kamyczek_0
26.01.10, 10:44
wciągam nosem rodzinne maleńkie dziecko

Co raz częściej dopuszczam myśl o posiadaniu drugiego dziecka. Wszystko
przemawia za NIE. Zdrowie, sytuacja w której się znajduję. Baaardzo złe
doświadczenia w ciąży i tuż po niej - ciąża obarczona ryzykiem, stąd bardzo
częste badania, strach ogromny. Narodziny zdrowego dziecka, którego nie byłam
w stanie od razu pokochać bezwarunkowo. Miłość przyszła z czasem, tydzień po
tygodniu. Związane z tym poczuciem winy, że nie od razu. Brak pokarmu ,
naznaczenie społeczeństwa w związku z tym. Depresja poporodowa. W ciąży
brałam Lamitrin - padaczka. Po cc już nie bo wyniki były super. Teraz już wiem
skąd ta depresja - nie wiedziałam, że Lemitrin jest stabilizatorem i pewnie
trzymał mnie w ryzach. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że to początek
chadu.Pewnie nie podejmę świadomie tej decyzji nigdy.
Ale co w wypadku wpadki? Ryzyko małe. Ale jeżeli już to strach o zdrowie.
Teraz łykam nie tylko Lamitrin, ale i Ketipinor. Gdybym wpadła to zapewne
umarłabym ze strachu, że przez leki cholernie mocno zaszkodziłabym dziecku
zanim dowiedziałabym się, że jestem w ciąży. Badań nad skutkami stosowania
Lamitrinu w ciąży jako takich nie ma. Neurolog i ginekolog uspakajali, że jest
on bezpieczny, najbezpieczniejszy spośród leków p. drgawkowych.
Neurolodzy przedstawiali mi przypadki kobiet, które brały wiele leków p.
padaczkowych i dzieci rodziły się zdrowe.