chin_chilla
09.03.10, 09:50
Byłam u doktorki. To w ogóle dłuższa historia, dość powiedzieć, ze niektórzy ludzie są naprawdę mili i dobrzy.
Wracając do tematu, tak, czuje się gówniano nadal. Dostałam afobam i imovane z nadzieją, że jakoś dotrwam do wizyty wyznaczonej na 19 marca.
I niby miało być lepiej, a ja zdycham. Właściwie to chciałabym zdechnąć ale nie moge

Biegunkę leczę węglem (jak to ujęła przyjaciółka - jestem pierwszą znaną jej osobą uzależnioną od węgla).
Ale co do k*rwy nędzy ma wziąc na nudności??? Żeby mnie nie mdliło, albo żebym w końcu zaczęła haftować, bo tak po środku to mnie zaraz krew zaleje.
Afobam nie pomaga.
Dzisiaj potłukłam talerzyk. Nie pomogło. Nożyczki lepsze. Dobijcie mnie błagam bo ja się już nie chce męczyć