mystic-moon
07.09.09, 00:31
Witam i pozdrawiam wszystkich forumowiczow.Moj problem moze niezbyt w temacie
forum, aczkolwiek powiazanie jest spore:) Otoz jakis czas temu poprawilam
sobie operacyjnie biust.Chamskie sylikony, powiecie, ale to byla przemyslana
decyzja.Niby ciesze sie , ze jest taki o jakim zawsze mazylam, pelny, kragly.
Mezczyzni szaleja. Ale ja paradoksalnie boje sie lozkowej konfrontacji,boje
sie co powie potencjalny absztyfikant zwabiony tym pieknym biustem, kiedy
przekona sie ze jest sztuczny!!!Jakis czas temu rozstalam sie z partnerem,
ktory moj sylikonowy biust w pelni akceptowal i uwielbial,nawet podniecalo go
ze taki duzy i ladny niewazne ze nie prawdziwyy.Teraz nadszedl czas na nowa
milosc. Pare tygodni temu oznalam kogos naprawde cudownego. Mezczyzna ideal,
przystojny, madry, itd.Spotykamy sie, ale ja przylapalam sie na tym, ze nie
pozwalam mu dotykac mojego biustu nawet przez ubranie zeby nie odkryl ze jest
sztuczny. Kiedy jego rece wedruja w strone mojej klatki piersiowej czuje sie
spieta. Boje sie po prostu jego reakcji, ze moze on nie lubi sztucznosci itp.
O seksie mysle ze strachem : co on powie jak zobaczy?,,? Moze sie zrazi
...Moze ucieknie ...
Czy myslicie, ze taki biust moze faceta skutecznie odstraszyc, ze moze go
uznac za cos obrzydliwego?A moze ja przesadzam?Chyba wuglada na to,ze
pozbywajac sie jednego kompleksu zafundowalam sobie drugi w zastepstwie, ehhh :(