Moja mama

17.01.10, 11:43
Moja mama choruje na ChAD od wielu, wielu lat (ok. 30)..I wciąż mnie
zaskakuje... Wczoraj powiedziała mi coś miłego...Jesteś najbardziej wrażliwa
spośród trójki moich dzieci...Łzy wzruszenia popłynęły mi po policzkach...

Parę lat temu powiedziała mi coś, co gnębi mnie czas cały i wlecze się wlecze
krok w krok za mną : Kobiety są głupsze od mężczyzn.. O raju...Całe życie
udowadniam sobie i jej, że to nieprawda... Jeśli zauważam, że jakiś facet jest
mniej inteligentny ode mnie, zaczynam nim gardzić, pomiatać, zrywam wszelakie
kontakty... Tolerancja moja ucieka wtedy... Jestem na siebie zła... Ale nie
potrafię nad tym zapanować...
    • lolinka2 Re: Moja mama 17.01.10, 12:53
      plus tej sytuacji: uświadamiasz sobie falszywy pogląd, uświadamiasz
      sobie jego wpływ na twoje działanie, teraz należałoby pomyśleć nad
      sprawnym przeprowadzeniem zmiany...

      ale ty jestes płodna twórczo dzisiaj...
      • poetkam Re: Moja mama 17.01.10, 16:37
        lolinka2 napisała:

        > plus tej sytuacji: uświadamiasz sobie falszywy pogląd, uświadamiasz
        > sobie jego wpływ na twoje działanie, teraz należałoby pomyśleć nad
        > sprawnym przeprowadzeniem zmiany...

        Kiedy ja czasem nie wiem, czy to jest fałszywy pogląd.. Stąd ta wieczna chęć
        udowadniania sobie, jej i innym, że jestem czasem mądrzejsza od niektórych
        mężczyzn (nie tylko ja, ale i inne kobiety)..

        >
        > ale ty jestes płodna twórczo dzisiaj...

        Bywa wink) ...
    • sensitilive Re: Moja mama 17.01.10, 16:56
      Może mówiąc ,że głupsze wcale nie miała na myśli inteligencji,ale
      wrażliwość(uczuciowość),którą się często kierujemy?
      • poetkam Re: Moja mama 17.01.10, 17:01
        Inteligencję. Li tylko. Dokładnie mi to wytłumaczyła dodając dobitnie, że nigdy
        nie prześcignę inteligencją żadnego mężczyzny, choćbym bardzo się starała... To
        bolało jak cholera.........
        • lolinka2 Re: Moja mama 17.01.10, 17:21
          to ja ci powiem: gówno prawda
          są ludzie (bez względu na płeć) bardziej lub mniej inteligentni niż
          inni ludzie (znów bez rozróżnień). Pod względem płci kształtuje się
          to zupełnie, jak mniemam, po równo.
          Tyle, że historycznie i przez konwenanse, kobiety możliwości
          zaprezentowania IQ w praktyce oraz rozwoju miały mniejsze... czasem
          znacznie mniejsze...
          No i ten pogląd jakoś tak głupawo w społeczeństwie pokutuje.

          A dwa - że niektóre kobiety-siostry-idiotki smile robią nam czarną
          robotę, np. wkręcając do pracy managera osobiste animozje etc. I jak
          o takiej powiedzieć, że mądra? No nie da się... a potem opinia leci w
          dół na całą płeć.
        • tlenek-gipsu Re: Moja mama 17.01.10, 18:44
          Moja mama zawsze mnie "uwielbiała". Nieszczęście brało się stąd, że nie umiała
          mnie za nic pochwalić. (Tzw. bezwarunkowe wsparcie, niezbędne do prawidłowego
          rozwoju). Stale mówiła: to jest ok, ale czemu nie zrobiłaś tego, nie
          powiedziałaś tamtego (w domyślnie czemu nie zrobiłam lepiej).

          Dopiero na starość wyraziła szczery, spontaniczny zachwyt dla pewnego drobiazgu,
          który wykonałam na jej oczach, zupełnie nie w celu zachwycenia mamy.
          Nie tyle się popłakałam, co poczułam wstrząśnięta.

          Wyzwolenie się od cenzora-matki, jej przekonań, jest trudne. Może niemożliwe?

          Zapominamy tak łatwo, że matka to też człowiek, ma prawo do niedoskonałości,
          których nie chcemy widzieć. Jeśli matka jest naszym guru, to nas niszczy, wcale
          o tym nie wiedząc.

          Bardzo uprościłam tę sprawę, ale taki schemat może być pomocny w samoocenie.
Pełna wersja