Koszmarna wyobraźnia

18.11.09, 14:51
Gwałty, mordy, przemoc wszelakiego typu..najczęściej na moich
bliskich...Istny koszmar... Ni stąd ni z owąd pojawiają się w mojej
głowie. Odganiam jak tylko mogę.. Wchodzą każdą szczeliną z powrotem
ukladając się w przerażający scenariusz obciekającego krwią ponurego
thrillera.. Pracuję, zajęta, wytężona uwaga i buch - znowu
wyobraźnia gna naprzód. Relaksuję się, odprężam, czytam, etc. i
buch, znowu to samo. Równolegle biegną myśli całkiem zwyczajne. Nie
umiem zapanować nad tym "myślotokiem" koszmarnych myśli. Najgorsze
jest to, że potem automatycznie boję się o bliskich, że wyobraźnia
stanie się prawdą...
Macie tak? Jak sobie z tym radzić? Już się poważnie zastanawiam nad
wizytą u psychiatry.
    • poetkam Re: Koszmarna wyobraźnia 18.11.09, 14:56
      >obciekającego

      miało być ociekającego smile
    • 36.a Re: Koszmarna wyobraźnia 18.11.09, 15:17
      Dosyć to normalne, że się martwimy o bliskich.
      Heroiczny sposób mojej Mamy: nie ma sensu się martwić, bo będzie co ma być.
      Już pisałam tu, co słyszę, gdy martwię się przed lotem.
      - A jak spadniemy?
      - No to trudno. E tam, nie spadniecie.
    • dr.zabba Re: Koszmarna wyobraźnia 18.11.09, 15:47
      Ale zawsze tak masz czy od niedawna?
      Mnie katastroficzne myśli nachodziły w niedoleczonej depresji.
      • bonus1985 Re: Koszmarna wyobraźnia 18.11.09, 18:06
        jak jestem niestabilny mam to samo... nie wazne czy na plus czy na minus.
        • poetkam Re: Koszmarna wyobraźnia 18.11.09, 20:45
          Dzięki Wam.
          Żabba, właściwie stale nie mam takich myśli. Pojawiają się od czasu do czasu,
          ale od paru tygodni są dość uporczywe i męczące.
    • xsenia Re: Koszmarna wyobraźnia 19.11.09, 12:24
      Nie bierz tego do siebie, bo każdy jest inny ale...

      Miałam podobnie przez jakiś czas, po czym okazywało się że osoby
      których dotyczą owe myśli były bardzo chore i już nie żyją.
      Nie twierdzę że twoim bliskim coś dolega, ale skoro wywołałaś wilka z
      lasu... sporo informacji przetwarzamy nieświadomie, wychwytujemy z
      otoczenia sygnały, które nie znajdą się w polu uwagi i są
      przetwarzane peryferycznie, niektórzy to nazywają intuicją wink

      W każdym razie nie zaszkodzi przyjrzeć się bliżej kondycji osób,
      których natrętne myśli dotyczą, porozmawiać z nimi. Jeśli myśli to
      tylko fałszywe alarmy i nic się złego nie dzieje może uda się je
      opanować.
      • 36.a Re: Koszmarna wyobraźnia 19.11.09, 12:37
        Co wtedy, gdy może nie hurra-, ale jednak optymistycznie myślisz o
        zdrowiu/kondycji bliskich Tobie osób, a tu d*** i rozwiązania, które
        dało życie i ktorych nie przewidziałaś?

        ---
        Nieważne ile przed nami zim
        • stardusts Re: Koszmarna wyobraźnia 19.11.09, 13:18
          Xenia nie strasz Poetkam.

          Poetkam myśli jak myśli nie przejmuj się nimi, ja jak jestem niestabilna
          szczególnie na minus to koszmary i na jawie i w śnie...plus lęk.

          Pogadaj z terapeutką jak nie będą mijać. Może coś się zdarzyło
          pozytywnego/negatywnego co zachwiało ryzami i czujesz się niepewnie? Może jakieś
          zmiany? Mi w sytuacjach gdy coś się dzieje wyobraźnie demony przywołuje całymi
          stadami...Nie martw się wink
          • poetkam Re: Koszmarna wyobraźnia 19.11.09, 13:25
            Dzięki... Owszem zdarzyło się kilka nieprzewidzianych sytuacji, i
            tych dobrych, i tych złych...Coś w tym jest. Myślę... smile
      • poetkam Re: Koszmarna wyobraźnia 19.11.09, 13:23
        Coś w tym jest.. Intuicja intuicją, ale czuję, że przesadzam..
        To jest chyba nadmierne przejmowanie się..branie na siebie
        wszystkiego... mały problem = wielki problem w oich oczach.
        poetkam, jednym słowem, weź się w garść!
        P.S. Zdarza Wam się też przemawiać do siebie? Mnie często.. wink
        • ssig.ma Re: Koszmarna wyobraźnia 19.11.09, 21:40
          ja nagminnie ze sobą konwersuję, czasem zauważam to dopiero po chwili wink
          • sensitivelive Re: Koszmarna wyobraźnia 21.11.09, 21:06
            mówić do siebie-a i owszem. ale na szczęście na razie tylko w domu smile
        • dr.zabba Re: Koszmarna wyobraźnia 22.11.09, 11:20
          Gadam do siebie zawsze i wszędzie i się nie przejmuję, co pomyślą inni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja