Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..)

01.01.10, 14:03
Proszę o odpowiedź na pytanie -

czy w świetle moich osobistych doświadczeń,jak i doświadczeń innych chorych na CHAD:znanych mi osobiście, bliskich (przyjaciele, znajomi, rodzina)znanych z internetu, poznanych w czasie pobytu w szpitalu czy podczas psychoterapii mi innych mogę stwierdzić, że, ogólnie rzecz biorąc, leki psychotropowe są skuteczne

(proszę nie brać pod uwagę tego co się czytało w publikacjach i tego co powiedział lekarz - chodzi o doświadczenie chorych.)

Proszę o odpowiedź w trzech kategoriach.

1. antydepresanty (tymoleptyki)
2. stabilizatory (normotymiki)
3. leki przeciwpsychotyczne (neuroleptyki)

Bardzo mi zależy na Waszej odpowiedzi...
Bardzo proszę...

Rozwinięcie tematu bardzo wskazane - ale proszę o wyraźne sformułowanie odpowiedzi.

    • czubata Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 01.01.10, 14:30
      [i]Antydepresanty-niektóre leki są lepsze,niektóre gorsze.Z tych co
      przyjmowałam,najlepszym była alventa,ponieważ szybko stawia na nogi,lecz ogólnie
      rzecz biorąc leki przeciw depresyjne są skuteczne.Każdy lek jaki przyjmowałam
      pomógł wyjsć z depresji.

      [i]Stabilizatory-mają zbyt dużo jak dla mnie skutków ubocznych i są zawodne.W
      większym lub mniejszym stopniu labilność nastrojów nadal występuje,oceniam zatem
      że nie są to leki skuteczne.

      [i]Neuroleptyki-w moim przypadku są niezawodne,lecz znam doświadczenia innych
      osób u których te leki zawodziły.
    • dzedlajga Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 01.01.10, 15:18
      1. Antydepresanty skuteczne, choc oczywiscie nie wszystkie. U mnie sprawdza sie wenlafaxyna. Moja Mama stosuje inne antydepy i dla niej sa skuteczne

      2. stabilizatory - (tegretol, depakine) mnie przede wszystkim usypiaja i otepiaja wiec mimo zalecen prawie wcale nie bralam, teraz juz nikt mi nie kaze wink

      3. Przeciwpsychotyczne - bardzo skuteczne, dzialaja tez dosc dobrze stabilizujaco (olanzapina, aripiprazol)

      • dzedlajga Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 01.01.10, 19:37
        sprostowanie:

        2. nie wiem
    • awanturka odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpowiedzi 01.01.10, 15:32
      to ja odpowiem sama sobie.

      Z mojego doświadczenia ogólnie: NIE

      u mnie antydepresanty i stabilizatory wydają się byc całkowicie nieskuteczne, neuroleptyki trochę skuteczne są, w niezbyt silnych stanach pobudzenia czy lęku dają efekt uspokojenia, w cięższych stanach nie działają

      Z tego co wiem o doswiadczeniach innych ( zrozmiowy lub "widzenie na własne oczy"): TAK

      Widziałam/ słyszałam od ludzi o bardzo przynoszącym radykalną poprawę działaniu tych leków (po własciwym ich dobraniu, oczywiście - nie pierwszych lepszych leków). I nie są to odosobnione czy nawet rzadkie przypadki.
      • dr.zabba Re: odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpow 01.01.10, 16:21
        może Ty masz co innego, niż lekarze myślą, że masz?
        moje odpowiedzi:
        1.tak
        2.nie wiem
        3.zdecydowanie tak
        • awanturka Re: odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpow 03.01.10, 01:03
          Czemu tak myslisz??? Że nie reaguję na stabilizatory?

          Absolutnie najbliżej mi do CHAD, chociaż rzeczywiście jak typowe CHAD to nie wygląda (bardzo krótkie, słabiutkie hipomanie). Co do schizofrenii to wykluczone, CHAJ raczej też nie (bo jednak te stany podwyższonego nastroju są), borderline też nie (testy wykazują dojrzałą i prawidłową osobowość). Nerwica też nie (to coś ani trochę nie przypomina nerwicy - brak lęku i napięcia). Masz jakiś pomysł co mogłoby to być??
          • facet_l Re: odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpow 03.01.10, 13:30
            Tak awanturka diagnozuj sama siebie, to skończysz jak Megan.k
            • awanturka Re: odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpow 03.01.10, 14:35
              Ja tam sama siebie nie diagnozuję trzymam się tego co mówią lekarz - to tutaj, na forum pojawiło się przypuszczenie, ze może choruję na co innego - więc rozważałam jak to wygląda gdybym się miała diagnozowac sama.

