ośmielam się twierdzić, że kobieta, która oferuje jedynie
              właśnie ten
              > seks po bożemu, nie jest wyrafinowaną kochanką i mąż ma prawo
              oczekiwać od niej
              > czegoś więcej

              Przepraszam sam sobie przeczysz. Jak "ma prawo" skoro żona była taka
              przed ślubem?
              • juz_nie_mlody Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 13:53
                A czy Ty uważasz że twój facet po ślubie ma pozostać taki jaki był przed ?. Ma
                się w ogólnie nie zmieniać na lepsze ??
                Dla kobiety może to oznaczać, np : stawanie się bardziej opiekuńczym, czulszym,
                wyrozumiałym - po prostu lepszym partnerem.
                A dla faceta jest to z reguły prostsze - oczekuje tego że partnerka nie spocznie
                na laurach i będzie rozwijać swój "warsztat" :)
                • possessive Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 14:05
                  To nie ja tak uważam jeno niejaki krzysztof lis twierdzi, że jak
                  ktoś przed ślubem był "jakiś" to nie mamy prawa wymagać aby po owym
                  ślubie się zmienił. Ja wierzę że człowiek ma też pewien potencjał i
                  zrozumienie dla potrzeb partnera którego obdarza uczuciem(choć to
                  naiwny idealizm).
                  • juz_nie_mlody Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 14:09
                    Kurcze, chyba jednak powinienem traktować się jeszcze jako "młodego" - bo nie
                    tylko wierzę ale i stosuję zasadę że zmiany należy wprowadzać jeśli obojgu
                    partnerom przynoszą "korzyść" - i to nie zależnie od płaszczyzny życia jaką
                    rozpatrujemy.
                    • possessive Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 14:23
                      Widno korzyści można "doszyć" do wszystkiego. Skoro w naszej
                      kulturze tj.głównie moralistom i specom od rozrywki rodzaju
                      męskiego, udało się dorobić korzyści do zohydzenia seksu
                      małżeńskiego, to niech mężowie głowią się jak to teraz odkręcić.
                    • juzia214 Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 15:04
                      ojej czyzbym urazila kogos słodkiego ,niewinnego,delikatnego i subtenego?jestem
                      zbyt agresywna,bo uswiadomilam ci że jestes gruboskórnym egoistą?ojej.
                      no i niestety nie piszę z pozycji samotnej matki z dzieckiem ,bo nią nie jestem
                      .a empatia-czyli współodczuwanie jest tym co w pierwszej kolejnosci powinieneś
                      zastosowac w swojej obecnej sytuacji wobec zony i dzieci.
                      jak chcesz coś szybko przeprogramowac to zajmij się pralką nie kobietą.
                      kobieta potrzebuje czasu na zmiany i po jednym czy dwoch razach twojego
                      delikatnego-w twoim mniemaniu-jej potraktowania wcale nie stanie sie nagle
                      bardziej otwarta.
                      przeczytaj swoje wlasne posty i wyciagnij wnioski, jak traktujesz swoja kobiete.
                      wszedzie stawiasz siebie i swoje potrzeby fizjologiczne na pierwszym miejejscu.
                      a gdzie jest o tym co JUZ ZROBILES zeby twoja zona sie otworzyla na
                      seks?oczywiscie procz wozenia jej po okolicy jak opakowania na spermę.
                      wpadles na pomysł ze to TWOJEJ KOBIECIE seks z toba nie sprawia przyjemności?że
                      moze jestes kiepskim kochankiem i ROWNIEZ powinienes sie postarac zadbac o
                      jakośc waszego seksu a nie tylko stawiać wymagania?
                      rozumiem też ze myslenie wyłącznie o swoich przyjemnosciach przeslania ci resztę
                      swiata ,ale wiesz przynajmniej o tym ze kazde z twoich dzieci to dokladnie
                      polowa ciebie?albo że kobieta ocenia mężczyzne rowniez po tym jak zajmuje sie
                      ich WSPOLNYM potomstwem?
                      ale prawda moze nie powinnam tego pisac ,bo znow twoje subtelne ego poczuje sie
                      urazone.
                      • juz_nie_mlody Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 15:20
                        Czy to było do mnie ??..Chyba żyjemy w innych rzeczywistościach :)
                        • juzia214 Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 16:48
                          nie no oczywiscie ze nie do ciebie,ale do autora wątku.no chyba ze się poczuwasz ;)
                      • 123456h Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 20:36
                        Wcałym tym komętarzu popieram bo tak jest w życiu.
                  • mujer_bonita Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 17:21
                    possessive napisała:
                    > To nie ja tak uważam jeno niejaki krzysztof lis twierdzi, że jak
                    > ktoś przed ślubem był "jakiś" to nie mamy prawa wymagać aby po owym
                    > ślubie się zmienił.

                    Korekta - wychodzi na to, że od mężczyzny wymagać nie można (to babka sobie źle partnera wybrała przecież) - od kobiety jak najbardziej ;)
                • zakletawmarmur Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 14:29

                  Szczerze to wolałabym, żeby mój facet nie zmienił sie od początku
                  naszej znajomości:-)

                  Chodzi jednak o coś innego. Krzysztof tu propaguje niesprawiedliwą
                  idee... Chłop ma prawo wymagać od żony zmian na lepsze ale przy tym
                  sam zmieniać nic w sobie nie musi bo ona przecież wiedziała kogo se
                  wybrała.

                  Ja jestem zwolenniczką wszelkiej walki o jakość. Oczywiście w
                  granicach rozsądku. Przede wszystkim jednak zmiany zaczynamy od
                  siebie. Tak, żeby partnerowi chciało się dla nas zmieniać. Jeśli
                  związek nie spełnia naszych oczekiwań to zawsze mamy prawo odejść:-)
                  • juz_nie_mlody Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 15:36
                    Nie mam wielu długich związków za sobą (trwam w jednym od ładnych paru lat), ale
                    myślę że każdy związek z czasem ewoluuje i pod wpływem partner(a)(ki) każdy się
                    zmienia z nastawieniem na dawanie więcej drugiej osobie. - ważne w tym wszystkim
                    jest to by nie robić nic wbrew sobie,w żadnej chwili, jeśli ktoś staje się
                    "pantoflem" zniechęcając swoją kobietę do seksu niech nie oczekuje później
                    fajerwerków.
                    Przez "pantofel" rozumiem zachowywanie się wbrew sobie - z jednej strony
                    kobieta chce zmian z drugiej oczekuje że facet którego sobie "wzięła" nadal
                    będzie miał charyzmę, poczucie humoru, stanowczość itp. Wraz z "pantofleniem" te
                    cechy zanikają i chłop się nudzi....ot takie moje zdanie ...
            • herbatka.jasminowa Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 20:58
              krzysztof lis napisał:

              kobieta, która oferuje jedynie właśnie ten
              seks po bożemu, nie jest wyrafinowaną kochanką i mąż ma prawo oczekiwać od niej
              czegoś więcej.

              no jasne, przecież wy tylko takich wyrafinowanych potrzebujecie, bo żadna inna już nie dobra
            • rosapulchra-0 Re: Żona już ze mną nie sypia 21.05.10, 14:09
              przepraszam, że się wtrącę, ale co to jest seks po bożemu?
        • dosia2308 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.08.09, 21:32
          Ojej...a ja się oddaję po bożemu! I jest mi cudownie dobrze:) oraz mam wrażenie,
          że jemu też jest dobrze i jest usatysfakcjonowany...
          • net-andrzej78 Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 09:43
            Jesteśmy małżeństwem od 10 lat, problem zacząłem zauważać jakieś 6
            lat temu. Od tamtej pory namawiam żonę na terapię, rozmawiam,
            próbuję poznać jej gust, ale zawsze mówi, co innego. Raz chce
            romantycznego wieczoru. Więc robie, kolacja, świece, jest fajnie,
            dopóki nie dojdzie do zbliżenia. Totalna porażka, znowu to samo, ten
            sam seks. Mówi, że jestem mało delikatny, to jestem delikatny, czy
            ma to wpływ, na jakość - nie.

