czubata
18.06.10, 15:08
Wszystko co chcę sprzedać,natychmiast sprzedaje.Wczoraj wystawiłam na
sprzedasz nasze auto,dzisiaj telefony się urywały,a pewna kobieta dzwoni i
błaga żeby zostawić dla niej i nie sprzedawać nikomu innemu,bo ponoć takie
piękne.?
Kolega z pracy Miśka chce mi powierzyć sprzedaż swojego auta,bo jemu się nie
udaje (oddał do komisu).
Jak mam szczeniaki do sprzedaży to telefony się urywają.
Jestem farciara?

Może minęłam się z powołaniem.