tlenek-gipsu
13.01.10, 16:29
Jeszcze nie wykupiłam recepty. Na razie poczytałam o skutkach ubocznych na stronie producenta. Są dość paskudne (szczególnie tycie, przyspieszona akcja serca i zagrożenie cukrzycą).
Psi mi zapisała docelowo 50 mg, na usilną prośbę żeby coś dodała na miejsce zmniejszonego convulexu.
Brać - nie brać? Zmienić psi?
Ta uporczywie nie chce mi zapisać lamotryginy. Zasłania się że droga. Jak mówię że kuracja miesięczna nie przekracza 100 - 150 zł, to nie reaguje.
A w ogole jest niesympatyczna. Ucina w pół słowa, że nie ma więcej niż 20 min na pacjenta, to nie będzie mi wszystkiego tłumaczyć, że może mnie przyjmować najwyżej raz na miesiąc, więc nie da rady ustawić nowego leczenia (proponuje oddział dzienny, bo tam mają czas) i ma ironiczny uśmieszek.
Na oddział dzienny nie wyraziłam chęci, w końcu jestem "ustabilizowana" i uznałam że uprawia spychologię. W rejestracji powiedzieli, że nie istnieje coś takiego jak limit częstotliwości wizyt u psychiatry.