sleep_walking
05.09.09, 00:00
Nie jestem namiętnym "czytaczem" fachowych książek z zakresu seksuologii w
związkach. Są to moje delikatne przemyślenia skierowane w kierunku kobiet i
oparte tylko i wyłącznie na własnym niewielkim doświadczeniu. Tak gwoli
informacji.
Skoro tak wiele kobiet cierpi z powodu b.s.w.m. to czyż nie może się znaleźć
chociaż jeden chłop cierpiący z powodu jego nadmiaru? I niech tylko która
powie, że brak, to gorszy jest niż nadmiar:))). Po kilku latach związku i
potrzeb mniej więcej na tym samym poziomie (bzykanko codziennie, czasami co
drugi dzień, a wiek podeszły) przyszła ta chwila i ten moment kiedy równowaga
ta została mocno zachwiana. Jej potrzeby wzrosły, jemu zmalały. On na początku
jakoś dawał radę ale przecież na dłuższą metę to żadne rozwiązanie. I w końcu
przestał dawać radę. Ona - nabuzowana całymi dniami szepnęła:"kochanie, może
do lekarza pójdziesz, ostatnio w ogóle ci się nie chce, nie możesz, bleeee".
Puknął się w głowę. Kolejne częste próby i nic. Zauważył jednocześnie, iż seks
raz lub dwa razy w tygodniu wychodzi całkiem zajebiście. Ale ciągła presja
jeszcze bardziej go uwsteczniła więc pojawiła się całkowita niechęć. Ona
zaczęła pisać wątek na forum. Że brak seksu, zainteresowania, czuje się
odrzucona, no i oczywiście, że on ma pewnie jakąś lafiryndę którą bzyka na
boku:). Albo chory musi być. W końcu powiedział jej , że nie daje rady tak
często jej bzykać a właściwie to i nie chce dawać rady. Bo seks mu się
przejadł. Bo woli seks w jakości a nie w ilości. Oczywiście nie była
zadowolona z takiego obrotu spraw. No bo przecież teoretycznie można to
pogodzić. Ale poszła na kompromis, który wyszedł jej też na zdrowie, w końcu
lepsze to niż nic. Nie zdradziła jego, a on jej, i szczęśliwy, że nie musi po
viagrę lecieć do apteki napisał ten wątek. Napisał bo myśli, że rozwiązania
czasami są o wiele prostsze niż to na pierwszy rzut oka wygląda. A kobiety
bywają czasami nazbyt wymagające:). Tak z męskiego punktu widzenia:) "Ja chcę
a on mi nie daje". Zawsze jest jakaś przyczyna/powód i niekoniecznie leży po
jego stronie. Podstawą jest bezwymagające (dziwne słowo ale nie znalazłem
innego) wyłożenie swoich oczekiwań i potrzeb. To jest oczywiście lajtowy
przypadek autorski kończący się heppy endem. Bywają bardziej skomplikowane ale
w końcu od tego jest to forum:).