              W praktyce nigdy tego nie robię i nie robiłam (a szkoda, może gdybym tak sztywno nie trzymała sie tej zasady miałabym dużo wczesniej własciwą diagnozę, i byłaby dużo wczesniej prawidłowo leczona).


              A tak przy okazji - co u megan.k? bardzo sie o nią obawialam co będzie jak odstawi leki (na moje oko - CHAD-em pachniało od niej na kilometr)ale perswadowac nawet nie próbowałam - bo widac było na pierwszy rzut oka, że to daremne.

              Wiesz co z nią? Z tego forum znikła, ale na innych pisuje.
              • bonus1985 Re: odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpow 03.01.10, 14:37
                odpisuje na posty ostatnio
                • awanturka Re: odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpow 03.01.10, 16:09
                  Co u niej?? facet_l napisał "skończysz jak megan.k" więc zrozumiałam, że coś idzie nie tak i się zaniepokoiłam. A co do wpisów to poszukam na forum - rzeczywiscie osytatnio nie czytam go dokładnie...
                  • bonus1985 Re: odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpow 03.01.10, 19:59
                    nie wiem co u niej.
                    musisz jej zapytać.
          • dr.zabba Re: odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpow 05.01.10, 10:03
            Napisałam, że może masz co innego, bo właściwie wszystkie grupy ww leków są u
            Ciebie nieskuteczne, a o ich skuteczności wnioskujesz na podstawie doświadczeń
            innych osób. Nie sugeruję, że NA PEWNO tak jest, nie mam też pomysłu na
            alternatywne rozpoznanie.
            Nie wiem, ile już leków przetestowałaś na sobie, ale może one nie działają, bo
            nie trafiono jeszcze na zestaw dla Ciebie odpowiedni?
            • awanturka Re: odpowiadam sama sobie, czekam na dalsze odpow 05.01.10, 14:03
              Z antydepresantów przetestowałam wszystko w przeróźnych dawkach i kombinacjach.

              stabilizatorów nie mam zbyt dużo do testowania - więc nietrudno mi było przetestowac wszystkie (cztery).

              Z neuroleptyków chlorprotixen, pernazynę z nowszych olzapinę i ketrel. To chyba nie dużo, ale właściwie nie miewam objawów które by były wskazaniem do ich podawania.

              Ja poprostu lekooporna jestem sad sad

              Z zazdroscią czytam wpisy - mnie pomogło to, mnie tamto, a mnie jeszcze co innego... Też bym tak chciała a tu - d...
    • skwr2 Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 01.01.10, 16:41
      1. Venla zawsze pomaga.
      2. Nie wiem, czy gdybym odstawiła, nie czułabym się dokładnie tak
      samo.
      3. Olan na ogół stymuluje normalny sen.
    • xsenia Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 01.01.10, 19:04
      1. antydep - 2. skuteczne modulatory (mianserin, tradozon), inhibitory
      SNRI - wnlafaxyna 3. mało skuteczne - inhibitory SSRI
      2. normotymiczne - nie wiem
      3. neuroleptyki - b. skuteczne

      z tym ze ja nie wiem ilubiegunowa jestem, nikt tego nie wie
      albo jedno albo dwu typ II, albo hooy wie co
      • 38takatam Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 03.01.10, 11:31
        Cahd mieszany-czesta zmiana faz.
        a wiec:

        1. zakaz
        2.stabilizuje-tak.(nie wyobrazam sobie juz zyc bez nich,a jak sobie
        przypomne jak mnie hustalo...strach!)
        3.Pomaga-ale moj ketrel tylko przy podwyzszeniu dawki,a potem od
        nowasad((


