polld74
26.08.09, 10:51
Tak się złożyło, że ze względów zdrowotnych mieliśmy i jeszcze mamy trochę bezseksia w związku. To jeszcze może trochę potrwać więc poza rozwiązaniami alternatywnymi (ręczne, wzrokowe, kombinowane) umówiliśmy się, że jedno zawsze może poprosić drugie o zrobienie czegoś "dla mnie" i wtedy jeśli nie boli to nie odmawiamy. Raz skorzystałem z tej opcji awaryjnej, miałem wyrzuty sumienia, chociaż żona zapewniała mnie, że choć nie należało to do przyjemności, to jest do zniesienia raz na jakiś czas, żebym nie czuł się jak gwałciciel, bo to zupełnie co innego, że na 100% nic nie bolało, żebym korzystał kiedy potrzebuję, a skoro poprosiłem "dla mnie" to musiałem bardzo potrzebować.
No właśnie i tu potrzebuję opinii pań, bo nie jestem pewien, czy na pewno taki jednostronny seks jest dla kobiety do zniesienia, może lepiej wytrzymać i jeszcze trochę pojechać na ręcznym, żeby po zakończeniu leczenia powrócić do normalnego współżycia, które od początku było ok. Niektóre doznania np. dyskomfort przedwczesnego zakończenia stosunku występują u kobiety i faceta w podobny sposób, ale seks dla partnera jest w zasadzie opcją jednostronną dawaną przez kobietę (kobiecie nic nie musi stanąć, żeby do seksu doszło w ogóle). Więc pytanie do pań na forum co tak naprawdę dostaję od żony prosząc ją o awaryjny seks "dla mnie", a gdyby jeszcze tak parę porad jak przy takim jednostronnym seksie się zachować (czy tak jak przy normalnym stosunku, czy inaczej np. maksymalnie szybko kończyć), to będę wdzięczny i obiecuję podzielić się wnioskami za jakiś czas.