            Nie robie paniki za pierwszym razem, daję jej czas na zmianę.
            Pamiętam dość niedawno jak nie rozpocząłem zbliżenia pomiędzy nami,
            to nie kochaliśmy się dwa miesiące.

            To, co mam zrobić, być z nią i się męczyć, czy ją zdradzać. Myślę,
            powinniśmy dać sobie Jeszce trochę czasu, ale ile. Ja wiem, że ona
            się nie zmieni, nigdy. Ona potrzebuje jakiegoś głąba, którym będzie
            mogła manipulować, poruszać jak kukiełką, aby robił, co ona chce.
            • jesod Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 11:22
              net-andrzej78 napisał:
              > Totalna porażka, znowu to samo, ten sam seks.

              A dokładniej, co to wg Ciebie oznacza? :)

              net-andrzej78 napisał:
              > Mówi, że jestem mało delikatny, to jestem delikatny, czy
              > ma to wpływ, na jakość - nie.

              Z Jej strony, to jest poważna i wyraźna wskazówka, która może być
              przyczyną Waszej porażki. Pytanie, co Ty z tym robisz? Wspominając o
              jakości, sugerujesz jednak, że coś Tobie nie odpowiada....

              net-andrzej78 napisał:
              > To, co mam zrobić, być z nią i się męczyć, czy ją zdradzać. Myślę,
              > powinniśmy dać sobie Jeszce trochę czasu, ale ile.

              Dałam Tobie, już małą podpowiedź, 19.08.2009 - godz.21.45. :)

              net-andrzej78 napisał:
              > Ja wiem, że ona się nie zmieni, nigdy. Ona potrzebuje jakiegoś
              > głąba, którym będzie mogła manipulować, poruszać jak kukiełką,
              > aby robił, co ona chce.

              Przepraszam, ale czegoś tu nie rozumiem. Tymi zdaniami dajesz
              niestety świadectwo swojego podejścia do żony i swojej postawy. :(
              Niby starasz się sytuację zrozumieć i pomóc, niby jesteś wyrozumiały
              i tolerncyjny, chcesz współpracy i dobrych jej efektów, ale jednak
              ma być wszystko wg Twojego scenariusza.... tylko wtedy, jest dobrze.


            • stinefraexeter Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 12:00
              Nie wiem, co ci radzić. Chyba pozostaje jedynie postawienie sprawy na ostrzu
              noża. Ona przecież wie doskonale, że się męczysz i nic z tym nie robi.

              Nie chcę zgadywać, ale moje pierwsze wrażenie po przeczytaniu tego wątku było
              takie: ona nie lubi seksu z tobą. Gdyby jej było przyjemnie w łóżku, to by nie
              unikała alkowy przez dwa miesiące.Czy lubi seks w ogóle, to już inna sprawa.

              Wspomniałeś o delikatności i to mnie zaintrygowało. Może tylko ci się wydaje, że
              jesteś delikatny? A może wcale nie jesteś, bo cię to nie kręci?

              Jakby nie było, wygląda na to, że jej taki układ pasuje. Gdyby było inaczej, już
              od dawna byś wiedział, czego ona chce i jak. No chyba że ona mówi to nad wyraz
              subtelnie, a do ciebie to nie dociera. Jakoś w to jednak wątpię. Działaj
              stanowczo. Na razie to ona kontroluje sytuację.
            • gomory Re: Żona już ze mną nie sypia 21.08.09, 12:18
              > Ona potrzebuje jakiegoś głąba, którym będzie
              > mogła manipulować, poruszać jak kukiełką, aby robił, co ona chce.

              Jesli ta historia jest prawdziwa to jeden juz przy niej trwa od
              dekady - bez obrazy. No ale przyznasz, ze np. ona nie ma pornosow a
              ty tak, dlaczego wiec nie zrezygnujesz z tego skoro ona ich nie
              oglada? Bedzie wtedy sprawiedliwie :).
              Jesli masz postawe stoika to wyjdz z zalozenia, ze po cos ci los ja
              i te dzieciaczki na drodze postawil. Zagryz zeby i pchaj ten wozek
              ktory nota bene sam sobie wybrales. Skoro laska jest srednio
              seksualna to nie licz, ze stanie sie erotycznym sukkubem. Nigdy taka
              nie bedzie i jakos sie ogarnij w takich okolicznosciach zycia.
              Pocieszaj sie na przyklad tym, ze masz wierna zone bo takie nielatwo
              ulegaja pokusom. No chyba, ze jednak lubi seks a Ciebie wali po
              rogach ;).
              Jesli jestes typem co to sam kowali swoj los to poszukaj takiej
              kobiety ktorej sie chce bzykac wczesniej niz po 200 km wycieczce.
              Zamiast na benzyne wydasz na alimenty a oszczedzisz srodowisko
              naturalne.
              P.S. Kobiety okropnie znosza fakt gdy cos sie "wyda". Skoro wiec
              tajniaczyles sie z pornosami to gdy wpadles nie dziwne, ze masz
              afere. Ona ma racje bo jestes zawodzacy zaufanie oszust i kretacz -
              jak kazdy facet w takim momencie zreszta. Potraktuj to jako nauczke
              i popraw sie :).
              • kachna79 poza tematem 21.08.09, 13:27
                > Jesli ta historia jest prawdziwa to jeden juz przy niej trwa od
                > dekady - bez obrazy.

                > Pocieszaj sie na przyklad tym, ze masz wierna zone bo takie
                nielatwo
                > ulegaja pokusom.

                > Jesli jestes typem co to sam kowali swoj los to poszukaj takiej
                > kobiety ktorej sie chce bzykac wczesniej niz po 200 km wycieczce.
                > Zamiast na benzyne wydasz na alimenty a oszczedzisz srodowisko
                > naturalne.

                Skoro wiec
                > tajniaczyles sie z pornosami to gdy wpadles nie dziwne, ze masz
                > afere. Ona ma racje bo jestes zawodzacy zaufanie oszust i kretacz -
                > jak kazdy facet w takim momencie zreszta.

                Gomory, dzisiaj trafiasz prosto w moje serce z tymi wpisami :)
              • dolores34 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.05.10, 23:49
                Gomory...w moje serce też trafiłeś!Szkoda,ze mój facet tak nie mysli;)
                Widać,ze są jeszcze normalni faceci...
                • songo3000 Re: Żona już ze mną nie sypia 21.05.10, 00:24
                  Szkoda tylko, że jest tak bardzo mało kumatych babeczek, do których dociera wysmakowana ironia, hehe.
            • janznepomuka Re: Żona już ze mną nie sypia 21.05.10, 17:16
              to zależy, czy ją kochasz....u mnie odkochiwanie trwało 25 lat, z
              czego ostatnie 3 zupełnie pozbawione seksu.....

              i jak z moich fantazji seksualnych zniknęła moja żona, to
              powiedziałem jej to uczciwie....że to koniec....że będzie inna

              a wcześniej walczyłem...naprawdę walczyłem, choć beznadzieja trwała
              już wiele lat.....dobrze było czasem....super
            • deodyma Re: Żona już ze mną nie sypia 22.05.10, 10:59
              mam wrazenie, ze zona na kazdym kroku szuka wymowki.
              na Twoim miejscu postawilabym sprawe jasno i bez owijania w bawelne
              powiedzialabym, co mi lezy na sercu.
              oboje jestescie jeszcze mlodymi ludzmi, ktorzy powinni cieszyc sie
              zyciem a tymczasem oboje sie meczycie.
        • karolciamama do krzysztof lis 21.08.09, 14:51
          wiesz ja wcale nie powiedziałam ze ma to byc tylko po bozemu, ale
          filmy porno mozna podzielic na kilka rodzaji jesli moj maz oczekiwał
          by odemnie np. lania bo lubi sadomaso to sory ale mnie by to
          zniecheciło, ja tez nie widze nic zlego w ogladaniu pornoli choc mój
          maz nie oglada bo zaspokajam go jak tylko moge i na rózne sposoby,
          choc to on jest tym co czesciej odmawia...
          • mamina79 Re: do krzysztof lis 26.08.09, 14:45
            maz nie oglada bo zaspokajam go jak tylko moge i na rózne sposoby- przepraszam
            ale ta wypowiedź ubawiła mnie stukrotnie-co ma piernik do wiatraka??
    • blondi5555 Re: Żona już ze mną nie sypia 25.08.09, 16:15
      OZIEBLOSC W ZWIAZKU CIEZKO BEDZIE TO PRZERWAC SADZE ZE POPROSTU
      PARTNERKA MA OBNIZONY POTENCJAL I TAK NIESTETY CZESTO BYWA U
      KOBIET .COZ DORADZIC ZDRADA WYBOR NALEZY NIE DO MNIE.
    • famme40 Re: Żona już ze mną nie sypia 20.05.10, 22:25
      Mam to samo ..... Mój mąż też ze mną nie sypia od 7 lat...... Kiedyś
      się tym przejomwałam, straciłam wiarę w siebie itp. ale wiem że
      dwóch facecików z pracy podkochuje sie we mnie, to akurat bez
      znaczenia ale wniosek z tego, że jestem atrakcyjna kobietą.
      • dorotkaf1 Re: Żona już ze mną nie sypia 21.05.10, 13:49
        rozmowa, rozmowa, rozmowa..bez niej nigdy nie dowiesz się co jest przyczyną tego
        stanu
        • mamba1234 Re: Żona już ze mną nie sypia 21.05.10, 17:58
          Jest jeszcze możliwość, że żona sama nie wie, o co jej chodzi. Niestety.
    • rosapulchra-0 Re: Żona już ze mną nie sypia 22.05.10, 10:38
      Poznałam kiedyś faceta, który miał żonę i dwójkę dzieci. Jedno urodziło się z
      zespołem Downa. Młodsze. Żona tego gościa po urodzeniu młodszego od razu go
      odstawiła od łoża. Jak sobie koleś radził? Zbierał kasę, przez kilka miesięcy, a
      potem przyjeżdżał do Warszawy i wchodził do pierwszego burdelu, wybierał
      panienkę i z nią rozładowywał napięcie. Potem miał wielkie wyrzuty sumienia, ale
      robił tak średnio dwa razy w roku.
      • deodyma Re: Żona już ze mną nie sypia 22.05.10, 11:01
        a przez reszte roku jak sobie radzil?
        • rosapulchra-0 Re: Żona już ze mną nie sypia 22.05.10, 11:57
          deodyma napisała:

          > a przez reszte roku jak sobie radzil?
          >

          a tego nie wiem i nie chcę wiedzieć.
          • kag73 Re: Żona już ze mną nie sypia 22.05.10, 13:05
            No na pewno jechal na recznym.
            • songo3000 Re: Żona już ze mną nie sypia 22.05.10, 13:43
              Przez resztę roku zbierał kasę :) Swoją drogą to nie zajebiście drogich burdeli musiał chadzać, hehe.
              • urquhart Re: Żona już ze mną nie sypia 22.05.10, 13:54
                Albo dostawał półroczną pokutę :)