        Mamy jakies inne wyjscie?Ech...
    • bonus1985 Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 03.01.10, 14:10
      1. tak
      2. tak
      3. tak
      • awanturka Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 03.01.10, 14:36
        szczęściara z Ciebie. Zazdroszczę. Oby tak dalej!
        • bonus1985 Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 03.01.10, 14:39
          na początku było ciężko.
          później dobrze dobrane są skuteczne.
    • green.niebieska777 Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 03.01.10, 22:45
      1.Nie znam
      2.Skuteczne
      3.Skuteczne
    • balbina_alexandra Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 04.01.10, 02:40
      1. Tak. Ale nie wszystkie, nie zawsze, nie u każdego. CZasem dobrze tolerowany
      lek przestaje służyć. Moja mama od 30 lat choruje na depresję i o dziwo, od
      pewnego czasu nie bierze żadnego ssri tylko któryś z trójpierścieniowców i
      naprawdę już długo jest w remisji.
      Ja nie funkcjonuję bez anydepressantów. Brałam przez lata, kiedy i ja i mój
      lekarz sądziliśmy że mam "tylko" depresję, tak jak mama, no bo nigdy nie
      wspominałam mu o górkach. Brałam różne, na mnie też najlepiej działa
      wenlafaksyna, choć długo trzeba czekać zanim zacznie działać. Antydepy mają
      wady, właśnie to czekanie zanim zacznie działać, na początku czasem nasilają
      myśli samobójcze...
      Nigdy nie zapomnę tego pierwszego epizodu, strasznego, mrocznego. Pamiętam jak
      długo trwało zanim effectin zaczął działać, pamiętam jak czułam że się coraz
      bardziej pogrążam, mój lekarz włączył mi coś drugiego a ja czułam się źle... i
      już mieliśmy zmienić lek, kiedy nagle się odmieniło.

      2. Tak ale skutki uboczne są spore. Czytałam ostatnio newsy wg których nie do
      pobicia jest lit, ale wiele osób nie może brać ze względu na tarczycę, zresztą
      lista skutków ubocznych jest tak długa... Wg badań lit jest skuteczniejszy niż
      walproiniany. Walproiniany brałam przez półtora miesiąca po czym w histerii
      poleciałam do pana dr o zmianę leku bo 90% pacjentów tyje. Lamotrygina jest
      skuteczna wg badań takowoż. W PL nierefundowana...

      Długo mój lekarz dobierał mi stabilizatory i ustalał dawki, zmienialiśmy, często
      się spotykaliśmy, ze względu na antydepy łatwo się rozbujać w drugą stronę. Mam
      obsesję na punkcie wagi więc wszystko co powoduje jej przyrost jest wykluczone
      bo to nawrót depresji, od razu zacznę się głodzić i czort wie co jeszcze... Ja
      biorę Lamotryginę i Topamax. Dlaczego uważam że stabilizują? Widzę zmiany w
      swoim zachowaniu. Prowadziłam i w sumie nadal prowadzę taki dzienniczek
      nastroju. Jestem jednak trochę stabilniejsza. Analizując sytuacje z przeszłości,
      widzę że było inaczej kiedyś, że teraz jest inaczej. Idealnie nie jest, ale jest
      lepiej, leki mi pomogły, wyregulowały w jakiś dziwny, niezrozumiały dla mnie
      sposób. Jestem trochę bardziej zrównoważona niż kiedyś. Nawet takie drobne
      zmiany w zachowaniu, dziś mówię coś w danej sytuacji a kiedyś powiedziałabym coś
      zupełnie innego... trochę to zakręciłam, nie umiem wytłumaczyć, ale ja czuję
      różnicę.

      3. Tak - nie czuję się kompetentna w tej kwestii bo nie używałam dużo, raptem
      dwa, jeden, którego nazwy już nie pomnę i olanzapinę teraz. Działają i to aż za
      dobrze jak na mój gust. Strasznie mocno, biorę mało, dzielę tabletkę a i tak mam
      wrażenie że mocno jestem zmulona. Olanzapina b. dobrze działa na sen, ale
      poczytałam o niej ostatnio, sporo negatywnych głosów w US, u 90% już w pierwszym
      roku stosowania zauważono szybki przyrost wagi... szuka się powiązań między
      stosowaniem o. a cukrzycą II. W US sporo procesów było przeciwko producentowi.
      Ergo - wydaje mi się, że działają bdb, ale chyba wszystkie mają skutki uboczne...
    • matrioszka42 Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 05.01.10, 08:33
      Mam Chad I z tendencją do manii
      1. zakaz - chyba ze szczególne warunki, krótko i pod ścisła kontrolą
      2. obecny zestaw działa
      3. bez tego nie dałabym rady!
    • chin_chilla Re: Ankieta (na razie nie napiszę na co mi to..) 05.01.10, 14:18
      pkt 1. Tak, ale średnio - zwykle wyprowadzają do umiarkowanej depresji z która
      można jakoś żyć.
      pkt 2. Nie, fazy zmieniają mi się pomimo brania leków.
      pkt 3. W moim przypadku nie zdały egzaminu i miały katastrofalne skutki uboczne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja