poetkam
23.02.10, 16:04
Optymizm pełną gębą. Remont powoli się kończy. Ukochany co prawda
marudzi-kasa, kasa, kasa.. Ale jak świat światem z kasą problem był
i będzie, prawda? Chleb i woda najwyżej będzie - trudno. Tak stale
nie będzie.
Póki co : mała chodzi na zimowisko-ferie. Ja mam urlop. Pracowałam
dziś ostro-mycie szorowanie, wycieranie, łazienka, okna- jestem
dumna z siebie

Właśnie jesteśmy z małą "na mieście" korzystamy z
internetu w bibliotece. Po drodze zwiedzamy galerie, zaczepiamy
ludzi - dosłownie.

Na bielskiej starówce zaczepiłyśmy chłopaka
artystę malującego swój sen. Chwila rozmowy... Super. Jestem
nadzwyczaj gadatliwa.. ludzie sami do mnie lgną. Uwielbiam ten stan..
Słońce? Przedwiośnie? Sam na sam z córą? Wpływ fotografii, galerii,
ludzi, kultury? Nie wiem. Zwisa mi to.
Jak się czujecie w taką pogodę? Podzielacie ten mój stan? (Wczoraj
niestety, nie było mi tak różowo..-dzięki Ann za wszystko. Ale na
szczęście jest DZIŚ i różowo jest!)

Siłą, energią, dobrym nastrojem podzielić się mogę. Chce ktoś?