                _____________________________________
                A łyżka na to: niemożliwe!
                • malwa200 Re: Żona już ze mną nie sypia 24.05.10, 12:13
                  mam koleżankę meżatkę, która w ogóle z mężem nie sypia bo nie lubi
                  seksu. on od czasu do czasu pomarudzi ale w koncu pzrestaje i jakoś
                  leci. widać, można życ bez seksu
                  • songo3000 LOL :) 24.05.10, 15:34
                    O naiwności, a Ty pewnie cały czas tego mężusia śledzisz - stąd ta pewność, że mu podczas 20 minutowego sex-lunchu w środku pracy jakaś laska nie obciąga :)))
                    • kag73 Re: LOL :) 24.05.10, 15:52
                      Wszystko jest mozliwe. Tego faceta nie znam, ale znam pare, ktora
                      nie miala seksu od ponad 30 lat. Wiem to od tej kobiety, to ona jest
                      raczej aseksualna. Od jej meza natomiast wiem, ze nigdy nie poszedl
                      w bok, nie mial powodu mnie oklamac, wiec wierze.
                      Do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, nawet do wlasnej reki :))
                      • 11ww Re: LOL :) 24.05.10, 21:00
                        co do żony autora- może i ona lubi seks, ale nie z tobą, może zmieniła orientację?

                        co do pary z 30letnim stażem niebzykania, może mąż też ma męża na boku
                        • kag73 Re: LOL :) 24.05.10, 22:29
                          "co do pary z 30letnim stażem niebzykania, może mąż też ma męża na
                          boku"

                          Nie, na 100% nie, no na recznym facet jechal na pewno. Zreszta
                          kobieta tez swoje potrzeby zaspakajala sama, tak jak wszystkie inne
                          potrzeby fizjologiczne. Tylko seks byl dla niej fuj, obrzydzony
                          przez niewlasciwe podejscie rodzicow.
                      • songo3000 Re: LOL :) 24.05.10, 21:25
                        Wiem, że wszystko jest możliwe. Widziałem kiedyś dokumentację medyczną osoby, która nie jadła i nie piła od 20 lat, z wyśmienitym zdrowiem dodam (a na rentgenie układ trawienny w zaniku).
                        Pytanie tylko ile jest takich osób na świecie, nie? :)))
                        • kag73 Re: LOL :) 24.05.10, 22:25
                          Nie jadla i nie pila i zyla, na serio mowisz, czy tylko przyklad
                          ekstremalny chcesz podac? To ciekawostka.
                          Powiem Ci, ze z tym seksem tak do konca nie wiadomo, bo raczej nikt
                          o tym otwarcie nie mowi, no chyba, ze tutaj na forum, ale tak poza
                          tym... jak bylam bardzo mloda, w nowym zwiazku moze dwa lata, seks
                          czesto i gesto, bylam pewna, ze wszyscy tak maja i ciagle :))
                          teraz wiem, ze jest inaczej a jak mi ktos opowiadal, ze oni to 3
                          razy w miesiacu, albo, ze to juz nie takie wazne, to robilam wielkie
                          oczy i myslalam, ze z choinki pospadali.
                          • songo3000 Re: LOL :) 25.05.10, 23:54
                            > Nie jadla i nie pila i zyla, na serio mowisz, czy tylko przyklad
                            > ekstremalny chcesz podac? To ciekawostka.
                            Jeden z kilku przykładów gruntownie przebadany klinicznie (w tej grupie jest nawet babeczka z Polski). Inna sprawa, że to niezłe extremum na tle reszty populacji więc na potrzeby dyskusji raczej ciekawostka :)

                            A ja przez wiele lat myślałem, że dla młodych dziewczyn w tym kraju to seks jest fe a wystarczyła jedna wizyta na disco-bandżo ze średnią wieku 16 lat i... :)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja